Dodaj do ulubionych

• HEY Admin...•

01.11.05, 19:29
Moze załozysz osobny watek "Poszukuję/chowam Kasię"?
Obserwuj wątek
    • Gość: zzz Re: • HEY Admin...• IP: *.gorzow.mm.pl 01.11.05, 19:57
      co brakuje Ci tematu,to znajdz ją.
      • e_werty Re: • HEY Admin...• 01.11.05, 20:02
        "...co brakuje Ci tematu,to znajdz ją."

        Nie! - nudzi mnie ten temat - zakochany gó..arz szuka laski - i co? Zasmieca
        całe forum... A myślę że ten cel nie uświęca srodków.... Ta miernej urody laska
        po slubie stanie sie upierdliwa zołza... i tyle...
        • Gość: zzz Re: • HEY Admin...• IP: *.gorzow.mm.pl 01.11.05, 20:07
          skąd ta pewność.
          • e_werty Re: • HEY Admin...• 01.11.05, 20:17
            Z doświadczenia - popatrz na dziewczyny ktore juz zdobyły - po wielu bojach -
            status mężatki - i co? - laski do imprezowania stały sie mamusiami i o niczym
            innym tylko o kupkach swej latorośli nie potrafią mówic... eeeeeeeeee!!!!! Po
            prosu samica jest atrakcyjna do momentu jej zaplodnienia - po tym krótkim akcie
            staje sie "matka" - a facet jako jurny samiec patrzy nato i myśli "kurna co ja
            tu robię?" Tyle niezapłodnionych biega na około i szczuje ci..mi na wierzchu!!!
            Mężczyzna - biologicznie jest poligamiczny - to tylko cywilizacja wymyśliła
            bariery.... ale to temat do innej rozmowy...
            • randyp Re: • HEY Admin...• 01.11.05, 20:20
              sam sobie zaprzeczasz, bo chyba zdajesz sobie sprawe po tych lekturach, ze
              tutaj nie chodzi o "zdobycie statusu mezatki". Kasia skonczyla studia i praca
              jest jej pasja. Masz troche racji z poligamia:)
              • e_werty Re: • HEY Admin...• 01.11.05, 20:28
                To była odpowiedź dla nieudacznika "zzz" kory nie potrafi wejść na podany
                adres...
                A co do Kasi - to możewsz mieć racje - nie chodzi jej o status mężatki - co,
                jak wydaje mi sie - jej narzucasz... i jej pasja nie znajduje miejsca dla
                ciebie?
                • Gość: zzz Re: • HEY Admin...• werty IP: *.gorzow.mm.pl 01.11.05, 20:33
                  pacanku,jestem początkująca ok.
                • randyp Re: • HEY Admin...• 01.11.05, 20:38
                  nie narzucam bo niemozliwe:)
                  • e_werty Re: • HEY Admin...• 01.11.05, 20:47
                    "..nie narzucam bo niemozliwe.."

                    nie? Jak tak twiedzisz to pewnie masz rację - nie znam tematu- tylko z twoich
                    relacji... A tak w ogóle nudzi mi sie snuć dywagacje na abstrakcyjne (wtym
                    wypadku) tematy "samcze" - jak byś ja zadowlił - nie byłoby problemu... a tak
                    szuka czegoś lepszego... A tak serio - znikam... dla ciebie to moze i temat -
                    dla mnie temacik... Baj!
                    • randyp Re: • HEY Admin...• 01.11.05, 20:48
                      to 3maj sie, ale wierz mi nie szuka i nie o szukanie chodzi :)
            • Gość: zzz Re: • HEY Admin...• IP: *.gorzow.mm.pl 01.11.05, 20:21
              skoro samiec stwierdza co ja tu robię?proste jak drut,odchodzi i nie nudzi.
              • randyp Re: • HEY Admin...• 01.11.05, 20:27
                no widzisz, tu nie chodzi o "samca"... ja sobie jakos zawsze dobrze radzilem w
                tych klockach. Chodzi o to, azeby sie fajna dziewczyna nie zmarnowala. Nawet
                jak niektorzy ta urode krytykuja:)
            • pretty01 Re: • HEY Admin...• 01.11.05, 20:56
              e_werty napisał:

              > Z doświadczenia - popatrz na dziewczyny ktore juz zdobyły - po wielu bojach -
              > status mężatki - i co? - laski do imprezowania stały sie mamusiami i o niczym
              > innym tylko o kupkach swej latorośli nie potrafią mówic... eeeeeeeeee!!!!! Po
              > prosu samica jest atrakcyjna do momentu jej zaplodnienia - po tym krótkim akcie
              >
              > staje sie "matka" - a facet jako jurny samiec patrzy nato i myśli "kurna co ja
              > tu robię?" Tyle niezapłodnionych biega na około i szczuje ci..mi na wierzchu!!!
              >
              > Mężczyzna - biologicznie jest poligamiczny - to tylko cywilizacja wymyśliła
              > bariery.... ale to temat do innej rozmowy...

              Jak śmiesz.
              • Gość: zzz Re: • HEY Admin...• IP: *.gorzow.mm.pl 01.11.05, 20:59
                co prosty człowiek to prosty.Wybaczymy
                • randyp Re: • HEY Admin...• 01.11.05, 21:04
                  ja nie sprowokowalem tego
                  • Gość: zzz Re: • HEY Admin...• IP: *.gorzow.mm.pl 01.11.05, 21:09
                    ja bynajmniej nie przejmowałam się NIGDY na tym forum WERT...........poprostu
                    zgryżliwy facet
              • oporny Jak śmiesz. 01.11.05, 22:15
                Cos jest na rzeczy... Pretty01 - forma moze pozstawiac wiele do zyczenia. Ale
                meritum jest zasadne. Tak patrze na te wszystkie moje przyjaciólki - młode
                dziewczyny - ładne uroda mlodości. Z chwilą stania sie żonami stały
                się "babiszonami"... Z facetami jest odwrotnie - zyskuja na atrakcyjności w
                momencie stania się mężami... swiadcza o tym zakusy na ich cześć czynione przez
                młódki...
                • Gość: not-so-pretty? Re: Jak śmiesz. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.11.05, 22:19
                  na zasadzie panom zmarszczka dodaje uroku, panie wpadaja w panike:)
                  • marek_p Re: Jak śmiesz. 01.11.05, 23:24
                    Gość portalu: not-so-pretty? napisał(a):

                    > panie wpadaja w panike:)

                    Werty strasznie wypaczył ten wątek. Normalnie widać, że ZG powinien tu czasem
                    wpadać, bo inaczej, to masakra się szukuje na tym forum.

                    Kobietom z chwilą wstąpienia w związek małżeński zwykle przybywa problemów,
                    wynikających z naszego męskiego lenistwa i wygodnictwa.
                    Te zmarszczki na żoninych obliczach to wynik Waszych samczych zapędów (dobrze
                    mówię, Adminko Pretty ?).

                    Werty, no na prawdę lubię Ciebie czytać w innych wątkach, nie wspominaj
                    już tych wszystkich kobiet, co Ci krzywdę zrobiły i idź spać Misiu!
                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=58&w=31313311&a=31316834
                    Pa ;)
                    Ps. Jutro na forum nie wchodzę, ale w czwartek daj ja Ci bobu o_werty, oj dam !
                    • e_werty Re: Jak śmiesz? - a "smiem"... 02.11.05, 00:00
                      "...panie wpadaja w panike...."

                      " Kobietom z chwilą wstąpienia w związek małżeński zwykle przybywa problemów,
                      wynikających z naszego męskiego lenistwa i wygodnictwa."

                      A kto właśnie tak uwarunkował waszych męzczyzn? Bóg jedyny wie - mozna jeszcze
                      pogadać z naturą - ale ona to samo twierdzi... Element "męski" - to Bóg tak
                      chciał i sprawił - no i wara wszekim manipulantom...
                      Genetycznym także...

            • Gość: ania do e_werty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.11.05, 22:36
              e_werty napisał:

              > Z doświadczenia - popatrz na dziewczyny ktore juz zdobyły - po wielu bojach -
              > status mężatki - i co? - laski do imprezowania stały sie mamusiami i o niczym
              > innym tylko o kupkach swej latorośli nie potrafią mówic... eeeeeeeeee!!!!! Po
              > prosu samica jest atrakcyjna do momentu jej zaplodnienia - po tym krótkim
              akcie
              >
              > staje sie "matka" - a facet jako jurny samiec patrzy nato i myśli "kurna co
              ja
              > tu robię?" Tyle niezapłodnionych biega na około i szczuje ci..mi na
              wierzchu!!!
              >
              > Mężczyzna - biologicznie jest poligamiczny - to tylko cywilizacja wymyśliła
              > bariery.... ale to temat do innej rozmowy...


              Coż za samiec. Aż flaki sie przewracają. Chyba masz jakieś kompleksy a laski
              cię omijają z daleka,hahahahahaha.

              A jakie masz dobre samopoczucie! hehehe
              uwazasz,ze randyp zasmieca forum? a twoje? bez sensu, bez wnoszenia cokolwiek
              do sprawy.......... ot taki sobie sfrustrowany pieniacz........ żal mi cię.....
              • e_werty Re: do e_werty 01.11.05, 23:07
                "...Coż za samiec. Aż flaki sie przewracają..."

                Przyjemne doswiadczenie... Wspominane az do emerytury....
                • marek_p Re: do e_werty 01.11.05, 23:12
                  e_werty napisał:

                  > "...Coż za samiec. Aż flaki sie przewracają..."
                  >
                  > Przyjemne doswiadczenie... Wspominane az do emerytury....

                  E, Werty, Ty czytasz prasę kobiecą !
                  Coś takiego ;)
                  • e_werty Re: do e_werty 01.11.05, 23:19
                    "...E, Werty, Ty czytasz prasę kobiecą !"

                    kto czyta nie bładzi...
                • Gość: zzz Re: do e_werty baw już wnuki...................... IP: *.gorzow.mm.pl 02.11.05, 12:24
              • Gość: zzz Re: do e_werty IP: *.gorzow.mm.pl 02.11.05, 09:10
                Aniu brawo !!!!! dowaliłaś dokumentnie tylko czy taki pacan to zrozumie wątpię
                pozdrawiam.
                • Gość: ania Re: do e_werty IP: *.vwes.pl.local / *.vwes.pl 02.11.05, 09:23
                  Miejmy nadzieję, że zrozumie.
                  Wśród kobiet i wśród mężczyzn są zadbani, pachnący i fajni, ale też
                  zapuszczeni, wredni, zastani.
                  Ale.........każdy mierzy własną miarką.
                  może on ma jakieś traumatyczne przeżycia - to takie teraz modne - wracać do
                  dzieciństwa,
                  albo zna same takie jak opisał.
                  Jakoś ja mam inne odczucia. Kobiety dojrzałe rozkwitają. Wiedzą czego chcą od
                  życia ( pewnie tego się boi,hihi). Doceniają siebie. Dbają o siebie. Chodzą na
                  ćwiczenia i się dokształcają. mają większy power niż 10 lat temu.
                  A tematy do rozmów? całe mnóstwo. dzieci też - w końcu są naszą radością. Ale
                  bez przesady. podróże, wyjazdy co weekend - to jest nasze życie. Radość. Sport.
                  Ale mówię o sobie i moich koleżankach. Widocznie werty w innych kręgach bywa :P
                  A jak ktoś nie ma o czy rozmawiać to będąc kobietą mówi o kupkach, a będąc
                  wertym - ocenia innych.

                  zzz-pozdrówka
                  • Gość: zzz Re:Aniu jak to pięknie określiłaś ........ IP: *.gorzow.mm.pl 02.11.05, 11:52
                    ale werty i tak nie zrozumie,napewno obraca się w środowisku właśnie ocenionym
                    przez siebie w wypowiedziach czyli be pozdrawiam.Napewno jest sam jak palec bez
                    dzieci dlatego też nie rozumie. ,pewnych istotnych rzeczy do życia ale to jest
                    wybaczalne.
                  • e_werty Babiszony w ataku... 02.11.05, 20:33
                    Aniu. Pewnie masz rację.

                    Jednak daleko mi do bycia modnym i eksponowania swoich "traumatycznych przezyć"
                    (cyt. "to takie teraz modne") - widocznie mloda jesteś i chcesz być "trendy"
                    dla mnie już uzycie tego słowa budzi wstręt. Nie pomoga żadni "pachnący i
                    fajni" "mężczyźni"...
                    "Kobiety dojrzałe rozkwitają." pewnie - dojrzały wreszcie siebie w lusterku...
                    "Wiedzą czego chcą od życia..." - nazwijmy rzecz po imieniu - od męża - bez
                    eufemizmów... - czyli wzorem Napoleona - kasy, kasy, kasy... (cyt. "Doceniają
                    siebie...")
                    "Dbają o siebie. - a kiedyś to dbały o swoich mężczyzn... teraz - zaspokojone
                    zaczynja... "...Chodzą na ćwiczenia i się dokształcają." - jak zaniedbały nukę
                    w trakcie walki o samca - to wypada kiedyś to nadrobic... o czymś z tym mężem
                    trzeba pogadać - w przerwach w narzekaniu - jak to mało kasy przynosi...

                    "...mają większy power niż 10 lat temu..." - pewnie - nie musza szaleć na
                    imprezach aby zwrócić na siebie uwagę... teraz rowerek... z dzieckiem spacerek


                    "...dzieci też - w końcu są naszą radością..." skąd ten sarkazm? dopiero
                    w "końcu" sa ta radościa? A wydawalo mi się że są na pierwszym
                    miejscu "radości" młodej matki...????

                    "...Radość. Sport. Ale mówię o sobie i moich koleżankach...." i tak
                    trzymajcie... twórzcie grupy wsparcia w niedoli... Tylko dajcie spokój facetom,
                    Widzę że same sobie w zupełności wystarczacie. A faceci - do boju - tyle
                    niezapłodnionych .... biega z gołymi i chetnymi brzuchami... Niech te co juz
                    maja - niech chowaja (brzuchy także...) swoje potomstwo...
                    • marek_p Re: Babiszony w ataku... 02.11.05, 20:57
                      e_werty napisał:

                      > Aniu. Pewnie masz rację.

                      Wstęp niby rozsądny, ale jak mawiają klasycy mężczyznę poznać można po tym
                      jak kończy, a nie jak zaczyna :)

                      Ps. Vice-Tytuł był bardzo na kredyt :)
                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=58&w=31336513&a=31360144
                      • e_werty Re: Babiszony w ataku... 02.11.05, 21:28
                        "...Ps. Vice-Tytuł był bardzo na kredyt .."
                        kredyty maja to do siebie że za nimi ida odsetki...
                        Ja jestem kiepską inwestycją - generuję nieprzewidziane koszty...
                    • Gość: ania Re: Babiszony w ataku... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.05, 21:33
                      smutne,ze tak postrzegasz rzeczywistość.
                      z kasy cię jakaś oskubała?
                      zarabiam dokladnie dwa razy wiecej od meza, bo nie zaniedbalam edukacji, a ucze
                      sie jezyka - trzeciego.
                      Celem mojego życia nie było wyjść za mąż, ale tego nie zrozumiesz.
                      Szaleć na imprezach lubie - uwielbiam taniec.
                      Z gołym brzuchem nie ganiam w listopadzie. Jeśli jednak ktoś tak robi - jest to
                      odznaką lekceważenia zdrowia :P
                      i cie zdziwię - nie byłam zapłodniona - jak to pięknie określasz.

                      Dobrze,że są na świecie normalni mężczyźni, bo na ciebie szkoda mi czasu, więc -
                      bez odbioru.
                      • e_werty Sorki Aniu... 02.11.05, 21:47
                        "...i cie zdziwię - nie byłam zapłodniona - jak to pięknie określasz..."

                        no to rozumiem twoja postawę...
                        mógłbym sie powyzłośliwiac...
                        jednak współczuję i zyczę zajscia... czego pewnie pragniesz - jak każda
                        normalna kobieta.
                        • mama-talki Re: Sorki Aniu... 02.11.05, 21:50
                          wow, jakis ludzki odruch :P

                          ostatnie co potrzebuję to twoje współczucie

                          dziecko mam - wot zagadka :P

                          dobranoc

                          • mama-talki Re: Sorki Aniu... 02.11.05, 21:50
                            nie podpisałam sie........
                            Ania
                          • e_werty Re: Sorki Aniu... 02.11.05, 21:55
                            "...dziecko mam - wot zagadka :P"

                            nie taka zagadka... wystarczy wyjść za wdowca z dzieckiem... albo adoptować...
                            Miło słyszec że sa normalne kobiety... Pa!
                            • marek_p Małe zwycięstwo! 02.11.05, 22:09
                              No Werty - gratulacje. W końcu trochę bardziej uprzejmy wpis.

                              e_werty napisał:

                              > "...dziecko mam - wot zagadka :P"
                              >
                              > nie taka zagadka... wystarczy wyjść za wdowca z dzieckiem... albo
                              adoptować...
                              > Miło słyszec że sa normalne kobiety... Pa!
                              • e_werty Re: Małe zwycięstwo! 02.11.05, 22:24
                                Markupe - uparłes się wychowywać mnie?

                                Jak by wszyscy byli "wychowani" i układni to nic by nie powstało...
                                Historia ewolucji mówi o tym najwyraxniej - tylko mutacje, nienormalne reakcje
                                bunt i zaprzeczanie sa motorem rozwoju... gdy wszyscy z wszystkimi sie zgadzają
                                powstaje... gó-wno... sraka totalna...
                                • Gość: zzz Re: Mały Werty IP: *.gorzow.mm.pl 03.11.05, 10:01
                                  ty już chyba jesteś znudzony samym sobą,wulgaryzm cię trzyma i nie opuści nigdy
                                  • e_werty Re: Mały Werty 03.11.05, 10:51
                                    "...trzyma i nie opuści..."

                                    zzz - ty bzykasz czy jestes bzykana?
                                    • Gość: zzz Re: Mały Werty IP: *.gorzow.mm.pl 03.11.05, 11:49
                                      to i to pacanku
                    • Gość: trendi Re: Babiszony w ataku... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.11.05, 08:59
                      nie rozumiem dlaczego bycie "trendy" jest tk negatywne dla ciebie. Kontynuujac
                      twoja logike dojdziemy do wniosku, ze nie ma po co zyc...
                      • e_werty Trendy... 03.11.05, 10:27
                        "...dlaczego bycie "trendy" jest tk negatywne..." Nie do końca chodziło mi o
                        to - miałem na myśli reakcję jaką wzbudza we mnie uzywanie słowa "trndy" tak
                        jakby nie było polskich wyrażeń, podobnie reague na słowa "diller, target,
                        layuot, designer",... i wiele innych majacych se odpowiedniki w j. polskim.
                        A bycie modnym likwiduje indywidualizm na rzecz mody sprzedawanej w gazetach,
                        TV, radiu i innych przekaźnikach informacji - w sieci równiez... Idziesz ulicą
                        i patrzysz na powielone postaci z plakatów i gazet...

                        P.S.
                        "...dojdziemy do wniosku, ze nie ma po co zyc..."

                        a myślisz ze jest po co?
                        • Gość: trendi Re: Trendy... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.11.05, 10:50
                          no mnie bardziej martwia "polskie" slowa jak: cze siema itd.
                          niektore neologizmy sie przyjma, inne znikna ale nie na gwalt jak Francuzi
                          • e_werty Re: Trendy... 03.11.05, 11:00
                            I tu się zgodzę z tobą... do słownictwa - tego parlamentarnego, zdawałoby
                            się "wysokiego lotu" - weszły "nieparlamentarne" słowa z grypsery i kminy. Oraz
                            wulgaryzmy - typu "pójść na całość".. itp. Ale to także jest efekt
                            bycia "trendy" - wszak "agresywne życie" jest w modzie - spory ekstremakne -
                            (legalna forma narkotyku - adrenalina) "agresywny biznes".. "agresywna
                            reklama"... itp. Tak więc sięga się do słownictwa które z agresja sie
                            kojarzy... Taka jest cecha przełomu wieków - i nie ma co z nią specjalnie
                            walczyć - prywatnie jedynie można komentować i narzekac - a tak w praktyce -
                            przyjdzie walec (czasu) i wyrówna. Na przełomie XIX i XX wieku także ponowała
                            dekadencja i nihilizm... potem sie wyrównalo.... przyszedl komunizm... Historia
                            lubi sie powtarzać...!!!!????? :)
                        • Gość: ania Re: Trendy... IP: *.vwes.pl.local / *.vwes.pl 03.11.05, 10:53
                          e_werty napisał:

                          > "...dlaczego bycie "trendy" jest tk negatywne..." Nie do końca chodziło mi o
                          > to - miałem na myśli reakcję jaką wzbudza we mnie uzywanie słowa "trndy" tak
                          > jakby nie było polskich wyrażeń, podobnie reague na słowa "diller, target,
                          > layuot, designer",... i wiele innych majacych se odpowiedniki w j. polskim.

                          Denerwuje cię??? a to ciekawe.......
                          Ja nie użyłam tego słowa ( napisałam "modne"), "trendy" użyłeś ty :))))))))))))
                          • e_werty Re: Trendy... 03.11.05, 11:07
                            No faktycznie!! O dziwo!! - nie użyłaś słowa "trendy". Widocznie... juz mi sie
                            komentarz i wnioski nasuwały pod palce... ale wstrzymam się...
                            Ale używasz wulgaryzmu "laski" - także mna wstrzącha jak kobiety tak o sobie
                            mówią... no bo że faceci...
                            • Gość: ania Re: Trendy... IP: *.vwes.pl.local / *.vwes.pl 03.11.05, 11:11
                              miło mi, że coś cie wstrzasa,hihihi :P

                              przy twoich wulgaryzmach "laski" aż pieszczą uszy :)))))))))
                              • e_werty Re: Trendy... 03.11.05, 11:15
                                "..."laski" aż pieszczą uszy "

                                brzmi ciekawie - z tą nutka perwersji - "uszy" mówisz... hmmm daj znac kiedy!!!
    • erk65 Re: • HEY Admin...• 01.11.05, 23:23
      Ciekawy jestem czy to wszystko ma jakis związek z wyborami?
      • Gość: antyzombi... Re: • HEY Admin...• IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.11.05, 23:27
        "Ciekawy jestem czy to wszystko ma jakis związek z wyborami?" na "um" ci padło?
        Albo jestes zombi co wylazło z podziemia?
        • Gość: pp Re: • HEY Admin...• IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.11.05, 23:31
          coś w tym jest
    • ant777 też szukałem 02.11.05, 07:27
      e_werty napisał:

      > Moze załozysz osobny watek "Poszukuję/chowam Kasię"?

      Ja ostatnio szukałem kluczyków do samochodu. Oczywiście można takie sobie w
      serwisie dorobić za ponad 200 zeta. Kluczyki się znalazły, później znów
      zniknęły na tydzień. Obecnie za karę postanowiłem je powiesić. W konkretnym
      miejscu.
    • e_werty czy jeszcze sa takie kobiety... 04.11.05, 23:24
      Jak z opowiadania Stachury...

      "...- Wiesz, temu jednemu mężczyźnie chciałabym dać, tak zwyczajnie, tak
      najzwyczajniej w świecie - jak podarek imieninowy czy urodzinowy - całe
      moje życie. Bez reszty. Chciałabym być z nim i podróżować z nim, i czekać
      na niego wtedy, kiedy nie mógłby mnie ze sobą zabierać. Chciałabym dla
      niego utrzymywać dom w czystości i robić zapasy na zimę, kompoty,
      konfitury, marynować grzyby, kwasić ogórki, butelkować szczaw, pomidory,
      kisić kapustę Í inne wspaniałości. Chciałabym mu zrobić na drutach albo
      na szydełku długi długi ciepły szalik i ciepły sweter, i ciepłe rękawiczki, i
      ciepłą czapkę, i bardzo ciepłe skarpety, i w ogóle. Bo to tak jest, że dla
      siebie, owszem, można coś tam zrobić, ale dla drugiego człowieka to już
      można coś niesamowicie pięknego zrobić, wszystko. Wszystko, i, czy ja
      wiem... może jutro zgaśnie słońce, przecież może; albo nam je przesłoni,
      na zawsze, jakiś straszny potworny grzyb... Przeciec może...."

      Nie ma - wszyskie sa "trendy" i mieszczą sie w "targecie"....
    • e_werty czy jeszcze sa takie kobiety... 04.11.05, 23:43
      '...Jeszcze chwilę się stało i potem się zamknęło okno. Się wiedziało,
      że się już na nowo nie zaśnie, i się zbliżyło się do kontaktu, żeby zapalić
      światło. Ałe nie. Się przysiadło na brzegu łóżka, sięgnęło po papierosy, co
      obok na taborecie, ale też nie. Się wyraźnie czuło w ustach cierpki smak
      tych dwóch papiersów dopiero co wypalonych, podczas gdy się słuchało
      tego wszystkiego, tego wszystkiego, co ona mówiła. Się pomyślało... i się
      pokiwało głową. I Jeszcze raz się pokiwało. I jeszcze raz. I jeszcze. Bo się
      niesamowicie pomyślało. Się pomyślało, że... gdyby się nam wtedy we
      śnie udało siebie dotknąć, to nie przebudziłby mnie ten głośny trzask
      okna otworzonego nagle w środku nocy gwałtownym podmuchem wichury."

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka