www.emetro.pl/emetro/1,88815,8639961,Tyjemy_szybciej_niz_Ameryka.html
wy tez jestescie przekonane o tym ze zdrowo odzywiacie swoje dzieci?
albo ze nie macie z tym problemu?
ja mniej dbam o siebie, bo mam juz rozne paskudne nawyki , za bardzo lubie slodycze, cole zero, chipsy i pozeram je czasami, nie mam czasu na codzienna aktywnosc fizyczna, mam siedzaca prace, ale nigdy nie doszlam do nadwagi, nie mowiac o otylosci - pilnuje sie jednym slowem, nie jem fast foodow, nie pije slodkich napojow gazowanych, ale nie jestem typem chuderlaka z super przemiana materii, zebyscie nie zazdroscily

i mam za wysoki zly cholesterol

o zywienie dziecka dbam nawet nadmiernie, wsciekam sie na przedszkole, ktore funduje codziennie cos slodkiego na podwieczorek. moje dziecko - teraz prawie 5 letnie, nie jadlo ode mnie Danonka, parowek, chipsow, slodkich chrupek do mleka, slodkich napojow, chyba ze w przedszkolu to dostana to zjada, ale miala okres diety i nie jadla nic slodkiego i nic mącznego i problemu z tym nie miala.
obawiam sie niestety okresu szkolnego, kiedy sama zacznie sobie kupowac przekaski ze szkolnego sklepiku, bo wiadomo wplyw otoczenia no i atrakcyjny smak batonikow, ciastek, przekasek bywa silniejszy niz rozsadek wpajany przez rodzicow, niemniej, co sie nastaram teraz, to na pewno wyjdzie jej na zdrowie pozniej.