jestem.mama
25.06.08, 09:07
Dziewczyny, mój synek 20 mc przedwczoraj wieczorem (tj. w
poniedziałek) bawił się z kuzynką w mieszkaniu. "Pilnował" ich mąż.
Dzieci zaczęły biegać i w pewnym momencie siostrzenica wpadła na
mojego synka, który (wg relacji M - ja tego nie widziałam)
przewrócił się i upadł całym ciężarem ciała na tył głowy na podłogę..
mały bardzo płakał, ale po chwili się uspokoił, zachowywał się jakby
nigdy nic,zywy, radosny.
Wieczorem w poniedziałek jak kładłam go spać i podałam mu pierś (ok.
3 godzin po "wypadku") mały zwymiotował.
Okropnie się przestraszyliśmy tych wymiotów, ale postanowiliśmy nie
biec pochopnie na pogotowie i połozyliśmy go spać.
Wczoraj (wtorek)mały bawil się z nianią, wszystko było w porządku,
obserwowaliśmy go i nic się nie działo.
Wieczorem - powtórka z rozrywki - kładę małego spać, daję mu pierś
(bez cycusia nie uśnie) i dziecko zaczyna wymiotować...
Dodam, że mały ssie pierś w nocy, rano i po południu i nigdy
wcześniej i o innej porze te wymioty nie wystąpiły.
W diecie nie było żadnych zmian.
Czy te wymioty mogą mieć związek z uderzeniem w główkę? czy powinnam
iść do lekarza?