Dodaj do ulubionych

boję się !!!Kot a niemowlę w domu

15.05.08, 22:00
Będę wdzieczna za każdą odpowiedź! Dzisiaj kupiłam kotka dla mojej
czteroletniej córeczki. Powiedziałam o tym kolezance, która niestety
nastraszyłą mnie konsekwencjami toksoplazmozy nabytej przez niemowlęta i
dzieci (dodam, ze mam jeszcze córeczkę 5-miesieczną i przyznam, ze o nia boję
sie najbardziej).

Proszę, uświadomcie mnie, co mam robic? W sobote mam zgłosić sie po kotkasad

z góry dziękuję!
Obserwuj wątek
    • mammajowa Re: boję się !!!Kot a niemowlę w domu 15.05.08, 22:02
      przebadać kotka? jeśli ma siedzieć w domu kotek to z bogiem sprawa.
      • hella_79 Re: boję się !!!Kot a niemowlę w domu 16.05.08, 20:27
        1. miałaś kiedykolwiek DOMOWE zwierzę? (nie mówię o psu czy kocie podwórkowym)?
        2. wiesz jaki to obowiazek i że bierzesz odpowiedzialność na siebie na ok. 10 lat (moze wiecej) za to stworzenie?

        jeżeli na obydwa pytania jest odpowiedź nie, to daj sobie spokój ze zwierzętami w domu, bo dobrze im nie wróżę (szvzególnie jak dajesz się głupim bzdurami nastarszyć)

        3.co zrobisz jak podczas zabawy kot podrapie dziecko? wytłmuaczysz dzieckuy, ze trzeba być delikatnym czy wystawisz kota za drzwi?

        poza tym - jak mozna KUPIĆ 4LETNIEMU DZIECKU ZWIERZĘ??? to jest zdecydowanie za małe dziecko, zeby rozumieć jak ze zwierzęciem postępować a poza tym kot/pies TO NIE JEST ZABAWKA.
        • ludwigvanbeethoven Re: boję się !!!Kot a niemowlę w domu 17.05.08, 17:31













          > poza tym - jak mozna KUPIĆ 4LETNIEMU DZIECKU ZWIERZĘ???
          >TO NIE JEST ZABAWKA.<

          BRAWO - popieram w 200%!!!!! Dziecko jest w stanie zrozumiec
          potrzeby zwierzecia ok.10-11 roku zycia.Mam kota 19 lat i nigdy nie
          dalam sobie wmowic bzdur o toksoplazmozie.Trzeba kota najzwyczajniej
          przebadac i zachowaywac zdrowy rozsadek przy zabawie.Ponadto
          generalnie kot nie jest raczej zwierzeciem dla malego dziecka.To
          stworzenie bardzo niezalezne,a dziecku trudno zrozumiec,ze w danym
          momencie kot np nie ma ochoty na milosc.Raczej nie wroze dlugiej
          przyszlosci temu kotu,ktorego Pani sprawila w domu u Panstwa.I
          JESZCZE JEDNA NAJWAZNIEJASZA SPRAWA: nie wmawiajmy naszym
          dzieciom,ze cos jest ich zanim same nie zaczna na to zarabiac i brac
          odpowiedzialnosci oraz ponosic konsekwencji swoich czynow.To bardzo
          czesty blad rodzicow.Przeciez wszelkie koszty weterynarza,jedzenia i
          innych potrzebnych rzeczy do utrzymania zwierzecia ponosimy my
          rodzice.Jak wiec mozna powiedziec,ze kot/pies czy inne stowrzenie
          jest dziecka.Warto sie nad tym zastanowic i zweryfikowac swoje
          poglady.Pzdr
          • Gość: lodzia Re: boję się !!!Kot a niemowlę w domu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.08, 09:30
            Słyszałam, że jeśli kotce szybciej odbierze sie małe kociaki to potrafi być
            niebezpieczna dla niemowlęcia... Czy może zrobić dziecku coś poważnego? Prosze o
            odpowiedź
            • orchidka77 Re: boję się !!!Kot a niemowlę w domu 16.07.08, 17:03
              Każda kotka będzie broniła swoich młodych jeśli uzna, że grozi im niebezpieczeństwo. Domowa kotka zazwyczaj na tyle ufa domownikom, że pozwala głaskać już kilkudniowe maluchy.
              Zazwyczaj, jeśli uzna, że kociakom coś grozi to ukryje je np. w szafie lub w pod łóżkiem.

              Niemowlę nie jest żadnym zagrożeniem dla kociąt (chyba, że je włożysz do kociego kojca), więc kotka nie ma powodów, by je atakować.

              Niezależnie od wszystkiego - niemowlęta i małe dzieci oraz zwierzęta nie powinny być pozostawiane wspólnie bez nadzoru dorosłych dla dobra obu stron.
              • tygrysio_misio Re: boję się !!!Kot a niemowlę w domu 27.07.08, 17:22
                moja pozwalala mi dotykac mojego kotka od razu po urodzeniu;]

                ale jak chcialam popatrzec na niego i "pobawic sie" to zawsze musiala byc przy
                mnie...jak maly mial juz 2 tygodnie i wyjmowalam go z pudla kiedy ona jadla czy
                bylam na dworzu, to od razu po zobaczeniu,ze maly jest poza pudlem przybiegala i
                obwachiwala go czy nic mu nie jest
    • marghe_72 Re: boję się !!!Kot a niemowlę w domu 15.05.08, 22:03
      Iśc z kotem do weterynarza smile
      i nie panikować
    • karolcia86 Re: boję się !!!Kot a niemowlę w domu 15.05.08, 22:05
      Pierwsze słyszę, żeby toxo była groźna dla dzieci.
      Mam dwa koty i zdrowych synów.
      Już nie mówiąc o tym, że chyba kuwety raczej dziecku sprzątać nie
      będziesz kazała?
    • kawka74 Re: boję się !!!Kot a niemowlę w domu 15.05.08, 22:07
      Toksoplazmoza groźna jest dla kobiet w ciąży i dla osób z przewlekle osłabioną
      odpornością. Twojej córce nic nie będzie, a jeśli odchoruje tokso, uodporni się
      na całe życie.
      A tak w ogóle, jeśli chcesz kotka dla córeczki, kup jej pluszaka, tak będzie
      lepiej - dla kota.
      • forke01 Re: boję się !!!Kot a niemowlę w domu 15.05.08, 22:16
        Dzięki, Dziewczyny, uśmiechnęłam się. Czy można jakoś zaszczepic kota przeciw
        tokso?? Planuję trzymać go w domu, ale wolałabym mieć 100% pewność, że na razie
        nie zarazi małej ,bo jest chorowita.
        • beniusia79 Re: boję się !!!Kot a niemowlę w domu 15.05.08, 22:19
          corce nic sie nie stanie, nie musisz wiezic kota. zarazenie
          toksoplazmoza przechodzi bezobjawowo. nie panikuj! wiekszosc z nas
          zarazila sie toksoplazmoza w wieku dzieciecym...
        • lilith.b hmmm a czy Ty w ogóle wiesz co to za choroba? 16.05.08, 15:45
          Z tego o piszesz chyba nie bardzo orientujesz się o chorobie. Poguglaj sobie, idź do weterynarza i nie panikuj, bo nie ma powodu.
          Kot, który nie poluje na dzikie zwierzątka toksoplazmozy miał nie będzie. Choroba ta jest tak samo groźna dla dzieci jaki dla dorosłych i prawdopodobnieństwo zarażenia się jest takie samo u osób nie posiadających i posiadających kota typowo domowego.
        • jacek226315 Re: boję się !!!Kot a niemowlę w domu 16.05.08, 19:35
          tak,tak najpierw jest :mamusiu,tatusiu,a kup mi kotka albo pieska
          nastepnie rodzic kupuje bo jak to dziecku odmowic,dziecko pobawi sie
          dwa trzy dn jak nowa zabawka ,po paru dniach zabawka idzie w kat i
          rodzic kotka czy pieska w samochod i za masto do lasu.Zastanow sie
          najpierw jesli bierzesz dlatego bo dziecko tak chce to kup-jak
          poprzedniksugerowal-pluszowego kotka.Najglupsza rzecz jaka mozna
          zrobic to to bo dziecko tak chce.
        • orchidka77 Re: boję się !!!Kot a niemowlę w domu 16.07.08, 17:18
          Jeśli kot jest niewychodzący i nie karmisz go surowym mięsem to nie ma szans, że sam zachoruje na toxo.
          Szczepionki na toxo nie ma, ale możesz kota zbadać na obecnośc tego pierwotniaka. Szczerze jednak odradzam, bo badanie drogie, a żadnej zmiany to do Waszego życia nie wniesie, bo kot wydala ocysty tylko przez 2 tygodnie od zarażenia, więc nawet jak chorował to potem nie zaraża. No i ocysty muszą pobyć w kuwecie minimum dwa dni, żeby można się zarazić (matki małego dziecka nie podejrzewam o pozostawianie kup w kociej kuwecie tyle czasusmile). Dla utrudnienia, żeby się zarazić musiałabys wygrzebać te kupy ręcznie, a potem takie brudne ręce włożyć do buzi. Utrudnień, więc jak widzisz sporo i musisz chcieć by się zarazić lub być wyjątkowym brudasem.

          Więcej poczytasz tu:
          forum.miau.pl/viewtopic.php?t=27018 - cz 4, pkt 22 i cz. 2 pkt 6
          www.kafeteria.pl/ziu/obiekt.php?id_t=288
          Generalnie bez panikismile
      • beniusia79 Re: boję się !!!Kot a niemowlę w domu 15.05.08, 22:17
        mamy kotke od 3 lat, corke od 2. obie miewaja sie dobrze, zyc bez
        sbie nie moga. dziecku nic sie nie stanie. jak pisala
        poprzedniczka, toksoplazmoza moze byc grozna dla ciezarnej (jesli
        zachoruje na toks. bedac w ciazy), nie dla dziecka. dla pewnosci
        idz z kotem do weterynarza i przebadaj go. nie zaszkodzi kotka
        profilaktycznie odpchlic i zaszczepic przeciwko wsciekliznie...
        wiele osob nie majacych pojecia, widzi w kotach chodzace zlo i
        roznosicieli zarazkow... wiele osob nie wie takze, ze toksoplazmoza
        mozna zarazic sie szybciej jedzac brudne owocowe, anizeli od
        kotka...
        • kwitkowsk Re: boję się !!!Kot a niemowlę w domu 15.05.08, 22:26
          Toksoplazmozą najszybciej zarazisz się od surowego mięsa-np poprzez krojenie go
          i nie umycie po tym rąk,czy przez prace ogrodowe w ziemi,znam osoby mające koty
          ,które w ogóle nie zaraziły się toksoplazmozą. Poza tym jak już było powiedziane
          wcześniej ta choroba jest groźna naprawdę dla kobiet w ciąży.
    • ez-aw Re: boję się !!!Kot a niemowlę w domu 15.05.08, 22:21
      Przebadaj kota i tyle. Dziecko prędzej zarazi się toksoplazmozą w piaskownicy na
      podwórku niż od kota w domu.
    • 18_lipcowa1 nie sluchaj durnowatych kolezanek 15.05.08, 22:30
      • sylwiawkk Re: nie sluchaj durnowatych kolezanek 15.05.08, 22:36
        dwa razy byłam w ciąży i dwa razy bedąc w ciąży brałam sobie kotke
        do domu
        dzieciom nic nie jest, mi też nie ,kotom tym bardziej
        nie sluchaj głupot tylko zabierz kotke do weterynarza i powiedz że
        masz male dziecko i chcesz go odrobaczyc zaszczepić itd
        • ibulka Re: sylwia, jaka ty odważna :D 16.05.08, 00:58
          i jaka dobra dla zwierzątek big_grin
    • marsjanka1999 Re: boję się !!!Kot a niemowlę w domu 15.05.08, 22:37
      co za bzdury!
      mam koty od 5-go roku życia i... niestety nie chorowałam na toksoplazmozę tongue_out co
      kosztuje mnie niestety kupę kasy przy okazji każdej kolejnej ciąży...

      większe prawdopodobieństwo, że ty albo twoje dzieci zarazicie się tokso jedząc
      mięso "niezbyt wiadomego pochodzenia" albo bawiąc się w piaskownicy czy w
      ogrodzie...

      oocysty tokso rozwijają się - o ile pamiętam - w 2-3 dniowych kocich odchodach -
      a nie sądzę, żebys miała tyle samozaparcia, żeby tyle czasu nie sprzątać kuwety
      - ja osobiście co mniej więcej tydzień przesypuję żwirek specjalnym
      odkażaczem/neutralizatorem zapachów
      • marsjanka1999 Re: boję się !!!Kot a niemowlę w domu 15.05.08, 22:39
        gwoli uzupełnienia - koty mam od 5-go roku życia - a lat już 34 i ciągle bez tokso
    • kalendarzowa_wiosna Re: boję się !!!Kot a niemowlę w domu 15.05.08, 22:41
      Podobno 1/3 ludzkości ma przeciwciała Toxo, co wskazuje, że mieli
      oni kontakt z pasożytem wywołującym toksoplazmozę.
      Jak widać całkiem popularny pasożyt, bardzo niebezpieczny tylko dla
      kobiet w ciąży i osób cierpiących na brak odporności.

      W przypadku kobiet w ciąży, chodzi o to by nie zarazić się
      toksoplazmozą w trakcie ciąży. Ja niestety własnie tak straciłam
      pierwsze dziecko sad i co może dla niektórych dziwne, nigdy nie
      miałam kota, nigdy nie dotykałam kuwety, w ogóle za kotami nie
      przepadam. Prawdopodobnie złapałam toxo przez surowe mięso.
      Najgorsze jest to, że 3 miesiące po poronieniu (przyczyn wtedy nie
      znałam), zaszłam w kolejną ciążę, cały czas nie mając świadomości,
      że mam toksoplazmozę. Dowiedziałam się ok. 10 tygodnia, przeszłam
      leczenie i choć wszyscy przepowiadali, że stracę to dziecko także, a
      nawet radzili usunąć, syn urodził się zdrowiutki, bez śladu pasozyta.
      Najbardziej niebezpieczny jest okres 2-3 miesięcy od zakażenia.
      Jeśli w tym czasie kobieta jest już w ciąży, albo zajdzie w ciąże
      niestety, zwykle kończy się tragicznie.
      • maga785 Re: boję się !!!Kot a niemowlę w domu 15.05.08, 23:24
        Załapać od kota toxo to tak jak trafić szóstkę w totkasmileTo są święte słowa
        weterynarza, który leczy mojego kota i sam ratując koty jeszcze toxo nie
        załapał.Prędzej toxo dziecko się zarazi z powodu źle umytych
        truskawek,sałaty,surowego mięsa jeśli takie dostaje niż od domowego kota i w
        dodatku niepolującego kota bo który kot by się wysilał jak ma michę na czassmile
        A tu fajna stronka o kotach i dzieciachsmile
        kocia_stronka.republika.pl/kot_i_dziecko.htmlPozdrawiam
        Marta
        • maga785 podaje linka jeszcze raz! 15.05.08, 23:26
          kocia_stronka.republika.pl/kot_i_dziecko.html
          • beniusia79 Re: podaje linka jeszcze raz! 16.05.08, 07:44
            moje drogie! chcialabym, zeby wszyscy mieli taka wiedze jak wy na
            temat toksoplazmoty.... mozliwe, ze wtedy mniej kotow byloby
            bezdomnych. moj gin powiedzial mi, ze wiekszosc przyszlych mama, na
            wiadomosc o ciazy, wywala biedne koty z domu. samam juz nieraz
            slyszalam, ze wiele osob o poronienie posadza koty czy o inne
            rzeczy. juz nie wspomne o tym, ze kot moze przeciez zadusic we snie
            dziecko (hi,hi). krotko przed zajsciem w ciaze przygarnelismy kota
            przyblede. co sie wtedy nasluchalam-ze w ciaze nie zajde, ze moge
            poronic, ze dziecko moze urodzic sie chore, itp. ciekawym jest, ze
            najwiecej nasluchalam sie od osob wyksztalconych...
            • forke01 Re: podaje linka jeszcze raz! 16.05.08, 09:21
              serdeczne dziękismile jutro jadę po tego kotka. dZISIAJ ODPISAŁA MI WŁAŚCICIEK\LKA,
              ŻE KOTEK JEST PRZEBADANY, ZASZCZEPIONY I CZEKA NA NAS. aLE SIE CIESZĘsmile)) ojej,
              sorka za wielkie litery!

              Koty są cudowne. JA miałam 33 koty w liceum. Oczywiscie nie mieszkaly w domu,
              ale byly w obejsciu. Niestety musielismy je porozdawać. Wtedy nie wiedzialam nic
              na temat tokso, a dopiero jak zaszłam w ciażę, to zaczęli mnie nią straszyć!
              Z kolei teraz straszą zapaleniem opon mózgowych u mojego maluszka! ech wink))
              • maga785 Re: podaje linka jeszcze raz! 16.05.08, 10:24
                I super.Dzieci się świetnie z kotami wychowują, bo kot ma swoje zdanie i jużsmile)
                Ja też w ciąży się nasłuchałam różnych rzeczy na temat kotów głównie od
                teściowej.O zaduszonych noworodkach,o noworodkach z przegryzioną krtaniąsmile)O
                toxosmileI te wszystkie opowiadania można sobie między bajki włożyć.Toxo nie mam i
                nie miałam.Kot zagryźć człowieka nie może bo mu budowa szczęki na to nie pozwalasmile
                Kot po urodzeniu syna okazał się bardzo taktowny i mądry.Teraz jest największym
                przyjacielem mojego dwulatka.Razem śpią,bawią się.
                A wirusa toxo z mięsa nawet surowego można łatwo się pozbyć mrożąc mięso dla
                kota w temp. -18 stopni przez 5 dni.Wirus zginie niestety cysty nie ale to i
                tak połowa sukcesusmile
    • tiuia Re: boję się !!!Kot a niemowlę w domu 16.05.08, 10:26
      Hmm dziwne rzeczy tu opowiadasz. Ja wiem jedynie o tym, że to kobiety w ciąży powinny wystrzegać się kotów (bo toksoplazmoza jest groźna dla płodu). Zdaje się że dla dorosłych, dzieci i niemowlaków ta choroba nie jest już groźna.

      My mamy kota i nie uważam żeby miał jakiś zły wpływ na zdrowie Tymona. A Tymon uwielbia naszego kocura.

      Przebadaj kotka i jeśli jest zdrowy, to śmiało bierzcie. A jeśli jest chory, to może przydać się wam wiadomość, że toksoplazmozą kot może zarażać jakiś tydzień od zarażenia się. Potem już jest to niegroźne. Aaa, jeszcze jedno: toksoplazmozą nie zarazi się kot chodowany w domu (jedzenie ma zwykle ściśle kontrolowane i są małe szanse że przeniesie się na nim jakieś choróbsko). Te podwórkowe są o wiele bardziej narażone.
    • agatina8 Uwaga silny alergen 16.05.08, 10:46
      Ja bym najpierw sprawdzila, czy dzieci nie sa uczulone na kota...U
      mnie synek jak mial 3 miesiace (a mialam kota w domu) zaczal
      chorowac non stop, charczenia, katary, zap. oskrzeli i tak przez pol
      roku...okazalo sie ze jest uczulony na kota i roztocza kurzu
      domowego (ponoc kot roznosi ich tabuny)
      Kota oddalismy, dziecko przestalo sapac, miec katar, od tego czasu
      nie choruje. Starszy takze mniej kaszle, a mial napady nocnego
      kaszlu. Niby nie kazalam sprzatac kuwety, ale starszy synek upodobal
      sobie kolorowy silikonowy zwirek i pakowal tam lapy.
      Od tego doswiadczenia stalam sie przeciwniczka zwierzat w domu z
      malymi dziecmi, co innego jak sa juz w wieku szkolnym i nie ma
      przeciwskazan typu alergia. Dodam, ze rodzice, czyli my nie jestesmy
      alergikami, a dzieci, no coz, mam nadzieje, ze wyrosna.
      Zastanow sie powaznie nad przygarnieciem kociaka.
      Pozdrawiam
      Aga
      • rikol alergie powoduja proszki do prania itp. 16.05.08, 17:59
        100 lat temu tylko kilka procent ludzi mialo alergie - nie uzywali proszkow do
        prania, perfumowanych mydel, byli zarobaczeni. Dzis 1/3 populacji krajow
        wysokorozwinietych ma alergie z powodu chemizacji zycia. Wychowanie ze
        zwierzetami zapobiega alergii, bo dzieki temu dziecko ma kontakt z zarazkami i
        jego uklad odpornosciowy pracuje - w przypadku dzieci wychowywanych w sterylnych
        warunkach uklad odpornosciowy nie ma co robic i 'wynajduje' sobie zajecie,
        atakuje nieszkodliwe substancje, w ten sposob powstaje alergia. Znaczenie ma tez
        zanieczyszczenie powietrza, wody, ubrania (najlepsze sa z wlokien naturalnych).
        Najlepiej zrezygnowac z perfum i perfumowanych kosmetykow, pachnacych proszkow
        do prania (sa specjalne, ekologiczne) czy plynow do naczyn. Nie wspomne juz o
        preparatach do mebli typu Pronto - sa to trujace substancje, zreszta na
        opakowaniu jest napisane, ze szkodza organizmom wodym - logiczne wiec, ze
        szkodzi to tez ludziom. Podobnie trujace sa srodki owadobojcze i srodki ochrony
        roslin.
      • jo_asia Re: Uwaga silny alergen 16.05.08, 22:29
        agatina8 napisała:
        >...okazalo sie ze jest uczulony na kota i roztocza kurzu
        > domowego (ponoc kot roznosi ich tabuny)
        > Kota oddalismy ...

        kota oddaliście, a alergeny zostały - podobno utrzymują się w domu
        3-5 lat
    • miranda3 Re: boję się !!!Kot a niemowlę w domu 16.05.08, 11:12
      W ksiazce D.Sumińskiej "trudne tematy" jest rozdzial o tym jak mozna sie
      zarazic od kota tokso.
      Nie bede przepisywac calego rozdzialu wink, w ktorym wszystko jest przystepnie
      wytlumaczone, napisze tylko 3 koncowe wnioski

      Aby doszlo do zarazenia toksoplazma od kota trzeba
      -nie sprzatac kuwety przez 2 doby (tyle trzeba aby oocysty nabraly inwazyjnosci)
      -potem sprzatnac kuwete golymi rekami, ktorych nie nalezy potem myc
      -po czym zasiasc do posilku, najlepiej jedzonego bez uzycia sztuccow

      Chyba malo osob tak robi wink

      Ja przed przybyciem futerka do domu, zrobilam dzieciaczkom testy + mialy
      kontakty z kotami.
      A i tak 2 razy, musialam walczyc z lekarzami jak mlodsza chorowala : raz byl to
      przewlekly kaszel, potem jakies objawy skorne, jak tylko lekarz dowiadywal sie ,
      ze jest kot w domu to zapisywal sterydy, nakazywal usunac kota z domu i koniec.
      I w pierwszym i drugim przypadku okazalo sie, ze kot niczemu nie jest winny wink
    • kotbehemot6 jeszce jedno:) 16.05.08, 11:36
      dziewczyny chyba napisałay wszystko, o tokso i sposbach przenoszenia, i dla kogo
      jest groxna. dodam tylko jedno, napisałaś,ze kupiłaś kotka dla dziecka..pamietaj
      ,ze kot to nie zabawka i nie moze byc traktowany jak każdy pluszak, to żywe
      stworzenie, które ma swoje zwyczaje i potzrebysmile)))
      Tylko tak dla przypomnienia, bo czasami jak słucham,ze dzieci robia różne
      psikusy kotom, a potem mamusie mówią,ze kot jest wściekły bo podrapał, to nóż mi
      sie w kieszenia otwiera. mam teraz dwa koty i zawsze miałam, i nigdy żaden
      celowo dziecka nie podrapał ani nie ugryzł.
      • to.ja.kas Re: jeszce jedno:) 16.05.08, 11:52
        Mam 5 kotów, zreszta zwierzeta w moim domu były od zawsze i u mnie w
        domu rodzinnym i w moim własnym, jak urodziła się Mała.
        By nie złapać żadnego pasozyta w tym toxo trzeba zachowywac higiene
        i regularnie odrobaczać kota nawet jeśli jest niewychodzący....a i
        tak lamblie, tasiemce i inne miłe stworzenia buszujące po nas
        najczesciej łapie się jak się nie myje dokładnie owoców i warzyw,
        pije surowa wodę, spozywa "niepewne" mięso i ma sie kontakty z
        zakażonym srodowiskiem (stąd częste zakażenie owsikami lub lambliami
        w przedszkolach, a mimo wszystko chetnie mamy dzieci do przedszkola
        oddają)....swoje robale trza kochać, a jak sie nie kocha odrobaczac
        SIĘ razem z kotami......by kotów nie zarazić tongue_outPPPP
        • to.ja.kas PS 16.05.08, 11:59
          Pamietaj, ze koty bawią się uzywając pazurków czasami (w końcu to
          koty), zwłaszcza jak są młode i hasają.
          Do tego czasem drapia meble, skaczą po meblach, po firankach,
          dostaja głupawki i biegają po domu w te i nazad (no chyba ze
          jakiegos leniwca typu exo, pers lub brytyjczyka planujesz zakupic).

          Jesli przeraza Cie od czasu do czasu zadrapane dziecie, polowanie na
          stopy wystajace spod kołdry, silnie przywiązujesz się do rzeczy daj
          spobie spokój z kotem.
          I dla kota będzie to lepsze i dla Was....

          Jestem wielkim przeciwnikiem kupowania zwierzecia dla dziecka, jesli
          samemu nie ma się silnej potrzeby posiadania zwierzaka i
          elementarnej wiedzy o ich naturze, choróbskach....poza tym przy
          kocie czasem trzeba miec wiele cierpliwosci...niestety wytresowac
          sie tego nie da....tzn mi sie jednego udało....złapał wszystkie
          możliwe zabronione zachowania i popełnia jej z pełna premedytacją
          patrzac głeboko w oczy...słodziak jest :-
          ))))))
          • beniusia79 Re: wystarczy kota "wybawic" to nie bedzie 16.05.08, 13:27
            rozrbial i szkodzil w domu. przydatne sa takze specjalne zabawki
            dla kotow-polecam. nasza kicia nie narobila nam zwyt wiele szkod.
            troche tylko podrapala sciany i nogi od stolow. probowal tez
            dobierac sie do kwiatkow, ale oduczylismy ja tego i przykrylismy
            doniczki od gory, nie ma wiec dostepu do ziemi. kupilismy jej
            drapaki wiec ma sie na czym wyzywac. poza tym, gdy byla mala i
            skora do rozrabinia to bawilismy sie z nia tak dlugo az padla i nie
            miala sily nic psuc i rozwalac, poza tym chodzilismy z nia takze na
            spacery wiec sie wybiegala... do dzis w sumie prowokujemy ja do
            ruchu i dzieki temu malo nam rozrabia. czesto wiaze myszke do
            zabawy na kij od miotly i krece tym dookola siebie. kot ma niezla
            zabawe a dziecko niezly ubaw.
            tak jak juz pisaly poprzedniczki-kot to nie zabawka; dzieci powinny
            od malego uczyc sie, ze nie wolno kota krzywdzic i ciagnac za ogon.
            kot, ktorego dziecko bedzie zle traktowalo, bedzie sie bronil-gryzl
            i drapal... nasza corka pocignela kota kilka razy za ogon, w
            odwecie zostala dziabnieta przez niego. teraz juz wie, ze kotkowi
            nie wolno robic nic zlego...
            nasz kot bardzo "spowaznial" gdy corka sie pojawila. zawsze byl
            przy niej, gdy plakala to patrzyl na mnie jak na wyrodna matke. gdy
            mala karmilam, kot byl zawsze obok. spal kolo malej, pilnowal jej.
            do dzis, zanim idzie spac wieczorem, idzie zobaczyc czy u malej
            wszystko w porzadku. czasem smiesznie to wyglada... kot z mala
            czesto sie bawia, choc kot nie pozwala malej na zbyt wiele. fajnie
            jest miec kota smile
      • orchidka77 mały versus duży kot 17.07.08, 14:11
        To fakt, aby mieć dziecko i kota trzeba być po prostu rozsądnym rodzicemsmile Dziecko od kota dośc szybko się uczy, że trzeba uszanować niezależność drugiej istoty. Trzeba tylko dać i dziecku i zwierzęciu szansę na ustalenie stosunków między nimi. Pod nadzorem, ale nie wtracając się.

        Martwi mnie tylko jedno... jak kociaka malutkiego bieżecie to współczucia, bo nie będzie łatwo. Dzieci i dorosłe koty łatwiej się dogadują i mniej boleśnie dla dzieci, choćby dlatego, że dorosłe potrafią juz w zabawie chować pazury i zazwyczaj rozumieją, że mają do czynienia z dziećmi i trzeba stosować taryfę ulgową, a maluchy nic takiego jeszcze nie kumają... i w rezultacie dzieci częściej chodzą podrapane jak kotu dokuczająuncertain
        Nie wspomnę już o pobudkach maluchów o 3 w nocy w celach zabawowychsmile
        • netka6666 Re: mały versus duży kot 17.07.08, 14:17
          Fakt. Lepiej gdy to dorosłe koty muszą "wychowac sobie dzidzię".
          Może to strasznie zabrzmi ale ja właśnie nie wtrącam sie w relację
          między synkiem a kotami. Specjalnie po to aby to koty pokazały mu,
          czego nie nalezy robić. Prawdę mówiąc liczyłam na to, że którys go
          podrapie podczas niedelikatnego obchodzenia się z jego kocią osobą.
          jak do tej pory, o dziwo koty wolą uciec podczas tłamszenia nic
          podrapać. Synek ma 12 m-cy ale ostatnio zdaje się zauważać, że gdy
          delikatnie "mizia" kota a nie szarpie, to kot nie ucieka. I takie
          objawy czułości i zaineterowania synka pojawiaja sie coraz częściej.
          • orchidka77 Re: mały versus duży kot 17.07.08, 14:29
            No właśnie taka jest zasadnicza różnica pomiędzy duzym, a małym kotemsmileDuży zazwyczaj zwieje jak dziecko dokucza, a mały niestety podrapie (w końcu to też jeszcze dziecko kocie i się uczy)...
    • krwawakornelia nic masz nie robic 16.05.08, 16:17
      moze z wyjatkiem nie sluchania glupich "kolezanek"
      dbaj o kotka i o dzieci, zrob mu wszystkie potrzebne szczepienia nie
      karm surowym mesem.
    • krebs06 Re: boję się !!!Kot a niemowlę w domu 16.05.08, 17:15
      nie ma sie czego bac, jesli dziecko jest zdrowe to trzymanie
      zadbanego zwierzaka jest swietnym srodkiem na budowe odpornosci na
      alergie, wiem z wlasnego doswiadczenia z corka. pozdrawiam smile
      • verdana Re: boję się !!!Kot a niemowlę w domu 16.05.08, 17:23
        Wszystko juz zostało powiedziane. Z jednym wyjatkiem - bylam w ciąży
        i mialam kota - zrobiono mi badania i gin z zalem powiedział -
        "Szkoda, ze nie zarazila się Pani w dzieciństwie, teraz miałaby
        pani spokoj". Robilam regularnie badania, a na moja niesmiałą
        sugestie, czy nie lepiej by przebadac kota gin popatrzył na mnie jak
        na zbrodniarkę i powiedzial "Nie będziemy męczyc kota".
    • kumak Re: boję się !!!Kot a niemowlę w domu 16.05.08, 18:08
      Witaj! Ja mam 7-miesięczną córcię. Kiedy byłam z nią w ciąży miałam już dwa koty. Toksoplazmozy wcześniej nie przechodziłam i szczęśliwie - przy zachowaniu pewnych środków ostrożności - udało mi się jej uniknąć.
      Teraz kiedy mała jest na świecie żyjemy sobie zgodnie pod jednym dachem, jest ok, koty czują przed nią respekt wink).
      A toksoplazmozą dziecko szybciej może się zarazić np. w piaskownicy niż od przebywającego wyłącznie w domu kotka.
    • ciaglecos Re: boję się !!!Kot a niemowlę w domu 16.05.08, 19:41
      Toksoplazmoza jest groźna tylko dla płodu. Nawet jeśli dzieci się zaraża
      toksoplazmozą, to tym lepiej - będą miały przeciwciała i problem na zawsze z głowy.
    • evula Re: boję się !!!Kot a niemowlę w domu 17.05.08, 20:02
      Ciekawe kiedy to biedne zwierzę wyląduje na dworze, albo gdzies w lesie, bo
      podrapało gó..arza w buziuńkę...
      Zadziwia mnie bezmyślnosc rodziców kupujących swoim bobaskom KOTA lub PSA tak
      jakby to miała byc zabawka..
      • mag2004 Re: boję się !!!Kot a niemowlę w domu 14.07.08, 10:46
        hejsmile A dlaczego od razu sądzisz, że kot będzie zabawką ????Uważam,
        ze to bardzo madra decyzja o zakupie zwierzaka dla dzieckasmile Wiadomo
        odpowiedzialność jest na rodzicach np. pilnowanie i wylumaczenie,
        wlasnie, ze zwierzątko to nie zabawkasmile Ja mam kota juz 5 lat, syn
        ma 4 lata a córka 2 lata - NIGDY nie traktowaly Go jak zabawki, bo
        po prostu tego ich od początku uczylismysmile Prostesmile a na dodatek
        uczą się odpowiedzialności i obowiązkowości - rano wsypują karmę smileI
        jakie szczęśliwe przy okazjismile
        aha, co do dramatycznych przypadkow uduszen przez kota, podrapań,
        etc tez się nasłuchalam w ciązywink Kompletna bzdura, o ile poważnie
        podchodzi się do posiadania zwierzakasmile
        pzdr
        • gazdzinka1 Re: boję się !!!Kot a niemowlę w domu 14.07.08, 13:55
          Jasne tylko wytłumacz raczkującemu dziecku że mały kotek to nie jest zabawka
          której nie mozna ciagnąć za ogon lub wkładać palca do oka?. Wiem coś na ten
          temat. Mieliśmy kota ale kiedy brat zaczął chodzić i ciągnąć kota za ogon
          wynieśliśmy go na działkę. Moi rodzice mają psa. Cały czas musze być przy synku
          który ma 21 miesięcy jak siedzi kolo psa gdyż uwielbia go głaskać. Pies nigdy
          nie warknął na niego a ni nie szczeknął nie mówiąc o tym by złapał zębami
          małego, ale wystarczy że podrapie go przez przypadek po buzi pazurami. A po za
          tym nie ufam psu. Jedyne zwierze jakie bym kupiła małemu dziecku to rybki. Nie
          wiem jak by się podchodziło poważnie do posiadania zwierzęcia przy małym dziecku
          to o ile dziecku się wytłumaczy że pies czy kot to nie jest zabawka to psu albo
          kotu tego nie wytłumaczysz. Gdyby tak było to by nie było tyle wypadków
          "zjadania" przez psy dzieci.
          • maga785 Re: boję się !!!Kot a niemowlę w domu 14.07.08, 15:23
            Mój syn nigdy nie męczył kota.Można dać dziecku do zrozumienia, że kot to nie
            zabawka.Dziecko sporo się uczy przez obserwację dorosłychsmile
            Nasz kot kiedy nie ma ochoty na zabawę to sobie idzie i wskakuje tam gdzie go
            młody nie dosięgnie, czyli na wysoki drapaksmileNigdy dziecka, ani nas nie
            podrapał, nie pogryzł.Wszyscy go szanujemysmileMój 2,5 latek za nim przepada.Kot
            chyba tez go lubi, bo jak syna nie było 2 tyg w domu to łaził go i szukał.Jak
            synus wrócił radość kota była ogromna.Kot pierwszy raz wskoczył młodemu na
            kolanasmileMamy kota brytyjczyka, a te są łagodne z natury.Właśnie z myślą o
            dzieciach wybraliśmy taką rasę...
            • verdana Re: boję się !!!Kot a niemowlę w domu 14.07.08, 17:27
              Bez problemu wytłumaczyłam dziecku, ze nie meczy sie ani kota, ani
              psów. Mnie dziecko do oka tez niczego nie wkładało, nie biło mnie i
              nie dusiło. Kot bardzo dziecko lubil, psy jak wyżej.
              Nie rozumiem, dlaczego można dziecko nauczyć, że nie wkada się
              palcow do kontaktu, nie ściąga obrusa, nie wchodzi na parapet - a
              nie mozna, ze kota nie ciagnie się za ogon?
              • mag2004 no właśnie:) 15.07.08, 10:08
                tak jak piszą poprzedniczkismilepewnie, że możnasmilesmile moje dzieci nigdy
                nie męczyly kota, wkładanie palców do okawink a do spokojnych dzieci
                nie należąsmile kwestia NAUKI i WYTŁUMACZENIAsmile
                pozdrawiam
    • ania_nahorna Re:I słusznie, masz powody do solidnego strachu!!! 14.07.08, 18:44
      Bo koty wysysają niemowlętom oddech, więc jak coś takiego przydarzy
      się twojemu dziecku, będzie to tylko i wyłącznie twoja wina.
      Najpierw trzeba pomyśleć, zanim się coś zrobi.
      • maga785 Re:I słusznie, masz powody do solidnego strachu!! 14.07.08, 19:17
        Mózg niektórym też wysysajątongue_out
      • justinka2 Re:I słusznie, masz powody do solidnego strachu!! 14.07.08, 19:23
        ania_nahorna napisała:

        > Bo koty wysysają niemowlętom oddech

        taaaaaa.... oraz duszą z premedytacją i wydrapują oczy, że o innych
        okropnościach nie wspomnę..... eh.....

        mam domu dwa koty od ok. 8-9 lat. od 3,5 roku jestem mamą przecudnych bliźniaczek.
        obie dziewczyny żyją - patrz: koty niczego im nie wyssały, mają się dobrze. koty
        również. pełna symbioza.

        dzieci nie męczą zbytnio kociaków, bo te potrafią zadbać o własne interesy, bez
        uszczerbku na zdrowiu moich skarbów.
        pozdrawiam!
        • ania_nahorna Re: Ja piszę o faktach! 14.07.08, 19:27
          Mów co chcesz, ja wiem swoje. Mojej babci sąsiadki dziecku kot
          wyssał oddech. A w przypadku mojej kuzynki próbował - na szczęście
          ciocia go przyłapała na tym i pogoniła, bo jak nic byłaby kolejna
          tragedia.
          Jeśli wam się coś takiego przytrafi, czego nie życze, tez bedziesz
          mowic, ze koty tego nie robią???
          • maga785 Re: Ja piszę o faktach! 14.07.08, 19:33
            Podały im pavulon, czy co?smile
            Widać że kota w domu nigdy nie miałaś.Pojęcia o fizjologi człowieka też nie masz...
          • justinka2 Re: Ja piszę o faktach! 14.07.08, 21:29
            ania_nahorna napisała:

            > Mów co chcesz, ja wiem swoje. Mojej babci sąsiadki dziecku kot
            > wyssał oddech. A w przypadku mojej kuzynki próbował - na szczęście
            > ciocia go przyłapała na tym i pogoniła, bo jak nic byłaby kolejna
            > tragedia.

            rany!!!
            nie wierzę w to co widzę!!!
            ciemnogród i wiadomości prosto z puszczy.
            widać, że komuś kot "wyssał" oddech a z nim resztki rozumu i zdrowego rozsądku.
            • ania_nahorna Re:Kiedys tez nie wierzono, ze ziemia jest okragla 14.07.08, 22:12
              Kiedys tez nie wierzono, ze ziemia jest okragla, i co?
              Ja po prostu WIEM, ze koty sa zdolne do wyssania oddechu i duszy
              niemowlakom. Mówilo mi o tym wiele mądrych i godnych szacunku osób,
              oprócz tego miałam przykład we wlasnej rodzinie.
              Na twoim miejscu, justinka, tak bym sie nie zaperzala. Jest na
              swiecie wiele rzeczy, o ktorych sie fizjologom i fizjonomom nie
              snilo...
              • g_kasia Re:Kiedys tez nie wierzono, ze ziemia jest okragl 15.07.08, 07:31
                ania_nahorna napisała:

                > Mówilo mi o tym wiele mądrych i godnych szacunku osób,

                Tzn. Kto?
                Bo jeżeli to jakaś ludowa mądrość, to inna ludowa mądrość mówiła, że chore
                dziecko należy włożyć do rozpalonego pieca na 10 zdrowasiek...
                • iwonarze Re:Kiedys tez nie wierzono, ze ziemia jest okragl 15.07.08, 10:53
                  a o bańkach i upuszczaniu krwi słyszalas? To może i z tym kotem to
                  prawda... W mojej rodzinie krąży opowieść o sąsiadce, ktora
                  mieszkała samotnie, z kotem, i zmarła w domu, a potem ten kot..Brr,
                  to straszne, ale podobno jak juz wyważono drzwi, to kot siedział
                  nad martwą staruszką i jej nadjedzonym gardłem (nie przegryzionym,
                  bo by nie dał rady tak po prostu przegryzc, tylko sobie podobno
                  skubał powoli...). Kot to wcielenie szatana, jak mawia moja
                  teściowa smile
              • g_kasia Olśniło mnie 15.07.08, 07:34
                Może to wysysanie oddechu to alergia, albo astma wink Kot podchodzi do alergika,
                dziecko zaczyna kasłać i dusić się - wszystko pasuje wink

                A te 200 lat temu nikt nie wiedział ani o alergii ani o astmie, a jak wiadomo
                kocia sierść jest silnym alergenem...
              • mag2004 Kobietooo! 15.07.08, 10:11
                Ty żartujesz niesmile????
                • mag2004 Re: Kobietooo! 15.07.08, 10:11
                  To bylo do ania_nahorna oczywisciesmile
                  • martynagrz Re: Kobietooo! 15.07.08, 10:45
                    Tu akurat muszę potwierdzic to co pisze ania_nahorny. W
                    miejscowosci z ktorej pochodzi moja szwagierka był taki przypadek.
                    W domostwie były 3 koty i niemowlak. Rodzice siedzieli na tarasie,
                    a dziecko spało spokojnie w pokoju, w towarzystiwe kotów. Na
                    szczęście z jakiegoś powodu mama dziecka weszła do mieszkania.
                    Zobaczyła kota siedzącego przy dziecku, tuz przy samej główce.
                    Maluch był siny i prawie nei oddychał! Oboje stwierdzili, że w
                    takiej sytuacji nie moga trzymac kotów w domu i oddali je sąsiadom.
                    Ja zresztą też uważam, że te koty to porażka. Kto wie, co by się
                    stalo gdyby matka dziecka dłużej siedziała na tarasie...
                    • bj32 Re: Kobietooo! 15.07.08, 11:35
                      A u nas w Zadupiu Dolnym to zmora dzieci dusi. A jak Lusia siadła na
                      krześle po Marysi, która jest w ciąży, to wstała z brzuchem.
                      • maga785 Re: Kobietooo! 15.07.08, 12:05
                        I jeździ czarna wołga i dzieci porywają na organysmile
                        • bj32 Re: Kobietooo! 15.07.08, 12:08
                          "porywają na organysmile" hydrauliczne...
                          A w krzakach mieszka zboczeniec i porywa małe dziewczynki i karmi
                          nimi nutrie. Już dobre 70 lat tak mieszka i porywa...
                          • maga785 Re: Kobietooo! 15.07.08, 12:21
                            No przecież napisałam miejskie i wiejskie legendy to sąsmile))
                            Z kotem jest kolejnasmile)
                            • g_kasia Re: Kobietooo! 15.07.08, 12:23
                              maga785 napisała:

                              > No przecież napisałam miejskie i wiejskie legendy to sąsmile))
                              > Z kotem jest kolejnasmile)

                              a miejska czy wiejska?
                            • bj32 Re: Kobietooo! 15.07.08, 12:26
                              No ja wiemsmile Ale tak sobie lubię podywawygować uroczo. A może
                              takiemu maluszkowi należy jeszcze tę no, czerwoną nitkę na szyi,
                              rączce i nóżce zawiązać, żeby kot na nie uroku nie rzucił, albo nie
                              spojrzał złym okiem? I najlepiej nie nitkę, a coś mocniejszego. I
                              wtedy związać jednym cięgiem do kupy rączkę z nóżką i szyją?
                              wink)
                    • kaeira Re: Kobietooo! 15.07.08, 12:56
                      martynagrz napisała:
                      > Zobaczyła kota siedzącego przy dziecku, tuz przy samej główce.
                      > Maluch był siny i prawie nei oddychał!

                      A tak technicznie, to jak ten kot wysysał oddech? Rurką z tchawicy czy po prostu
                      metodą usta-usta?
                      • martynagrz Re: Kobietooo! 15.07.08, 13:39
                        kaeira napisała:


                        >
                        > A tak technicznie, to jak ten kot wysysał oddech? Rurką z
                        tchawicy czy po prost
                        > u
                        > metodą usta-usta?
                        >

                        A skąd ja to mam wiedziec, nie było mnie przy tym. Zreszta oni tez
                        nie widzieli, bo jak matka dziecka weszła, to kot po prostu
                        siedzial. Diabli wiedza co sie stało. Ohyda, może lizał tego
                        malucha swoim jęzorem, którym wcześniej się lizał po odbycie..;/
                        • kaeira Re: Kobietooo! 15.07.08, 14:08
                          martynagrz napisała:
                          > jak matka dziecka weszła, to kot po prostu
                          > siedzial. Diabli wiedza co sie stało. Ohyda, może lizał tego
                          > malucha swoim jęzorem, którym wcześniej się lizał po odbycie..;/

                          Może. Może wrażliwy niemowlaczek dostałam zapaści z obrzydzenia.
                          • kaeira Re: Kobietooo! 15.07.08, 14:35
                            kaeira napisała:
                            > Może. Może wrażliwy niemowlaczek dostałam zapaści z obrzydzenia.

                            Oczywiście chciałam napisać że to "niemowlaczek *dostał* zapaści".
                            Ja tam bym nie dostała, bo jestem na tyle nie obrzydliwa, że kot razem ze swoim jęzorem i odbytem sypia w łóżku naszym oraz w łóżeczku dziecka.
                    • orchidka77 Re: Kobietooo! 17.07.08, 14:21
                      To, że kot siedział przy dziecku to się akurat da wytłumaczyć. Każdy kto ma w domu kota wie, że jak się człowiek źle poczuje to koty od razu przychodzą pocieszać i poprzytulać sięsmile
                      Dziecko się źle poczuło to kot przyszedł i przy nim siedział. Żadna nowość!
              • kaeira Re:Kiedys tez nie wierzono, ze ziemia jest okragl 15.07.08, 12:54
                ania_nahorna napisała:
                > Jest na swiecie wiele rzeczy, o ktorych sie fizjologom i fizjonomom
                > nie snilo...

                Fizjologom i fizjonomom??? LOL suspicious>

                (Oj, cosik mi się wydaje, że to podpucha.)
    • alicja_irena Re: boję się !!!Kot a niemowlę w domu 15.07.08, 13:36
      Każdy wie, że kota stworzył Szatan na swój obraz i podobieństwo. I
      taki zwierzak MUSI być z gruntu zły. Dlatego wcale nie dziwią mnie
      opowiesci o wysysaniu przez niego oddechu małym dzieciom.
      Moja babcia zawsze mówiła, że koty nie mają duszy i dlatego kradną
      cudze - właśnie bezbronnym dzieciaczkom, razem z oddechem...
      • urszulka_g Re: boję się !!!Kot a niemowlę w domu 15.07.08, 13:43
        Alicja_irena, czy ty przypadkiem za długo w kościółku siedzialas?
        Albo krzyżem leżałas? Bo bredzisz jakbyś się %%% wody święconej
        opiła. A może letni beret w łepetynę ciśnie? Egzorcystę wezwać? Mam
        tu jednego pod ręką akurat, spiewa, tańczy , recytuje, odgania złe
        moce i zaklina deszcz. Ostatnio nawet pomógl mi odnaleźć klucze.
        Ech, w głowach sie poprzewracało z nadmiaru TV...
        • suellen_girl Re: do urszulki 15.07.08, 13:48
          Urszulka, a czy ten egzorcysta takze gotuje i sprzata? Bo jesli tak,
          to poprosze namiary, akurat szukam kogos takiego. Przy okazji moze
          wypedzic diablika z moich dzieci, bo jakoś sie ostatnio dziwnie
          zachowują. Podobno sa w okresie buntu, ale kto tam wie, może je co
          zlego opętało wink)))
          • maga785 Re: do urszulki 15.07.08, 13:51
            Pewni kot ich opętałbig_grinDD Jeśli oczywiście maciesmile))
            • iwonarze Re: do urszulki 15.07.08, 13:57
              to ja tez poprosze tego egzorcyste, moi sąsiedzi się nocami tak
              drą, że się zastanawiamy czy to aby na pewno tylko miłosne
              igraszki...wink
            • suellen_girl Re: do magi 15.07.08, 14:04
              Nie, nie mamy kota, ale wlasnie mi sie przypomnialo, ze sąsiedzi
              mają - kto go tam wie, moze on tak na odleglosc opętuje? Byle tylko
              oddechu na odległość nie wysysał wink
              • maga785 Re: do magi 15.07.08, 14:15
                Musiałby długą rurkę miećbig_grinDD
    • ania_nahorna Re: boję się !!!Kot a niemowlę w domu 15.07.08, 14:14
      Piszcie sobie co chcecie, ja wiem swoje - i jestem PEWNA, ze
      wszystkie opowiesci o morderczych sklonnosciach kotow sa
      prawdopodobne. Mam swiadkow. A wam gratuluje dobrego samopoczucia i
      pewnosci, ze wiecie WSZYSTKO na KAZDY temat.
      • kaeira Re: boję się !!!Kot a niemowlę w domu 15.07.08, 14:37
        ania_nahorna napisała:
        > A wam gratuluje dobrego samopoczucia i
        > pewnosci, ze wiecie WSZYSTKO na KAZDY temat.

        Ja tam nie wiem wszystkiego - w końcu nie jestem nawet fizjonomem.
        • martynagrz Re: boję się !!!Kot a niemowlę w domu 15.07.08, 14:40
          A Ania_nahorna pewnie jestsmile I zapewne ma ciekawą fizjonomie i
          fizjologiewink
      • martynagrz Re: boję się !!!Kot a niemowlę w domu 15.07.08, 14:38
        ania_nahorna napisała:

        > Piszcie sobie co chcecie, ja wiem swoje - i jestem PEWNA, ze
        > wszystkie opowiesci o morderczych sklonnosciach kotow sa
        > prawdopodobne. Mam swiadkow. A wam gratuluje dobrego samopoczucia
        i
        > pewnosci, ze wiecie WSZYSTKO na KAZDY temat.

        Ania, na każdy temat to może nie, ale w sumie masz racje co do
        podejrzanych skloności kocich. W końcu są to zwierzęta drapieżne,
        tyle że udomowione. A taki bezbronny niemowlak moze byc dla kocura
        zwyczajna ofiarą.... I te ich falszywe ślepia..;/
        • ania_nahorna Re: boję się !!! glos rozsadku 15.07.08, 15:32
          Wreszcie ktoś mądry się tu wypowiedział.
          Wszyscy wiedza, że niestety koty sa wredne i fałszywe, a często przy
          tym agresywne.
          To powszechna opinia. Chyba wszyscy się nie mylą???????????
          • justinka2 Re: boję się !!! glos rozsadku 15.07.08, 19:38
            ania_nahorna napisała:

            > Wreszcie ktoś mądry się tu wypowiedział.
            > Wszyscy wiedza, że niestety koty sa wredne i fałszywe, a często przy
            > tym agresywne.
            > To powszechna opinia. Chyba wszyscy się nie mylą???????????

            pewnie, że nie.
            szczególnie, że takie opinie wypowiadają najczęściej ludzie, którzy koło kota
            nawet nie siedzieli. nie mówiąc już o wspólnym mieszkaniu ze zwierzęciem.
            od małego wychowałam się w domu, w którym były koty /nie tylko zresztą/. oprócz
            mnie także i moja siostra i jej dzieci. wszyscy żyjemy i mamy się dobrze, teraz
            mam własne koty, więc piszę o FAKTACH sprawdzonych na sobie i bliskich.
            żaden z moich kotów nie był wredny, ani fałszywy, a już z pewnością nie
            drapieżny i agresywny dla domowników.

            ....ale ja się nie znam, bo nie jestem fizjologiem, ani temu podobne... smile

            ania_nahorna, miałaś kiedyś w domu kota??? wiesz o czym piszesz?
          • g_kasia Re: boję się !!! glos rozsadku 15.07.08, 20:55
            Tysiąc słów ciśnie mi się na klawiaturę, ale po napisaniu zdania kasuję je, bo
            cokolwiek i ktokolwiek by nie napisał Ty i tak jak katarynka będziesz klepać
            swoje...

            no ale mnie pewnie moja kocica opętała...
      • kaeira Re: boję się !!!Kot a niemowlę w domu 15.07.08, 14:41
        A tu zdjęcia mrożące krew w żyłach... niewinne dzieciątko wydane na pastwę
        morderczej bestii.
        fotoforum.gazeta.pl/3,0,603327,4,2,9757,kaeira.html
        fotoforum.gazeta.pl/3,0,603290,4,3,9757,kaeira.html
        • maga785 Re: boję się !!!Kot a niemowlę w domu 15.07.08, 15:03
          U nas wygląda to podobniesmile)Miłość i symbiozasmile
          • justinka2 Re: boję się !!!Kot a niemowlę w domu 15.07.08, 19:41
            u nas było baaardzo podobnie.
            małe urodziły się w lutym, w domu było stosunkowo chłodno i nie raz nie dwa moje
            kociska spały przytulone do maluchówsmile.
            boski widok!
        • suellen_girl Re: boję się - drastyczne zdjecia... 15.07.08, 15:21
          Kaeira, jak moglas zamiescic tak drastyczne zdjecia na forum
          publicznym?? Toz to kocisko juz sie przygotowuje do wyssania
          oddechu, nawet w tle widać przygotowaną rurkę! Straszne, teraz nie
          usnę w nocy! Chyba zgłosze to do moderacji, ot co!
          • urszulka_g Re: boję się - drastyczne zdjecia... 15.07.08, 15:31
            Jeszcze Kaeira bedzie maial na głowie opieke społeczną, daj spokój.
            A nei daj boże jakis ksiądz to zobaczy, łojezusicku, przeciez -
            zgodnei z powyzszymi postami - kot to dzieło szatana!
            • g_kasia Re: boję się - drastyczne zdjecia... 15.07.08, 21:08
              urszulka_g napisała:

              >kot to dzieło szatana!

              chyba zacznę chodzić na religię z córką do przedszkola, bo minęły mnie jakieś
              reformy...

              za moich czasów uczono, że wszystkie żyjące istoty stworzył Bóg...
              naprawdę, jakie ja mam braki w wiedzy i wierze...
          • g_kasia Moderacja nie śpi 15.07.08, 21:05
            i obserwuje i jak tylko lepiej ujrzy tę rurkę to zgłosi do administracji o
            pozbawienie Kaeiry możliwości do zamieszczania zdjęć z kotem i rurką w tle big_grin
        • g_kasia Re: boję się !!!Kot a niemowlę w domu 15.07.08, 21:01
          hihi moja Sally tak samo spała z małym - zawsze blisko pampersa - do tej pory
          myślałam, że to ze względu na ciepło z niego pijące, ale może to bezduszne
          stworzenie i wykastrowane chciało wyssać z mojego syna przyszłe plemniki??

          PS. Jakie zwierze ma duszę? Bo z tego co mnie kiedyś uczono - to żadne, ale może
          była jakaś reforma albo co...
          • g_kasia Re: boję się !!!Kot a niemowlę w domu 15.07.08, 21:02
            g_kasia napisała:

            > ciepło z niego pijące,


            *BIJĄCE miało oczywiście być smile
          • suellen_girl Re: boję się !!!Kot a niemowlę w domu 16.07.08, 12:37
            Duszę posiada podobno zwierzę zwane człowiekiem smile
    • kasikk_29 dziewczyny! 15.07.08, 15:56
      kocham was! dawno tak się nie usmiałam big_grin
      a najbardziej kocham anię za to wysysanie oddechu niemowlętom
      ciekawe co na to moje koty i moje niemowlę? i drugie, co to niemowlęciem być
      przestało jakiś czas temu razem z kotami big_grin
    • mloda.mezatka.33 Re: dyskusja jest idiotyczna 16.07.08, 13:07
      Dziewczyny, cała ta dyskusja jest idiotyczna i pozbawiona
      najmniejszego sensu. Co to za koszmarne bzdury o wysysaniu duszy? W
      życiu nie słyszałam większych bzdur.
      Kota nie powinno trzymac się w domu, bo to zwykły brudas i
      roznosiciel wielu niebezpiecznych chorób, w dodatku często agresywny
      wobec dzieci. Miejsce kota jest w stodole.
      Koniec rozmowy.
      • maga785 Re: dyskusja jest idiotyczna 16.07.08, 13:33
        Brudasem jest niejeden człowiek!Kto z nas myje się min.3 razy dziennie i ma w
        ślinie bakteriobójczą substancjęsmile?Nikt z nas też nie odrobacza się 3 razy do
        rokusmileCzłowiek też potrafi być agresywny wobec dzieckasmile
        Wniosek z tego taki że miejsce człowieka też jest w stodolebig_grin
        • mloda.mezatka.33 Re: dyskusja jest idiotyczna 16.07.08, 13:37
          Taaak? A kto z nas myje się własnym jęzorem, w dodatku zaczynając od
          odbytu i genitaliów?
          Koty sa ohydne i koniec.
          • maga785 Re: dyskusja jest idiotyczna 16.07.08, 13:53
            A przepraszam ty ręką jedzenia nie dotykasz po umyciu genitaliówbig_grin
            Ślina kota właśnie działa jak płyn przeciwbakteryjny stąd może pozwolić sobie na
            takie myciesmile))
            • mloda.mezatka.33 Re: dyskusja jest idiotyczna 16.07.08, 14:49
              Jesli pytasz o to, czy grzebię sobie tu i ówdzie, po czym od razu
              lecę jeść, to odpowiedz brzmi - NIE.
              A po umyciu genitaliów myję jeszcze raz ręce - jeśli kogoś to razi,
              przepraszam.
              smile
          • martusia_25 Re: dyskusja jest idiotyczna 16.07.08, 14:11
            A co z seksem oralnym? Czyżby ludzie nie byli równie ohydni?
          • orchidka77 Re: dyskusja jest idiotyczna 17.07.08, 14:42
            Akurat jesteś w błędzie - kot mycie rozpoczyna od głowysmile
      • martusia_25 Re: dyskusja jest idiotyczna 16.07.08, 14:13
        Pragnę nadmienić, że w miastach rzadko miewamy stodoły w obejściu..
        A jeszcze zapomniałaś dodać, że - zgodnie z mądrością naszych babć -
        koty roznoszą między ludźmi choroby weneryczne.
        • mloda.mezatka.33 Re: do martusia 16.07.08, 14:52
          Masz rację, dlatego koty powinno się raz na zawsze usunąć z miast.
          Jeśli nie polują na gryzonie, są po prostu bezużyteczne.
          • kaeira Re: do martusia 17.07.08, 10:33
            mloda.mezatka.33 napisała:
            > Masz rację, dlatego koty powinno się raz na zawsze usunąć z miast.
            > Jeśli nie polują na gryzonie, są po prostu bezużyteczne.

            Jak dla kogo. Dla mnie są bardzo użyteczne , choćby w charakterze
            futrzaka-przytulaka, w charakterze obiektu estetycznego (miło popatrzeć) i
            rozrywkowego, a dodatkowo obecność kota (tak jak i psa zresztą) wpływa
            pozytywnie na zdrowie, np. redukuje poziom stresu, obniża ciśnienie, zapadalność
            na choroby układu krążenia, ma także dobry wpływ na rozwój psychiczny i
            społeczny dzieci.

            PS. Swoją drogą, czy sądzisz, że psy również należałoby usunąć z miast? Bo
            oprócz psów obronnych czy stróżujących tez są strasznie "bezużyteczne".
            • kaeira Re: do martusia 17.07.08, 10:36
              kaeira napisała:

              > PS. Swoją drogą, czy sądzisz, że psy również należałoby usunąć z miast? Bo
              > oprócz psów obronnych czy stróżujących tez są strasznie "bezużyteczne".

              Zapomniałam dodać - no i strasznie często liżą się po odbycie!! A potem ohydnym jęzorem liżą człowieka po rękach i twarzy!!!
            • g_kasia Re: do martusia 17.07.08, 12:31
              moja kocica łapie muchy i komary - jak dla mnie sam ten fakt daje jej dozgonne
              prawo do miski, ciepłego kąta i opieki, na naszą miłość nie musi pracować...
              • orchidka77 Re: do martusia 17.07.08, 14:47
                Przy mojej mega alergii na komary mój kot- zabójca komarów już dawno na medal i dozgonne rozpieszczanie zasłużyłsmile
          • umasumak Oj babo, babo 21.07.08, 22:19
            mloda.mezatka.33 napisała:

            > Masz rację, dlatego koty powinno się raz na zawsze usunąć z miast.
            > Jeśli nie polują na gryzonie, są po prostu bezużyteczne.

            Czyżbyś w swej naiwoności uważała, że gryzonie bywają tylko na
            wsiach?
            • mloda.mezatka.33 Re: Oj babo, babo 22.07.08, 07:58
              umasumak napisała:

              > Czyżbyś w swej naiwoności uważała, że gryzonie bywają tylko na
              > wsiach?

              Nie, ale uważam, że z gryzoniami powinno się walczyć środkami
              chemicznymi, a nie za pomocą kotów. Przynajmniej w mieście, gdzie
              ilość kanałów, śmietników oraz najprzeróżniejszych odpadów pozwala
              sugerować, że i gryzonie będą się pojawiac na skalę masową. I co,
              należy zapełnić wszystkie piwnice kotami, żeby sobie z tym poradziły?
              • maga785 Re: Oj babo, babo 22.07.08, 08:30
                mloda.mezatka.33 napisała:

                >
                > Nie, ale uważam, że z gryzoniami powinno się walczyć środkami
                > chemicznymi, a nie za pomocą kotów. Przynajmniej w mieście, gdzie
                > ilość kanałów, śmietników oraz najprzeróżniejszych odpadów pozwala
                > sugerować, że i gryzonie będą się pojawiac na skalę masową. I co,
                > należy zapełnić wszystkie piwnice kotami, żeby sobie z tym poradziły?

                Gryzonie omijają szerokim łukiem wszelkiej maści trutkismileSzczury, że małe nie
                znaczy, że głupiesmileW miejscach gdzie są bezpańskie koty problem gryzoni i
                robactwa nie istnieje!Mam kota i żadnego komara w domusmile
              • umasumak Re: Oj babo, babo 23.07.08, 22:32

                Właśnie dzieki takim przekonaniom, człowiek wychodował sobie
                tzw "superszczura", czyli gryzonia odpornego na coraz to nowe trutki
                i z pokolenia, na pokolenie coraz silniejszego. Dokąd sprawy
                zostawione były naturze, koty świetnie radziły sobie z gryzniami
                wszelkiej maści, łącznie ze szczurami
                • mloda.mezatka.33 Re: Oj babo, babo 24.07.08, 09:57
                  Superszczur to coś w rodzaju szczurzego supermana?
                  Nie wiedzialam, ze takie stworzenia istnieją...
                  Ale nie martw się, można je załatwić kryptonitem.
                  wink
        • mloda.mezatka.33 Re: dyskusja jest idiotyczna 16.07.08, 15:14
          martusia_25 napisała:

          > > A jeszcze zapomniałaś dodać, że - zgodnie z mądrością naszych
          babć -
          > koty roznoszą między ludźmi choroby weneryczne.

          Twoja babcia tez sie zarazila??
          Świat sie konczy, panie dzieju...
          • martusia_25 Re: dyskusja jest idiotyczna 18.07.08, 10:51
            Babcia nie, ale podobno jej służąca. Babcię to na szczęście ominęło,
            bo nie znosiła kotów.
            • mloda.mezatka.33 Re: dyskusja jest idiotyczna 18.07.08, 21:38
              martusia_25 napisała:

              > Babcia nie, ale podobno jej służąca. Babcię to na szczęście
              ominęło,
              > bo nie znosiła kotów.

              Biedna służąca. Nie dość, że ciemiężona przez kapitalistycznych
              dziadków martusi, to jeszcze złapała rzeżączkę od kota. Biednemu
              zawsze wiatr w oczy! smile
              • bassooner Re: dyskusja jest idiotyczna 19.07.08, 13:34
                mloda.mezatka.33 napisała:
                to jeszcze złapała rzeżączkę od kota.
                __________________________________________________________________
                Pewnikiem od kocura, ale jak miał tyle wdzięku co Dżinks to czemu nie...wink))
        • bj32 Re: dyskusja jest idiotyczna 21.07.08, 15:54
          "zgodnie z mądrością naszych babć - koty roznoszą między ludźmi
          choroby weneryczne."
          Doooobresmile)))
          choroby weneryczne
          W związku z powyższym i tym:
          " martusia_25 18.07.08, 10:51
          Babcia nie, ale podobno jej służąca. Babcię to na szczęście ominęło,
          bo nie znosiła kotów."
          zastanawiam się głęboko... Czy aby mąż służącej nie pomylił zwierząt
          i zamiast konie nie ...teges kota...
          Zaprawd, madrość Waszych babć jest niezgłębiona...
      • orchidka77 Re: dyskusja jest idiotyczna 17.07.08, 14:44
        Nooo... to może przytocz choć jedną z tych niebezpiecznych chorób (toksoplazmozę pomiń, bo już o niej tu wspomniano). Podaj jakąś inną. Choć jedną. Najlepiej śmiertelną dla człowieka...


        mloda.mezatka.33 napisała:

        > Dziewczyny, cała ta dyskusja jest idiotyczna i pozbawiona
        > najmniejszego sensu. Co to za koszmarne bzdury o wysysaniu duszy? W
        > życiu nie słyszałam większych bzdur.
        > Kota nie powinno trzymac się w domu, bo to zwykły brudas i
        > roznosiciel wielu niebezpiecznych chorób, w dodatku często agresywny
        > wobec dzieci. Miejsce kota jest w stodole.
        > Koniec rozmowy.
        • netka6666 [...] 18.07.08, 08:38
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • g_kasia netka6666 - ostrzeżenie 18.07.08, 19:30
            Proszę o przestrzeganie netykiety i nie obrażanie forumowiczów, ocenzurowany
            post nie tylko obrażał, ale także bił w godność innej osoby - nie będę tolerować
            takiego zachowania.
          • ania_nahorna netka 18.07.08, 21:28
            Oj, netka, netka...
        • mloda.mezatka.33 Re: dyskusja jest idiotyczna 18.07.08, 21:36
          orchidka77 napisała:

          > Nooo... to może przytocz choć jedną z tych niebezpiecznych chorób
          (toksoplazmoz
          > ę pomiń, bo już o niej tu wspomniano). Podaj jakąś inną. Choć
          jedną. Najlepiej
          > śmiertelną dla człowieka...
          >
          >Mnóstwo chorób odzwierzęcych, choćby wścieklizna (śmiertelna),
          stara dobra toksoplazmoza, toksokaroza i wiele, wiele innych.
          • orchidka77 Re: dyskusja jest idiotyczna 21.07.08, 11:48
            Toksoplazmoza jak wiadomo jest niebezpieczna tylko dla kobiet w ciąży, które na nia nie chorowały. Żeby się zarazić od kota trzeba nie przestrzegać elementarnych zasad higieny.

            Toksokaroza - żeby się zarazić od kota trzeba nie przestrzegać elementarnych zasad higieny. Jest to choroba, którą się leczy.

            Wścieklizna - W Polsce głównym źródłem zachorowań na tę chorobę są lisy i coraz częściej jenoty. Zarażenie następuje wskutek ukąszenia lub gdy dojdzie do kontaktu zakażonej śliny z otwartą raną.
            W przypadku kotów - śmierć następuje po ok. 8 - 10 dniach od wystąpienia pierwszych objawów.
            Przy uwzględnieniu tego wszystkiego - naprawdę trudno się zarazić. NIE MA MOŻLIWOŚCI zarażenia się od kota, który przebywa tylko w domu.
            No i w obecnych czasach szansę na zarażenie od zwierząt w ogóle są minimalne (131 przypadków w całym kraju w 2004, w woj. mazowieckim 4 przypadki w całym 2004r.).
            Warto przyjrzeć się szczególnie wykresowi tutaj: www.viamedica.pl/gazety/gazetaN/darmowy_pdf.phtml?indeks=5&indeks_art=34&VSID=90da16d

            Mój znajomy weterynarz tylko w zeszłym roku wykastrował prawie 2 TYSIĄCE bezdomnych zdziczałych kotów z Warszawy i okolic. Przez kilka został podrapany, a nawet ugryziony... nigdy niczym sie nie zaraził i jest zdrowy jak ryba.

            Wiesz, ja rozumiem, że Ty nie chcesz mieć kota w domu, czy innego zwierzęcia - nie każdy musi lubić czy tolerować zwierzęta w domu, ale nie powtarzaj proszę średniowiecznych zabobonów tylko zwyczajnie poczytaj o chorobach odzwierzęcych. Wiedza nie boli, a na pewno się przyda.
            • maga785 Re: dyskusja jest idiotyczna 21.07.08, 13:11
              Zarazić sie od kota toxoplazmozą to tak jak trafić 6 w totkasmile
              Toksoplazmozą i toksokarozą najczęściej ludzie się zarażają grzebiąc w
              ziemi.Przypadków toksokarozy przez ostatnie 3 lata było w Polsce ok 100 i to w
              80% u rolnikówsmileWścieklizna u zwierząt domowych i gospodarskich w zasadzie nie
              występuje!
    • netka6666 Re: boję się !!!Kot a niemowlę w domu 17.07.08, 12:43
      Mam w domu dwa koty i rocznego synka. Koty były u nas na dłuuugo
      przed nim. Oba są wykastrowane. Są tez kotami domowymi,
      niewychodzącymi, przez co ryzyko zxarażenia się jakims chorobskiem
      od innych kotów spada. nigdy nie było między synkiem a nimi zadnych
      konfliktów. Mały za nimi przepada!! Nie trzeba ich przed nim
      chronić, gdyz same mu schodzą z drogi. Nie wyssały mu duszy, nie
      wygryzły ani nie próbowały wygryźć jabłka Adamasmile Nie sa agresywne a
      i ze znalezieniem szyi u bobasa miałyby kłopotsmile Ja i mój brat
      równiez od narodzin wychowywaliśmy sie ze zwierzętami. To nauczyło
      nas szacunku dla zwierząt, niejednokrotnie większego niż szacunku do
      ludzi. Uczy odpowiedzialności i wrazliwości. Polecam. Szczególnie
      koty. To fascynujące zwierzęta. Kociarze będa wiedzieć o czym mówięsmile
      • suellen_girl Re: boję się !!!Kot a niemowlę w domu 20.07.08, 09:26
        netka6666 napisała:

        > Mam w domu dwa koty i rocznego synka. Nie wyssały mu duszy, nie
        > wygryzły ani nie próbowały wygryźć jabłka Adamasmile

        Spytam z ciekawości: a skąd masz pewność, że nie wyssały mu duszy?
        Czy to się obkjawia w jakiś specjalny sposób?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka