Dodaj do ulubionych

Spuchniety penis

07.10.08, 13:29
Zauwazylam dzisiaj ze penis mojego synka jest troszke spuchniety,
nie czerwony ale jakby wiekszy.Probowalam odciagnac troszke napletek
ale nie daje mi go dotknac, ale tak jest zawsze nie lubi jak dotykam
jego przyrodzenia.Martwie sie bo nie wiem czy isc z nim do lekarza
zeby go obejrzal czy poczekac bo moze to od pieluszki albo synek
biegajac na golasa (co uwielbia) sam cos zmajstrowalCo radzicie?
Obserwuj wątek
    • ata99 Re: Spuchniety penis 07.10.08, 13:42
      Ja bym poszła, tak dla świętego spokoju. Może boli? Lepiej do lekarza. Pozdrawiam.
    • jagabaga92 Re: Spuchniety penis 07.10.08, 13:42
      Ja w takiej sytuacji poszłam z synkiem do lekarza. Okazało sie że to stan
      zapalny. Zalecenia lekarza (w naszym przypadku): płukać pod ciśnieniem (z małej
      strzykawki) wodą z mydłem - kilka razy (3-4), a na koniec roztworem Rivanolu.
      Problem minął po 2 dniach.
      • bestlafiorka Re: Spuchniety penis 07.10.08, 14:02
        Czytalam wlasnie o tym Rivanolu i zastanawialam sie czy go nie
        zastosowac ale nie wiem jak i chyba nie powinnam sie tak sama
        zadzic.Moj synek ma strasza awersje do lekarzy, jak sobie pomysle co
        sie tam bedzie dzialo to az mnie ciarki przechodza
        • jagabaga92 Re: Spuchniety penis 07.10.08, 14:36
          Rivanol przygotowuje się zgodnie z instrukcją z ulotki, a potem ważne, żeby
          przepłukiwać pod ciśnieniem, żeby wszystko dobrze się wypłukało i zdezynfekowało.
        • justek1 Re: Spuchniety penis 08.10.08, 11:17
          Ja pewnie bym poleciała do lekarza. My kiedyś mieliśmy taka
          sytuację. Zauważyliśmy, że Mały ma takiego dziwnego siusiaka, jakby
          spuchnięty, jakby pod skórką miał taką "obrączkę". Okazało się,że to
          zebrała się mastka, która normalnie jest płynna i sama wypływa, co
          jest jak najbardziej normalne. U nas zebrało się jej za duzo,
          zgęstniała i nie mając ujścia utworzyła taki jakby pierścień,
          którego pozbywaliśmy się robiąc okłady z rywanolu, na przemian z
          rumiankiem, a ujście cewki smarowaliśmy neomecyną na przemian z
          clotrimazolum, żeby nie rozwinęły zię bakterie ani grzyby. Po
          kąpieli obowiązkowo odciąganie napletka, na tyle ile się dało. U nas
          trwało to cztery - pięć dni. Może spróbuj, powinno pomóc. u nas
          taką "kurację" zalecił lekarz.
    • mil_ka25 Re: Spuchniety penis 07.10.08, 14:30
      Mój synek miał stan zapalny i lekarz zalecił nasiadówki co 2 godziny
      po 10 minut w ciepłym rumianku lub kali. Pomogło po 2 dniach. A i
      dodatkowo przepisała neomecyne.
      • paniwaz Re: Spuchniety penis 07.10.08, 15:57
        Nasz pediatra na zapalenie siusiaka zalecił wykonanie tzw. pacynki czyli
        szczelne owiniecie siusiaka gazą szczodrze namoczona w rywanolu. Wspominał też o
        przepłukiwaniu ale obolałemu synkowi samo dotknięcie siurka sprawiło ból nie
        wspominając o odchyleniu napletka, także zaniechałam tego drugiego na rzecz
        pacynek właśnie. Po dwóch dniach także nastąpiła poprawa. Pani Wąż
        • bestlafiorka Re: Spuchniety penis 07.10.08, 21:22
          Kupilam rywanol i robilam kilkakrotnie w ciagu dnia oklady.Podczas
          kapieli usilowalam troszke naciagnac napletek, ale synek wyrywal sie
          wiec tyle ile sie dalo naciagnelam i wymylam plynem do higieny
          intymnej.Przed zalozeniem pieluszki zamoczylam na chwile siusiaka w
          rywanolu i polalam nim gaziki i przylozylam do penisa.Mam nadzieje
          ze pomoze sad
          Dziekuje Wam za rady dziewczyny
          • maleyla Re: Spuchniety penis 07.10.08, 23:30
            ale co?mam zostawic napletek czy go odciagnac-do tej pacynki?
            a plyn do higieny to taki dorosly?dal nas?
            • paniwaz Re: Spuchniety penis 08.10.08, 16:48
              maleyla napisał:

              > ale co?mam zostawic napletek czy go odciagnac-do tej pacynki?

              Prawie każdy chłopiec przechodzi zapalenie penisa a jeszcze nie było przypadków,
              żeby komuś odpadł, zatem przy zapaleniu (i to jeszcze pierwszym w życiu) należy
              działać rozważnie, zaczynając terapię od podstawowych środków jakim jest
              rywanol. Jak nie pomogą okłady przez 2 dni to wtedy sięgać po antybiotyk czy
              prosić chirurga o interwencję, bo wiadomo, ze chirurg nie będzie taki delikatny,
              jak mama. Z doświadczeń z synkiem mogę z całą stanowczością stwierdzić, że nie
              ma co panikować i zaufać sile rywanolu. Bez naciągania, odklejania i innych
              zabiegów sprawiających dziecku ból - po prostu owijać nasączony gazik wokół
              siurka i przy każdej zmianie pieluszki zmieniać też okład. Jeżeli stan zapalny
              jest niewielki, rywanol na pewno sobie poradzi. Puchnące i zaczerwienione siurki
              są tak powszechne jak katar, dlatego bieganie pierwszego dnia do lekarza bez
              walki domowej, to jak próba podawania całej baterii leków po pierwszym
              kichnięciu. I jeszcze jedno - ktoś pisał o rozrabianiu rywanolu w odpowiednich
              proporcjach - rywanol jest dostepny także w płynie, więc jeżeli ktoś jest leniwy
              tak jak ja, to polecam tą wersję.

              Bestlafiorka i maleyla - napiszcie czy przeszło chłopakom. Pani Wąż
              • bestlafiorka Re: Spuchniety penis 08.10.08, 17:14
                Dzisiaj juz sisiak byl mniej opuchniety ale poszlam dla swietego
                spokoju, pediatra swierdzila ze nie jest zle i pochwalila za
                rywanol wink a to dzieki wam.Dostalam tez masc, ale kazala sparowac
                jak nie bedzie poprawy po 2, 3 dniach.Wiec na razie rywanol i robie
                oklady jak polecilas i czekamy na poprawe.Siurka nie ruszam bo go
                boli ja chce go nacignac, tylko oklady
          • elkas3 Re: Spuchniety penis 08.10.08, 08:56
            Nawet jeżeli synek boi się lekarzy, to lepiej, żeby lekarz to obejrzał. Jeżeli
            rozwinął się stan zapalny, może dojść do powikłań i sam Rivanol nie pomoże. Ja
            jak miałam taki kłopot, to ze skierowaniem od lekarza rodzinnego na cito
            dostałam się do chirurga dziecięcego i okazało się, że pod spodem zbierała się
            ropa, trzeba było nacinać napletek. Na szczęście nie wylądowaliśmy w szpitalu,
            ale potrzebny był antybiotyk oprócz nasiadówek w korze dębowej i przemywania
            Rivanolem.
    • assdra Do lekarza!!!!!!!!!! 08.10.08, 11:36
      bez względu na to co innym pomogło, w tym przypadku może okazać
      się ,że potrzebne będą inne leki!
      • przeciwcialo Re: Do lekarza!!!!!!!!!! 08.10.08, 12:11
        U mojego syna taki stan skończył sie skierowaniem na cito do
        chirurga i odklejeniem chirurgicznym całego napletka i oczyszczenie
        z ropy- pod rozszczelniony napletek dostały sie bakterie i cały
        penis napuchł. No ale za to nie miał potem problemów z napletkiem.
    • kasiak37 Re: Spuchniety penis 08.10.08, 12:12
      stan zapalny mu sie robi a dotknac nie da bo go boli.
    • joanna_poz Re: Spuchniety penis 08.10.08, 12:14
      radzimy iśc do lekarza.
      przecież to może być paskudny stan zapalny - łudzisz się że samo
      przejdzie?
      • bestlafiorka Re: Spuchniety penis 08.10.08, 13:29
        Bylam u lekarza, przepisal rywanol i neomycyne
        Pozdrawiam
    • kisia12345 Re: Spuchniety penis 10.12.18, 21:32
      witam , mój chłopak ma opuchniętą skurke i ma cały poraniony wiecie od czego lub co to może być???? prosze o jaknajszybszą odpowiedz

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka