mamatop
26.01.07, 21:55
Drodzy moi, mam taki problem: podejrzewam u synka pasożyty,wiele już o nich
czytałam i wiele objawów wskazuje,że mój synek je ma.Ale jeśli chodzi o ich
wykrycie to wiadomo nie taka prosta sprawa,robiłam badania kału w miejscowym
laboratorium i nic nie wykazały więc wysłałam próbki do Pani Kamirskiej i
czekam na wyniki ale zaznaczyłam też grzyby i pleśnie a na to się chyba dłużej
czeka.Czytałam też o plastrach na wykrycie glisty ale niestety nigdzie nie
można ich zdobyć.Od jakiegoś czasu obserwuje odbyt małego i zawsze był ok aż
tu dzisiaj rano zauważyłam niewielki biały nalot,nie jakieś nitki czy coś
takiego, tylko taki biały jakby tłusty nie jednolity w większych i mniejszych
skupiskach osad.Więc szybko zebrałam to przy pomocy zwykłej taśmy samoklejącej
i zaniosłam do labu i po kilku godzinach zadzwoniłam do Pani laborantki a ona
powiedziała,że nic tam nie widzą i że to ......jakieś śmieci!Kurczę nie wiem
co o tym myśleć;wczoraj wieczorem wykąpałam małego więc był czyściutki a rano
ten biały osad, myślałam,że to może jaja glisty ale skoro pod mikroskopem nic
nie widać.....to co to może być?czy z Was ktoś może wie co taki osad może
oznaczać,z czym to może być związane?Wcześniej może kilka tygodni temu też to
zauważyłam ale wtedy to zlekceważyłam....