Dodaj do ulubionych

odrobaczanie

29.09.05, 12:00
Kolezanka mi wlasnie powiedziala, ze po lecie odrobacza swoje dzieci
profilaktycznie. Co o tym myslecie? Ja nigdy tego nie robilam.
Obserwuj wątek
    • sigvaris Re: odrobaczanie 29.09.05, 12:05
      Pisałam o tym w kilku postach. Po lecie wskazane jest badanie w kierunku
      wszystkich pasożytów, zwłaszcza lamblii (lato to okres aktywnosci much, które
      ją roznoszą). A odrobaczanie u starszych dzieci (w ciemno) jak najbardziej.
      Przez starsze rozumiem dzieci ok. 3 roku życia.
      U młodszych trzeba mież jakieś objawy, te leki sa dla nich zbyt silne na takie
      odrobaczanie całkiem w ciemno (patrz ulotka najsłabszego Pyrantelum).
      Wiosną natomiast warto rozpatrzyć sprawę samych owsików - zima to
      czas "zwiększonego" kontaktu z kurzem domowym, a tam lubią sie chować jaja
      owsika. Ale tu też w grę wchodzi Pyrantelum.
      • przeciwcialo Re: odrobaczanie 29.09.05, 12:27
        2x w roku to ja odrobaczam koty. bez badan nie daje zadnych leków. na jesien
        robie morfologie z rozmazem. jesli nie ma objawów klinicznych to nie ma
        potrzeby podawac leków. to moje zdanie i pediatry.
        • matiuszka Re: odrobaczanie 29.09.05, 12:48
          To rzadko odrobaczasz swoje koty ... powinno się robić to chyba co kwartał wink

          Moje dziecko miało glistę, podejrzewałam ją o to ale nie podałam leków tylko
          jeździłam z kupką do laboratorium. Zrobiłam ok. 7 badań kału (wynik negatywny)
          oraz morfologię z rozmazem (kwasochłonne w normie - 1%). Glista wyszła nam
          przypadkowo, w kale, po podaniu antybiotyków. Jak widać, czasem badania nie
          wystarczają.
          • przeciwcialo Re: odrobaczanie 29.09.05, 12:51
            Co pół roku bo moje koty nie wychodza z mieszkania. Co kwartał to te co chodza
            po polu.
            A co do glisty- nie meczyły ja nocne kaszle np.?
            • sigvaris Re: odrobaczanie 29.09.05, 12:54
              Jakby nie męczyły nie robiłaby chyba 7 badań?
            • matiuszka Re: odrobaczanie 29.09.05, 12:56
              Właśnie objawy były, dlatego podejrzewałam glistę i ku uciesze mojego męża
              (choć czasami zaczynał się już o mnie bać wink) latałam do laboratorium z
              kupkami. W każdym razie ja już niezupełnie jestem skłonna uwierzyć w wyniki
              badań. Dziecko było porządnie zarobaczone a nie wychodziło nic! Myślę, że jeśli
              dziecko ma objawy to warto wziąć pod uwagę odrobaczenie nawet z negatywnymi
              wynikami.
              • matiuszka Re: odrobaczanie 29.09.05, 12:57
                Ale kaszlu nie było, były inne objawy.
                • sigvaris Re: odrobaczanie - przeciwciało 29.09.05, 13:06
                  Masz post, który jest antytezą do Twoich opinii, że laboratoria "zbyt często
                  mają wyniki dodatnie". Otóż nie mają. Pół roku śledze to forum.
                  Możesz przejrzeć archiwum, takich eMam jak Matiuszka jest dużo.
                  Badania były, wyniki ujemne też były, a tu nagle.. Coś wylazło.
                  • przeciwcialo Re: odrobaczanie - przeciwciało 29.09.05, 13:14
                    Wyniki fałszywie dodatnie niestety sie zdażaja.Pisali o tym w branzowym pismie
                    diagnostów. Stad badania na pasożyty powinni wykonywać parazytologowie. Po to
                    sa specjalizacje. Kardiolog tez poród odbierze choć ryzyko popełnienia błędu ma
                    wieksze niz ginekolog. Jestem analitykiem choc nie pracuje w klasycznym lab. To
                    co pisałam wyzej odnosi sie do moich dzieci. Ja nie odrobaczam na zapas. A
                    wiedza pozwala mi byc bardziej wyczulonym na objawy.
                    Częsc badan robie dzieciom osobiscie bo mam taka mozliwosc. O swoje kompetencje
                    jestem spokojna. A jednego alergika juz odchowałam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka