Dodaj do ulubionych

Szukam książki

27.01.12, 08:27
Szukam ksiązki Jerzego Janickiego "Nylon". Rzecz dzieje się w Gorzowie i została wydana w 1953 lub 1954 r. Było to jedyne wydanie tego tytułu. Będę wdzięczna za pomoc
Obserwuj wątek
    • Gość: Robert P. Lepiej znaleźć niż szukać IP: *.gorzow.mm.pl 27.01.12, 09:44
      www.jerzyjanicki.pl/biografia.html
      JERZY JANICKI (10.08.1928-15.04.2007) pisarz, dramaturg, radiowiec, autor scenariuszy filmów fabularnych i seriali telewizyjnych. Doktor Honoris Causa Uniwersytetu w Opolu. Twórca i wieloletni prezes Oddziału Warszawskiego Towarzystwa Miłośników Lwowa. Honorowy Obywatel Gminy Lutowiska.Urodził się w Czortkowie, na Podolu 10 sierpnia 1928 r. Lata chłopięce i młodość spędził we Lwowie. Po zakończeniu wojny i konieczności opuszczenia Lwowa, w 1946 r. przeniósł się do Krakowa, a następnie do Wrocławia, gdzie studiował polonistykę na Uniwersytecie Wrocławskim, równocześnie pracując jako dziennikarz sportowy we wrocławskich i katowickich redakcjach.

      Za jego debiut literacki uznawany jest reportaż pt. "Nylon" zamieszczony na łamach tygodnika "Świat", w którym obok magazynów "Razem" i "Pokolenie" regularnie publikował swoje reportaże i opowiadania.

      FUNDACJA IM. JERZEGO JANICKIEGO <a_janicka@jerzyjanicki.pl>
      • ornaczanska Re: Lepiej znaleźć niż szukać 27.01.12, 11:01
        Ja to szystko iem, potrzbny mi jest po porstu egzemplarz ksiązki, bo jak na razie znalazłam ją w BN
        • pan_hrabia Re: Lepiej znaleźć niż szukać 27.01.12, 17:43
          To tam było coś o kapitalistycznych szpiegach próbujących wykraść zdobycze socjalistycznej technologii?
          • Gość: Robert P. Re: Lepiej znaleźć niż szukać IP: *.gorzow.mm.pl 27.01.12, 19:41
            To trzeba się kopsnąć do Wa-wy. W Gówku już pozamiatano po Stilonie. A książek tu zresztą nikt nie lubi. A co do szpiegów - technologia włókien sztucznych jest kapitalistyczna. Nylon - Perlon - Stilon. Czyli z USA do Rzeszy, stamtąd do CCCP i z odowiednim opóźnieniem z powrotem do Landsberga tzn. Kobylejgóry. Ale te parę lat różnicy dało towarzyszom radzieckim szanse w socjalistycznym wyścigu współzawodnictwa.
            • danny_boy Re: Lepiej znaleźć niż szukać 27.01.12, 21:06
              > z powrotem do Landsberga tzn. Kobylejgóry
              Jakieś uzasadnienie historyczne?
              • Gość: Robert P. Re: Lepiej znaleźć niż szukać IP: *.gorzow.mm.pl 27.01.12, 22:27
                Czego uzasadnienie?
                • Gość: gość Re: Lepiej znaleźć niż szukać IP: *.gorzow.mm.pl 28.01.12, 18:07
                  Gość portalu: Robert P. napisał(a):
                  > Czego uzasadnienie?

                  Pewnie chodzi o tą Kobylą Górę.
                  • Gość: Robert P. Re: Lepiej znaleźć niż szukać IP: *.gorzow.mm.pl 28.01.12, 18:22
                    Ale co z KG? Że próbowano wg endecko-poznańskiej wersji rękami tzw. komunistów tak nazwać poniemieckie miasto nad Wartą? Temu epizodycznemu faktowi nie zaprzeczy nawet ulica Kobylogórska prowadząca do Krowiego Grodu.
                    • danny_boy Re: Lepiej znaleźć niż szukać 28.01.12, 23:47
                      > Temu epizodycznemu faktowi nie zaprzeczy nawet ulica Kobylogórska prowadząca do Krowiego Grodu
                      Jak na razie, to tę nazwę widziałem na jednej jedynej mapie kolejowej, dlatego pytam o jakieś inne dowody.
                      • Gość: Robert P. Re: Lepiej znaleźć niż szukać IP: *.gorzow.mm.pl 29.01.12, 09:03
                        Stary temat jak ograna płyta. Trzeba więcej oglądać.
                        www.mmgorzow.pl/artykul/od-kobylej-gory-do-gorzowa-wielkopolskiego
                        forum.gazetalubuska.pl/kolejna-z-rzedu-porazka-caelum-stali-gorzow-w-pierwszej-fazie-play-off-dokad-jedzie-staleczka-t58065/page__st__20
                        > > Temu epizodycznemu faktowi nie zaprzeczy nawet ulica Kobylogórska prowadz
                        > ąca do Krowiego Grodu
                        > Jak na razie, to tę nazwę widziałem na jednej jedynej mapie kolejowej, dlatego
                        > pytam o jakieś inne dowody.
                        • danny_boy Re: Lepiej znaleźć niż szukać 29.01.12, 12:55
                          > Stary temat jak ograna płyta. Trzeba więcej oglądać
                          Obejrzałem i nadal widzę jedną mapę PKP
                          • Gość: Robert P. Re: Lepiej znaleźć niż szukać IP: *.gorzow.mm.pl 29.01.12, 12:57
                            Okulary? Gdzieś dają dwie pary w cenie jednej.
                            • Gość: Robert P. Re: Lepiej znaleźć niż szukać IP: *.gorzow.mm.pl 29.01.12, 13:22
                              Przy niedzieli po chrześcijańsku pomogę:
                              img80.imageshack.us/img80/1145/kobylagora.jpg
                              wyd. Instytut Kartografizny i Wydawniczy GLOB Jana Chodorowicza w Krakowie, więc nie PKP
                              tak pierwsze z brzegu
                              • pyttacz Re: Lepiej znaleźć niż szukać 29.01.12, 14:31
                                A Furstenwalde to Przybór.

                                Fajne te mapy.
                                • Gość: Robert P. Re: Lepiej znaleźć niż szukać IP: *.gorzow.mm.pl 29.01.12, 15:27
                                  Oj fajne. Pytanie konkursowe to np. Toruń Lubuski, bo Berlinek to za proste :-)
                                  • Gość: login_t Re: Lepiej znaleźć niż szukać IP: *.dynamic.t-mont.net.pl 29.01.12, 15:43
                                    Gość portalu: Robert P. napisał(a):

                                    > Oj fajne. Pytanie konkursowe to np. Toruń Lubuski,

                                    Torzym.
                                    • Gość: Robert P. Re: Lepiej znaleźć niż szukać IP: *.gorzow.mm.pl 29.01.12, 16:07
                                      No poza "miejscem pierwszym" nie przewidziano nagrody :-)
                                      • Gość: login_t Re: Lepiej znaleźć niż szukać IP: *.dynamic.t-mont.net.pl 29.01.12, 16:53
                                        Gdzieś czytałem, że nazwę "Tarnów", popularną w języku polskim, zniemczano na Thorn. Potem Thorn kujawsko-pomorski spolszczono trochę krzywo na Toruń.
                                        Torzym byłby drugim chyba Toruniem.
                              • danny_boy Re: Lepiej znaleźć niż szukać 30.01.12, 00:11
                                Bardzo udana mapa, tuż obok Kobylej Góry widzimy takie miejscowości jak Guschterhollander, Beyersdorf, Schaiblersburg, Königswalde.
                                Rozumiem, że pan Piotrowski konsekwentnie na co dzień używa tych nazw obok Kobylej Góry (może jeszcze jakieś uzasadnienie dla jednowyrazowej „Kobylejgóry”?), która funkcjonowała w bardzo wąskim kręgu (w przytaczanym artykule podane jest, że brak jest zachowanej dokumentacji) aż kilka miesięcy (w przeciwieństwie np. do Stalinogrodu - 4 lata).
                                Prosiłem o uzasadnienie używania tej nazwy (Landsberga tzn. Kobylejgóry), bo nagle od kwietnia nie skończyła się „jurysdykcja” endecko-poznańska (bardziej mi się to kojarzy z Powstaniem Wielkopolskim, niż powstaniem województwa wielkopolskiego), a nawet w 1946 utworzona została w Gorzowie ekspozytura województwa wielkopolskiego (do 1950 roku), co oznaczało, że miasto Gorzów (a nie żadna Kobyla Góra) miało spore znaczenie w tym województwie.
                                Większość interesująca się historią miasta oczywiście wie, że gdzieś kiedyś zdarzyło się umieścić taką nazwę (raz przed wiekami i dwa razy w 1945 roku + ulica), ale to raczej nie oznacza, że jest właściwe używanie jej w takich własnie zwrotach, czyli Landsberga tzn. Kobylejgóry, szczególnie przez szanowanego regionalistę.
                                • Gość: Robert P. Re: Lepiej znaleźć niż szukać IP: *.gorzow.mm.pl 30.01.12, 01:06
                                  Normalnie się popłakałem. I nadal będę sobie używał nazwy jakiej chcę.
                                  I żaden anonim forumowy mnie nie zniechęci. Szczególnie taki kpiarski.
                                  • danny_boy Re: Lepiej znaleźć niż szukać 30.01.12, 09:38
                                    Chusteczkę podać? A merytorycznego uzasadnienia wciąż brak.
                                    • Gość: Robert P. Re: Lepiej znaleźć niż szukać IP: *.play-internet.pl 30.01.12, 09:54
                                      Obejdzie się, choć właśnie się poryczałem ze śmiechu. Merytorycznego do czego?A może coś merytorycznego o popisach forumowego anonima Danny Boya? Daj już sobie luz. I przestań mnie nazywać szanowanym regionalistą. Kobylagóra, Landsberk nad Vartou, Gorzów Warciański i od początku Kobyłkowa Górka, Landisberch i Gorzówek, a nawet Лaндcберг н. Вaрте!
                                      • danny_boy Re: Lepiej znaleźć niż szukać 30.01.12, 23:16
                                        > I przestań mnie nazywać szanowanym regionalistą.
                                        Mam się zaprzyjaźnić z Zyziem?
                                        • Gość: Robert P. Re: Lepiej znaleźć niż szukać IP: *.gorzow.mm.pl 31.01.12, 09:44
                                          Twój biznes. Nie bawi mnie cynizm forumowego anonima. Nazywaj "szanowanymi regionalistami" swych przyjaciół. Ode mnie się odwieś.
                                          • danny_boy Re: Lepiej znaleźć niż szukać 31.01.12, 23:19
                                            Akurat żaden z moich przyjaciół nie jest regionalistą ani też nie szukam przyjaciół o takich konkretnych zainteresowaniach. Nie wiem czym może razić słowo „szanowany” - to jakaś ujma? Jeśli tak to bardzo przepraszam. Człowiek pyta o konkretny szczegół, a tu jakieś obrazy i zejście na całkiem na inne tematy.
                                            • Gość: Robert P. Re: Lepiej znaleźć niż szukać IP: *.play-internet.pl 01.02.12, 02:06
                                              Więc zostań forumowy anonimie w swoim gronie. "Szanowanie" mojej skromnej osoby w takich wykonaniach - niemal zawsze na tym forum, a może pod inną równie fikcyjną co anonimową postacią i w innych miejscach - pachnie w Pańskim wykonaniu kpiną, jeśli nie cynizmem. Nie zauważyłem pytania o szczegół z tematu głównego, a ponowioną chęć przywalenia. Sorki, ja nie zasłaniam się tu żadnym anonimem, więc to co do mnie traktuję dosłownie. A w tym wątku było o książce. Nie ja usilnie ściągam na jakieś boczne, pełne wiecznie przytyków, półsłówek wykolejone tory. Wolność w internecie jak każda ma swe granice. Może to staroświeckie, ale dla mnie kończy się nawet kiedy ktoś pod anonimowym przykryciem leje kpinę, cynizm i szyderstwo. Jak widać choćby z tego powyżej: "Akurat żaden z moich przyjaciół nie jest regionalistą ani też nie szukam przyjaciół o takich konkretnych zainteresowaniach". Wyraźnie więc "szanowni regionaliści" są gatunkiem z niewłaściwego świata i jak ma się porządnych znajomych, to się nie zamiaru tego zakłócać. Stąd razi owo "szanowny", bo jest do bólu nieszczere, aroganckie. Wszelka chęć takiej choćby wirtualnej "rozmowy" z tymi "szanownymi" zawsze w Pańskim wykonaniu nacechowana jest aż nadto wyraźną chęcią pokazania jakimże poślednimi są oni gatunkami. To tyle ode mnie w ramach bocznego toru.
            • Gość: Bernard Stilon wymyslili radzieccy naukowcy IP: 199.19.221.* 29.01.12, 09:16
              Hey,
              Takze nylon i ponczochy..
              Amerykanie ukradli i jako wlasne rozprowadzili..
              Zlodzieje, kapitalisci i wyzyskiwacze...
              PS. Ale socjalistycznej technologii produkcji onuc nie mogli rozgryzc, wiec jakies durne skarpety wymyslii...
              Ot duraki...
              he he he he
              I to sa poranne jaja
              • Gość: Robert P. Re: Stilon wymyslili radzieccy naukowcy IP: *.gorzow.mm.pl 30.01.12, 01:22
                Niezłe teorie. Ale kapitalistyczna prasa ma inne zdanie...
                www.mz-web.de/archiv/Fallschirme-und-Struempfe-aus-Perlon/HC-08-21-2010-08200080E97A.htm
                "Für die Kriegswichtigkeit sprach auch, dass die neu I. G.-Fabrik in Landsberg an der Warthe während des Krieges von der Film auf die Perlonproduktion umgerüstet wurde. Im Januar 1945 wurde das moderne neue Perlonwerk eine höchst willkommene Beute der sowjetischen Truppen. Diplom-Chemiker Paul Schlack konnte seine Forschungsergebnisse zur Perlonherstellung noch im März 1945 in einer Doktorarbeit, die seit dem verschollen ist, dokumentieren. Zur Perlongroßproduktion kam es in Wolfen aber erst nach Kriegsende."
            • klodawa1952 Re: Lepiej znaleźć niż szukać 01.02.12, 05:25
              Gość portalu: Robert P. napisał(a):

              > A co do szpiegów - technologia włókien sztucznych jes
              > t kapitalistyczna. Nylon - Perlon - Stilon. Czyli z USA do Rzeszy, stamtąd do C
              > CCP i z odowiednim opóźnieniem z powrotem do Landsberga tzn. Kobylejgóry. Ale t
              > e parę lat różnicy dało towarzyszom radzieckim szanse w socjalistycznym wyścigu
              > współzawodnictwa.
              Moja wiedza jest trochę inna w tej kwestii.
              Sowieci wywozili maszyny tymczasem Polacy schwytali technologa profesora znającego się i odpowiedzialnego za tę technologię. Trzymali go w ośrodku pod Jelenią Górą w obecności polskich technologów prowadzone były prace nad zrozumieniem i ponownym odtworzeniem wiedzy nt technologii i produkcji. Sowieci technologię dostali póżniej od nas. Inną sprawą jest co za to zapłacili :)
        • Gość: Robert P. Re: Lepiej znaleźć niż szukać IP: *.gorzow.mm.pl 28.01.12, 16:28
          No znalazłem książeczkę i w innych bibliotekach, co prawda, to prawda - w żadnej w pobliżu Gorzowa. Widać tutaj naprawdę poza książeczkami zdrowia i do modlitwy już nic więcej nikomu nie trzeba.
          • Gość: :) Re: Lepiej znaleźć niż szukać IP: *.gorzow.mm.pl 30.01.12, 14:20
            Bo to wieś . Modlitwa tylko wystarczy
            • Gość: Robert P. Re: Lepiej znaleźć niż szukać IP: *.play-internet.pl 30.01.12, 14:33
              Szczególnie za za zmarłych. Żwirowa to chyba jedyny jasny punkt na tut. mapie
    • wolfenstein3d to co z tą książką? 30.01.12, 17:58
      gdzie ją można kupić
      i czy jest wersja pdf online?
      • ornaczanska Re: to co z tą książką? 31.01.12, 08:12
        No własnie nie można i nie ma wrsji online. Dlatego jej szukam, bo być może ktoś ma w swojej bibliotece i jest mu niepotrzebna. Dla ciekawskich podpowiem, że fragmenty można znaleźć w "Stilonie Gorzowskim".
        • Gość: Robert P. Re: to co z tą książką? IP: *.gorzow.mm.pl 31.01.12, 09:46
          Niszowy produkcyjniak. Widać kapitalistyczne pojęcie w tytule spowodowało trafienie na indeksy. Bo przecież nie zniknęła z publicznych bibliotek z powodu zaczytania...
      • wolfenstein3d Re: to co z tą książką? 31.01.12, 16:23
        nie ma w miejskiej bibliotece publicznej?
        • Gość: Robert P. Re: to co z tą książką? IP: *.gorzow.mm.pl 31.01.12, 18:17
          No przynajmniej nie w gorzowskiej.
          • wolfenstein3d Re: to co z tą książką? 31.01.12, 21:42
            w PTTK mają jeszcze jakieś książki o gorzowie..
            to jest na sikorskiego przy torach przez szybę widać jakieś egzemplarze
            • Gość: Robert P. Re: to co z tą książką? IP: *.gorzow.mm.pl 31.01.12, 22:47
              No ale nie z 1 9 5 3 ! :-) panowie tam urzędujący nieco waniają naftaliną, ale nie aż tak :-)
              Prawie jestem pewien, że jest jakiś knyf z tą knigą, że ją sprohibitowali niemal w całej Polsce. Ciekawe. No Janicki już nie powie, ale może ktoś wie.
            • danny_boy Re: to co z tą książką? 31.01.12, 23:22
              > w PTTK mają jeszcze jakieś książki o gorzowie..
              > to jest na sikorskiego
              PTTK jest na Mieszka I nr 15
              • wolfenstein3d Re: to co z tą książką? 01.02.12, 00:17
                > > w PTTK mają jeszcze jakieś książki o gorzowie..
                > > to jest na sikorskiego
                > PTTK jest na Mieszka I nr 15

                właeni o to mi chodziło
                już mi się ulice piep**rzą
                • ornaczanska Re: to co z tą książką? 13.02.12, 15:14
                  Informuję zainteresowanych, że ksero Nylonu jest już w bibliotece wojewódzkiej, w czytelni regionalnej. Przeczytałam i coć to rzeczywiście nie jest bardzo wysokiego lotu literatura, jakoś się da - tym bardziej że rzecz cała ma jakieś 60 stron i to w dodatku małego formatu i z rysunkami
                  • wolfenstein3d Re: to co z tą książką? 13.02.12, 17:24
                    ciekawe czy znowu mi będą kazali wpłacić kaucję i obiecywać ze po oddaniu książki mi kaucję zwrócą jak się wypiszę, kaucję schowa sobie pinda do torebki a później będzie robić problemy z oddaniem. jak to już miało miejsce parę lat temu w tej bibliotece wojewódzkiej.
                  • Gość: Robert P. Re: to co z tą książką? IP: *.gorzow.mm.pl 13.02.12, 19:50
                    No i gitara! Przy okazji z chęcią obejrzę.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka