Witam ponownie... Dwa tygodnie temu pisalam na forum, ze leczylismy corke z
glisty wtedy bolal ja brzuszek, miala dziwne wysypki itp(gliste miala juz 2
razy w ciagu roku) dostala vermox na 3 dni po 2 tabletki,leczylismy w ciemno
a badania kalu zrobilam po przeleczeniu z ciekawosci ,zeby sprawdzic czy
rzeczywiscie wyjdzie glista. Ostatnie badanie zrobilam w czwartek-wszystkie
wyszly negatywnie. Teraz sama juz nie wiem czy to byla glista ? Corke od
wczoraj znowu pobolewa troche brzuszek

Dodatkowo ma na zgieciach kolanek i
lokci chropowata wysypke,czasem mocno czerwona,dodatkowo "pochrzakuje" -od
dosc dawna. Prosze o rade... czy glista tak sie umiejscowila w jej
organizmie, ze nie wychodzi w kale? Jakie mozna zrobic dodatkowe badania?
Kasia