e_werty
01.01.15, 16:53
... nastał rok emerytury...
mojej.
Zauważam że starość jest krucha
i łamliwa.
Na razie łamie mi się głos...
zawsze w sytuacji gdy coś budzi mój podziw.
Czyjś talent jest najczęstszy powodem
wzruszeń.
Z braku własnych talentów podziwiam cudze sukcesy.
Mój rocznik idzie do archiwum.
Żadnej fiszki muzealnej mi nie doczepią...
Jedynie to że - "byłem i minąłem"
Na przejście przez życie wlazłem na czerwonych światłach...
... za karę wyznaczono mi pracę społeczną..
przeciętność mego bytu...
Była chwila, gdy umknąłem spod pędzącej
rzeczywistości w świat złudnych urojeń.
I zastanawia mnie co by było
gdybym nie uciekł spod kół nałogów?
Czy unik zdał się na coś?
P.S.
Refleksje na początek roku emeryta...
:)