Dodaj do ulubionych

nowy kot w domu

18.08.20, 23:01
Przygotowujemy sie powoli do zakoceniasmile
Na razie szukamy, rozgladamy sie, bierzemy pod uwage schronisko jak i kupno malego kociaka.
Byc moze kot bedzie tylko domowy (schroniskowe maja swoje wymagania), przyjazny dla dzieci, na pewno wysterylizowany, jesli nie od razu, to z czasem. Nie mamy wymagan, co do plci, rasy, umaszczenia, bedzie taki, ktory chwyci za serce. Ogrodek na stanie.

Kota w zyciu mielismy z mezem oboje, ale to byly wychodzace koty i bezkuwetowe, wiec tu doswiadczenie zerowe.
Oboje jestesmy wrazliwi na zapachy, wiec czyszczenie kuwety bedzie raczej w trybie dziennymbig_grin
Powinna tez byc zamykana, by chociaz troche ograniczyc zapach i rozsypywanie zwirku. Pytanie, jakie sa najlepsze, plus zwirek do tego? Wybor troche oszalamiajacy na rynku.

O czym pamietac przy wyborze karmy dla kota? Ktora firme byscie polecily?
Wiem, ze powinna byc i sucha, i mokra, najlepiej taka o jak najwiekszej zawartosci miesa.

Wiadomo, ogarnac zabawki, jakies legowisko, cos jeszcze?
Mieszkamy w uk, to zmienia bodajze tylko rodzaj szczepien, bo tu nie szczepi sie na wscieklizne.
Pewnie wykupimy ubezpieczenie zdrowotne.

Odrobaczanie? Malego kota trzeba czesciej tak?
Ew cat flap, czyli w przypadku kota wychodzacego. Macie? sprawdza sie?

Czy niewychodzace mozna zabierac na spacer w szelkach?

No i transporter. Najlepiej lekki, bo jestesmy niezmotoryzowaniu (wet 10-15 minut od domu, jakby cowink)

Obserwuj wątek
    • smaczna_zupa Re: nowy kot w domu 19.08.20, 00:03
      Weterynarz proponuje ci abonament, comiesięczną opłatę za kota, w ramach tego otrzymujesz regularnie odpchlenia i odrobaczenia (sms przypominający, że gotowe do odbioru). To, co dostaniesz z tej okazji dla kotka zależy od jego wieku i wagi, później regularnie kropelki (średnio działają na pchły, ja dokupuję tabletki i jest to spory koszt). Poza tym płacisz raz za szczepienia do końca życia. Szczepisz kociaka dwa razy na początku, z czterotygodniową przerwą i nie przegap dokładnej drugiego szczepienia, bo będziesz musiała robić to od początku; później szczepisz chyba już rocznego kota. Na wściekliznę nie szczepią, bo tej w UK nie ma. Ubezpieczyć kota warto (pierwsze z brzegu: prześwietlenie łapy w narkozie £500), ale dokładnie się zapoznaj z różnymi ofertami. Ja osobiście wolałabym poczekać ze sterylizacją do czasu aż kot trochę podrośnie i zacznie być wychodzący, mi osobiście bardzo szkoda takich maleństw. Sterylizacja kotki jest droższa niż kocurka, ale szczerze mówiąc nie pamiętam, ile kosztowały. Tak samo nie pamiętam ile płaciłam za chipowanie (£10 może?), a to jest konieczne i najczęściej możesz zrobić podczas drugiego szczepienia. Moje koty jedzą Royal Canin. Kuweta dla maleńkiego kotka niska do kupienia w każdym supermarkecie za parę funtów, dla dużego kota z klapką. Moje koty mają silikonowy żwirek, który nie śmierdzi i świetnie wchłania. Kup łopatkę do kup albo spory zapas woreczków i rękawiczki jednorazowe w hurtowej ilości. Z zabawek najlepszy jest zwykły szary sznurek, tylko nie zostaw kota samego z żadnym sznurkiem. Poza tym, styropianowe kulki (coś jak jak jajka pisanki do kolorowania), które kupisz w funtowcu. Legowisko no to kanapa oczywiście. Ja osobiście w życiu kota w szelkach na spacer bym nie zabrała. Jeśli kot ma być wychodzący to pomyśl nad obrożą z medalikiem z adresem i numerem telefonu, taką która sama się rozpina w razie, gdy kot się o coś zaczepi. Klapka programowa na owego chipsa jest genialną sprawą. Transporter kup na Amazonie, pierwszy lepszy przeciętny. Koty nie powinny pić mleka, ani jeść ludzkiego jedzenia.
        • kociogon30 Re: nowy kot w domu 19.08.20, 14:36
          smaczna_zupa napisała:

          > Przypomniało mi się jeszcze, patrząc właśnie na moje koty: drapak. Stojący i le
          > żący najlepiej.

          Dziekismile Rynek drapakow jest jeszcze b skomplikowany, przynajmniej na pierwszy rzut oka.

          Czyli jesli maly kot, to niska kuweta na poczatek. Nie beda mialy problemu pozniej z przejsciem na inna, bardziej dorosla?
          • jak_matrioszka Re: nowy kot w domu 19.08.20, 15:20
            Nie wiekszy niz kiedy ludzkie dziecko zmienia wysokosc krzesel w zaleznosci od wzrostu. Maly kotek nie wskoczy do kuwety o progu wyzszym niz on sam, ten sam kot jak urosnie i kuweta mu siega do piet, nie bedzie mial z nia najmniejszych problemow.
            • kociogon30 Re: nowy kot w domu 19.08.20, 15:29
              jak_matrioszka napisała:

              > Nie wiekszy niz kiedy ludzkie dziecko zmienia wysokosc krzesel w zaleznosci od
              > wzrostu. Maly kotek nie wskoczy do kuwety o progu wyzszym niz on sam, ten sam k
              > ot jak urosnie i kuweta mu siega do piet, nie bedzie mial z nia najmniejszych p
              > roblemow.
              Dzieki.
              Jak pisalam, kuweta to najtrudniejsza rzecz dla mnie do ogarnieciabig_grin
              • smaczna_zupa Re: nowy kot w domu 19.08.20, 16:28
                Ja dla pięciu kotów mam taką, ale moje koty są wychodzące, ta jest używana sporadycznie przez nie (gdy burza, gdy muszę je zamknąć w domu bo fajerwerki na przykład). Jest naprawdę duża.
                www.catit.com/uk/shop/hooded-jumbo-litter-box/?attribute_pa_jumbocolours=warmgrey&utm_source=ppc&utm_medium=Google&utm_campaign=Catit_Shopping_Smart_All_Products_G_S_FY20&gclid=EAIaIQobChMIqLvJoLun6wIVt4BQBh27fQr4EAYYAiABEgIqGPD_BwE

                Żwirek silikonowy kupuję taki:
                www.zooplus.co.uk/shop/cats/cat_litter/tigerino/tigerino_silicate/153112

                Nie śmierdzi wcale, nie bryluje się. Zwykle wymieniany jest raz w tygodniu (jak wyżej kuweta używana jest sporadycznie).

                Przy okazji - jeśli nie masz doświadczenia, a chcesz kotu podać tabletkę, to polecam webbox - yoghurty. W tą papkę wrzucasz pokruszoną tabletkę. Wszystkie krople podajesz kotu na kark, tak żeby kot nie mógł tam lizać, bezpośrednio na skórę.
                • kociogon30 Re: nowy kot w domu 19.08.20, 16:40
                  Dziekismile

                  A moge zapytac, skad masz swoje koty? Liczba robi wrazeniesmile

                  Wychodzace koty z sasiedztwa traktuja moj ogrod jak kuwete, wiec od wielu lat sprzatam po nichbig_grin Co gorsza, nie zakopuja, zostawiaja zawsze na wierzchu, wyczuwam z 10metrow na dworze, wiec pewnie w domu znacznie gorzejbig_grin
                  Ale jak juz mam sprzatac, niech dziecko przynajmniej ma korzysc jakas z wychowywania sie ze zwierzakiem.

                  Ubezpieczenie masz moze z pet plan?
                  Sprawdzilam weta, miesieczny koszt to troche ponad 10f (szczepienie, odpchlanie, odrobaczanie raz do roku w cenie)
                  • smaczna_zupa Re: nowy kot w domu 19.08.20, 21:20
                    Trzy z hodowli, w której kiedyś pracowałam. Dwa przygarnięte od pani, która sobie z nimi nie radziła i chciała je oddać do fundacji.
                    My mamy koty wciągnięte w ogólne ubezpieczenie, nas, domu, itd, ja się na tym nie znam, to mój mąż wszystko załatwia.
                    Jak będziesz brała małego kotka, musisz sprawdzić, czy ma czyste oczy, nos, uszy i tyłek (suche oczy, żadnych zaczerwień, ropy, strupków, itd) oraz czy nie kuleje, czy potrafi się gdzieś wspiąć, czy nie jest osowiały. Zdrowy kotek będzie szalał, chętnie się bawił.
    • erzulie Re: nowy kot w domu 19.08.20, 14:31
      Żwirków wypróbowałam kilka. Silikonowy się sprawdzał jak kot był mały. Jak urósł trzeba by wymieniać co kilka dni, żeby nie robiła się śmierdząca breja. Teraz używa kukurydzianego zbrylającego, można wyrzucić do kibelka, trochę się roznosi, ale mniej niż betonitowe. Kuweta jest wygodniejsza, gdy ma otwierany przód, nie tylko klapkę. Nie trzeba ściągać całej budy do czyszczenia żwirku.

      Transporter polecam taki jak na zdjęciu. Jest lekki, ale sztywny, składany, ma pasek, wiec lepiej się go nosi niż zwykły plastikowy. Warto wybrać model z dużą klapką u góry, bo łatwiej upchnąć uciekającego histeryka wink

      Kazdy świadomy kociarz ci powie, ze sucha karma to zło wink więc albo mokra bezzbozowa albo barf.

      O szczepieniach pewnie dowiesz się od weterynarza. Gdybys chciała wyprowadzać kota na smyczy to raczej musiałabyś zaszczepić go tez na choroby, na które są narażone wychodzące koty. Pamiętaj tylko, ze koty potrafią się bardzo dobitnie domagać swoich praw, więc jak zaczniesz go wyprowadzać, to bedziesz musiała robić to regularnie i ciężko go będzie oduczyć od spacerów, gdyby wam ochota przeszła. Przed szczepieniami trzeba kota odrobaczyć.

      I polecam oczywiście odciążenie schroniska, a nie kupowanie smile
      • kociogon30 Re: nowy kot w domu 19.08.20, 14:44
        dzieki.
        bezzbozowa albo barf? wyglada, ze bez doktoratu w temacie sie nie obejdziebig_grin
        Moje dawne dostawaly miks suchej i mokrej, i mialy zakaz mleka krowiego, ale jak widac czasy sie zmienilybig_grin

        Czyli tak, maly kot, to zwirek sylikonowy, wiekszy kot, wiekszy wybor. I trudniejszybig_grin Nie musi byc do spuszczania w toalecie, moze byc prosto do kosza, ale jak do toalety to ogranicze zuzycie plastiku.

        Moglabys rzucic linkiem do tego typu kuwety, o ktorej pisalas?

        Ok, czyli taki transporter meterialowy. No wlasnie,u nas chyba przydalby sie wygodniejszy, dla kota, i dla nas.
        • erzulie Re: nowy kot w domu 19.08.20, 15:01
          Ja mam taką kuwetę, dobrze się sprawdza

          www.google.pl/search?q=kuweta+kryta+dla+kota+cabrio&tbm=isch&ved=2ahUKEwiT9ei0pqfrAhUK6CoKHQMYDhsQ2-cCegQIABAC&oq=kuweta+kryta+dla+kota+cabrio&gs_lcp=ChJtb2JpbGUtZ3dzLXdpei1pbWcQAzIFCAAQzQI6BAgAEB46BAgAEBg6BAghEApQyZAFWKqhBWC5owVoAHAAeACAAaICiAHADJIBBTAuMi41mAEAoAEBwAEB&sclient=mobile-gws-wiz-img&ei=SB89X5OxJ4rQqwGDsLjYAQ&bih=642&biw=1024&client=safari&prmd=sinv#imgrc=iNeG3c9p3EQcJM

          Jeżeli chodzi o żwirki, to zaleta silikonowego powinno być to, ze pochłania mocz i zapachy, wiec kuwetę można rzadziej czyścić. I u mnie to się sprawdzało, jak kot był mały, bo mało sikał. Przy dużym kocie w kuwecie z tym żwirkiem było już po dwóch, trzech dniach mokro. Przy małym kocie tez możesz używać innych zwirków. Kukurydziany jest fajny, bo można do kibelka i jest eko wink

          Transportery te zwykle plastikowe są spoko, jak można je wrzucić do samochodu, do noszenia są niewygodne. Niektóre torby są z kolei za mało sztywne i kotu w tym niewygodnie. Te sztywne torby dobrze się sprawdzają, trzeba tylko zwrócić uwagę na rozmiar.
          • kociogon30 Re: nowy kot w domu 19.08.20, 15:24
            erzulie napisała:

            > Ja mam taką kuwetę, dobrze się sprawdza
            Juz sie zdazylam ucieszyc, bo u nas tez jest zooplus, ale takiej nie ma. Bede przegladac dalej.
            Sa tez takie z wymiennymi filtrami weglowymi. Ciekawe, czy to dzialabig_grin
            >
            > Jeżeli chodzi o żwirki, to zaleta silikonowego powinno być to, ze pochłania moc
            > z i zapachy, wiec kuwetę można rzadziej czyścić. I u mnie to się sprawdzało, ja
            > k kot był mały, bo mało sikał. Przy dużym kocie w kuwecie z tym żwirkiem było j
            > uż po dwóch, trzech dniach mokro. Przy małym kocie tez możesz używać innych zwi
            > rków. Kukurydziany jest fajny, bo można do kibelka i jest eko wink
            Bede raczej czyscic i wybierac codziennie, ale faktycznie, duzy kot, duzy sik, wiekszosc zwirku bedzie do wymianybig_grin
            torby dobrze się sprawdzają, trzeba tylko zwrócić uw
            > agę na rozmiar.
            Ok, bede wiedziala czego szukac.
            • erzulie Re: nowy kot w domu 19.08.20, 15:40
              Tego typu kuwet jest więcej. Wkleilam tę, bo sama ją kupiłam, wiec mogę polecić. Ma tez miejsce na filtr węglowy, ale użyłam go tylko raz i nie zauważyłam wielkiej różnicy, ale kot był jeszcze mały. Nie mam wiec zdania co do wkładów węglowych. Moim zdaniem przede wszystkim dobry, często czyszczony żwirek.
    • kociogon30 Re: nowy kot w domu 19.08.20, 15:10
      Co do kota 'nowego' vs schroniskowego, to nie jest to taki prostu wybor.
      Schroniska maja zazwyczaj koty problematyczne i po przejsciach, w 90% nie nadajace sie dla rodzin z dziecmi, moje niedlugo skonczy 9 lat, wiec podpada pod kategorie malego dziecka, a nastolatek w uk jest tak od 13 roku zycia. Znajomi czekali na odpowiedniego kota ponad rok, zanim zrezygnowali, z braku kota.
      Inny problem to czasto przymusowa obecnosc cat flap, czyli tej klapki samootwierajacej sie, bo kot przyzwyczajony do wychodzenia, kiedy chce. Nasza ulica i sasiednie sa spokojne, ale niedaleko jest taka szybkiego ruchu, gdzie czasem takiego kota wywiewa i konczy sie to tragiczniesad, sadziedzkie dwa ze schroniska tak skonczyly. Stary kot nie zawsze odpowiednio szybko sie adaptuje, gdzie bezpiecznie, gdzie nie.

      Znalezlismy kota z fundacji sprowadzajacej je z dalekiego wschodu, gdzie sa zbierane z ulic, leczone, sterylizowane i z paszportem przekazywane do adopcji w uk, ale tutaj tez pojawia sie mnostwo pytan bez odpowiedzi. Kot,ktory spodobal sie dziecku ma alergie wziewne i jest obecnie leczony na choroby oddechowe. Boje sie, ze w takiej sytuacji ubezpieczenie zdrowotne bedzie wywalone w kosmos, albo nie obejmie dotychczasowych schorzen, a jak pisala smaczna_zupa ceny u weta zabijaja.

      Co do kociakow, to nie stac na takiego rasowego, z drogiej hodowli, plus wolelibysmy zwyklaka, dachowca. Tyle ze przegladajac dostepne dachowce, to widac, ze sporo ludzi bawi sie dla pieniedzy w rozmnazanie malych kotkow. Wymiana maili nie nastawia optymistycznie. Trafilismy na ludzi podnoszacych cene do gory w przypadku zainteresowania, wysokie depozyty, ograniczony kontakt, koty nie sa odrobaczane ani odpchlane, ludzie nie maja pojecia od kiedy sie takiego kota szczepi. Czesc osob posiada w domu oprocz kociat i matki, takez kociego ojcawink
      Nic chcialabym wspierac ani pesudohodowli rasowych, ani dachowcow.
      zwykly dachowiec w mojej okolicy to koszt 300-350f.
      • erzulie Re: nowy kot w domu 19.08.20, 15:33
        W Polsce schroniska są przepełnione, latem akurat kociakami 😞. Ogłaszają się jak mogą. Krakowskie schronisko ma około 300 kotów do wydania 🥺 Do tego fundacje, prywatni ludzie, w tym tacy, którzy bezmyślnie co roku rozmnażają własne koty. W porównaniu z Polską UK to raj.
        • kociogon30 Re: nowy kot w domu 19.08.20, 16:32
          erzulie napisała:

          > W Polsce schroniska są przepełnione, latem akurat kociakami 😞. Ogłaszają się j
          > ak mogą. Krakowskie schronisko ma około 300 kotów do wydania 🥺 Do tego fundacj
          > e, prywatni ludzie, w tym tacy, którzy bezmyślnie co roku rozmnażają własne kot
          > y. W porównaniu z Polską UK to raj.
          300 kotow do wydania? W samym Krakowskim schronisku???
          Nic tylko siasc i plakacsad
          • erzulie Re: nowy kot w domu 19.08.20, 16:47
            No niestety 😞
            m.facebook.com/groups/132922923826262/permalink/987795605005652/?__xts__%5B0%5D=68.ARD42ivzP-r2gPepSzcndzmqru_oLJH8kA8xIug8gtQRA9eUO9FkLUkiRzePGjC2rFnwBU5aWm66ppfInaNzUHF_WJDmdo6u3i9bz5RG4hZOikuXMhNHFNJVIRPoHVXMe9Hd86Qo-n_aOthJVAD1o4lgOz0HtP9UIRzGleJzgyS-IfDxe1bepmf2EbzR1g5YHlt7E0eL4BkiD-7hWJqiJkGB_SwzngYrmIgWdpgTe92phY92dNHCC2cVp3txuaXEPhfOtoMsZmzBltdSuBK8e4FQ8JDOpikQK5gtrnHzkaj7IHWs0pRQcnWij-_4pc0T7j0Hdpd0L8-3rA&__tn__=-R
      • jak_matrioszka Re: nowy kot w domu 19.08.20, 16:39
        Nie ma u was kotow z odzysku? Koszt to wtedy 0 w dowolnej walucie, a kot jest taki sam jak kupny. Ja mam takiego i psy tez mialam z odzysku, bardzo sobie chwale te opcje. Tylko sie nie nastawiaj na "dorosly egzemplarz to konkretny charakter", bo niekoniecznie sie u ciebie sprawdzi (u mnie nigdy).
        Moi znajomi zajmuja sie eksportem kotow z Turcji, ale to drozszy zabieg.
        Najtrudniej chyba samemu zlapac gdzies na wakacjach, bo moze byc problem z przewiezieneim do domu.
        • kociogon30 Re: nowy kot w domu 19.08.20, 16:49

          NIe widzialam darmowych kotow, te starsze tez sa normalnie sprzedawane, chociaz chyba taniej niz kociaki. Bezpanskich u nas tez praktycznie nie ma, tafiaja jesli juz do schronisk.W schroniskach tez sie placi. Czesto tez trafiaja tam takie starsze, po smierci wlasciciela. Albo problematyczne, stad nie nadaja sie dla rodzin z dziecmi, czesc musi byc tzw jedynym kotem, albo i zwierzeciem w rodzinie. Widzialam ogloszenie, ze kot nadaje sie dla pojedynczej osoby, tylko i wylacznie, bo jest zazdrosny,
          NIe mam pojecia, co sie dzieje z tym nadmiarem kotow pseudohodowli, bo podejrzewam, ze tych starszych nikt nie chce, a mlode w schronisku to rzadkosc.
          Adopcja arabskiego wychodzi taniej albo podobnie jak kupno malego kociaka z pseudohodowli, czyli 200-300f.
          • jak_matrioszka Re: nowy kot w domu 19.08.20, 22:33
            Wierze, koloryt lokalny moze byc bardzo rozny w roznych krajach. W Norwegii schroniska tez biora oplate za zwierzeta, ale prywatnie mozna znalezc darmowe (chyba ze to oszukane ogloszenia, chociaz naprawde nie sadze). Co do zwierzat problematycznych, nie nadajacych sie do rodzin z dziecmi albo jeszcze inne, to u mnie sie wlasnie to u czworonogow nie sprawdza. Moze fatum jakies, bo ja mam zwierzeta z "wpadek" wink Przygarniam pod wplywem impulsu, nieplanowane i raczej malo pozadane zwierze, a zwierz z agresywnego / groznego / nie_dotykaj_bo_umrzesz zmienia sie zywy pomnik pokoju i przyjazni miedzygatunkowej big_grin Taki jeden drapiaco-gryzacy wlasnie sie do mnie przytula, a poprzednia wlascicielka go przez rekawice kuchenne lapala i gosci ostrzegala, zeby na niego nawet nie patrzyli za dlugo wink Grosza za niego nie dalam, nieco tylko mlodszy i lagodniejszy poszedl za 5 000 NOK, ku mojemu ogromnemu zdziwieniu.
            • kociogon30 Re: nowy kot w domu 19.08.20, 23:04
              jak_matrioszka napisała:
              D Taki jeden drapiac
              > o-gryzacy wlasnie sie do mnie przytula, a poprzednia wlascicielka go przez reka
              > wice kuchenne lapala i gosci ostrzegala, zeby na niego nawet nie patrzyli za dl
              > ugo wink
              Widac musial trafic na swojego 'niewolnika'wink
              Albo masz w sobie cos z zaklinacza kotow.
      • smaczna_zupa Re: nowy kot w domu 19.08.20, 21:17
        kociogon30 napisała:

        > Co do kociakow, to nie stac na takiego rasowego, z drogiej hodowli, plus woleli
        > bysmy zwyklaka, dachowca. Tyle ze przegladajac dostepne dachowce, to widac, ze
        > sporo ludzi bawi sie dla pieniedzy w rozmnazanie malych kotkow. Wymiana maili n
        > ie nastawia optymistycznie. Trafilismy na ludzi podnoszacych cene do gory w prz
        > ypadku zainteresowania, wysokie depozyty, ograniczony kontakt, koty nie sa odro
        > baczane ani odpchlane, ludzie nie maja pojecia od kiedy sie takiego kota szczep
        > i. Czesc osob posiada w domu oprocz kociat i matki, takez kociego ojcawink
        > Nic chcialabym wspierac ani pesudohodowli rasowych, ani dachowcow.
        > zwykly dachowiec w mojej okolicy to koszt 300-350f.

        Trochę przesadzasz. Na pewno są ludzie, którzy rozmnażają koty dla zysku, ale są też i tacy, którzy po prostu nie pomyśleli, albo bo dzieci tak prosiły o małe kotki, albo może nie zauważyli rui, albo kotka im się puściła podczas spacerku. Różnie bywa, nie ma co generalizować i używać tegoż jakże popularnego słowa "pseudohodowla". Poza tym, trochę cię nie rozumiem - nie chcesz ich wspierać i szukasz zwykłego dachowca...
        Co do ogłoszeń. Kotki można oczywiście kupić sporo taniej w Anglii. Te £300-£350 to absolutnie nie jest średnia cena, za przeciętnego dachowca to górna cena wręcz bym powiedziała. Depozyt zwykle chcą ludzie, u których rezerwujesz kotka na kilka tygodni przed odbiorem, daje to sprzedawcy jakieś tam zabezpieczenie, że się nie wycofasz. Sprzedawcy kotów nie szczepią bo robi to właściciel, zależy ile tygodni ma kociak, ale na ogół jest odpchlony i odrobaczony. Aktualnie jest ograniczony kontakt, bo jest wirus.
        Pracowałam kiedyś w hodowli kotów i odpowiadałam na emaile od osób zainteresowanych, bardzo miło i kulturalnie było, nie miałam żadnych niemiłych kontaktów. Musiałaś mieć pecha.
        • kociogon30 Re: nowy kot w domu 19.08.20, 23:58
          Alez oczywiscie, ze biore poprawke na pechawink
          Nie mam problemu z tym, ze ktos nie zauwazyl rui, itd, ale naprawde, uwierz, mnostwo osob celowo rozmnaza koty za kase, po niektorych ogloszeniach widac to od razu, w innych przypadkach w dalszym kontakcie. Czesto trafiaja sie tez z polrasowych matek/ojcow. Ogromna ilosc bengali (chyba sa modne) z domieszkami, i brytyjskich z krotka sierscia.

          Gumtree.
          Dziecku spodobal sie kociak, jeden z trzech. Wszystkie mega urocze, widac, ze jakas nietypowa domieszka. Pisze maila, pani odpisuje, ze kot owszem, dalej jest, ale jest b duze zaintersowanie,baardzo duze, zwlaszcza tym, cena idzie w gore 50f i czy ok, no ok, kiedy mozemy odebrac, bo chcialaby jak najszybciej? Jutro (moge kupic wszystko, co kot potrzebuje u weta 10min od domu). Ale pani prosi o wplacenie bezzwrotnego depozytu 50f, PP, juz natychmiast, tylko z opcja dla przyjaciol i rodziny. Odmawia bysmy to my pokryli koszty transakcji i wplacili normalnie. Ok, rezygnujemy. Za chwile cena idzie znowu w gore na stronie.
          Kolejne ogloszenie: tak, koty sa, do odbioru chocby dzis, depozyt 100f, bezwrotny, PP, nie nie sa odrobaczane, odpchlane,bo covid, ale to tez nie problem. Na pytanie o obsluge kuwety, odpowiedz, ze nie wie, kotow za duzo, za male, by umialy. Kota wybrac nie moge, bo covid, pan mi wreczy ktoregos w drzwiach, a poza tym, wszystkie takie same, bo kot to kot.
          Jedna pani tak, owszem, ma niezarejestrowana hodowle, koty dostaja certyfikowane przez nia kocie akty urodzenia z data i godzina urodzenia, co do minuty, ale kotow juz nie ma, ale mozemy sie zapisac na kolejny miot i wplacic depozytbig_grin Dlugo bym tak mogla.
          Wiele maili/wiadomosci glosowych/whatsAp bez odpowiedzi, ogloszenia wisza, sa czasami edytowane w miedzyczasie, ale rozumiem, nie zawsze da sie wisiec pol dnia i kazdemu odpowiadac. Oczywiscie, trafiamy tez na mase sympatycznych ludzi, ale kota juz nie ma, zarezerwowane, chca by adoptowac dwa, bo nie chca rozdzielac, a my chcemy jednego na poczatek (nie bedzie sam w domu)
          Troche lepiej wyglada na pets4home, ale tam kociaki drozsze.
          Trafilismy na cudnego kota, dorosly juz, z alergia wziewna, kot musi byc niewychodzacy (ok), nie mamy wykladzin (ok), no ale mamy kominek (nie da sie uniknac calkowicie dymu).

          Szukamy na razie w naszej okolicy, do 5mil, tak zeby mozna bylo w miare szybko podjechac komunikacja miejska i podmiejska.
          Na pewno gdzies tam nasz kot na nas czekasmile
          • smaczna_zupa Re: nowy kot w domu 20.08.20, 00:13
            Jakaś masakra. Ja słyszałam, że na wspomnianych wyżej serwisach są handlarze żywym towarem - skupują kotki po niższej cenie, najchętniej cały miot, trzymają w klatce, a później wystawiają ponownie z niezłą przebitką. Dobrym pomysłem jest zobaczyć kocią mamę i poprosić o więcej zdjęć, kilkudniowych kociąt na przykład, chociaż podobno handlarze mają całe albumy zdjęć i tylko odpowiednio je dopasowują. Ciągle się łudzę, że to jakaś bzdura...
            Powodzenia!
      • smaczna_zupa Re: nowy kot w domu 19.08.20, 22:02
        kociogon30 napisała:
        > zwykly dachowiec w mojej okolicy to koszt 300-350f.

        Właśnie z ciekawości weszłam na Gumtree i w Londynie kotki £60-£100 kilkadziesiąt ogłoszeń z dzisiaj.
        Absolutnie nie powinnam tam wchodzić, muszę te cudne kicie szybko wyrzucić z głowy.
    • evee1 Re: nowy kot w domu 20.08.20, 01:15
      Ze zwirkow polecam bardzo Cat's Best Oko Plus. Ma trzy zalety - ladnie sie zbryla (czasmi zdarzy sie gorszy batch, ale to rzadko), bardzo dobrze pochlania zapach sikow, oraz mozna go wrzucac do toalety, bo jest robiony z sosny chyba. To ostatnie jest super, bo nie trzeba sie bawic z wyrzucaniem odchodow w plastiki i do smieci. Ale musialabys dowiedziec sie czy do Waszej sieci wodociagowej mozna wyrzucac kocie odchody. U nas mozna.
      • evee1 Re: nowy kot w domu 20.08.20, 01:16
        I polecam kotka niewychodzacego. Bedzie dluzej zyl, bedzie zdrowszy i czesciej go bedziesz miala w domu smile.
        Ale ja jestem z frakcji kotow niewychodzacych wink.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka