gosiap_01
25.03.08, 15:22
Moja córeczka (2,5 roku) od jakiegoś czasu budzi się w nocy (czasem
nawet 2-3 razy) ze strasznym krzykiem - siada i krzyczy "nie,
nie..." woła mnie ale kiedy jej dotykam zaczyna bić i się odpychać,
nie da się przytulić,wziąć na ręce, uspokoić tylko wpada w straszną
histerię. Uspokaja się po kilu/ kilkunastu minutach, troche ja
ponoszę i idziemy dalej spać. Zasypia sama w łóżeczku i czasem
przesypia całe noce (wtedy jest spokój) a czasami ląduje u nas w
łóżku. Kiedy (po uspokojeniu się) pytam ją co się stało nie potrafi
mi odpowiedzieć (pytam czy coś ją boli, czy coś się jej przyśniło,
czy się boi - odpowiedź jest "nie")Zastanawiam się czy to normalne
w tym wieku czy jest to jakieś zaburzenie snu i powinnam się
skontaktować ze speckjalistą (ale jakim?) Zna ktoś może podobny
przypadek?