emonik
10.05.04, 12:57
Ostatnio dałam - wg rady alergologa - swojej córci (10 m-cy) piętkę chlebka
do pogryzienia. Inka ssała ją sobie przez kolejne 3 dni (oczywiście nie tę
samą piętkę - żeby nie było niejasności!). Zauważyłam, że za jej uszkiem, w
fałdce skórnej, pojawiła się zaschnięta krew! Myślałam że się zadrapała, ale
na drugi dzień - to samo! Natłuściłam maścią chlesterolową i po jednym dniu
przeszło, ale już drżę ze strachu, że to alergia na gluten...
W testach Bicom nie wyszła alergia na gluten, ja jem dużo glutenu, a karmię
piersią i skóra Inki jest ok, więc myślałam, że gluten odpada...
Czy możliwe jest, że alergia ujawnia się dopiero bezpośrednim podaniu
glutenu???
Aż się boję jeszcze raz zaeksperymentować z chlebkiem...
Proszę o odpowiedź, bo bardzo się martwię.