alfa36
27.11.07, 22:24
Moje dziecie tydzień temu u babci zajadało sie świeżo obieranymi pestkami dyni. Wczoraj kupiłam w sklepie pestki, ktore wieczorem mlody wcinał, ąz uszy mu się trzęsły. Dziś rano synek nie miał apetytu, a po poludniu mial rozwolnienie. Pojechalismy do lekarza, przepisano nam smectę itd. Mlody nic nie chcial pić, ani jeśc, potem dwa razy porządnie zwymiotował, a wieczorem bylo juz na szczęście lepiej. W każdym razie wychodzi na to, że wszystko co kupione jest konserwowane. Piszę to, żeby przestrzec Was, mamy.