Dodaj do ulubionych

A jest na forum ktoś z Poznania?

07.03.05, 12:19
Zauważyłam kilka wątków lokalnych i też chętnie poznam mamy z Poznania....
Może mogłybyśmy wymienić się doświadczeniami co do lekarzy, cen badań,
sklepów z ekologiczną żywnością itd...
Obserwuj wątek
    • orchidea55 Re: A jest na forum ktoś z Poznania? 07.03.05, 13:31
      Ja jestem z Poznania wink
    • sonita Re: A jest na forum ktoś z Poznania? 07.03.05, 22:59
      Cześć, szukam właśnie jakiegoś dobrego lekarza (alergologa)dla 6m synka. Byłam
      właśnie u gastroenterologa, ale specjalnie nic nowego nie powiedział, niektóre
      zalecenia sprzeczne ze wskazówkami pediatry.
      Najwięcej rzeczy dowiedziałam sie tutajsmile)
      Będę wdzięczna za jakiś namiar.
      pozdrawiam
      • anetchen Re: A jest na forum ktoś z Poznania? 08.03.05, 12:29
        Witam dziewczyny. Ja z moim synkiem chodzę do dermatologa-pediatry, u
        alergologa nie byliśmy. Poza tym mam siostrę neonatologa, która też mi pomaga,
        bo jej obie córki mają lub miały problem z azs. Z tym że żaden z lekarzy nie
        zaproponował mi jeszcze cudownej terapii, po której zniknęłyby wszystkie
        problemy... Rady lekarzy w większości pokrywają się z tym, co można przeczytać
        tutaj na forum, dlatego też już nie lecę przy każdym pogorszeniu skóry do
        specjalisty. Trzeba samemu wytropić, co w danym przypadku pomaga najlepiej,
        niestety metodą prób i błędów... Robiłyście może swoim dzieciom w Poznaniu tzw.
        panel pokarmowy?
        • orchidea55 Re: A jest na forum ktoś z Poznania? 09.03.05, 07:24
          My leczymy się u dr Szwankowskiej. Jest to już chyba 4 alergolog, ale
          przynajmniej jedyna który nie opowiada banialuków w stylu "na AZS dobry jest
          Trilac", który zawiera mleko w proszku i który głupia podałam. Miałam potem
          dziecko jak buraczek i leczyliśmy się po tym trilacu chyba z 2 tyg.
          • sonita Re: A jest na forum ktoś z Poznania? 09.03.05, 22:17
            Orchidea55 mogłabyś mi podać namiary na dr Szwankowską.
            Ile kosztuje wizyta?
    • agnieszka-i-oskar Re: A jest na forum ktoś z Poznania? 09.03.05, 15:48
      hej, ja też jestem z Poznaniasmile
      ja robiłam panel wziewny i pokarmowy jak mały miał 10 mies. (z krwi) i nic nie
      wyszło.
      W zeszłym roku podkusiłam się na testy skórne (21 mies) i te z koleji wyszły.
      (pleśnie, roztocza, kurz, grzyby oraz pomidorki)
    • sonita Re: A jest na forum ktoś z Poznania? 12.03.05, 12:35
      Hej! Ponawiam pytanie o dobrego alergologa z Poznania.
      pozdrawiam
      • martasio Re: A jest na forum ktoś z Poznania? 12.03.05, 21:29
        czesc dziewczyny, tez jestem z poznania i w temacie alergii co by tu nie powiedziec zielona... coreczka jako noworodek miala plamnki, gdy pilam mleko, wiec je odstawilam gdy podrosla powoli zaczela od jog i bylo ok, poszlam do pracy ale nadal sie odciagma i karmie ( dzis ma 8 mies ) mleka mama coraz mniej ale nie najgorzej... ale do rzeczy po zupkach wyszly jej plamki wiec dalam kuchnie alegika i zeszly... na nozce w zgienciu pojawila sie czerwona prega a potem wokol niej sucha czerw plama, moja rejonowa dr dala jakis antybiotyk... pomoglo tylko tak robi sie jej dwa razy w mies ??? potem zaczelam mieszac moje mleko z nanem, najpiewr tylko do kszki, jak mieszalam do picia wyszly mega suche czerwone placki, zmaineoilam na Nan hr... nic to samo, teraz daje od 3\2 tyg pepti z moim mlekiem i to samo... a nawet plam przybywa... chyba pojde do tej szwankowskiej, oto jej namiary
        Szwankowska Renata, dr nauk med. Spec. pediatra, alergolog

        (0-61) 879 14 86

        61-214 Poznań, os. Powstań Narodowych 28

        ale poradzcie napisze co ona je:
        na pepti kaszka nestle z jablkiem, mleko oczywiscie moje i pepti, zupka krem alergika z krolikiem ( sklad:marchew, poetruszka, woda, korczak ), jablko gerbera .... acha i pytanie na czym podajecie sztuczne mleko, wyczytalalm gdzies, ze nie wolno podgrzewac mineralnej wody .... wiec od 3 dni daje na gotowanej kranowie, ma coraz weicej tych plam... moze przez to???
        poradzcie, prosze!!!
        • frenczik Re: A jest na forum ktoś z Poznania? 16.03.05, 21:08
          Cześć, ja też jestem obecnie z poznaniasmilea mineralną wodę (żywiec) gotuję,
          gdzieś był wątek na ten temat i tam dziewczyny pisały, ze tylko któregoś rodzaju
          wody nie należy gotować (o wysokiej zawartości czegoś tam i pamietam że zywiec
          miał tego czegoś małosmile.
          Chętnie dowiem się o Waszych doświadczeniach z alergologami, ja z moją malutką
          (10m-cy) dotychczas chodziłam tylko do pediatry i mam cichą nadzieję, ze nie
          będzie konieczności pójścia do specjalisty, bo od tygodnia testujemy nabiał i
          póki co jest ok. Pozdrawiam
    • renata_s2 Pani doktor Szwankowska 16.03.05, 10:51
      Byłam u pani doktor Szwankowskiej, wydaje się być kompetentnym lekarzem, jest
      miła i potrafi pocieszyć, a przede wszytskim chce pomóc !!! I mam nadzieję, ze
      nam pomoże czego i wam życzę !!!Pozdrawiam
      renata z poznania
      • plavusa Re: Pani doktor Szwankowska 16.03.05, 23:45
        ja niestety tez jeszcze nie trafiłam z synkiem do dobrego alergologa, ale dla
        nas wazniejszy jest gastroenterolog, na szczęście po dwóch latach beznadziejnego
        leczenia trafiłam dobrze. Jedno zdanie o Trilacu - nasza lekarka nie chciała
        wierzyc, że tam jest mleko w proszku , a w lacidofilu serwatka - sprawdzała
        nawet w spisie leków - jak jej przyniosłam opakowania - oniemiała. Żenujące.......

        ps.: wiele dobrego słyszałam o dr Targońskiej (alergolog z przychodni przy
        szpitalu na Szpitalnej) ale osobiście jeszcze nie sprawdziłam
        • sonita Re: Pani doktor Szwankowska 17.03.05, 09:44
          A u jakiego gastroenterologa byłaś?
          Ja byłam u dr Ignyś i nie byłam specjalnie zadowolona:m.in. dieta, kt. mi
          zaleciła tak naprawdę już stosowałam("nie jeść krowich, cytrusów, czekolady
          itd...), a potrzebowałam konkretniejszych rad.
    • marill1 Re: A jest na forum ktoś z Poznania? 18.03.05, 09:21
      Cześć dziewczyny.
      Również jestem z Poznania. mam córkę alergiczkę i z AZS. Mam fatalne
      doświadczenia z centrum alerg. na Bogusławskiego. Chyba juz o tym pisałam...
      Pozdrawiam
      • anetchen Re: A jest na forum ktoś z Poznania? 18.03.05, 14:25
        Mogłabyś podzielić się jeszcze raz swoimi doświadczeniami z centrum na
        Bogusławskiego? Mam koleżankę, która w sumie była zadowolona z wizyty u dr.
        Hoffmann.
    • bell15 Re: A jest na forum ktoś z Poznania? 19.03.05, 23:02
      Bardzo się cieszę z tego pytania. Prawdę mówiąc szukam Mam borykających się z
      podobnymi do moich problemami. Już myślałam że moje dziecko jest
      jedyne "problemowe" wśród morza pulchniutkich idealnych Bobasów, których Mamy
      patrzą ze zdziwieniem gdy mówię o uczuleniu mojej Małej na gluten,mleko,jajko,o
      biegunkach,śluzie w stolcu itp.( ostatnio już nie mówię...)Byłam u drIgnyś, dr
      Targońskiej,u nie wiem ilu alergologów, homeopatów,pediatrów,neurologów i
      innych szarlatanów.Efekt niestety mizerny.Wciąż szukam lekarza i odpowiedzi na
      wiele pytań.
      • mieszko02 Re: do bell15 20.03.05, 21:23
        bo to chyba tak, że efektów nie będziesz widziała po jednej wizycie.
        Ja też chodzę z córką do doktor Ignyś i, wierz mi, był moment, że chciałam
        zrezygnować - na każdej wizycie to samo: dieta i smarowanie kremem eucerynowym,
        pomiędzy wizytami poprawa minimalna. Odwiedziłam nawet polecanego przez marill
        lekarza spoza Poznania, ale tego odpuściałam sobie po pierwszej wizycie (nie
        chce mi się pisać dlaczego...). pozostałam wierna dr Ignyś. Moja córeczka ma
        prawie 16 m-cy, je coraz więcej, skóra więcej niż poprawna, czasami
        coś "wyskoczy" lub policzki zrobią się lekko szorstkie, może wyrasta a może
        konsekwencja dr Ignyś (i moja! - nadal jestem na diecie, bo nadal karmię
        zgodnie z zaleceniem), kupki raz lepsze raz gorsze, ale dzięki nim wiem, że coś
        małej "nie podeszło". Dr Ignyś nie naciąga na testy, a wręcz odradza (w tym
        wieku) jako kosztowne, a nic nie wnoszące. Może jest kontrowersyjna zalecając
        m.in. trilac czy lacidofil, ale wiem, że do każdego dziecka podchodzi
        indywidualnie, jednemu cropoz g innemu prowokacja nabiałem w 11 m-cu życia...

        nie tylko do Bell15:
        pozdrawiam Poznanianki zmagające się z alergią swoich dzieci
        Dziewczyny piszcie więcej, polecajcie, odradzajcie
        • zapominajka1979 kolejna mama kolejnego alergik 21.03.05, 13:43
          Witam wszystkich.Cieszę sie że powstał ten wątek "poznański" gdyż moze tutaj
          uda mi sie znaleź pomoc.mój synek ma 2.5 roku. kłopoty zaczęły sie gdy miał 15
          miesięcy. w skrócie-biegunki, infekcja, odwodnienie i szpital. i tam pierwsze
          niepokoje. Nietolerancja laktozy, bopsja i nietolerancja glutenu ( IIstopień
          zniszczenia kosmków), obserwacja w kierunku alergii pokarmowej. wypuszczono nas
          z zaleceniem aby nie jeść tego, tego, tego-same wiecie jak to jest.Trafiliśmy
          do polecanej mgr Iwanow- dietetyczki- i od razu na testy skórne!trochę się
          zdziwiłam gdyż myslałam że takim maluchom sie nie robi ale miałam zrobić i już!
          po ich obejrzeniu nakazała tak ścisłą dietę że z poczatku chciało mi się płakać-
          w zasadzie mały mógł jeść tylko produkty z jej sklepu. minął rok, cierpliwie i
          rzetelnie przestrzegaliśmy diety- naprawdę!po roku każe zrobic kolejne testy (
          nie będę pisała jakie to przykre dla takiego malca- tyle ukłuć na pleckach),
          ale myślałam -to dla jego dobra! i jakież było moje zdziwienie kiedy po roku
          nie jedzenia glutenu,jajek, nie picia mleka okazuje się że dziecko jest "jszcze
          mocniej uczulone". Pani magister uznała, że widocznie zlekceważyliśmy jej
          dietę, wyzywała że na pewno mąż daje dziecku wszystko po kryjomu!co było
          oczywiście bzdurą!!!
          przepraszam że tyle piszę ale jestem kompletnie rozbita- nie wiem co teraz
          robić , czy wierzyć tym testom, jak dalej prowadzić dietę mojego dziecka?
          Dodam tylko że moje dziecko nie ma żadnych kłopotów ze snem, skórą,
          kupkami.Wygląda jak "okaz zdrowia".Tak bardzo sie boje i nie wiem co robić gdyz
          tak naprawdę nie wiem czy nie zrobię mu krzywdy wprowadzając nowe produkty, po
          których nic się nie dzieje a rzekomo jest na nie uczulony. Nie mówie tu o
          mleku , cytrusach ale o zwykłym ziemniaczku, marchewce, ryżu. może któraś z Was
          miała podbne kłopoty. proszę poradzcie coś. czuję się jakbym była na początku
          drogi, krórą myślałam że juz mam za sobą...dziękuję za przeczytanie
          • atopik Re: kolejna mama kolejnego alergik 21.03.05, 14:37
            Piszesz, że dziecko wygląda, jak "okaz zdrowia", więc stosowana dieta wydaje
            się być OK. W wielu sytuacjach rok to zbyt krótko, aby alergia ustapiła
            (szczególnie dotyczy to mleka, jaj i glutenu). A jakie są aktualne zalecenia
            lekarzy gastroenterologa i/lub alergologa ??
            • zapominajka1979 Re: kolejna mama kolejnego alergik 21.03.05, 14:41
              właśnie problem polega na tym że tak ślepo zawierzyłam pani dietetyk, iż nie
              chodziłam z nim do lekarzy.mleka ani glutenu nie chce wprowadzać - tego się
              pilnowałam. Ale zabroniona marchewkę i ziemniaczek pdaje co jakis czas i nic
              nie ma. i dlatego nie wiem czy jest na to uczulony.Czy moze sie zdarzyc taka
              sytuacja, że cos jest alergenem a nie daje żadnych objawów?
              • atopik Re: kolejna mama kolejnego alergik 21.03.05, 15:45
                Ja, na twoim miejscu wybrałbym się do lekarza. Niech oceni dotychczasową
                dietę, przeanalizuje wyniki testów i powie co dalej robić. Rozumiem, że
                marchewka i ziemniak są zabronione, bo wyszły na testach ? Ja nie zawsze
                wyłapuje negatywne objawy po jenorazowym podaniu szkodliwego pokarmu mojemu
                synkowi. Czasami są one tak niejednoznaczne, że dopiero po ok tygodniowym
                podawaniu testowanego jedonka mogę stwierdzic czy jest ono bezpieczne. Myślę,
                że warto byłoby zrobić taką próbę z marchweką i/lub ziemniakiem (podając przez
                tydzień obserwować reakcje dziecka) zanim odwiedzisz lekarza. Wyniki takiej
                próby i twoje obserwacje będą cenną informacją dla lekarza.
              • natania2 Re: kolejna mama kolejnego alergik 21.03.05, 21:34
                Ja w sprawie pani Iwanow. Radzę poszukac w wyszukiwarce posty o tej pani.Ja
                byłamw jej sklepie raz kupić coś słodkiego .Wysłuchałamcierpliwie co ma
                dopowiedzenia i odpłaciłamjej tym samym. Jakmi powiedziała że przed
                drugągastroskopią po 2 latach diety bezglutenowej mamdziecku koniecznie podac
                gluten to rozśmieszyła mnie kompletnie.No i oczywiście tekst że dziecko na
                pewno z tego nie wyjdzie.Nic o mnie nie wiedziała i jaktylko usłyszała że
                dziecko na diecie bezglutenowej to na pewno nie wyjdzie ztego. Mój mąż
                stwiedził że to chora kobieta. Zapominajka pisała że jej dziecko było tylko na
                produktach ze sklepu tej pani .To chyba mówisamo za siebie. Tak dba o zdrowie
                klientów a wędliny paróweczki są u niej w sklepie.
                Koniecznie radzę wybrać się z dzieckiem do lekarza.
                Mój synek też miał zanik kosmków i to nawet 3 stopnia teraz zaczynamy
                wprowadzać mąkę pszenną po 2 latach siety bezglutenowej i po drugiej
                gastroskopii (teraz wynik był pozytywny zero markerów i kosmki w porządku.)
                Ja jednak wierzę w lekarzy.A który lekarz to zależy od pacjenta.Poprostu trzeba
                mieć zaufanie do lekarza. No i oczywiście go trochę "monitorować"czyli czytać
                pytać .
                • sonita Re: kolejna mama kolejnego alergik 22.03.05, 21:26
                  no właśnie... ja do sklepu p.mgr I. też weszłam tylko raz.
                  Stwarza wrażenie dość "nawiedzonej", a jej "zestawy" dietetyczne kosztują ok.
                  100 (sprawdzałam z ciekawości w internecie).
                  I miałam dziwne wrażenie, ze po jej "poradzie" dobre będą właśnie tylko rzeczy
                  z jej sklepu...
    • agnieszka-i-oskar Re: A jest na forum ktoś z Poznania? 21.03.05, 12:41
      ok, więc może ja napiszę o Centrum na Bogusławskiego i jego szefowej.

      Wklejam fragment mojej wypowiedzi w początku 2004 r.:

      Dotychczas chodziłam do centrum alergologii w Poznaniu - w końcu sama doszłam
      do tego że nowe metody dr Hoffmann tak potępiane w środowisku alergologów są
      rzeczywiście za przeproszeniem gó.. wartne. Otóż za pierwszym razem po
      zrobieniu testów wziewnych i pokarmowych które były ujemne stwierdziła, że
      mały ma problem z grzybem - ale nic za tym nie poszło żadne badania.
      Dieta bezcukrowa - jej metoda i uzupełnianie mikroelementów - też nie badałam
      ich poziomu u małego. Podawałam mu na jej życzenie citrosept - przez trzy
      mies. Teraz dowiedziałam się jakie to niebezpieczne. a także aspargin w celu
      uzupełniania potasu. To wszystko bez żadnych badań.

      A więc ta lekarka działa rutynowo, nie przeprowadzając żadnych badań.
      Wizyta kosztuje u niej 80zł. Umawiają na godzinę - a potem następną każą
      czekać, Oskar był wtedy niemowlakiem wykończonym ponad miesięczną ciężką
      chorobą, w poczekalni były tłumy, minęła porak karmienia a ja nie miałam nawet
      gdzie podgrzać mleka. W końcu po dwóch (!!!!) godzinach czekania weszłam do
      gabinetu, no i zaczęło się pyskówką - po prostu puściły mi nerwy.
      Innym razem pojechałam tam z dusznością - dostał zastrzyk z hydrocortizonu i
      inhalacje, razem 200 zł (!!!!)
      No i niestety ośrodek jest czynny od 10 do 18 (weekendy wolne) plus długie
      teminy. A ja niestety potrzebuję lekarza na każde moje skinienie (jak Oskar
      rano miał tylko katar to wieczorem zapalenie oskrzeli z dusznością) także u
      mnie bardzo ważny był czas.
      Naciągneła mnie na te cholerne testy - 300 zł
      No i na koniec - znam ok 10 mam , które chodziły do niej - każda dieta
      bezcukrowa, każda ma problem u dziecka z grzybem, i każda ma dziecko uczulone
      (???) na cukier.
      O tej jej obsesji cukrowo-grzybowej to śmieje się cały światek alergologiczny.
      Szkoda czasu i kasy.
      Teraz chodzę do dr Wykrętowicz - obiecała, że wyciągnie mi małego do 2 roku
      życia i chyba jej się to udało. Jeździ na wszystkie zjazdy alergologów,
      uzupełnia swoją wiedzę i jest obiektywna. No i nigdy nie zostawiła mojego
      telefonu bez odzewu. Dziecko za każdym razem bada pod każdym kątem (całego)
      nawet zęby. Pracuje w szpitalu na Szamarzewskiego, tam też mamy kartotekę
      dzięki czemu mogę u niej załatwiać np. sanatorium czy w przyszłości odczulanie.
      Dba o rozwój i zdrowie mojego dziecka (witaminy, szczepionki)i dysponuje
      najświeższą wiedzą na temat alergii i ogromnym doświadczeniem (jej dzieci miały
      ciężką astmę, teraz już dorosłe - no i zdrowe).
      • marill1 Re: A jest na forum ktoś z Poznania? 21.03.05, 15:53
        Przepraszam że dopiero teraz ale miałam problemy z netem. Monter z neostrady
        byl, naprawił, zobaczymy na jak długo...
        Ale juz piszę.
        W zasadzie to podobnie z panią Hoffman było jak w poście wyżej. Zdecydowanie
        odradzam. Kupa kasy, 2 razy pomimo umówionej wizyty czekałam ponad 2 godz. na
        swoja kolej. Nam kazała od razu porobić wszelkie badania łączne na jej słynną
        candide. Nie poinformowała jednak żeby przed badaniami odstawic leki
        antyhistaminowe.Nie powinna zakładac że wszyscy to wiedzą. Dieta oczywiście ta
        sama co dla wszystkich:wydruk ksero o eliminacjach i zasadach odzywiania się.
        CUKIER I CANDIDA to jej koniki.
        Jak w przedskolu przedstawiłam dietę to od razu wiedzieli że leczę córkę u
        hoffman bo wszystkie dzieci z tamtąd są z identyczna dietą.
        Połowa leków do kupienia w aptece ale druga połowa do wykupienia u niej w
        recepcji - ceny koszmarne.
        A najbardziej to zdenerwował mnie fakt że skórę mojego dziecka oglądała przez
        biurko nawet jej sie nie chciało tyłka podnieść.
        Pozdrawiam, jak coś mi się przypomni to napiszę.
      • marill1 do agnieszka i oskar 21.03.05, 16:09
        Napisz proszę coś więcej o dr Wykrętowicz, gdzie przyjmuje, ile kosztuje wizyta...
        • atad1 Re: do agnieszka i oskar 21.03.05, 21:13
          dziewczyny, spojrzalam na strone tego centrum alergologii , nojets ta Hoffman,
          ale i wielu innych alergologow, czemu tylko o Hofmanowej piszecie?? ktos cos wie
          o tych pozostałych??
          no i pytanie, moj pediatra chce mnie wlasnie wyslac do poznaania , cos mi sie
          wydaje , ze do tego centrum, gadal mi cos , ze od razu zrobia testy , cos o
          odczulaniu, nei wiem o co mu chodzi za bardzo. dla mnie problemem jest dojazd,
          160 km, ale w okol nas 0 alergologow, jedna babk aprzyjezdza , ponoc kiepska i
          nei wiem co ma robic. w sumie jak czesto chodzi sie z dzieckiem do alergologa???
      • sulfencja Re: A jest na forum ktoś z Poznania? 22.03.05, 15:02
        witaj,
        mam ciezka atopie i moj 3 mies synek takze. czy moglabys podac mi namiary do dr
        Wykretowicz? Ile kosztuje wizyta?
    • smallwitch Re: A jest na forum ktoś z Poznania? 21.03.05, 21:29
      Hej
      Witam serdecznie. Jestem tu nowa. I też jestem mamą małego alergika z okolic
      Poznania. Na razie nie do końca wiadomo co mu jest bo dopiero zaczynamy
      leczenie... Na 100% ma skazę białkową, ale co jeszcze to na razie nie wiadomo.
      Tomek ma prawie 11 miesięcy jest bardzo chudziutki (7,6 kg) i od jakiegos czasu
      nie rośnie... Jest w dalszym ciągu na piersi a poza tym na Sinlacu, bo nic
      innego nie chce jeść. Ja jestem na rygorystycznej diecie, ale to chyba nic nie
      daje bo ostatnio jest coraz gorzej ze skórą Tomka sad((((( Po świętach idziemy
      na test w kierunku nietolerancji laktozy. W sumie nasz lekarz mówi, że to na
      wszelki wypadek, bo przy nietolerancji laktozy raczej nie miałby takich
      przyzwoitych kupek. Ale dziś byłam przerażona stanem jego skóry na nóżkach -
      purpurowe olbrzymie place, z wysiękami i zgrubieniami naskórka. Na razie
      próbuję znaleźć coś na tym forum co może mi pomóc, ale jeszcze nic takiego nie
      znalazłam, już sama nie wiem czego mam nie jeść, żeby choć troszkę ulżyć mojemu
      synkowi. Nawet już myślałam, żeby przejść na pare dni na nutramigen i w tym
      czasie tylko odciągać mleko, ale Tomek nie potrafi jeść z butelki, a
      nutramigenu nie chce wziąć w ogóle do buzi....
      • agnieszka-i-oskar Re: A jest na forum ktoś z Poznania? 22.03.05, 11:58
        dziewczyno na co ty czekasz, leć do lekarza, dajesz małemu Clemastin?
        jeżeli nie masz tobrego lekarza to polecam dr Macieja Grelę tel. 501-463-008.

        Jeżeli chodzi dr Wykrętowicz to przyjmuje na os. Bajkowym, za wizytę kasuje
        60zł.
        • smallwitch Re: A jest na forum ktoś z Poznania? 22.03.05, 21:42
          Hej
          My mamy już swojego lakarza, ze szpitala na Szpitalnej. Problem w tym, ze na
          razie nie wiadomo co małemu jest. To znaczy wiadomo, że alergia, ale nie
          wiadomo dokładnie na co - jesteśmy w fazie prób, no i czekamy na badanie w
          kierunku nietolerancji laktozy. A co do leków przeciwhistaminowych i podobnych,
          to mały bardzo źle na nie reaguje, wręcz zaostrzeniem odczynu skórnego sad(((
          Więc na razie ja jestem na diecie i czekamy na badania, które będą po Świętach.
          Mam tylko nadzieje, że to jednak nie jest nietolerancja laktozy, ani zaburzenia
          wchłaniania....
          • guliwerka do smallwitch 24.03.05, 13:28
            Witaj
            Słuchaj nie jestem jakąś specjalistką od alergii, ale b. dużo czytam tu na
            forum na ten temat. Przyszło mi do głowy, że może Twój synek nie ma alergii na
            jakieś jedzenie a może na ubranie? Czytałam tu o dzieciach z uczuleniem na
            polar i generalnie na materiały niebawełniane. A może to jakiś kosmetyk lub
            proszek do prania? Przy azs wszystko może być podejrzane.
            A na skórę z takimi zmianami podobno dobrze działa elidel - krem niesterydowy.
            Mojemu synkowi polecała go pani alergolog.
            • smallwitch Re: do Guliwerki 24.03.05, 16:17
              Hej
              Ja już sama nie wiem... sad Też miałam takie podejrzenia, że to rajstopki dają
              takie efekty na nóżkach, bo gdzie indziej prawie nie ma odczynu, wróciliśmy do
              bawełnianych śpiszków, ale nie pomogło. Czasami sobie myślę, że to może być też
              mechaniczne drażnienie miejsc zmienionych chorobowo, bo największe natężenie
              objawów jest w miejscach, które są bez przerwy ocierane podczas raczkowania...
              Od paru dni stosujemy nową maść (vit. A na cholesterolu) i jest jakby troche
              lepiej - skóra nie jest już tak purpurowa. Tomek od tygodnia zaczął tez troszkę
              chodzić, więc może te kolanka i łydki nieco odpoczną...
              Dzięki serdeczne za zainteresowanie, przy alergii każda sugestia jest cenna, bo
              jak mówi nasz pan doktor żadna wysypka i zmiana skórna nie wychodzi z etykietką
              na co jest uczuleniem....
              • marill1 Hej! Mamy z Poznania 30.03.05, 18:40
                podciągam wątek
                • mieszko02 Re: do Marill 30.03.05, 20:38
                  Marill, a robiłaś już swojemu dziecku testy? Czy mój ulubionysmile lekarz zleca
                  takowe? Czy robi sam?
                  • marill1 Re: do Marill 30.03.05, 22:02
                    Odpowiedziałam na priv.
                    pzdr.
    • orchidea55 Re: A jest na forum ktoś z Poznania? 31.03.05, 07:17
      Mamom z Poznania i okolic polecam sklep Glutenexu w Sadach, który niedawno
      odkryłam. Mają chleb bezglutenowy taniej niż w sklepach ze zdrową żywnością,
      makaron, ciastka i inne rzeczy. My na razie testujemy chleb, mam nadzieję, że
      się uda, bo moja córeczka ma już dość zupek.
      • atopik Re: sklepik Glutenexu - Sady 31.03.05, 09:35
        Orchidea55, gdzie dokładnie jest ten sklepik ? Przy samym zakładzie
        piekarniczym Glutenexu ?
        • orchidea55 Re: sklepik Glutenexu - Sady 31.03.05, 09:57
          Tak, chyba przy zakładzie. Ul. Ludowa 6.
          www.glutenex.com.pl/
    • mieszko02 Re: A jest na forum ktoś z Poznania? 13.05.05, 10:03
      poszukuję dla koleżanki alergologa-pulmunologa (na początki astmy) i dla
      drugiej specjalistę od AZS dla 2-letniej dziewczynki, wcześniej nie leczonej.
      Będę wdzięczna za namiary

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka