Dodaj do ulubionych

Anemia u 6-miesięczniaka

11.12.03, 20:31
Witam,
u mojej córeczki stwiedzono anemię w wieku 6 miesięcy. Teraz Ala ma 6
miesięcy i 3 tygodnie.
Lekarka przepisała jej hemofer. Byłam przerażona tym, co napisano na ulotce
tego leku - że może powodować bóle brzucha, czernienie zębów. Potem po
przeczytaniu wszystkich wątków na ten temat na forum pojawiły się u mnie
wątpliwości.
Lekarka stwierdziła, że Ala ma anemię, ponieważ w ciąży ja sama
miałam "słabą" morfologię i po prostu przekazałam jej za mało odpowiednich
składników. To może być prawda, bo podczas ciąży miałam "słabą" morfologię,
jak to określała moja ginekolog. Zawsze jednak miałam tę morfologie taka
samą, więc ginekolog stwierdziła, iż widocznie ja tak po prostu mam.
Jednak na forum przeczytałam, że dzieci w wieku 6 miesiecy mają coś takiego
jak ogólny spadek żelaza we krwi, a co za tym idzie mniejszą ilość np.
krwinek czerwonych. Poza tym przeczytałam też, że w wypadku anemii wcale nie
musi pomagać przyjmowanie żelaza... Że trzeba zrobić najpierw badania krwi na
obecność żelaza.
Poza tym... przeczytałam również wypowiedzi matek dzieci z anemią i we
wszystkich przypadkach mimo przyjmowania żelaza (hemofer) anemia mijała
dopiero po roku..
Ala nie ma objawów anemii. Nie jest blada, jest energiczna, nie ma bladych
dziąseł itd.
Do 4,5 miesiąca włącznie była wyłącznie na piersi. Potem zaczęłam jej podawać
kaszkę, a od 5 miesiąca przeszła całkowicie na mleko modyfikowane. Od tamtego
momentu zaczęłam stopniowo wprowadzać nowe pokarmy, z powodzeniem. Teraz Ala
je kaszki ryżowe i kukurydziane z deserkami jabłkowo/owocowymi odpowiednimi
do jej wieku, zupki i dania przeróżne ze słoiczków Bobowity no i oczywiście
mleko modyfikowane. Je bez protestów i ze smakiem, nie mam żadnych problemów.
Mam prośbę do mam dzieci z anemią o wypowiedzenie się na ten temat, bo już
nic nie wiem. Wydaje mi się, że Ala po hemoferze jest bardzo marudna i boli
ja brzuszek. Ma okropne ciemnozielone kupy. Chociaż nigdy nie jest marudna
ciagle - mogę równie dobrze powiedzieć, że to zęby.

Przepraszam za długi post i z góry dziękuję za odpowiedzi.
Obserwuj wątek
    • mamaanuli Re: Anemia u 6-miesięczniaka 12.12.03, 09:02
      Witam,

      moja córeczka dokładnie w tym samym czasie miała anemia. Hemofer jest straszny,
      powoduje bóle brzuszka, kupki z krwią itp. Ja podawałam inny lek "ferninsol"
      (nie wiem jak się to pisze)oraz za radą mądrego lekarza wprowadziałam zupki z
      mięsem. Pomogło. Jeżeli masz pytania to anuszelek@wp.pl

      Mama ANuli
      • dorotaste Re: Anemia u 6-miesięczniaka 12.12.03, 10:32
        U mojego synka stwierdzono anemie jak mial 7 miesiecy, zrobilam morfologie i
        rzeczywiscie mial kiepska, dawalam hemofer i po miesiacu byla duza poprawa
        teraz nie ma prtoblemow. Jak potrzebujesz wiecej szczegolow to napisz prosze
        na priva dorotaste@poczta.onet.pl
    • trajan1111 Re: Anemia u 6-miesięczniaka 12.12.03, 12:49
      od 2 miesiecy jest w aptekach ferrum lek w syropie jest niemiecki kosztuje 23
      zlote i niema takich skutkow ubocznych sam stosuje, inne zelaza w kroplach
      niemieckie sa w polsce niedostepne, a ten co ty masz to po 2 kroplach dziecko
      wariuje
    • isma Re: Anemia u 6-miesięczniaka 12.12.03, 13:01
      Ja bym zaczela od zrobienia dziecku morfologii, ew. z dodatkowymi badaniami na
      pierwiastki. Nie wydaje mi sie celowe faszerowanie dziecka preparatem o
      znacznych skutkach ubocznych bez dokladnego rozeznania.
      Co lekarz, to teoria. Moja corka ma wyniki morfologii od dobrych kilku miesiecy
      na granicy normy (a do tego jeszcze jest drobniutka jak na swoj wiek), a
      gastroenterolog ujal sprawe zelaza tak: niech pani probuje, zaczynajac od 1-2
      kropli, jak pani dojdzie bez sensacji do dziesieciu, to dobrze - a jak nie, to
      bedziemy obserwowac dalej. No i daje po 2, gora 4 krople dziennie, robimy co 3
      miesiace morfologie i wynik sie nie pogarsza.
      • isma Re: Anemia u 6-miesięczniaka 12.12.03, 13:05
        Aha, zapomnialam. Wkrapianie zelaza do buzi bylo w naszym przypadku
        bezskuteczne, poza tym szkoda zebow. Ja przemycam w sloiczkowym jabluszku
        (kropie na pelna lyzeczke), co jest tym skuteczniejsze, ze witamina C polepsza
        wchlanianie zelaza.
    • melassaa Re: Anemia u 6-miesięczniaka 12.12.03, 22:58
      Dziękuję serdecznie za odpowiedzi.
      Skończy się pewnie na tym, że zmienię lek. I tak muszę się wybrać do lekarki,
      bo już się hemofer skończył.
      Podawałam jej lek stopniowo, zaczynając od 2 kropli. Teraz przyjmuje 2xpo 8
      kropli dziennie. Do tego witaminę c 2xpo 8 kropli, oczywiście cebion multi no i
      witaminę d3 jedną kroplę.
      Przeraża mnie to, że muszę codziennie faszerować dziecko tak dużą ilością
      witamin. Co robiły matki, gdy nie ich nie było?
      • fionna Re: Anemia u 6-miesięczniaka 12.12.03, 23:50
        Ja tez polecam Ferrum lek w syropie. Ma normalny smak (jak toffi mniej wiecej),
        nie ma tego okropnego metalicznego posmaku jaki mial Hemofer. Moj synek przez 3
        miesiace bral Hemofer i nic mu sie morfologia nie poprawila. Po zmienieniu na
        Ferrum po miesiacy hemoglobina skoczyla z 10,6 do 11,9. Dzieci chyba lepiej
        toleruja ferrum, latwiej sie wchlania, nie brudzi zebow. A tymi ciemnozielonymi
        kupani sie nie przejmuj - to normalny rezultat podawania preparatow zelaza -
        organizm w ten sposob pozbywa sie nadmiaru. Podobnie jest z ulotkami lekow -
        jakby czytac o skutkach ubocznych to wlasciwie niczego nie powinno sie zazywac,
        czasami trzeba wybrac mniejsze zlo.
        Jesli wyniki sie nie poprawily to moze popros o Ferrum, na mojego synka
        rzeczywiscie dziala. Aha - i z zelazem bral tez witaminki krwiotworcze (B1, B6,
        C i kwas foliowy)
        pozdrawiam
    • bciechanowicz Re: Anemia u 6-miesięczniaka 23.12.03, 13:21
      Witam, chcialabym Cie uspokoic. Moja Wiktoria tak samo jak Twoja dzidzia ma
      anemie Pani doktor przepisala Ferrum lek, ale niestety za bardzo nie pomogl
      (nastepnie pojawily sie klopoty z jego dostaniem). Wiec wprowadzilam metode
      mojej cioci-babci zaczelam podawac Witusi mieso (odpowiednie do jej wieku ) oraz
      sok z buraczka,marchewki i jabluszka i jakie bylo moje zaskoczenie (20.12.
      zrobilam morfologie) hemoglobina skoczyla do 10.7 (bylo 10.4 po lekarstwie) -
      fakt nie jest to jeszcze norma (11.0), ale jaka znaczaca poprawa. A sprawa
      najwazniejsza to caly czas podaje cebionmulti - zelazo jest wtedy lepiej
      przyswajane przez organizm. Radze Tobie oprocz leku podawac miesko Swojej dzidzi
      a wszystko bedzie w porzadku. Pozdrowienia Basia z Wiktoria
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka