Dodaj do ulubionych

POMOCY!!! MOj 5tyg synek nie oddychał

25.02.09, 09:02
wczoraj w czasie przewijania nagle mój synek przestał odychać, zrobił sie
zerwony i poleciały mu łezki(nie płakał, nie ruszał sie) to wyglądało jakby go
sparalizowało i jakby sie zakrztusił trwało to moze z minute tylko ze w czasie
tej minuty robil wdech po 20 sekundach i znow nie oddychał. zamurowało mnie
nie wiedziałam co zrobićsad partner podniósł go na ręce i oklepywał plecki ale
nie pomagało po chwili czyli po tej minucie złapał oddech i zaczął płakać wiec
przełozyłam go przez kolano i oklepywałam .. w życiu sie tak nie bałam jak
wczoraj czy ktos wie co moze byc tego przyczyną bardzo sie martwie?? czy to
sie moze powtórzyc?? i jak pomóc w takiej sytuacji??PRSZE POMÓŻCIE...
Obserwuj wątek
    • yoka1 Re: POMOCY!!! MOj 5tyg synek nie oddychał 25.02.09, 09:09
      może się powtórzyć. Skonsultowałabym to z lekarzem.

      Mój mały miał tak w pierwszych tyg po urodzeniu, ale wtedy byliśmy w szpitalu jeszcze i od razu zrobili badania i wyjaśnili. Niemniej miałam obsesję sprawdzania czy oddycha przez kilka pierwszych miesięcy jego życia.
    • ennkaa Re: POMOCY!!! MOj 5tyg synek nie oddychał 25.02.09, 09:12
      Wiesz...może faktycznie się zakrztusił. Nie ma katarku? W takich
      sytuacjach możesz dmuchnąć dziecku w buzię. Pozwala złapac oddech.
      Jednak to może być wszystko. Niezależnie co tu przeczytasz, ja bym
      na Twoim miejscu skonsultowała się z lekarzem. To jest jednak
      maleństwo.
      • an_na21 Re: POMOCY!!! MOj 5tyg synek nie oddychał 25.02.09, 09:17
        do lekarza idziemy w przyszłym tygodniu dopiero bo szczepienie.... bardzo sie
        boje kiedy on spi cały czas na niego patrze. w nocy nie spałam bo bałam sie ze
        jak sie obudze to juz go nie bedzie .Jestem przerazona tym co sie stało ...
        jęsli w tym tygodniu sie to powtorzy (mam nadzieje ze tak nie bedzie jestem
        dobrej mysli)to co robić??
        • ennkaa Re: POMOCY!!! MOj 5tyg synek nie oddychał 25.02.09, 09:24
          sama miałam podobne schizy ze spaniem. Wiecznie sprawdzałam czy
          maluchy oddychają. Jak się tak boisz, przemyśl kupno lub
          wypozyczenie monitora oddechu (czy jak to się tam nazywa). Swoją
          drogą ja bym nie czekała do szczepienia, chociaż zadzwoń do lekarza
          już teraz. Poradzi Ci bardziej profesjonalnie niż na forum a przez
          ten tydzień to zwariujesz z nerwów.
          • an_na21 Re: POMOCY!!! MOj 5tyg synek nie oddychał 25.02.09, 09:27
            będę szła o 12 w strone lekarza wiec chyba zapytam co zrobic bo zejde ze świata
            sad bardzo dziekujęsmile
    • a.nya do lekarza!! 25.02.09, 09:45
      sorki ale swoją postawą mnie powalasz!!!twoje dziecko straciło
      oddech a ty zamiast od razu leciec do lekarza to pytasz na forum co
      robic!! czego od forum oczekujesz? nawet jeżeli jakieś matce to się
      przytrafił to naprawdę ci pomaga jak sie dowiesz żeby następnym
      razem dmuchnąc w twarz i będzie ok, oddech powróci?!Lepiej pakuj
      dziecko do wózka i idź do lekarza. Ja w takiej sytuacji poruszyłabym
      niebo i ziemię by w ten sam dzień lekarz zobaczył dziecko a ty
      czekasz....brak słów!
      • velvetglove Re: do lekarza!! 25.02.09, 10:25
        ja miałam podobną sytuację jak mały miał 8 miesięcy - "odlatywał" tak kilka
        razy w ciągu 20 minut - wezwałam szybko pogotowie i trafiliśmy na sygnale do
        szpitala - w karetce pytano głównie o to czy się czymś nie zakrztusił. w naszym
        przypadku po serii badań (miedzy innymi na cukrzycę i w kierunku padaczki - u
        małych dzieci mogą być właśnie takie objawy) na szczęście okazało się, że to
        była utrata przytomności w związku z niestrawnością żołądka (błaha przyczyna,
        ale efekt paraliżujący dla nas- do dziś sprawdzam w nocy czy oddycha).
        • an_na21 Re: do lekarza!! 25.02.09, 15:36
          idziemy do lekarza jutro i nie czekam na nic po prostu pytam w razie jakby cos
          sie dzialo.
          dziekje za otuche i krytykę
          • yoka1 Re: do lekarza!! 25.02.09, 19:25
            napisz, co lekarz, cjoć powiem Ci, że podziwiam Twój spokój. Ja bym w 15 minut po odzyskaniu oddechu przez dziecko była u lekarza.
            • ennkaa Re: do lekarza!! 25.02.09, 21:05
              ja tak samo...i też się dziwię, że nie skontaktowałaś się z lekarzem
              dzisiaj. Ale ja z tych panikujących więc nie wiem czy moja opinia
              jest wiarygodna. Ja akurat zciągałam lekarza do domu trzy razy
              podczas zapalenia oskrzeli w jeden dzień bo mi się wydawało, ze mała
              ma dusznościwink a jak mojego synka rozbolał brzuch aż wezwaliśmy
              pogotowie to dzwoniłam do swojego lekarza o pierwszej w nocy. Nic
              poważnego się nie działo, a ja i tak postawiłam na nogi całą służbę
              zdrowiawink
              • a.nya Re: do lekarza!! 26.02.09, 09:26
                ennkaa lepiej byc panikującym rodzicem i nic nie przeotrzyc niż
                beztroskim i jak gdyby nigdy nic czekac 2 dni na wizytę!ok, może się
                okazac że to nic takiego ale dla własnego spokoju sprawdziłabym to w
                dzień tego wypadku, nawet jeżeli zdażyło się to wieczorem i lekarza
                w przychodni już nie ma to od razu zadzwoniłabym po lekarza
                prywatnego a jak mnie nie stac to albo wezwałabym lekarza z opieki
                całodobowej do domu albo w te pędy zapakowałabym dziecko do
                samochodu ew. taksówki i pojechałabym na pogotowie. Nie mogłabym
                zostac w domu i czekac ileś tam dni na wizytę bo idę na szczepienie!
                chyba bym ześwirowała a mam dwójkę dzieci i nie należe do tych
                panikujących.Moje młodze dziecko tak często choruje że już się
                uodporniłam
                • ennkaa Re: do lekarza!! 26.02.09, 12:19
                  Tak masz rację. Zrobiłabym dokładnie tak samo ja Ty. Tylko, ze nie
                  wiem akurat czy dobrze jest radzić panikę innym mamom. Poprostu nie
                  mam monopolu na rację i mimo, ze zawsze jak coś się dzieje moim
                  dzieciom to odstawiam opory na bok i stawiam na nogi cały świat to
                  widze na około mamy bardziej spokojne, takie co czekają na wizytę
                  własnie, i nie wiem...może to one mają rację. Ja też uważam,że
                  lepiej panikować niż coś przegapic, ale niestety wyczaić granicę
                  między jednym a drugim jest bardzo trudno. Ja mam to szczęście ,ze
                  trafiłam na dobrego pediatrę i przy okazju bardzo cierpliwego w
                  stosunku do moich pomysłów. Miałam też kiedyś watpliwą przyjemność
                  spędzenia kilku dni w szpitalu z moją córcią...myślałam, że z nerwów
                  stanę obok i jednak na tle innych mam wyglądałam jak zwykła
                  histeryczka.
                • an_na21 Re: do lekarza!! 26.02.09, 12:28
                  wiem ze moze żle zrobiłam ze od razu nie zgłosiłam sie do lekarza, moze stało
                  sie tak dlatego ze byłam bardzo przerażona i gdy mały sie uspokoił nie chciałam
                  go wypuscić z rąk ani na chwile . Bylismy dzisiaj u lekarza i mały jest zdrowy
                  odruchy prawidłowe ,ładnie przybiera na wadze, płuca w porządku, praca serca
                  też. Lekarka powiedziała że to może sie zdarzyć u takiego malucha. i że może sie
                  powtórzyć. Dostałam skierowanie do kardiologa i neurologa na badania żeby
                  wykluczyć wszelkie wady. Juz dzwoniłam i wizyte mamy wyznaczoną na 2 i 3 Kwietnia.
                  • malgog Re: do lekarza!! 26.02.09, 12:36

                    z młodszym synkiem dwukrotnie miałam takie sytuacje
                    pierwszy raz kiedy miał 3,4 tygodnie, drugi raz kiedy miał rok -
                    zsiniał i stracił oddech - diagnoza zakrztuszenie śliną

                    • an_na21 Re: do lekarza!! 26.02.09, 12:47
                      Lekarka powiedziała że to sie właśnie często zdarza u niemowlaków bo niby układ
                      pokarmowy i oddechowy jeszcze nie jest do końca ukształtowany i w czasie kiedy
                      sie formuje moze dojść własnie do takich sytuacji.
                      • gabrielle76 lekarz+ monitor oddechu 26.02.09, 14:24
                        Koniecznie idz z małym do lekarza bo być moze ma jakąś infekcje i nie czekaj do
                        szczepienia. Nie chccę Cię straszyć ale mojej koleżanki córeczka miała tak samo,
                        tyle że po takim bezdechu pędzili biegiem do szpitala, zostawili mała na
                        obserwacji, niby wszystko było ok i w szpitalu mała dostała takiego bezdechu
                        znowu, doszło do obrzeku mózgu i malenka( 4 miesiace) zmarła.
                        Nie powinnaś panikowac i czekać tylko jechac z dzieckiem do szpitala, niech go
                        zbadaja, a po powrocie do domu kup monitor oddechu
    • kasia236 Re: POMOCY!!! MOj 5tyg synek nie oddychał 26.02.09, 20:19
      Kidyś miałam pewną sytuacje,i nie wiedziałam co robić,bałam sie o
      dziecko,było późna pora.Zadzwoniłam na pogotowie,powiedziałam o co
      chodzi,i pani rejestratorka połączyła mnie z dyżurującą pediatrą.
      Zdziwiłam się że wogóle jest taka możliwość,ale byłam w pełni
      zadowolona,pani doktor powiedziała mi co robić,jednocześnie pomogła
      zdecydować czy wysłać do nas karetkę czy nie(bo nie zadzwoniłam PO
      karetkę,tylko jakby prosić o radę,czy może lepiej byłoby w tej
      sytuacji żeby jednak przyjechał lekarz i małą obejrzał).
      Gdybym miała taką sytuację jak Ty,zrobiłabym tak samo,i wydaje mi
      się że rejestratorka zwyczajnie wysłałaby do Ciebie karetkę.
      Być może zabrali by was do szpitala i Twój synek miałby wszystkie
      badania porobione w kilka dni.
      Ja to tak widzę.
    • beacik10 Re: POMOCY!!! MOj 5tyg synek nie oddychał 27.02.09, 13:53
      witam
      Mojemu synkowi zdarzylo sie to juz 3 razy (teraz ma 2 m-ce),
      ostatnio bylo to 2 dni temu. Całe do duszenie trwało za kazdym razem
      ok 15 minut. Koszmar. Pierwszy raz po takiej sytuacji od razu
      pobieglismy z malym do lekarza, ktory dal nam natychmiast
      skierowanie do szpitala. Najwazniejsze w tym wszystkim to
      obserwowanie czy dziecko nie zsinialo albo nie stalo sie wiotkie, bo
      wtedy oznacza, ze moglo dojsc do niedotlenienia. U malego
      stwierdzono stan po zachlyśnięciu - w zwiazku z czym zostawal po 3
      dni na obserwacji gdyz zwykle do 3 dni po takim zdazeniu moze dojsc
      do zachlystowego zapalenia pluc (głownie, bo moga tez byc inne
      objawy). Ostatnio, gdy bylismy w szpitalu gdzie w koncu wykonano mu
      kompleksowe badania okazało sie ze maly ma refluks. Polega to na
      tym, ze cofa mu sie tresc z zoladka i maly sie tym zadlawia. Przy
      dlawieniu z busi wydostaje mu sie ślina w postaci piany. Teraz juz
      wiem, ze nic na to nie poradze. Musze tylko malego nie spuszczac z
      oczu i obserwowac go zwlaszcza po jedzeniu. Wiem juz tez, jak
      reagowac, gdy cos takiego sie dzieje - nie podnosic dziecka do gory,
      tylko brzuszkiem w dol z glowka ponizej ulozenia cialka i oklepywac
      plecka (wcale nie tak delikatnie). Mimo tego, za kazdym razem jestem
      w okropnej panice, ze nie uda mi sie go uratowac. Środki
      zapobiegawcze to jedynie - dac dziecku "odbic" po jedzonku, ukladać
      na boku(nigdy na pleckach) na równi pochylej. Dodatkowo stosujemy
      Nutriton do zageszczania pokarmu, zebytak latwo sie nie cofalo
      jedzonko.
      Nie wiem, czy Twoje dziecko ma ten sam problem, bo powod moze byc
      zupelnie inny. Naszemu maluszkowi dzieje sie to gdy lezy na pleckach
      (przy przewijaniu, przebieraniu głownie gdy sie nim porusza, ale
      zdaza sie tez czasem podczas snu gdy obroci sie na plecki).
      Zycze powodzenia i spokoju, bo wiem ile nerwow to kosztuje za kazdym
      razem.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka