Dodaj do ulubionych

5-latek nigdy nie był u dentysty

30.12.08, 16:02
Witam,

Mój syn, 5-latek, nigdy jeszcze nie był u dentysty. Ząbki ma zdrowe,
dopiero ostatnio coś się pojawiło na jednym ząbku i mam zamiar się z
nim wybrać do dentysty. Czy to wynik zaniedbania rodziców, że
dziecko w wieku 5-lat do tej pory nie było u dentysty? Oczywiście
ząbki myje regularnie, 2 razy dziennie, mniej więcej od wieku 2 lat.

Jeśli to zaniedbanie i powinno się z małym chodzić do dentysty, to
kiedy pierwsza wizyta? (mam drugiego, młodszego syna) Czy Wasze
dzieci w wieku do 5 lat chodzą regularnie do dentysty, nawet jeśli
ząbki są zdrowe?

Inna sprawa, że nawet jakbym chciał, to wieku 2-3 lat mały buzi by
nie otworzył dentyście. Teraz jest to też wątpliwe, ale bardziej
prawdopodobne.
Obserwuj wątek
    • aniaop Re: 5-latek nigdy nie był u dentysty 30.12.08, 16:13
      IMO zaniedbanie. W/g naszego pediatry i stomatologa juz niemowlakowi
      myje sie zeby gaza a potem specjalna szczoteczka, roczniakowi
      szczotka bez pasty a 1,5-2 latkowi specjalna pasta.
      I tak jak pisalam pierwsza wizyta u stomatologa w wieku 2- max 3
      lat, zeby sie oswoil. Dziecko siada u rodzica na kolanach a
      doswiadczony stomatolog wie, jak juz malca przekabadzic.
      Nasi stomatologdzy (lacznie juz 4) uwazaja, ze im wczeniej zacznie
      sie dziecko przyzwyczajac, tym lepiej.
      Odpowiem od razu tu- corka chadza do stomatologa od 2 roku zycia
      (leczona od 3,5)- niestety ma slabe zeby po mamie (mama tez leczona
      od 3 roku zycia, chociaz na tamte czasy to ewenement) mimo
      regularnego mycia pod kontrola rodzicow.
      Aha, corka jest rowniez leczona ortodontycznie (duza wada zgryzu)
      wlasciwie od 2 roku zycia plytka przedsionkowa a od 4 roku zycia
      aparatem ruchomym.
    • grazynarosa Re:18-latek nigdy nie był u dentysty....??? 30.12.08, 19:40
      Tak ! moj syn-wprawdzie dentysta zaglada ale nie leczy-bo nie ma co!! Ja bym tak chciala!!!! boje sie dentysty jak diabel swieconej wody!!!
    • pasik Re: 5-latek nigdy nie był u dentysty 30.12.08, 20:53
      makon_76 napisał:

      > Witam,
      >
      > Mój syn, 5-latek, nigdy jeszcze nie był u dentysty. Ząbki ma zdrowe,
      > dopiero ostatnio coś się pojawiło na jednym ząbku i mam zamiar się z
      > nim wybrać do dentysty. Czy to wynik zaniedbania rodziców, że
      > dziecko w wieku 5-lat do tej pory nie było u dentysty? Oczywiście
      > ząbki myje regularnie, 2 razy dziennie, mniej więcej od wieku 2 lat.

      Sama sobie odpowiadasz, dobrze że przynajmniej masz świadomość zaniedbania.
      Nieważne zdrowe czy chore zeby..liczy się profilaktyka.
      Z dzieckiem zaczyna się chodzić do dentysty w wieku ok 1,5-2 lat.
      I nawet jeśli ma zdrowe zęby to chodzicie wyłącznie po to żrby dziecko się przyzwyczaiło do widoku gabinetu, stomatologa i operacji różnymi przyrządami w buzi.

      > Jeśli to zaniedbanie i powinno się z małym chodzić do dentysty, to
      > kiedy pierwsza wizyta? (mam drugiego, młodszego syna) Czy Wasze
      > dzieci w wieku do 5 lat chodzą regularnie do dentysty, nawet jeśli
      > ząbki są zdrowe?
      Chodzą, dwójka dzieci średnio co pół roku pojawia się u dentysty.
      Zęby mają w świetnym stanie..a poza tym mają takie zabiegi jak fluoryzacja czy lakowanie w starszym wieku.
      >
      > Inna sprawa, że nawet jakbym chciał, to wieku 2-3 lat mały buzi by
      > nie otworzył dentyście. Teraz jest to też wątpliwe, ale bardziej
      > prawdopodobne.
      przed wizytą tłumaczysz..wielokrotnie.Pokazujesz zabawkami czego dziecko może spodziewać się u lekarza.
      Możesz kupić bajeczki z historyjkami o stomatologu.
      Twoja inwencjasmile
      Życzę powodzenia i umawiaj się na wizytę!
    • olinka733 Re: 5-latek nigdy nie był u dentysty 30.12.08, 21:24
      Jeżeli jesteś z warszawy to Pan Krokodyl ma specjalny program oswajania dzieci z
      dentystą. Polecam
      • leli1 Re: 5-latek nigdy nie był u dentysty 30.12.08, 21:38
        ja nie wiem juz, czy te odp. to żart czy serio?
        Ze niby co, dziecko zaniedbane bo w wieku 5 lat ie bylo u dentysty?, ze myje zeby od 2 roku zycia a wczesniej mamusi nie chcialo sie buzi czyscic gazą?
        A jesli odpowiadacie serio, to np. kiedy profilaktycznie do ginekologa z małą dziewczynka zeby sie oswoiła?
        A inne specjalnosci? tak profilaktycznie....np.gastrolog? czy w wieku 10 lat to juz bedzie zaniedbanie? a co z psychologiem?
        • aniaop Re: 5-latek nigdy nie był u dentysty 30.12.08, 21:49
          Tak, serio.
          A do ginekologa tez z corka pojde, jak przyjdzie na to pora, pewnie
          kolo 15 roku zycia, chociaz nie wiem, bo czasy sie zmieniaja...
          Do psychologa chodzic nie musze, bo dzieci w przedszkolu/zerowce sa
          srednio raz do roku przez psychologa ogladane i ten kontaktuje sie z
          rodzicami, jak widzi cos niepokojacego.
          Nie rozumiem czemu sie dziwisz, to chyba Twoja odpowiedz jest nie na
          miescu i Ty nie dbasz o wlasne dziecko...
        • pam_71 Re: 5-latek nigdy nie był u dentysty 31.12.08, 11:03
          Hi .. wink Dobre Leli1 wink
          Dziewczyny pewnie startują w konkursie na Supermamę ... hihi
          Jakoś nie wyobrażam sobie grzebania niemowlakom gazikiem w
          paszczy ... (no chyba że miałyby pleśniawki .. ale to inna para
          kaloszy wink) ..
          My akurat z racji tego że ja mam słabe zęby - dość szybko zaczęliśmy
          wizyty u stomatologa (ale nie było to w wieku 2lat ! Bardziej po 3
          urodzinach lub później). Warto nie tylko w ramach "oswajania" (Duży
          uwielbiał "podróże na fotelu" w górę i w dół, do tego całe stosy
          naklejek "Dzielny pacjent" i próbki-reklamówki) ale dla
          lakierowania/fluoryzacji a później lakowania ząbków.
          O dziwo(a może włąsnie przez te regularne wizyty - 2-3 razy w roku)
          Młodzi mają zdrowe zęby. Syn ma dwie plombki w mleczakach - dał
          sobie załozyć w szkolnym gabinecie (!!). Również kilka "opornych"
          mleczaków skończyło żywot u stomatologa.
          Tak więc zamiast pytać na forum czy zaniedbujesz dziecko(bo zawsze
          znajdzie się jakaś supermama która powie że owszem wink) znajdź
          dobrego dziecięcego dentyste i zasuwaj wink
          Powodzenia i zdrowych ząbków życzę
          Pam
        • edyta.bujak Re: 5-latek nigdy nie był u dentysty 02.01.09, 12:18
          Leli1, Podpisuje sie rekami i nogami pod Twoim postem!!!
    • 71gosik Re: 5-latek nigdy nie był u dentysty 30.12.08, 22:17
      nie uważam tego za zaniedbanie, zwłaszcza, że zęby dzieciak myje regularnie, a
      Ty obserwujesz uzębienie, skoro zauważyłaś, że coś się dzieje;
      po prostu idź teraz z dzieciakiem, najlepeij do lekarza z podejściem do dzieci,
      żeby nie zniechęcic i nie zafundowac urazu na całe życie;
      ja byłam ze swoim 5 latkiem dopiero w tym roku po raz pierwszy, oj nie w wieku
      13 m-cy pokazałam go dentyście przy okazji swojej wizyty, ale to było świeżo po
      naczytaniu sie dzieciatych gazet, i okazało sie, że mimo , że dotad dzieciaka
      uzebienia specjalista nie oglądał wszystkie zęby zdrowe;
      po prostu idż, skontroluj, jeśli trzeba wylecz, ale nie rozważaj juz
      przeszłości, bo po co, czasu nie przywrocisz;
    • beatar9 Re: 5-latek nigdy nie był u dentysty 30.12.08, 22:21
      ...na pierwszą wizytę kontrolną moje dziecko nie miało szans
      samodzielnie wejść do gabinetu-miał 10m-cy..od tej pory raz na pół
      roku odwiedzamy stomatologa-również kontrolnie,dziecko ma
      3,5roku,wie po co idziemy,wie co będzie stomatolog robił-całe
      szczęście tylko fluoryzacja..nie ma najmniejszego problemu z
      otwarciem dziobkasmile)
    • szachula30 Re: 5-latek nigdy nie był u dentysty 30.12.08, 22:49
      Ni oceniam nikogo. Gdzieś przeczytałam, że jak dziecko ma 6 zębów, to powinno
      się pierwszy raz wybrać z maluchem do stomatologa. Moja ma 8 zębów i się waham,
      ma 12 miesięcy, ale chyba się wybiorę niedługo. Niech specjalista obejrzy
      uzębienie małej, bo pewnie szybciej zauważy niż ja, gdyby coś się działo nie tak.
      • beatar9 Re: 5-latek nigdy nie był u dentysty 30.12.08, 23:10
        ..moim skromnym zdaniem ważne jest również oswajanie malucha z kimś
        kogo prędzej czy później spotka będąc dzieckiem...być może komuś
        wydać się śmieszne-10cio miesięczniak u dentysty...dla mnie
        najważniejsze jest to,że dziś nie odczuwa strachu przed dentystą,nie
        muszę dziecka ciągnąć wołem do gabinetu,pozdrawiam
    • kerry_weaver Re: 5-latek nigdy nie był u dentysty 30.12.08, 23:55
      To błąd.
      Mój syn też do wieku 5 lat nie był u dentysty. Zęby myte od chwili
      wyrżnięcia, żadnych ubytków, w wieku 5,5 zauważyłam maleńką plamkę,
      poszliśmy natychmiast do dentysty i... masakra. Z zębami wszystko
      było OK, ta plamka to był pierwszy maleńki ubytek, ale nastawienie
      tak dużego dziecka na wizytę u lekarza od razu z leczeniem -
      porażka. Wył, histeryzował, rzucał się na fotelu, ubytek przez to
      został źle wyleczony, powstał ropień, wtedy już było naprawdę
      bolesne leczenie, efekt - trzy lata fobii dentystycznej, teraz ma 9
      lat i dopiero od ok. roku chodzi do dentysty bez wrzasków i płaczu
      (co nie znaczy że chętnie).
      Przy młodszej byłam mądrzejsza, pierwsza wizyta w wieku 2,5 lat,
      zęby zdrowe, co pół roku kontrola, rok temu miała 4 lata, pojawił
      się pierwszy ubytek, sama radośnie poprosiła lekarkę o różową
      plombę, przy borowaniu nawet nie pisnęła. Po prostu była
      przyzwyczajona do regularnych wizyt, oswojona z gabinetem, wiedziała
      że nic jej tam nie grozi. Warto iść jak najwcześniej nawet jak zęby
      są zdrowe.
    • e_r_i_n Re: 5-latek nigdy nie był u dentysty 31.12.08, 00:39
      Zaniedbanie nie, ale jednak ja wolałam chodzić z moim młodym do
      specjalisty od zębów i miec pewnosc, ze mam jego uzebienie pod
      kontrola, niz sama oceniac, czy wszystko jest ok. Dlatego tez
      dziecko moje pierwszy raz bylo u dentysty w wieku prawie 2 lat
      (pierwsze zeby zaczely rosnac po pierwszych urodzinach, wiec
      wczesniej nie bylo sensu). I od tego czasu regularnie, tak jak ja,
      chadzał co pół roku. Co go niestety nie uchroniło przeb ubytkami.
    • dorek3 Re: 5-latek nigdy nie był u dentysty 31.12.08, 14:38
      Jeśli zęby zdrowe to trudno mówić o zaniedbaniu, raczej o szczęściu.
      Ja mam zębowego fisia (trochę chyba uzasadnionego wadą serca jednego z chłopców) i ja własnie przecierałam niemowlakowi te pierwsze ząbki po nocnym karmieniu. Odkąd chłopcy skończyli 1,5 roku regularnie co 3 miesiące jesteśmy na kontroli, a odkąd mieli wszystkie mleczne raz na pół roku jest robiona fluoryzacja (nie w przedszkolu a własnie u dentysty). Efekt jest dobry-żaden z nich nie ma w wieku 5,5 roku żadnego ubytku, są oswojeni z gabinetem, urządzeniami, narzędziami. Gdyby przyszło co do czego to mam nadzieję że plombę dałoby się założyć bez histerii.
      • schiraz Re: 5-latek nigdy nie był u dentysty 31.12.08, 18:50
        Mój Synek poszedł do dentysty pierwszy raz krótko po pierwszych urodzinach. Miał
        6 zębów, co pół roku regularnie chodzimy, bo ja mam kiepskie zęby. Unikałam
        dentysty do 15 roku życia (da się, kombinowałam, podrabiałam zwolnienia od
        kontroli w szkole, że niby leczę prywatnie) Gdy poszłam w wieku 15 lat dentysta
        miał roboty na ponad pół roku, jeden kanałowo, 11 plomb, jeden odbudowany. Teraz
        dbam o swoje, męża i Małolata, co pół roku do kontroli, teraz ma 5 i pół roku,
        nosi aparat korekcyjny od 2 lat (niedługo kończy, bo ma już ładne i proste) Mam
        nadzieję, że stałe wyjdą mu zdrowe.
        • verdana Re: 5-latek nigdy nie był u dentysty 31.12.08, 19:50
          Nie bardzo wiem, po co ze zdrowym dzieckiem chodzic do lekarza -
          lekarzy róźnorodnych specjalnosci jest wielu i trudno dziecko oswoić
          ze wszystkim. Z jednym z dzieci bylam piwrwszy raz w wieku niespełna
          2 lat ( ma wyjątkowo slabe zęby), od razu na leczeniu - bylo OK., z
          drugim - ok. 5 roku życia, tez leczenie i tez bez problemu. Świtnie
          wyobrazam sobie dziecko, ktore oswojone z oglądaniem paszczy przez
          dentyste urzadzi koszmarne wycie, kiedy nagle okaze się, że na
          oglądaniu się nie konczy - moze nawet wieksze niż
          ten "nieprzygotowany", bo nie oczekuje, ze u milego lekarza nagle
          spotka go cos nieprzyjemnego.
          • kerry_weaver Re: 5-latek nigdy nie był u dentysty 02.01.09, 12:15
            No, ale dentysta to taki lekarz, u którego prędzej czy później
            wyląduje każdy, w odróżnieniu np. od endokrynologa czy gastrologa.
            Regularne wizyty u dentysty to część życia każdego cywilizowanego
            człowieka, dlatego warto oswajać.
            To także lekarz inwazyjny, naruszający intymność dziecka przez
            grzebanie w buzi - co może wywoływać sprzeciw nieprzyzwyczajonego
            dziecka, a oswojenie, pokazanie najpierw bezboleśnie na kontroli,
            jak taka wizyta wygląda pomaga potem łagodniej przejść do leczenia -
            łatwiej zacząć od otwarcia buzi i pozwolenia na włożenie lusterka
            niż od razu od borowania i plombowania. To tak jakby do ginekologa
            iść pierwszy raz dopiero na poród smile
    • myelegans Re: 5-latek nigdy nie był u dentysty 31.12.08, 21:20
      Ja chodze na wizyty co 6 miesiecy, zaczelismy jak maly mial ok. 3 lat. Chodze,
      bo ja nie jestem dentysta i nie jestem w stanie wylapac poczatkow prochnicy, nie
      wiem, nie znam sie, poza tym dentysta czysci mu w gabinecie zeby. Pod tym
      wzgledem zdaje sie na fachowcow i mam fobie, bo sama mam slabe zeby. Za to maz
      po 40 ma... 1 plombe i zeby jak perly.
      • leli1 Re: 5-latek nigdy nie był u dentysty 02.01.09, 11:39
        naprawde nie widze w tym nic niestosownego ze 5-latek nie byl jeszcze u dentysty (pod warunkiem ze ząbki są oglądane przez rodzicow i nic sie nie dzieje), a juz pojmowanie tego w kategorii zaniedbania to jakies kuriozum.
        Ja rozumiem, ze niektore matki chca się w ten sposób dowartościowac, jak to dbaja o swoje dziecko, a np. taka ja, skoro mnie dziwia takie odpowiedzi o zaniedbaniu, to pewnie patologia jestem smile......uroki forum.
        A jesli juz tu chodzimy profilaktycznie, to czemu jama ustna ma byc traktowana lepiej niz, np. oczy/uszy/głowa czy inne części ciała, wszak niezłej traumy mozna sie i u gastrologa nabawić, psychiatra tez moze niezle w głowie namieszac smile, wspomniany wczesniej ginekolog to juz w ogóle, a np. dla mnie starej baby najwieksza trauma to okulista (pewnie przez to ze w dziecinstwie nie zaliczyłam zadnej profilaktycznej wizyty oswajającej smile ).
        Higiena jak najbardziej, ale twierdzenie, że jak sie pojdzie np. z 2 latkiem, to lepiej bo sie oswoi.....hmmmm, nie wiem czy na wszystkie dzieci to działa. Moj 2.5 latek podczas wizyty "na wszelki wypadek" dał taki pokaz histerii, ze nie było mowy nawet o otwarciu buzi, minął ponad rok i teraz sam prosi, zeby isc do dentysty bo on chce taką kolorową plombe (oczywiscie ząbki są zdrowe, ale skoro inne dzieci maja plombe to on tez chce).
        • aniaop Re: 5-latek nigdy nie był u dentysty 02.01.09, 15:27
          leli1 napisała:


          > Ja rozumiem, ze niektore matki chca się w ten sposób
          dowartościowac, jak to dba
          > ja o swoje dziecko,

          Wole sie dowartosciowywacwink niz fundowac corce sztuczna szczeka za
          20 lat.
          Niestety zeby slabe genetycznie mamysad. Dzieki temu, ze mama zaczela
          prowadzac mnie do dentysty dokladnie 30 lat temu, jak mialam lat 3
          mam do tej pory wszystkie swoje zeby (ale wiekszosc z wypelnieniami
          i jeden z koronka).


          > aniu, to pewnie patologia jestem

          pewnie, nie jestes, hehesmile
          >
      • aniaop Re: 5-latek nigdy nie był u dentysty 02.01.09, 15:19
        myelegans napisała:

        > Chodze,
        > bo ja nie jestem dentysta i nie jestem w stanie wylapac poczatkow
        prochnicy, ni
        > e
        > wiem, nie znam sie, Pod tym
        > wzgledem zdaje sie na fachowcow

        Dokladniesmile Ja tak samo, nie jestem stomatologiem i moge nie wylapac
        poczatkow prochnicy. Wielokrotnie jest tak, ze my w buzi u corki nie
        widzimy nic, natomiast dentystka znajduje jakis minimalny zaczatek
        prochnicy, ktory warto wyleczyc, zeby ubytek nie zrobil sie wiekszy.
        Poza tym fluorowanie, lakowanie itp. Czy takie zabiegi tez same
        przeprowadzacie dzieciom w domu?wink Ja nie.
    • memphis90 Re: 5-latek nigdy nie był u dentysty 02.01.09, 23:11
      IMO dziecko z kwitnącą próchnicą- to jest zaniedbane dziecko. Dziecka myjącego
      ząbki dwa razy dziennie, kontrolowanego przez rodzica- na pewno nie można nazwać
      zaniedbanym.
    • allija Re: 5-latek nigdy nie był u dentysty 03.01.09, 00:36
      a ja z tak małymi synami nie chadzałam do dentysty. Za to zeby myłam
      im odkad pamietam, nawet jak jak zebów nie było to myłam dziąsła
      gazikiem przy okazji kapieli. Zęby sprawdzałam podczas mycia,
      pediatra zagladał w buzie przy okazji bilansów, dzieci nie skarżyły
      sie na ból. A na dokładke slodycze jadły ile chciały i kiedy chciały
      bo babacia opiekowała sie nimi więc o wszelkich ograniczeniach mozna
      było zapomniec.
      Juz nawet nie wiem kiedy poszlismy pierwszy raz, chyba jakos na
      początku szkoły kiedy to przyszła pora na lakowanie i fluoryzacje,
      przy czym w szkole była dentystka i chyba ta pierwsza wizyta to u
      niej była.
      Obecnie to nastolatki i zeby zdrowe, jakis maleńki ubytek moze sie
      trafił po drodze. Oczywiscie teraz, odkad zeby stałe szczególnie,
      dbam aby te wizyty odbywały sie regularnie i wyrzucam do dentysty.
      Moim zdaniem ważna jest higiena, regularne mycie, do ktorego warto
      przyzwyczajać od małego, przy okazji zagladanie i grzebanie w buzi
      stanie sie raczej czyms normalnym. Dużo tez chyba daje lakowanie i
      profiktylaktyka stomatologiczna.
      My z meżem zęby mamy raczej słabe choc moim zdaniem sa one
      swiadectwem poprzedniego poziomu stomatologicznego w naszym kraju a
      nie genów. W każdym razie synowie nie mieli czego odziedziczać jakby
      co wiec bardzo sie cieszę, że maja zdrowe zęby.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka