yoka1
31.12.08, 11:03
mam pytanie do mam dzieci, które przechodziły różyczkę.
Otóż, 10 dni temu mój 6-latek wstał cały w wysypce, która była różowa, gładka, jakby zlana i bardzo gorąca. Wysypka była od dekoltu po stopy - buzia i szyja oraz stopy były bez wysypki. Nie swędziało, jedynie piekło mojego synka. Nie było żadnych innych objawów chorobowych. Dzień wcześniej mały był na basenie, oprócz tego jest alergikiem, moja pierwsza myśl, że załapał coś na basenie.
Lekarz stwierdził, że to różyczka.
Mały brał wapno, rutinaceę oraz engystol - 3 tabletki dziennie.
Wysypka zniknęła po 2-3 dniach, a zaczęły się płonicze wypieki na twarzy, które były bardzo gorące i nie znikały przez 4-5 dni. Gorączki nie miał. W momencie, gdy zniknęły wypieki płonicze pojawiła się na nowo podobna wysypka na dekolcie i na karku.
Lekarz tym razem zwątpił w słuszność diagnozy, czyli, zaczął wątpić, czy to była różyczka. Teraz dalej siedzimy w domu, wysypka się rozszerzyła na brzuch i ramiona oraz ręce, ma podobny charakter. Lekarz kazał przerwać engystol, a podać Clemastinum oraz wapno. Po 2 dniach od podawania nie widzę różnicy, tzn wysypka nie maleje a raczej się rozszerza, innych dolegliwości brak.
Moim zdaniem nie jest to na tle alergicznym, bo skóra gładka, nie swędzi.
Mamy - czy tak u was wyglądała różyczka?
A jeśli nie, to może któraś miała podobny przypadek?