Dodaj do ulubionych

co ten prezydent wyprawia

08.04.13, 18:46
nie jestem pisowcem ale poczytajcie sobie te obrazki z góry na dół

piswgorzowie.pl/
Obserwuj wątek
    • gorzowianin-on Re: co ten prezydent wyprawia 08.04.13, 18:58
      HAHA A później wielkie larum ze strony "elity" gorzowskiej polityki i gorzowskich "patriotów" że w ZG jest więcej inwestycji niż w GW. Ta prezentacja podważa tezy "elity" i "patriotów". ZG ma po prostu młodego i znającego sie na rzeczy prezydenta a GW ma prezydenta-megalomana. Różnica w dochodach z podatku mieszkaniowego pomiędzy ZG a GW wynosi prawie 200mln. I to się przekłada na inwestycje i dofinansowania unijne. ZG dzięki racjonalnej polityce miejskiej ma pieniądze na wkład własny, czego nie można powiedzieć o Gorzowie. No ale zaraz znowu wyskoczą "elita" wraz z "patriotami" i będą się zasłaniać wojenką gorzowsko-zielonogórską.

      marek_p, stravik, mmmm... i inni - to do was!
      • marek_p Re: co ten prezydent wyprawia 08.04.13, 23:07
        gorzowianin-on napisał:

        > marek_p, stravik, mmmm... i inni - to do was!

        Zadaj sobie trochę trudu i nie rób uogólnień:
        forum.gazeta.pl/forum/w,58,143710864,143745959,Re_Zla_i_bardzo_bolesna_decyzja.html
        Dziś 0 10:25 pisałem o priorytetach dla miasta, które chce się rozwijać:
        "2. Obniżyć podatki od powietrzni, na których prowadzona jest działalność gospodarcza."

        Taki kierunek jest po prostu intuicyjny.

        Młodzi gorzowscy radni zestawili liczby. Wspaniała robota. Gdzieś też pisałem, że media są głuche na sprawy ważne i być może materiał ten nie pojawi się w żadnej lokalnej prasie, że o telewizji publicznej nie wspomnę. Przy okazji redaktorzy spytają Roberta Jałowego o jego opinię na temat ilości miejskich szalet lub patologii w gimnazjach :)
        Powinni pytać o to Sejwę.
        • marek_p a lubuskie 08.04.13, 23:19
          lubuskie trzeba zlikwidować dlatego, że przez kilkanaście lat nie potrafiło wybudować lub wyremontować dla tirów mostu w Kostrzynie, gdzie jest siedziba KSSSE, za to nazbierało na most przez Odrę w Milsku, na jakimś zadupiu koło Zielonej Góry, gdzie tiry dopiero mają jeździć, bo jak nie to batem ich nagonić, żeby inwestowali w strefę przemysłową w Kisielinie, czy Zielonej Górze (nazwa zależy od tego kto pyta, jeśli ktoś z Gorzowa, to strefa jest w Kisielinie i pieniędzy wpompowanej w nią przez Urząd Marszałkowski nie należy wliczać do projektów zielonogórskich, a jak pyta kto inny, to wiadomo - Zielona Góra stwarza nieograniczone możliwości dla inwestora).

          Wiem, że to bezproduktywne zawodzenie, wiem, że Ty już znalazłeś jedynego winnego i jeszcze kilku patriotów z forum wrzucisz pod pręgierz.
          OK - ten tekst to wyraz mojej słabości, ale jutro mogę przywalić coś równie pięknego jak dziś na fb. Zastanów się kto przyjaciel, a kto wróg, przecież sprawy, o które próbuję walczyć dotyczą też Ciebie (kolej, szpital, Lotnicze Pogotowie Ratunkowe, sprawna komunikacja miejska).
          • Gość: abc Re: a lubuskie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.13, 10:38
            > lubuskie trzeba zlikwidować

            pojedź sobie do zachodniopomorskiego i zobacz jak tam się mają miejscowości oddalone od Szczecina i czy Szczecin daje coś pieniędzy. - Po bardzo wielu latach w Pyrzycach zrobiono obwodnicę. Inne miasta mają po 30% bezrobocia - Szczecin nic nie daje pieniędzy na inwestycje.

            Lubuskie się samo nie zlikwiduje i nie ma co nawet o tym marzyć. Dawno temu ktoś oddał władzę Zielonej górze - w zamian za stanowiska pracy urzędników urzędu wojewódzkiego i teraz nic nie zrobisz.
            Wybory są jakie są - Zielona Góra ma więcej wyborców a większość głosuje na swoich.

            Nie ma żadnej chęci władz do likwidacji lubuskiego - to kolejne etaty dla ekipy rządzącej - można poobsadzać kolegów jak np. Niesiołowskiemu dać na tym zadupiu stanowisko.
            Nic się tutaj nie zmieni nie ma na to żadnych szans i trzeba się z tym pogodzić i nie ma co dłużej pesymizować.

            Projekty prezydenta Gorzowa jakie były takie były, ZG nie chciała dać kasy na schody donikąd i inne pierdoły prezydenta bo są ważniejsze rzeczy do zrobienia w CAŁYM województwie o wiele bardziej potrzebne ludziom.

            Pozostaje odpowiedzieć sobie na pytanie czy zielona góra chamsko nie daje kasy czy może projekty składane są lepsze te z południa? Co da dofinansowanie remontu mostu w mieście rozwiniętym jak Kostrzyn w którym jest praca? Ile jest w lubuskim regionów w którym bezrobocie jest bardzo duże? To tym regionom trzeba w pierwszej kolejności pomagać a nie bawić się w wojenkę zielonogórsko-gorzowską.
            • Gość: ele do PO -PISu Re Do wszytkich zydowskich parti w Polsce ! IP: *.dynamic.chello.pl 09.04.13, 11:32
              TAK MYSLA POLACY SŁOWIANIE O WASZYCH 23 LETNICH RZADACH W POLSCE !!!

              stefan- 28 min temu




              To nie Polacy i nie nasza piękna ale biedna Polska jest chora. To system polityczny wykreowany przez niesamowicie cwane miernoty, które przypadkowo lub świadomie dostały się w struktury władzy RP, zaprzedając kraj administratorom obcego państwa. Ich dewizą jest złodziejstwo, bo jak nazwać fakt ciągłego okradania bezsilnego społeczeństwa w sytuacji nagminnego szastania ich pieniędzmi na swoją prywatę. Zabierane Polakom pieniądze nie idą na naprawę gospodarki Polski, one idą na utrzymanie władzy, na ich podwyżki, nagrody, premie, uposażenie i patologiczne rozrastanie się ich przywilejów. Dla tych obecnych oszołomów sprawujących władzę, ich nadrzędną sprawą jest zabezpieczenie swojego koryta. Polityków nie obchodzi dobro państwa i godne życie obywateli. Nasz ogromny majątek jest rozkradany i trwoniony na bzdety i bzdurne decyzje. W dobie kryzysu zaciskają pasa na wszystkich, tylko nie na sobie. To najwyższej rangi kłamcy, hipokryci, cwaniacy bez honoru, aroganci bez wiedzy o współczesnym społeczeństwie obywatelskim. Nie ponoszą żadnej odpowiedzialności za swoje często patologiczne i szkodliwe dla społeczeństwa działania, są całkowicie bezkarni. Mają i stosują wobec siebie inne, lepsze prawo dla wybranych, niż ma reszta upodlonej biedoty. Trzymają Polaków krótko na smyczy, robiąc dosłownie wszystko, aby maksymalnie doić ich finansowo na utrzymanie swojej rozrastającej się w szalonym tempie administracji, na swoje ogromne apanaże i przywileje sobie nadane mocą ustaw, wykorzystując funkcje pełnione na wysokich stanowiskach. I tą swoją chorą formę cwaniactwa codziennie podtrzymują w środkach masowego przekazu, grając emocjami i podtrzymując pseudo sondaże tak, jakby w Polsce nie było już grup lub osób myślących, normalnych, mądrych i uczciwych. Po prostu nic nie robią dla Polski i Polaków, całkowicie nie liczą się z opinią społeczeństwa. W Polsce nie ma ani prawa, ani sprawiedliwości, ani nawet wolnego od chorej ideologii i jakiejś religijnej doktryny, wolnej Polski. Jesteśmy na wskroś zaprzedani patologicznym miernotom we wszystkich strukturach władzy urzędowej kraju, od nawiedzonego wójta po ministra z cechami oszołoma. Od chwili zrywu Solidarności, wytworzyła się spora, nie do usunięcia, klika cwaniaków trzymających władzę. W takiej sytuacji nigdy nie wyjdziemy na prostą, zawsze będziemy przez nich coraz większymi biedakami, wykorzystywanymi robolami bez żadnej perspektywy na normalne, godne życie jakie jest w państwach cywilizowanej Europy. Przyjeżdżając z wieloletniego pobytu z zachodu, widzi się ogromny dystans dzielący Polskę od normalnych krajów, widać wszechogarniającą biedę i ubóstwo Polaków. Polska i Polacy zasługują na zarządzanie ogromnym majątkiem państwa, przez najwyższej jakości normalnych, uczciwych, wykształconych, prawdziwych specjalistów od gospodarki i biznesu, a nie przez dennych, nawiedzonych, prymitywnych, zakłamanych polityków. Szkoda że nasza przepiękna jako kraj, ale potwornie biedna Polska powoli staje się dzięki tym przypadkowym politykom, marginesem i dostawcą taniej siły roboczej dla bogatych krajów Europy, w której ludzi stać na normalne życie aby się z niego cieszyć każdym dniem, a nie codziennie walczyć o wegetację w jakiej znaleźli się Polacy bez przyszłości i jakiejkolwiek nadziei na lepsze życie." I JAK SIĘ Z NIM NIE ZGODZIĆ ???
              • marek_p Elciu 09.04.13, 12:06
                Zgłoś się do poradni a.a.
                Żaden organizm tego nie przerobi, zabijasz się.
                Wyjdź na zewnątrz budynku, słonko, przyroda budzi się do życia.
                Żydzi są w USA i w Izraelu. W innych regionach nie pełnią dominującej roli.
                Trochę tolerancji.
            • marek_p Re: a lubuskie 09.04.13, 11:59
              Gość portalu: abc napisał(a):

              > pojedź sobie do zachodniopomorskiego i zobacz jak tam się mają miejscowości oddalone
              > od Szczecina i czy Szczecin daje coś pieniędzy.

              Bywam tam. Z miast położonych w województwie zachodniopomorskim do Gorzowa można porównywać tylko Koszalin, inne miasta są dużo mniejsze. Koszalin zresztą też jest mniejszy, ale jakoś nie słyszałem, żeby ich szpital miał wyrok w postaci sp. z o.o.

              W Koszalinie działa lotniczego pogotowia ratunkowego. Mój krewny żyje tylko dzięki akcji helikoptera z tej bazy. Gdyby przytrafiło mu się to w okolicach Gorzowa, już by go nie było wśród żywych. Tak właśnie politycy decydują o tym kto z nas przeżyje.

              W Koszalinie działa KRS, Wydział Gospodarczy przy Sądzie Okręgowym, w pobliżu jest lotnisko do obsługi biznesu.
              Lubuskie nic nie oferuje mojemu miastu. Jesteśmy zakładnikami kilkuset urzędniczych etatów.

              > Lubuskie się samo nie zlikwiduje i nie ma co nawet o tym marzyć.

              Moja inicjatywa (petycja) za pewno nie zaszkodzi zamiarowi likwidacji "bękarta paradyża".
              Polska to duży kraj. Mogą się pojawić jakieś nowe pomysły na oszczędności w budżecie, petycja będzie argumentem na "tak" dla zmian administracyjnych.

              > Nic się tutaj nie zmieni nie ma na to żadnych szans i trzeba się z tym pogodzić
              > i nie ma co dłużej pesymizować.

              Nigdy nie godzę się z niesprawiedliwością, nawet kiedy milczę, wewnątrz się buntuję i szukam okazji by to wyrazić.

              > Projekty prezydenta Gorzowa jakie były takie były, ZG nie chciała dać kasy nas
              > chody donikąd i inne pierdoły prezydenta

              Prezydent Jędrzejczak powinien ustąpić miejsca jakiemuś młodszemu człowiekowi.
              Jego trwanie powoduje nieodwracalne szkody dla przyszłości naszego miasta.

              > Pozostaje odpowiedzieć sobie na pytanie czy zielona góra chamsko nie daje kasy
              > czy może projekty składane są lepsze te z południa?

              Odpowiem pytaniem na pytanie. Dlaczego Zielona Góra tak słabo zadbała o nadzór nad szpitalem wojewódzkim w Gorzowie. Przecież to ich szpital, oni są właścicielami, tak samo jak w przypadku szpitala w Zielonej Górze. Jeden się rozwija, drugie inne w z o.o. (spółkę z ograniczoną odpowiedzialnością).


              > Co da dofinansowanie remontu mostu w mieście rozwiniętym jak Kostrzyn w którym jest
              > praca?

              No to po co inwestować w Zielonej Górze ? Najlepiej rozwinięte miasto w regionie, z największym własnym budżetem.
              Most w Kostrzynie powinien działać, żeby podmiotu gospodarcze z tego regionu nie wypalały bez sensu ton ropy naftowej na objazd przez Słubice. Nie trzeba być intelektualistą, żeby znaleźć uzasadnienie dla tej inwestycji. Natomiast warto wysilić umysł, żeby zadać sobie pytanie dlaczego nie została ona zrealizowana przez tyle lat istnienia województwa lubuskiego.

              Gdybym przekonał Was swoimi argumentami, to podpiszcie się proszę pod www.petycjeonline.com/petycja_w_sprawie_likwidacji_wojewodztwa_lubuskiego.
              • blic Re: a lubuskie 10.04.13, 09:15
                marek_p napisał:

                > wyrok w postaci sp. z o.o.

                Nie uogólniać ciutkę aby?
                Nie ma w Polsce takich pieniędzy, które wystarczyłyby na pełne finansowanie służby zdrowia we wszelkich możliwych zakresach. Nigdzie nie ma.
                Owszem, to są osobiste tragedie konkretnych ludzi. Cudów jednak nie ma i nie będzie. To się musi bilansować albo wyleci w powietrze dla wszystkich i wtedy dopiero będzie tragedia.
      • Gość: mmmmmm000 Re: co ten prezydent wyprawia IP: *.net.pbthawe.eu 09.04.13, 21:48
        Szczerze mówiąc, to do końca nie rozumiem tego tekstu - może jestem trochę za bardzo poza tematem...
        O tym, że TJ nie jest prezydentem z mojej bajki chyba nie muszę tutaj przekonywać.

        Problem leży zupełnie gdzie indziej. TJ wciąż marzy o Wielkim Gorzowie z czasów PRL-u, kiedy to miarę miasta oceniało się np. po liczbie mieszkańców i instytucji np. kulturalnych. Te czasy dawno już minęły... W tej kwestii potrzebna jest w mieście dosłownie rewolucja. Myślenie należy przenicować do cna!

        Wbrew pozorom wysokość podatku od nieruchomości nie jest aż tak wielkim obciążeniem dla przedsiębiorcy. To nie jest tak, że im większy podatek tym mniejsza chęć do prowadzenia biznesu. Tak to statystycznie wygląda, ale to nie jest aż tak prosta zależność. To tak, jakby wyciągać wniosek, że ktoś, kto poszedł na leczenie do szpitala zmarł, bo... poszedł do szpitala. Jedna z moich inwestycji w nieruchomości liczby sobie 700 metrów kwadratowych. ROCZNY podatek od nieruchomości ok. 20 zł za metr daje jakieś 14 000 zł. Tym czasem czynsz dzierżawny tego obiektu to 50 zł miesięcznie za metr (wcale nie wysoka cena), czyli rocznie ponad... 400 000 zł dochodu. Na prawdę nie ma większego znaczenia, gdyby podatek wynosił 2, 3 zł mniej czy więcej...
        Jeśli się na czymś da zarobić, to i podatki wyższe można spokojnie zapłacić i wysoki czynsz nawet nie przeszkadza.

        Problem w tym, że Gorzów NIE JEST miastem nastawionym na zarabianie poprzez inwestowanie, ale na wydawanie. Tutaj rozwój miasta rozumiany jest jako intensyfikowanie wydatków na tzw. cele ogólnospołeczne jak np. (przysłowiowa już) filharmonia. Tych pieniędzy oczywiście wciąż brakuje, więc sięga się po starą, wypróbowaną metodę podnoszenia danin - na których można zarobić, bo trzeba je zapłacić.
        TJ jak pisałem widzi miasto z czasów PRL-u czemu się nie dziwię, bo w tym czasie został wychowany. Porządne miasto kojarzy mu się z wielkimi osiedlami, dużym rozmachem i dużymi zakładami pracy (no bo przecież tylko "wielkie firmy to poważne firmy").
        Tym czasem 70% dochodu takiego Poznania tworzą drobni wytwórcy. Jak ktoś kiedyś jeździł po poznańskich osiedlach domków jednorodzinnych, to doskonale wie, że w dosłownie niemal każdym ma siedzibę jakaś mała, najczęściej rodzinna firma. Nowe małe firmy, ludzi, którzy wyrośli na blokowiskach (np. Rataje), powstają teraz w najbliższych okolicach Poznania, a dokładniej w gminach ościennych. Na budownictwo jednorodzinne z działką dającą perspektywę rozbudowy w samym mieście nie ma już szans.
        W Gorzowie jest bardzo trudno założyć małą, rodzinną firmę, dysponującą np. jedną konkretną maszyną wykonującą jakieś produkty, albo świadczącą usługi na rzecz ludności. Znam takich, którzy próbują organizować sobie firmy w dziesięciopiętrowcach, ale bym ich raczej zaliczył do grona desperatów. Zdecydowana większość mieszkańców zajmuje domy wielorodzinne - blokowiska lub przedwojenne czynszówki. Gdyby choć 1% gorzowian zapragnął nagle prowadzenia firmy, to w mieście pojawi się nagle 1200 nowych podmiotów. Niestety choćby bardzo chcieli, to technicznie nie mają jak! Wszelka inicjatywa wiąże się od razu na starcie z koniecznością wynajęcia lokalu, których liczba jest jednak dość ograniczona, a ceny oględnie mówiąc mało przystępne...
        Gdzie leży klucz do rozwiązania sytuacji? Zamiast wywalać 100 milionów w filharmonię, trzeba było przygotować pod zabudowę jednorodzinną, z opcją prowadzenia działalności gospodarczej możliwie największe powierzchnie terenu. Uzbrojenie (woda, kanalizacja, gaz, telekomunikacja) oraz co BARDZO WAŻNE drogi!!! Wystarczyło by na początek przygotować koncepcję zagospodarowania Zawarcia tworząc nowe, drugie centrum miasta z urokliwymi uliczkami, z usługami w parterach nowopowstałych budynków w zabudowie szeregowej. Ten teren aż się o to prosi! Pisałem już o tym.
        Im więcej terenów pod zabudowę, tym niższa ich cena, tym więcej potencjalnych kupców, więcej nowych usług (firm), większe podatki (globalnie), większe podatki dla miasta. Im więcej funkcjonujących firm, tym więcej firm kolejnych powstających w celu świadczenia usług dodatkowych dla tych już powstałych. Tak się kręci biznes. Jedni sprzedali by mieszkania i dobierając kredyt zbudowali własne nowe domy, inni zbudowali by lokale pod wynajem, których liczba wpłynęła by na obniżkę cen w całym mieście.
        Zmarnowana szansa.

        Natomiast co do "wojenki" to nie jest ona tak do końca bezpodstawna. Aby przyciągnąć biznes, nawet ten drobny, nawet ten lokalny (by zechciał inwestować na miejscu), potrzebna jest infrastruktura. Krótko mówiąc, jeśli koszty funkcjonowania (pracy, działalności gospodarczej i życia) w Gorzowie i Poznaniu będą takie same, to każdy rozsądny wybierze do życia Poznań. Choćby ze względu na potencjalnie większą liczbę klientów, lepsze perspektywy nauki dla dzieci, szerszą ofertę kulturalną (takie inwestycje jak filharmonia wielkiej konkurencyjności nie tworzą), zdrowotną, komunikacyjną (węzeł, liczba połączeń) itd itp. Potrzebne są zatem konkretne inwestycje w infrastrukturę i to taką, której miasto nie jest w stanie samodzielnie zrealizować bez wsparcia na szczeblu wojewódzkim. Choćby jakość dróg dojazdowych do miasta - nie tylko z tych głównych kierunków. Gorzów jeśli już nie jest w stanie stanowić konkurencji pod kątem prywatnych inwestycji w drobny biznes, powinien przynajmniej się starać stworzyć warunki do prowadzenia biznesu dla własnych mieszkańców. Aby przyciągnąć obcych musiałby mieć lepszą ofertę infrastrukturalną od dużych miast w Polsce, a nie jest w stanie im nawet choć w części dorównać. Ale to oczywiście nie jest problem tylko Gorzowa. Z.G. ma dokładnie ten sam problem. Kapitał będzie się skupiał wokół dużych aglomeracji. Ale ze względu na powiązania lokalne (rodzina, praca współmałżonka, koledzy i szkoła dzieci), można spróbować zatrzymać na miejscu mały lokalny biznes. Skoro ci chętni do prowadzenia małego biznesu już tu są, to trzeba im polepszyć warunki działania.
        Zielona Góra to zrozumiała i to robi! Ale - jest w tym konsekwentnie wspierana przez władze wojewódzkie choćby w kwestii dofinansowania do dróg i modernizacji kolei. Tego wsparcia niestety w Gorzowie brakuje.

        Sorry, że tym razem cholernie chaotycznie, ale pisałem to wszystko niemal na jednym wdechu, korespondując jednocześnie w obcym języku, z przyjacielem z Białorusi ;)
        • Gość: dm Re: co ten prezydent wyprawia IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 07.05.13, 14:06
          Dobrze napisane! Niemniej jednak pamiętajmy, że nowoczesne miasto to TEŻ duże, innowacyjne firmy, których w Gorzowie nie ma wcale. Władze Gorzowa zupełnie nie interesują się przedsiębiorczością, ani jakimkolwiek próbami zatrzymania tutaj ludzi 25-45 lat, którzy tworzyliby gospodarkę. Każdy stąd ucieka, bo życie w Gorzowie często przypomina wegetację: chodzenie przez brzydkie centrum do uzyskanej z trudem pracy (przyzałożenie że akurat nie jest się jednym z tysięcy bezrobotnych) za śmieszne pieniądze, a oprócz tego kompletnie N-I-C godnego uwagi tu się nie dzieje. Zamiast filharmonii można było wpompować te miliony chociażby w uniwersytet - ściągnąć dobrą kadrę, wspomóc promocję, umożliwić uzyskanie mgr oraz dr. Podnieść poziom egzaminów o połowę. Można kwestionować wartość dzisiejszych uczelni wyższych, ale duży i porządny uniwersytet to gigantyczny plus dla małego miasta, bo dzięki niemu istniej powód dla młodych inteligentnych ludzi do pozostania tutaj, a może nawet do przyjechania specjalnie do Gorzowa na studia.

          Priorytetami dla miasta powinno być zatrzymanie młodych ludzi i rozwój (także innowacyjnej) przedsiębiorczości.

    • Gość: Bernard Jedrzejczak to dobry i uczciwy Prezydent IP: *.net.albertacom.com 23.04.13, 19:06
      Hey,
      :):):):):):):)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka