Gość: cerber
IP: *.gorzow.mm.pl
07.02.05, 12:22
Sobotnia Gazeta Lubuska. Reportaż ze spotkania Radnego i przedstawicieli
związków zawodowych szpitala z jaśnie panującym dyrektorem. I... dyrektor
raczył porównać zwolnienia w gorzowksim szpitalu do sytuacji w PGR, gdzie
dawniej pracowało 500 osób, a obecnie właściciel ze synem i dwóch
traktorzystów i się da. Toż to kompletny bełkot w dodatku ujawniający natutę
koncepcji restrukturyzacji szpitala w wykonaniu obecnego dyrektora. Na
dodatek za dłuższą chwilę zmieni się opcja polityczna i obecnie najjaśniej
panujący straci umocowanie formalne do pełnienia swojej "misji". Nie
twierdzę, że restrukturyzacja jest szpitalowi nie potrzebna, ale porównanie
do kołchozu, to gruba gruba przesada. A propos, jakie to gruntowne
przygotowanie biznesowe ma imć dyrekcja do zarządania strategiczną instytucją
w dodatku z gigantycznym zadłużeniem ?? Czyżby tylko namaszczenie partyjne ??
Czy w tym miasteczku na prawdę nie ma już osób mądrzejszych i bardziej
przygotowanych do takich funkcji niż panowie Wakulicz i Baliński ze świtą ??
Przecież ten drugi już nie raz udowodnił swoją nieudolność w zarządzaniui.
Ech czas chyba wiać z tego miasteczka, bo tu naprawdę za chwile będzie dziki
zachód, tyle tylko, że w wydaniu westernowym.