xszysia
07.07.09, 21:13
Witam! Może ktoś w Was miał podobną sytuację... Moja 4,5-miesięczna córeczka
od 10 dni ma luźne kupki, które dodatkowo "ewoluują". Najpierw kupka była
żółta i pienista. Potem zrobiła się na dwa dni zielona jak brokuł na parze i
zawiarała jakieś farfocle. (Kóregoś razu w tym lejącym się czymś pojawiła się
nawet zieolna kuleczka - jak przy zaparciu!) Teraz znów jest zółta, ale bardzo
śmierdząca i w sumie jak luźna galaretka. Dodam, że mała karmiona jest
piersią. Od drugiego miesiąca załatwiała się raz na dwa-trzy dni. Teraz mamy
około 8 kupek na dobę. Byłyśmy dwa razy u lekarza. Dziecko nie ma innych
objawów choroby. Tylko ta kupka się utrzymuję. Podaję jej lakcit dwa razy
dziennie. I często karmię - ma nawet niezły jak na nią apetyt. Ogólnie znosi
swój stan całkiem dobrze, choć przezd samą kupką staje się bardziej marudna,
czasem wręcz płacze jakby ją bolało. Zamierzam jutro udać się znów do
pediatry, ale boję się, że znół nic się nie dowiem...