Dodaj do ulubionych

Dobra wiadomość: globalne ocieplenie odwołane

28.01.10, 09:30
W ciągu minionych dwóch lat Słońce wykazywało niepokojący spokój. Naukowcy
snują domysły o przyczynach pozostawania naszej gwiazdy w tak „głębokim
minimum” i o tym, czy ten letarg ma bezpośrednie konsekwencje dla Ziemi.

(...) przez blisko 300 dni na naszej gwieździe nie widać nawet tzw.
czarnych plam — sygnału zbliżającej się wzmożonej aktywności.
Takiej „słonecznej plaży„ naukowcy nie obserwowali od prawie stu lat.
(...)
Opinia ta szczególnie odpowiada tym klimatologom, którzy uważają, że
zimowe ekscesy w Europie, Chinach, na Bliskim Wschodzie czy w Ameryce
Południowej zwiastują nadejście
„mini okresu
lodowcowego”.
Obserwuj wątek
    • blic Epoka lodowcowa to dobra wiadomość? 28.01.10, 10:29
      Chyba dla pingwinów! :))
      • Gość: login_t Re: Epoka lodowcowa to dobra wiadomość? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.01.10, 12:47
        blic napisał:

        > Chyba dla pingwinów! :))

        Z globalnym oziębieniem mozna walczyć.
        "Ekolodzy" wskazli jak: konsumować, kupować auta, płodzić dzieci, latać
        samolotami.
        Z ociepleniem było znacznie trudniej.
        • zetkaf Re: Epoka lodowcowa to dobra wiadomość? 28.01.10, 13:26
          > Z ociepleniem było znacznie trudniej.
          Toz tez wskazali: nie plodzic dzieci, nie latac samolotami, nie
          jezdzic samochodami ;)
          • wolfenstein3d Re: Epoka lodowcowa to dobra wiadomość? 31.01.10, 12:26
            zetkaf nareszcie trafisz do swojego naturalneo klimatu kopalniaku
    • e_werty Re: Dobra wiadomość: globalne ocieplenie odwołane 28.01.10, 10:30
      Awaria czy... strajk?

      ... jakis "kosmiczny styropian"???
    • zetkaf Re: Dobra wiadomość: globalne ocieplenie odwołane 28.01.10, 12:25
      Globalne ocieplenie... czego najlepszym dowodem sa:
      - zima sprzed kilku lat czyli -30°C w Gorzowie,
      - zima tegoroczna, duzo sniegu, utrzymujace sie ponad tydzien
      temperatury ponizej -15°C, ze nie wspomne co sie dzieje na wschodzie
      i poludniu Polski...
      Generalnie, w ramach globalnego ocieplenia, od 2000 roku co roku mamy
      "zime stulecia" ;)
    • klin -88,8 28.01.10, 14:11
      Wiadomość może i dobra, ale to już chyba przesada:
      ziiiimno
      • Gość: Bernard Globalne oziebienie - wiecej hokeja... IP: 139.142.19.* 28.01.10, 16:43
        Hey,
        Moze NHL przedluzy sezon...
        Nic tak nie rozgrzewa jak dobry mecz hokeja...
        he he he
        I to sa jaja
    • Gość: nicelus Re: Dobra wiadomość: globalne ocieplenie odwołane IP: *.dip.t-dialin.net 31.01.10, 03:42
      jeszcze lepsza wiadomość. znów zimą obficie śnieg pada. od lat siedemdziesiątych
      przestał obficie padać, przez co w jeziorach zaczęło ubywać wody. jest nadzieja,
      że sytuacja poziomu wody zacznie się być może teraz poprawiać.

      wczoraj, tj. w sobotę, zrobiłem rundę ok. 1000 km z berlina w okolice szczecina
      i koszalina. jestem zachwycony pogodą, moim samochodem, a przede wszystkim moimi
      oponami zimowymi.

      :)

      • zetkaf Re: Dobra wiadomość: globalne ocieplenie odwołane 31.01.10, 10:04
        > przestał obficie padać, przez co w jeziorach zaczęło ubywać wody.
        A podobno w przyrodzie nic nie ginie?
        No, chyba ze ta sciema z poszerzaniem sie morz to wlasnie wynik tego,
        ze z jezior ubylo? ;)
        • Gość: nicelus Re: Dobra wiadomość: globalne ocieplenie odwołane IP: *.dip.t-dialin.net 31.01.10, 11:55
          zetkaf napisał:

          > A podobno w przyrodzie nic nie ginie?

          nie pisałem o przyrodzie, tylko o jeziorach.

          • zetkaf Re: Dobra wiadomość: globalne ocieplenie odwołane 31.01.10, 14:33
            > nie pisałem o przyrodzie, tylko o jeziorach.
            A jeziora to co, nie przyroda? ;)
            • e_werty Re: Dobra wiadomość: globalne ocieplenie odwołane 31.01.10, 17:19
              A jeziora to co, nie przyroda?

              ... nie - to pojemnik na wodę... przyroda to jest to co w wodzie i
              dookoła jeziora...
            • Gość: nicelus Re: Dobra wiadomość: globalne ocieplenie odwołane IP: *.dip.t-dialin.net 31.01.10, 18:15
              zetkaf napisał:

              > > nie pisałem o przyrodzie, tylko o jeziorach.
              > A jeziora to co, nie przyroda? ;)

              natura, albo przyroda, to wszechświat. dlatego prawdziwe są powiedzenia: w
              naturze nic nie ginie, albo w przyrodzie nic nie ginie.

              jeżeli odnosisz te powiedzenia do do jeziora, to się mylisz. zdarza się bowiem,
              że w jeziorze giną całe rzeki. jak słusznie zauważył e-werty, jezioro to tylko
              nieszczelny zbiornik. spotyka się nawet suche jeziora.

              • Gość: Bernard Re: Dobra wiadomość: globalne ocieplenie odwołane IP: 139.142.19.* 31.01.10, 19:08
                Hey pacany,
                Jakie wy durne...Az boli czytac...
                "Przyroda" to nic innego jak "natura"...
                Woda, ta w postaci plynnej ( rzeki, jeziora morza itp)oraz w postaci
                gazowej (chmury) to nie tylko czesc natury czy przyrody...
                Woda to najwazniejsza czesc natury (przyrody)..
                Zdecydowana czesc "przyrody" (natury) zbudowana jest wlasnie z
                wody...
                Wszystko co zyje to w wiekszosci...woda...
                Lacznie z wami pacany...
                :):):)
                PS. Do przedszkola i uczyc sie...!!!
      • Gość: login_t Re: Dobra wiadomość: globalne ocieplenie odwołane IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.10, 08:10
        Gość portalu: nicelus napisał(a):

        > jest nadzieja,
        > że sytuacja poziomu wody zacznie się być może teraz poprawiać.

        Fajne jest, że dalej trochę mrozi.
        Jeśli będzie powoli odmrażać, to jest szansa, że trochę wody zostanie w glebie a
        nie spłynie prosto do rzek.
        • Gość: nicelus Re: Dobra wiadomość: globalne ocieplenie odwołane IP: *.dip.t-dialin.net 07.02.10, 12:15
          login_t napisał:

          > Fajne jest, że dalej trochę mrozi.
          > Jeśli będzie powoli odmrażać, to jest szansa,
          > że trochę wody zostanie w glebie
          > a nie spłynie prosto do rzek.

          kiedyś rolnicy mówili o "podlewaniu na sucho". chodziło o przeoranie pola "na
          ostrą skibę" i tak pozostawieniu na zimę, żeby podczas odwilży woda nie spłynęła
          do rzeki, lecz pozostała na polu do czasu rozmarźnięcia gleby. czy ktoś o tym
          jeszcze pamięta po 30 latach bezśnieżnych zim?

          czy europejski system dopłat dla rolników przewiduje obowiązek przeorania
          ugorowanych obszarów? jeżeli nie, to warto wprowadzić. byłoby mniej powodzi i
          więcej wody w studniach.

    • Gość: nicelus wszyscy mówią o miłości do przyrody ... IP: *.dip.t-dialin.net 31.01.10, 19:29
      natura, albo jej spolszczony odpowiednik - przyroda, to cały wszechświat który nas otacza. warto czasem przypomnieć definicję znaczenia wyrazów, aby nie dać się wprowadzić w błąd. wszystkim bowiem leży na sercu przyroda.

      jeżeli polityk mówi o swoim rozmiłowaniu w przyrodzie lub naturze, to wcale nie kłamie nawet jeśli ma na myśli skórę, furę, komórę, pieniądze, stanowiska, nowe województwo i nowe koryta, dla osobistych korzyści np.: kopalnie odkrywkową węgla brunatnego, walkę z globalnym ociepleniem, gaszenie słońca, i.t.p.

      potrzeba zdefiniowania tej części przyrody, której nie powinno się pozwolić politykom bezmyślnie zniszczyć, aby ją ocalić dla przyszłych pokoleń, sprawiła, że w europie powstało prawo "natura 2000" które również polska zobowiązała się przestrzegać jeszcze przed przystąpieniem do unii europejskiej.

      okazuje się że nawet tak mikroskopijnego wycinka przyrody politycy platformy obywatelskiej nie zamierzają chronić. dla przykładu 13 obszarów rząd wyciął bez żadnych naukowych przyczyn.

      oby ta trzynastka okazała się pechowa dla rządu tuska.



      • zetkaf Re: wszyscy mówią o miłości do przyrody ... 31.01.10, 19:52
        > natura, albo jej spolszczony odpowiednik - przyroda,
        > to cały wszechświat który nas otacza.
        Znaczy, komputer stojacy obok - to tez natura? Albo napoj z
        "aromatami identycznymi jak naturalne" tez jest naturalny? ;)

        > jeżeli polityk mówi o swoim rozmiłowaniu w przyrodzie lub naturze,
        [...]
        > stanowiska, nowe województwo
        Ale stanowisko czy wojewodztwo, to nie natura, ale sztuczne twory...
        co innego stolek czy inny fotel, na ktorym siedzi wojewoda, jego
        gabinet - to slownikowo jest natura, ale samo stanowisko, wojewodztwo
        - to chyba jednak blizsze tworom wirtualnym, czy jakims innym
        pojeciom abstrakcyjnym...

        > okazuje się że nawet tak mikroskopijnego wycinka przyrody politycy
        > platformy obywatelskiej nie zamierzają chronić.
        Oczywiscie, tylko PO jest winne, i zapewne Rospude tez probowali
        zniszczyc politycy z PO, mimo, iz wtedy jeszcze PO nie istniala? ;)
        • Gość: nicelus Re: wszyscy mówią o miłości do przyrody ... IP: *.dip.t-dialin.net 07.02.10, 00:40
          zetkaf napisał:

          > Oczywiscie, tylko PO jest winne, ...

          nie tylko. winne są platforma i partia ludowych cwaniaków, bo te dwie partie rządzą.


          • zetkaf Re: wszyscy mówią o miłości do przyrody ... 07.02.10, 01:14
            > nie tylko. winne są platforma i partia ludowych cwaniaków, bo te
            > dwie partie rządzą.
            Winne sa tego, co bylo teraz, co bylo przed wyborami, i nawet
            rozbiorow Polski sa winne ;)
            PS. jakbys doczytal, to cala wina w kwestii Rospudy to kwestia tak
            stara, ze wtedy chyba ani PiSu, ani PO nie bylo, ale co tam, jedni
            drugich blotem obrzucac beda ;)
            • Gość: nicelus dla mnie to żadne usprawiedliwienie... IP: *.dip.t-dialin.net 07.02.10, 12:22
              zetkaf napisał:

              > ... wina w kwestii Rospudy
              > to kwestia tak stara,...

              co ma rozpuda do obecnych nagannych działań rządu. uważasz, że jeżeli poprzednie
              rządy postępowały źle, to obecny musi jeszcze gorzej?


              • zetkaf Re: dla mnie to żadne usprawiedliwienie... 07.02.10, 12:49
                > uważasz, że jeżeli poprzednie
                > rządy postępowały źle, to obecny musi jeszcze gorzej?
                Nie, nie uwazam. Uwazam jedynie, ze wypominanie grzeszkow PO, i
                niezauwazanie tego, co bylo wczesniej, jest ciosem ponizej pasa,
                podobnie jak z afera hazardowa, gdzie atakuje sie ciagle PO, ale
                wycisza to, co PRZED PO sie dzialo.
                Wiec problemy sa dwa:
                - rzady OD DAWIEN DAWNA niedocenialy roli ekologii, i w tej kwestii
                powinno sie cos zmienic,
                - wine za stan obecny zwala sie na rzad obecny, nawet jesli
                niedopatrzenia powstaly jeszcze przed objeciem przez nich stanowisk.
                Jeszcze troche, a sie okaze, ze PO jest winne IIWŚ (co ma quasi
                uzasadnienie w tym, ze Tusk mial dziadka ;)
                • Gość: nicelus Re: dla mnie to żadne usprawiedliwienie... IP: *.dip.t-dialin.net 07.02.10, 14:51
                  zetkaf napisał:

                  > Uwazam jedynie, ze wypominanie grzeszkow PO,
                  > i niezauwazanie tego, co bylo wczesniej,
                  > jest ciosem ponizej pasa, ...

                  żeby napisać o blokowanych bez uzasadnienia obszarach natura 2000 przez obecny rząd, muszę zawsze wspomnieć że w ameryce murzynów biją?

                  > ... podobnie jak z afera hazardowa,
                  > gdzie atakuje sie ciagle PO, ale
                  > wycisza to, co PRZED PO sie dzialo.

                  odwrotnie.

                  wycisza się po, atakując pis. wycisza się wyciek informacji do podejrzanych w aferze, atakując wyciek informacji do opinii publicznej.

                  > wycisza to, co PRZED PO sie dzialo.

                  a co się działo?

                  nie jest tajemnicą, że każdy rząd kombinował przy ustawie, bo takie jest właśnie konstytucyjne zadanie rządu. istotna różnica polega jedynie na tym, że rząd pisu kombinował w interesie państwa. nawet jeżeli by się okazało, że kombinował w interesie państwowego totalizatora sportowego. natomiast rząd platformy kombinował w interesie osób prywatnych i był na tyle skuteczny, że wykombinował ok. pół miliarda rocznie ze stratą dla państwa.

                  ps. sprawdzanie dla kogo kombinowały poprzednie rządy, nie jest tak bardzo ważne bo może przynieść jedynie efekt propagandowy. natomiast w interesie państwa istotne znaczenie ma dla kogo kombinuje obecny rząd.

                  • zetkaf Re: dla mnie to żadne usprawiedliwienie... 07.02.10, 15:11
                    > żeby napisać o blokowanych bez uzasadnienia obszarach natura 2000
                    > przez obecny rząd, muszę zawsze wspomnieć że w ameryce murzynów
                    > biją?
                    Piszac, ze muzulmanizm jest be, bo arabowie bija swe zony, nie nalezy
                    uzywac tego jako argumentu na korzysc chrzescijan, ktorzy tez bija
                    swoje zony...

                    > wycisza się po, atakując pis. wycisza się wyciek informacji do
                    > podejrzanych
                    > w aferze, atakując wyciek informacji do opinii publicznej.

                    Jesli atakiem na PiS nazywasz probe odkrycia co WSZYSTKIE strony (w
                    tym PiS) mataczyly... nie, oczywiscie, PiS jest swiety, ich sprawdzac
                    nie trzeba? Np. tego, ze za czasow rzadow PiS dosyc duzo w kwestii
                    tejze ustawy mial... totalizator sportowy? To oczywiscie nie bylo
                    powiazanie swiata biznesu (co prawda panstwowego) z polityka? Proba
                    ujawnienia tego to atak na PiS?

                    > tym, że rząd pisu kombinował w interesie państwa.
                    W interesie biznesu panstwowego... dla polityki nie powinno byc
                    roznicy, biznes panstwowy, czy prywatny...

                    > w interesie państwowego totalizatora sportowego. natomiast rząd
                    > platformy kombinował w interesie osób prywatnych i był na tyle
                    > skuteczny, że wykombinował ok.
                    Aha, czyli PO jest gorsze od PiSu, bo... jest skuteczne? ;)

                    > ps. sprawdzanie dla kogo kombinowały poprzednie rządy,
                    oczywiscie, odeszli od koryta, to juz sa niewinni?

                    > nie jest tak bardzo ważn
                    > e bo może przynieść jedynie efekt propagandowy.
                    podobnie jak efekt jedynie propagandowy moze przyniesc wyjasnienie
                    afer obecnego rzadu...
                    Widzisz, jeszcze gdyby to SLD probowalo odkryc afery - to bym tak sie
                    nie czepial PiSu. Ale to wlasnie ci, co krecili niezle afery "dla
                    swoich" teraz czepiaja sie tych, co kreca niewieksze afery dla innych
                    "swoich". To ewidentnie nie jest konsekwencja, to jest chamska
                    zagrywka polityczna...

                    > natomiast w interesie państwa istotne znaczenie ma dla kogo
                    > kombinuje obecny rząd.
                    Aha, ciekawa forma przedawnienia: byle za swojej kadencji sie nie
                    wydac, potem juz przedawnienie afer? Moze zlodziejom, gwalcicielom
                    wprowadzimy taki sam okres: dotrwaj do zmiany rzadu, potem amnestia?
                    • Gość: ncelus Re: dla mnie to żadne usprawiedliwienie... IP: *.dip.t-dialin.net 08.02.10, 00:05
                      zetkaf napisał:

                      > ... dla polityki nie powinno byc
                      > roznicy, biznes panstwowy, czy prywatny...

                      czyż dla rządzących obecnie polską polityków tak nie jest? czyż interes prywatny nie jest często uprzywilejowany w stosunku do publicznego? czyż polska nie jest już republiką bananową?

                      > Jesli atakiem na PiS nazywasz probe odkrycia co WSZYSTKIE strony
                      > (w tym PiS) mataczyly... nie, oczywiscie, PiS jest swiety,
                      > ich sprawdzac nie trzeba?

                      jakie wszystkie? afera hazardowa dotyczy jedynie platformy obywatelskiej. nie ma żadnych podstaw, aby sądzić, że jeszcze ktoś mataczył. chyba, że konstytucyjny obowiązek rządu nazywasz mataczeniem?

                      > Np. tego, ze za czasow rzadow PiS dosyc duzo w kwestii
                      > tejze ustawy mial... totalizator sportowy? To oczywiscie nie bylo
                      > powiazanie swiata biznesu (co prawda panstwowego) z polityka?
                      > Proba ujawnienia tego to atak na PiS?

                      totalizator sportowy jest przedsiębiorstwem państwowym, które buduje stadiony. konsultowanie prawa z tym przedsiębiorstwem było w interesie publicznym. chodziło przecież o zapewnienie środków na budowę stadionów. natomiast rezygnacja rządu platformy z ok. pół miliarda złotych rocznie na rzecz osób prywatnych nie była w interesie publicznym. porównywanie sobiesiaka do budującego stadiony totalizatora sportowego dowodzi, że w polsce panuje jakieś kompletne zidiocenie.

                      > W interesie biznesu panstwowego... dla polityki nie powinno byc
                      > roznicy, biznes panstwowy, czy prywatny...

                      to trzeba najpierw zmienić prawo. póki co wybieramy i opłacamy polityków aby dbali o interes publiczny, a nie prywatny. wydaje mi się, że mylisz spółki których właścicielem jest skarb państwa z przedsiębiorstwem państwowym zajmującym się dziedziną w której państwo ma zagwarantowany ustawowo monopol.

                      > Aha, czyli PO jest gorsze od PiSu, bo... jest skuteczne? ;)

                      skuteczne w rezygnacji z pół miliarda rocznie na rzecz znajomków, ale mniej skuteczne w budowie stadionów.

                      > oczywiscie, odeszli od koryta, to juz sa niewinni?

                      niewinni, bo nic podejrzanego nie zrobili. powołana obecnie komisja ma szukać dziury w całym tylko dlatego, bo to jest warunek platformy. bez tego komisja nie mogłaby się zająć rzeczywistą aferą.

                      > Aha, ciekawa forma przedawnienia:
                      > byle za swojej kadencji sie nie
                      > wydac, potem juz przedawnienie afer?

                      kto mówi o przedawnieniu? niech odpowiednie służby szukają, ale nie komisja sejmowa. komisja sejmowa jest nadzwyczajnym organem powoływanym dla szybkiego przerwania i zapobiegania patologii w rządzeniu państwem, a nie do badania historii. nie chodzi o amnestię, tylko żeby komisja sejmowa nie wyręczała odpowiednich służb. jedynie komisja sejmowa daje jakąś szansę na wyjaśnienie afery w rządzie. natomiast od szukania afer w opozycji, to rząd ma prokuratury, cba i inne służby. nie twierdzę, że amnestia.

                      > Moze zlodziejom, gwalcicielom wprowadzimy taki sam okres:
                      > dotrwaj do zmiany rzadu, potem amnestia?

                      a może złodziejom, gwałcicielom wprowadzimy zasadę, że ich sprawa może być przez prokuraturę badana tylko pod warunkiem, że jednocześnie prokuratura musi dokładnie zbadać i prześwietlić wszystkich innych obywateli?

                      • zetkaf Re: dla mnie to żadne usprawiedliwienie... 08.02.10, 07:24
                        > czyż dla rządzących obecnie polską polityków tak nie jest? czyż
                        > interes prywatny nie jest często uprzywilejowany w stosunku do
                        > publicznego?
                        Widzisz, jesli ty nie rozrozniasz BIZNESU państwowego od
                        interesu publicznego, to o czym tu z toba rozmawiac...

                        > jakie wszystkie? afera hazardowa dotyczy jedynie platformy
                        > obywatelskiej.
                        A nigdy w historii PiS nie grzebal przy zadnej wersji ustawy
                        hazardowej? Zaczeto ja tworzyc dopiero po dojsciu PO do wladzy?

                        > a żadnych podstaw, aby sądzić, że jeszcze ktoś mataczył. chyba, że
                        > konstytucyjny obowiązek rządu nazywasz mataczeniem?
                        Konstytucyjny obowiazek dzielenia biznesu na rowny (prywatny) i
                        rowniejszy (panstwowy)? To ja chyba znam inna konstytucje, gdzie
                        wszyscy sa rowni, i nie ma rowniejszych...

                        > totalizator sportowy jest przedsiębiorstwem państwowym, które
                        > buduje stadiony.
                        Mimo wszystko, pozostaje PRZEDSIEBIORSTWEM, i powinno byc poddane
                        PRAWO GOSPODARCZYM, a nie wyrozniane...
                        ps. nie buduje, co najwyzej zleca budowanie ;)


                        > konsultowanie prawa z tym przedsiębiorstwem było w interesie
                        > publicznym.
                        Taaa... w interesie publicznym bylo preferowanie "lepsiejszych" firm,
                        a jak ktos te "gorsiejsze" preferuje, to juz jest afera? Zaraz sie
                        okaze, ze Orlen jest tez "lepsiejszy", i bedzie sie dotowalo Orlen
                        kosztem BP/Shella/itp.?

                        > ło przecież o zapewnienie środków na budowę stadionów.
                        Dobra, to jeszcze pozwolmy pracownikom TS krasc na potrzeby firmy -
                        idziesz sobie ulica, dostajesz w leb, a pieniadze ktore miales przy
                        sobie pojda na "szczytny cel" - budowe stadionow ;)
                        ps. Krucjaty tez mialy "szczytny cel"... gwalcic, rabowac, sycic
                        wszelkia pozadania ;)

                        > natomiast rezygnacja rządu platformy
                        I jedno, i drugie uczciwe nie bylo. PRAWO I SPRAWIEDLIWOSC, jak
                        probuje sie zwac jedna partia, a dopiero potem interes publiczny...
                        wiec obydwu oszustow skazmy?

                        > ła w interesie publicznym. porównywanie sobiesiaka do budującego
                        > stadiony to talizatora sportowego dowodzi, że w polsce panuje
                        > jakieś kompletne zidiocenie.

                        Niezauwazanie, ze jedni i drudzy preferowali swoich kosztem prawa, to
                        dowod na totalne zaslepienie czczymi "szczytnymi ideami"...

                        > to trzeba najpierw zmienić prawo. póki co wybieramy i opłacamy
                        > polityków aby dbali o interes publiczny,
                        Aha, czyli wrocmy do komuny: wszystkie kontrakty urzedow dla firm
                        panstwowych, odrzucmy sobie prawo o przetargach publicznych? I
                        konstytucje? Tez bedzie "w interesie publicznym"? Aha, i uwlaszczmy
                        wszystkich prywaciarzy, wielkie firmy, itp. - "w interesie
                        publicznym"?

                        > dziedziną w której państwo ma zagwarantowany ustawowo monopol.
                        I to juz samo w sobie jest chore - a tu jeszcze na sile zwieksza sie
                        ten monopol. Panstwo jest od dbania o interes publiczny, a nie od
                        zarabiania...

                        > skuteczne w rezygnacji z pół miliarda rocznie na rzecz znajomków,
                        Tamci tez zrezygnowali z wplywow do budzetu, na rzecz
                        przedsiebiorstwa zarzadzanego przez znajomkow - wiec jak myslisz,
                        gdzie by poszly te pieniadze? Raczej w malym stopniu do budzetu...

                        > ale mniej skuteczne w budowie stadionów.
                        Jakies fakty na potwierdzenie tych slow?

                        > > oczywiscie, odeszli od koryta, to juz sa niewinni?
                        > niewinni, bo nic podejrzanego nie zrobili.
                        Poza tym, ze ustawiali ustawe pod przedsiebiorstwo gospodarcze... to
                        chyba nawet jakas nazwe ma w KK?

                        > kto mówi o przedawnieniu? niech odpowiednie służby szukają, ale nie
                        > komisja sejmowa.
                        To niech szukaja porzadnie, albo w ogole. A co, to organ majacy na
                        celu walke polityczna, czy wyjasnienie afery? Jak to drugie, to
                        wyjasnijmy WSZYSTKIE afery...


                        > . nie chodzi o amnestię, tylko żeby komisja sejmowa nie wyręczała
                        > odpowiednich służb.
                        To niech sie CBA wezmie za afere, a komisji wara...

                        > z prokuraturę badana tylko pod warunkiem, że jednocześnie ?
                        > prokuratura musi dokł
                        > adnie zbadać i prześwietlić wszystkich innych obywateli?
                        Hmm... a wiesz, ze jak sie skazuje przestepce, to sie bada wszystkie
                        watki? Jak gosciu zabil ksiedza, ktory go w mlodosci gwalcil, to jest
                        to dla niego okolicznoscia lagodzaca i ten watek tez sie bada?
                        • Gość: nicelus Re: dla mnie to żadne usprawiedliwienie... IP: *.dip.t-dialin.net 09.02.10, 20:52
                          zetkaf napisał:

                          > Widzisz, jesli ty nie rozrozniasz BIZNESU państwowego od
                          > interesu publicznego, to o czym tu z toba rozmawiac...

                          być może stąd całe nieporozumienie. nie rozróżniam. mieszkam w niemczech, a w
                          niemczech się nie rozróżnia, tak jak w polsce się nie rozróżnia interesu
                          publicznego od prywatnego. gdy opowiadam niemcom, że polacy nie rozróżniają
                          interesu publicznego od prywatnego, to im się w głowach to nie mieści.

                          • Gość: Bernard Re: dla mnie to żadne usprawiedliwienie... IP: 139.142.19.* 09.02.10, 21:29
                            Hey nicelus,
                            Bzdury piszesz...
                            Z "definicji" interes publiczny (spoleczny) to zupelniue cos innego
                            niz prywatny (biznes)...
                            Wprawdzie niemcy to najwiekszy kraj "socjalistyczny" europy...jednak
                            idiotow takich jak ty tam wielu nie ma...
                            Jesli cos moze im sie w glowie nie miescic to...twoja glupota..
                            :):):)
                            • Gość: nicelus Re: dla mnie to żadne usprawiedliwienie... IP: *.dip.t-dialin.net 09.02.10, 22:10
                              Bernard napisał

                              > Hey nicelus, ...

                              bujaj się cycku obwisły.

                              • Gość: Bernard Re: dla mnie to żadne usprawiedliwienie... IP: 139.142.19.* 09.02.10, 23:31
                                Hey nicelus,
                                Moze i cycek...Moze i obwisly...
                                Ale to cycek obwisly ktory ma racje...
                                Przyzwyczaj sie pacanie!!
                                :)
                                PS. I to sa jaja

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka