Gość: Animka
IP: *.air.net.pl / *.internetdsl.tpnet.pl
26.02.04, 05:44
Jeżeli ktoś odwiedził kiedyś Gorzowskie schronisko dla zwierząt, wie w jakich
warunkach żyją tam psiaki i nie tylko one. Nie można obojętnie przejść obok
takiego ubóstwa zwierząt, nie mozna pozwolić, aby cierpiały stworzenia, do
których rozmnożenia nierzadko i bezmyślnie się przyczyniamy - "My" jako
społeczność ! Zdaję sobie sprawę z tego, że nie można uczynić wiele, jeżeli
jest się osamotnionym w swoich działaniach. Jednak wystarczy pomyśleć jak
wiele udałoby sie osiągnąć w grupie. Wielu z nas ograniczają środki
finansowe, lecz ich brak nie może się przyczyniać do naszej bezczynności, do
ubóstwa moralnego i uczuciowego. Dlaczego nie słychać w naszym mieście o
organizacjach wspomagających schronisko lub dążących do stworzenia im nowego
lub lepszego miejsca do życia - pojawia się pytanie czy wogóle istnieją takie
organizacje, i jeżeli tak to powtarzam - dlaczego o nich nie słychać ? Jeżeli
jednak brakuje w Gorzowie zrzeszenia działającego na rzecz poprawy warunków
życia naszych zwierząt - nawołuję do założenia takiego związku o zasięgu
regionalnym, którego celem będą konkretne działania na rzecz bezdomnych
zwierząt.
Jeżli znajdą się osoby, które pragną tego równie jak ja i równie tak jak ja
są w stanie nie oczekując niczego w zamian poświęcić swój czas, swój wysiłek,
całego (ą) siebie dla ukochanych zwierząt, a przy tym mają ciekawy pomysł lub
minimum niezbędnej wiedzy o podstawach działania organizacji ( fundacji) -
apeluję o współpracę, czekam na odzew.