Dodaj do ulubionych

Janowski rules

16.10.02, 10:03
16.10.Warszawa (PAP) - Marszałek Sejmu Marek Borowski wykluczył w środę
Gabriela Janowskiego (LPR) z obrad Sejmu. Wcześniej, mimo kilkakrotnych
wezwań do opuszczenia mównicy i wyłączenia mikrofonu Janowski nie przestawał
przemawiać.

Tuż po rozpoczęciu obrad Janowski wszedł na sejmową mównicę i domagał się
uzupełnienia porządku dziennego o informację premiera o okolicznościach
sprzedaży warszawskiej firmy STOEN.

Marszałek kilka razy przywoływał go do porządku i wzywał do opuszczenia
mównicy. Gdy wyłączył Janowskiemu mikrofon, ten kontynuował wypowiedź.

"Uniemożliwiam obrady, by nie dopuścić do tej haniebnej zdrady (...).
Przyjmuję to z pokorą, ale nie ustąpię" - powiedział poseł.

Wówczas marszałek znowu kilka razy upomniał posła, poinformował, że
uniemożliwia on prowadzenie obrad, w końcu wykluczył Janowskiego z obrad.

Obecnie w Sejmie trwa godzinna przerwa i zebrał się Konwent Seniorów.

Za wykluczenie z obrad Janowskiemu grozi kara finansowa. (PAP)

ada/ son/ raf/
Obserwuj wątek
    • pontifexmaximus Re: Janowski ciągle nieugięty 16.10.02, 10:05
      16.10.Warszawa (PAP) - Gabriel Janowski (LPR), który mimo wykluczenia go z
      obrad Sejmu nie opuścił sali sejmowej powiedział PAP, że nie wyjdzie, dopóki
      premier nie odwoła sprzedaży STOEN-u - firmy obracającej energią elektryczną w
      Warszawie.

      "Będę cały czas na sali do czasu, aż pan premier odwoła kontrakt na sprzedaż
      STOEN-u i projekt sprzedaży grupy G-8, dostarczającej energię do ośmiu polskich
      miast" - powiedział Janowski w rozmowie z PAP.

      Janowski jest drugim po liderze Samoobrony Andrzeju Lepperze, posłem,
      wykluczonym z obrad Sejmu.

      Według Regulaminu Sejmu, prowadzący obrady marszałek, po uprzednim zwróceniu
      uwagi ma prawo przywołać posła do porządku, jeżeli uniemożliwia on prowadzenie
      obrad. Jeżeli poseł nie reaguje, marszałek może ponownie przywołać go do
      porządku stwierdzając, że uniemożliwia on obrady.

      Jeżeli poseł mimo wszystko nie przestanie uniemożliwiać obrad i na tym samym
      posiedzeniu Sejmu został już raz przywołany do porządku za ich uniemożliwianie,
      prowadzący obrady marszałek może wykluczyć go z posiedzenia Sejmu, a poseł ma
      obowiązek natychmiast opuścić salę posiedzeń.

      Od decyzji o wykluczeniu z obrad poseł może odwołać się do Prezydium Sejmu,
      które rozstrzyga sprawę po zasięgnięciu opinii Komisji Regulaminowej. Do czasu
      ostatecznego rozstrzygnięcia, poseł nie bierze udziału w posiedzeniu.

      Za uniemożliwianie obrad Sejmu Prezydium Izby ma prawo obniżyć posłowi
      uposażenie nawet o połowę lub odebrać mu nawet całą dietę na okres nie
      przekraczający 3 miesięcy. W przypadku wykluczenia z obrad, poseł może utracić
      całą dietę lub połowę uposażenia nawet na 6 miesięcy. (PAP)
      • j24 Re: Janowski ciągle nieugięty 16.10.02, 13:08
        Ma swoje racje. Broni ich jak umie.
        • bart.q Re: Janowski ciągle nieugięty 16.10.02, 16:15
          j24 napisał:

          > Ma swoje racje.

          Nawet Hitler miał swoje racje.

          > Broni ich jak umie.

          j.w.
          • hiro Re: Janowski ciągle nieugięty 16.10.02, 21:20
            bart.q napisał:


            > Nawet Hitler miał swoje racje.
            wiesz co faktycznie SPIERDALAJ!!!!!!!!!!!!
            a ja myślałem ,że z normalnum polakiem gadam!!!!
            >
            > > Broni ich jak umie.
            >
            > j.w.
            >
          • hiro Re: Janowski ciągle nieugięty 16.10.02, 21:29
            bart.q napisał:

            > j24 napisał:
            >
            > > Ma swoje racje.
            >
            > Nawet Hitler miał swoje racje.
            >
            > > Broni ich jak umie.
            >
            > j.w.
            >
          • j24 Wybiórczy regulamin 17.10.02, 07:46
            bart.q napisał:

            >> Ma swoje racje.

            > Nawet Hitler miał swoje racje.

            Kilka postów wcześniej w instrukcji obsługi dawałeś nauki o regulaminie forum,
            otóż cytowany Twój post kwalifikuje się do wycięcia. ZDROWO PRZESADZIŁEŚ.

            Porównanie posła wybranego w powszechnych wyborach do faszystowskiego
            zbrodniarza... Chyba demokracja poszła za daleko.
            • pontifexmaximus Resume 17.10.02, 09:08
              7.10.Warszawa (PAP) - Straż Marszałkowska usunęła w czwartek nad ranem posła
              LPR Gabriela Janowskiego z sali obrad Sejmu. Janowski przebywał na sali bez
              przerwy blisko dwadzieścia godzin. Liga zapowiada projekt uchwały w sprawie
              odwołania marszałka Sejmu.

              W środę rano, tuż po rozpoczęciu obrad Sejmu, Janowski - mimo upomnień
              marszałka Marka Borowskiego - nie opuścił mównicy, domagając się odwołania
              przez premiera lub ministra skarbu umowy w sprawie sprzedaży warszawskiego
              STOEN-u - firmy dystrybuującej energię elektryczną. W końcu Borowski wykluczył
              go z posiedzenia Sejmu, ale Janowski mimo to nie opuścił sali plenarnej.

              "Ok godz 4.45 kilkudziesięciu strażników wtargnęło do sali plenarnej i rzucili
              się na nas. Koledzy bronili mnie, ale nas było 12 a ich 60" - relacjonował
              Janowski w czwartek rano.

              Dodał, że posłance Ligi Halinie Murias strażnicy "wykręcili ręce" a poseł LPR
              Jerzy Czerwiński ma "rozcięte ramię". Antoni Stryjewski (LPR) powiedział
              dziennikarzom, że "jest poturbowany" i nie wie, czy nie ma połamanych żeber,
              bo "ledwo oddycha".

              "Siedzieliśmy w ławach, rozmawialiśmy, pan poseł Janowski odpoczywał i w
              pewnym momencie z kilku wejść na raz kolumnami po 10 strażników rzuciło się
              biegiem" - opowiadał Stryjewski.

              Dodał, że momencie, gdy posłowie otoczyli Janowskiego próbując nie dopuścić do
              wyprowadzenia go z sali, "strażnicy rzucili się na nich, zaczęli szarpać,
              nieść, wykręcać ręce i nogi, dusić - po prostu katastrofa".

              "Większość strażników to są osoby rosłe i nie mieliśmy szans" - podkreślił
              Stryjewski. Dodał, że posłowie do tej pory traktowali strażników jak swoją
              ochronę, a okazali się oni "wrogami".

              Posłowie LPR i Samooborony przez całą noc pełnili dyżury na sali towarzysząc
              Janowskiemu.

              "Użycie siły nocą jest rzeczą straszną, niedopuszczalną. Byliśmy wczoraj na
              Komisji Skarbu, rozmawialiśmy z ministrem (Wiesławem Kaczmarkiem), ale był
              arogancki" - podkreślił Wojciech Mojzesowicz (Samoobrona).

              "SLD używa siły wobec swoich kandydatek na radne - słyszymy to w mediach.
              Natomiast to, że została pobita posłanka LPR jest rzeczą skandaliczną, my na to
              nie pozwolimy" - powiedział wiceszef klubu Ligi Roman Giertych.

              Troje pobitych - jak twierdzi Liga - posłów z tego klubu pojechało do szpitala
              na obdukcję. Giertych poinformował, że Murias "została hospitalizowana", bo ma
              bardzo wysokie ciśnienie i "coś z sercem".

              Według Ligi, to marszałek Sejmu odpowiada za użycie siły wobec posłów.
              Giertych poinformował, że w czwartek zostanie złożony w Sejmie projekt uchwały
              w sprawie dowołania Borowskiego z funkcji marszałka. Podobny projekt był już
              raz w Sejmie, ale został odrzucony.

              Giertych oświadczył też, że Borowskiego czeka "odpowiedzialność przed
              Trybunałem Stanu" i nie wykluczył, że Liga złoży w tej sprawie stosowny
              wniosek, poczeka tylko na wyjaśnienie, kto dokładnie podjął decyzję o użyciu
              Straży Marszałkowskiej.

              Wiceszef klubu Ligi zapowiedział także, że do prokuratury trafi doniesienie o
              przestępstwie pobicia posłów.

              Posłowie Samoobrony, którzy w momencie interwencji straży pełnili dyżur przy
              Janowskim mówili, że "strażnicy wbiegli na salę obrad tak, jak policjanci
              wbiegają na stadion". zaznaczyli, że dla nich Borowski to już nie jest żaden
              marszałek, tylko "pan Borowski".

              LPR sfilmowała całą akcję i ma udostępnić nagranie dziennikarzom. Poseł Ligi
              Robert Luśnia powiedział, że na czas interwencji Straży wyłączono sejmowe
              kamery przemysłowe.

              W środę zarówno Borowski jak i wicemarszałkowie Sejmu mówili, że użycie Straży
              Marszałkowskiej przeciwko Janowskiemu będzie ostatecznością.

              Według Regulaminu Sejmu marszałek, po uprzednim zwróceniu uwagi, ma prawo
              przywołać posła "do porządku", jeżeli uniemożliwia on prowadzenie obrad. W
              przypadku niezastosowania się przez posła do tego polecenia, marszałek ma prawo
              ponownie przywołać go "do porządku" stwierdzając, że uniemożliwia on
              prowadzenie obrad. Jeżeli poseł nadal uniemożliwia prowadzenie obrad i na tym
              samym posiedzeniu został już upomniany, marszałek ma prawo wykluczyć go z
              posiedzenia jeśli poseł nie opuszcza sali - zarządza przerwę. (PAP)

              ada/ rad/ zet/
              • pontifexmaximus Re: Resume 17.10.02, 10:29
                Według Regulaminu Sejmu marszałek, po uprzednim zwróceniu uwagi, ma prawo
                przywołać posła "do porządku", jeżeli uniemożliwia on prowadzenie obrad. W
                przypadku niezastosowania się przez posła do tego polecenia, marszałek ma prawo
                ponownie przywołać go "do porządku" stwierdzając, że uniemożliwia on
                prowadzenie obrad. Jeżeli poseł nadal uniemożliwia prowadzenie obrad i na tym
                samym posiedzeniu został już upomniany, marszałek ma prawo wykluczyć go z
                posiedzenia jeśli poseł nie opuszcza sali - zarządza przerwę.

                No właśnie i tu się biedny Borowski pogubił, bo regulamin nie przewiduje użycia
                siły.
                I jeszcze jedno. Janowski domagał się wczoraj debaty nt. prywatyzacji STOENu -
                odmówiono, użyto siły, by rano oznajmić, że odbędzie się wnioskowana przez
                Janowskiego debata (sic!).
                • j24 Re: Resume 17.10.02, 10:44
                  pontifexmaximus napisał:

                  > I jeszcze jedno. Janowski domagał się wczoraj debaty nt. prywatyzacji STOENu -
                  > odmówiono, użyto siły, by rano oznajmić, że odbędzie się wnioskowana przez
                  > Janowskiego debata (sic!).

                  ... ale przecież potrzebne są pieniądze na "banany"!!! Skąd je wziąć, no skąd!!!
                  Nie można takich rzeczy robić budżetowi, budżet tego nie przeżyje (rząd się nie
                  wyżywi.
                  ... a może by tak sprzedać niemieckiemu inwestorowi urzędy skarbowe, policję?
                  co Wy na to?)

                  (Maksimis tylko to w żadnym razie nie do Ciebie, starczy, że GTK bierze do
                  siebie to co do urzędu:). Winna jest doktryna, posłowie prawo stanowiący,
                  premier zarządzający "firmą", ale nie poszczególny człowiek, który ma swoją
                  konkretną robotę do zrobienia)
                  • pontifexmaximus Re: Resume 17.10.02, 10:48
                    Przypomina mi się expose, kiedy to w wątku prywatyzacyjnym zaznaczono, iż nie
                    będzie prywatyzacji ad hoc (powstał później nawet raport dotyczący błędów
                    poprzedniej ekipy).
                    Ciekawą informacją jest to, że inwestorem nie jest podmiot prywatny, tylko
                    firma państwowa :)
                    • j24 Jeszcze jedno... 17.10.02, 10:50
                      pontifexmaximus napisał:

                      > Ciekawą informacją jest to, że inwestorem nie jest podmiot prywatny, tylko
                      > firma państwowa :)

                      Brakuje tu jeszcze pewnego linka:
                      www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=28&w=3297053&a=3297315
                • gtk Re: Resume 17.10.02, 10:48
                  pontifexmaximus napisał:

                  > Według Regulaminu Sejmu marszałek, po uprzednim zwróceniu uwagi, ma prawo
                  > przywołać posła "do porządku", jeżeli uniemożliwia on prowadzenie obrad. W
                  > przypadku niezastosowania się przez posła do tego polecenia, marszałek ma
                  prawo
                  >
                  > ponownie przywołać go "do porządku" stwierdzając, że uniemożliwia on
                  > prowadzenie obrad. Jeżeli poseł nadal uniemożliwia prowadzenie obrad i na tym
                  > samym posiedzeniu został już upomniany, marszałek ma prawo wykluczyć go z
                  > posiedzenia jeśli poseł nie opuszcza sali - zarządza przerwę.
                  >
                  > No właśnie i tu się biedny Borowski pogubił, bo regulamin nie przewiduje
                  użycia
                  >
                  > siły.

                  Zgadzam się, że chyba się pogubił (ładnie mu to wytknął poseł Giertych, który
                  chyba jest najinteligentniejszym posłem opozycji, niestety jest mi całkowicie
                  obcy idelogicznie) :) Ale co miał biedny robić?

                  > I jeszcze jedno. Janowski domagał się wczoraj debaty nt. prywatyzacji STOENu -

                  > odmówiono, użyto siły, by rano oznajmić, że odbędzie się wnioskowana przez
                  > Janowskiego debata (sic!).

                  I właśnie tu widać, że Janowskiemu nie chodziło wcale o wyjaśnienie tej
                  prywatyzacji, tylko o sparaliżowanie obrad Sejmu. Konwent ustalił bowiem nowy
                  porządek obrad i to powinno wystarczyć panu posłowi do opuszczenia mównicy -
                  uzyskal to, o co walczył. On jednak wolał dalej się wygłupiać. Wniosek jest
                  taki: opozycja nie chce prywatyzacji STOENu (poseł z Samoobrony mówił o
                  zdradzie narodowej! :)), lecz nie ma argumentów prawnych. Woli sparaliżować
                  obrady Sejmu, niż przyznać się do tego.

                  Oglądałem dzisiaj fragment debaty na temat usunięcia Janowskiego z Sejmu.
                  Nasunęło mi się jedno skojarzenie(i Agencie, proszę, nie zarzucaj mi działania
                  wbrew netykiecie): dokładnie tak samo działali na forum Reichstagu w latach 20.
                  i 30. z jednej strony komuniści, a z drugiej faszyści - celem ich działania
                  było sparaliżowanie prac demokratycznie wybranych władz po to, by
                  zdyskredytować i ośmieszyć ideę demokracji, a przede wszystkim parlamentaryzmu.
                  Skojarzenie jest nieodparte. Ciekawe w tym kontekście, że w dzisiejszej debacie
                  Liga Polskich Rodzin i Samoobrona mówiły jednym głosem.
                  • j24 Re: Resume 17.10.02, 10:57
                    gtk napisał:

                    > Oglądałem dzisiaj fragment debaty na temat usunięcia Janowskiego z Sejmu.
                    > Nasunęło mi się jedno skojarzenie(i Agencie, proszę, nie zarzucaj mi
                    > działania wbrew netykiecie): dokładnie tak samo działali na forum Reichstagu
                    > w latach 20. i 30. z jednej strony komuniści, a z drugiej faszyści - celem
                    > ich działania było sparaliżowanie prac demokratycznie wybranych władz po to,
                    > by zdyskredytować i ośmieszyć ideę demokracji, a przede wszystkim
                    > parlamentaryzmu.

                    Bo nie tylko Borowski się pogubił... Dużo wcześniej pogubił się Janowski, ma
                    pewne odchyłki, to nie podlega dyskusji.

                    > Ciekawe w tym kontekście, że w dzisiejszej debacie Liga Polskich Rodzin
                    > i Samoobrona mówiły jednym głosem.

                    Tego należało się spodziewać. Antyeuropejskie, niechętne sprzedaży polskiej
                    ziemi i polskich przedsiębiorstw...
                    • pontifexmaximus A co na to PiS........Janowski cd. 17.10.02, 11:05
                      Kaczyński: PiS poprze odwołanie Borowskiego

                      17.10.Warszawa (PAP) - Według Jarosława Kaczyńskiego, PiS poprze odwołanie
                      Marka Borowskiego z funkcji marszałka Sejmu. Zastrzegł jednak, że w tej sprawie
                      będzie jeszcze dyskutował klub Prawa i Sprawiedliwości.

                      Borowski zapowiedział, że podczas obrad Konwentu Seniorów zaproponuje
                      rozszerzenie obrad obecnego posiedzenia Sejmu o rozpatrzenie projektu uchwały o
                      jego odwołanie złożonego przez LPR.

                      "My poprzemy ten wniosek, tak przynajmniej można sądzić, bo jesteśmy przed
                      posiedzeniem klubu" - powiedział w czwartek dziennikarzom Kaczyński.

                      "Poprzemy go dlatego, że od dawna uważamy, że marszałek Borowski nie jest w
                      stanie wywiązać się ze swoich obowiązków i to nie jest kwestia wydarzeń
                      wczorajszego i dzisiejszego dnia, ale to jest kwestia szersza" - dodał.

                      Zdaniem lidera PiS, "marszałek Sejmu powinien potrafić wypełnić pewną misję,
                      musi być ona wypełniana w dystansie, oderwaniu od jego powiązań
                      partyjnych". "Marszałek Borowski tego najwyraźniej nie umie, albo nie chce
                      zrobić" - uważa Kaczyński.

                      Jego zdaniem, skład prezydium Sejmu jest całkowicie nieprawidłowy, nie oddaje
                      składu Sejmu. "To była decyzja SLD, decyzja w której ta partia kierowała się
                      jakimiś sobie znanymi względami, niechęciami, czy obawami. To dotknęło przede
                      wszystkim PiS i oczywiście to też jest przesłanka naszej postawy" - powiedział
                      Kaczyński.(PAP)

                      kg/ rad/ zet/

                      11:02 02/10/17
                      • pontifexmaximus Dziennikarze stop!! cd. historii z Wiejskiej 17.10.02, 11:13
                        Dziennikarze nie mają wstępu w kuluary sali posiedzeń Sejmu

                        17.10.Warszawa (PAP) - Dziennikarze nie mogą wchodzić do sejmowych kuluarów.
                        Dostępu broni Straż Marszałkowska, która przepuszcza posłów.

                        "Na podstawie ustnego zarządzenia marszałka Sejmu Marka Borowskiego wydałem
                        polecenie Straży Marszałkowskiej, by nie wpuszczała dziennikarzy w kuluary sali
                        posiedzeń Sejmu" - powiedział w czwartek PAP komendant Straży Marszałkowskiej
                        Ryszard Szymczyk.

                        "Zarządzenie marszałka obowiązuje tylko w czwartek i może zostać wcześniej
                        odwołane" - zaznaczył.

                        Przypomniał, że dziennikarze mają wstęp do wszystkich innych miejsc w Sejmie.
                        Obrady Izby mogą bezpośrednio obserwować z loży prasowej na galerii.

                        Według dyrektora Biura Informacyjnego Sejmu, Stanisława Kostrzewy, sejmowe
                        kuluary zostały w czwartek zamknięte dla dziennikarzy "ze względów
                        porządkowych".

                        "Żeby był porządek" - powiedział PAP Kostrzewa. Jak dodał, są to
                        utrudnienia "przejściowe".

                        Według Kostrzewy, kuluary będą zamknięte dla dziennikarzy do czasu rozpoczęcia
                        następnego "normalnego" punktu obrad.

                        Po sprawozdaniu komisji o projekcie uchwały w sprawie sprzedaży firmy Stoen
                        przewidziane są pytania w sprawach bieżących.(PAP)


                        • pontifexmaximus Retrospekcja 17.10.02, 13:59
                          EJM-JANOWSKI-FILM
                          Dziennikarze obejrzeli film o usunięciu Janowskiego z sali obrad

                          17.10.Warszawa (PAP) - W czwartek dziennikarze obejrzeli film z usunięcia przez
                          Straż Marszałkowską Gabriela Janowskiego (LPR) oraz kilkunastu innych posłów z
                          sejmowej sali obrad.

                          Dziennikarze dwukrotnie obejrzeli zapis filmowy sytuacji, ale bez dźwięku.
                          Film trwał ok. 3 minut. Przez cały czas jego trwania nie była jednak widoczna
                          cała sala obrad. Był to zapis z przemysłowych kamer sejmowych.

                          Zapis pokazuje jak ok. 20 strażników wbiegło na salę obrad. Posłowie stłoczyli
                          się przy mównicy, trzymając się jej krawędzi, tak aby nie dać się wyprowadzić.

                          Strażnicy usiłowali odciągnąć posłów od mównicy i wyprowadzić z sali. W czasie
                          tej akcji doszło do szarpaniny. Niektórzy posłowie dzwonili z telefonów
                          komórkowych, prawdopodobnie informując inne osoby o wydarzeniu.

                          Czterech strażników wyniosło Janowskiego z Sejmu przez główne wejście gmachu -
                          trzymając go za ręce i nogi.

                          Z kolei jeden z posłów w krawacie Samoobrony uciekając przez strażnikami
                          wskoczył na stół prezydialny sali obrad. (Cóż to musiał być za widok :) PM

                          Na pytanie czy ten film zostanie przekazany dziennikarzom szef Kancelarii
                          Sejmu Krzysztof Czeszejko-Sochacki odparł, że jeszcze nie wiadomo.(PAP)

                          kg/ ann/ rad/ zet/



                          13:44 02/10/17
            • bart.q Re: Wybiórczy regulamin 17.10.02, 18:30
              j24 napisał:

              > Kilka postów wcześniej w instrukcji obsługi dawałeś nauki o regulaminie forum,
              > otóż cytowany Twój post kwalifikuje się do wycięcia. ZDROWO PRZESADZIŁEŚ.

              Mam nadzieję, że gtk wyjaśnił Ci czemu jesteś w błędzie?
              Wybacz, że nie wdawałem się w równie szczegółowe wyjaśnienia. Nie chciałem
              obrażać inteligencji czytających...

              > Porównanie posła wybranego w powszechnych wyborach do faszystowskiego
              > zbrodniarza... Chyba demokracja poszła za daleko.

              Ale wiesz, że NSDAP też była partią "wybraną" w powszechnych wyborach?

              Poza tym niby jakim prawem posłowi-idiocie należeć ma się szacunek? Dlatego, że
              wybrali go równie lotni wyborcy?
              Czy naprawdę nie widać, że facet robi pośmiewisko z sejmu? NASZEGO sejmu.
              Czego trzeba żeby zdać sobie sprawę z tego, że takie cyrki prowadzą właśnie do
              niszczenia demokracji?
              Zastanów się Agencie, dla kogo tu demokracja poszła za daleko.

              Jeśli ktoś ma konkretne racje, które może uzasadnić, to jest wiele normalnych
              sposobów, na które można to zrobić. Szczególnie jak jest się posłem -
              człowiekem, który ma dobry dostęp do mediów.
    • Gość: molu Re: Janowski rules?Jankowski to debil! IP: *.kam.pl 17.10.02, 10:14
      • pontifexmaximus Re: Janowski rules?Jankowski to debil! 17.10.02, 10:24
        Chłopczyku jezeli nie rozumiesz sedna sprawy, to staraj się powstrzymać przed
        pochopnymi wnioskami.
        • Gość: hiro Re: Janowski rules?Jankowski to debil! IP: proxy / *.gorzow.mm.pl 17.10.02, 17:42
          pontifexmaximus napisał:

          > Chłopczyku jezeli nie rozumiesz sedna sprawy, to staraj się powstrzymać przed
          > pochopnymi wnioskami.
          nie gadaj pontifexmaximus z byle komunistami bo to nie przystoi!:-))
    • Gość: tzenzor Wychowawcza rola posła ! IP: *.zgora.sdi.tpnet.pl 17.10.02, 18:44
      Jeżeli poseł nie respektuje prawa, to kto ma być wzorcem dla młodzieży ?
      Czy zostały jakieś autorytety w tym kraju?
      Co proponujemy młodym ludziom? rozwiązania siłowe.
      No to rozwiążą wreszcie siłowo sprawy, które ich bolą.
      Są silniejsi od tych, którzy mają prawo stanowić i pilnować jego przestrzegania.
      Forum wznowi wtedy swą działalność za lat kilka gdy przyjdzie otrzeźwienie,
      gdy odbudujemy na tyle kraj.
      Smutne to co się dzieje. Polak znów głupi.
      • hiro Re: Wychowawcza rola posła ! 17.10.02, 18:56
        Gość portalu: tzenzor napisał(a):

        > Jeżeli poseł nie respektuje prawa, to kto ma być wzorcem dla młodzieży ?

        > Czy zostały jakieś autorytety w tym kraju?
        > Co proponujemy młodym ludziom? rozwiązania siłowe.
        a niech sie młodzi uczą co ich czeka jak im narządy porosną!!!!!!!!!!!






        > No to rozwiążą wreszcie siłowo sprawy, które ich bolą.
        > Są silniejsi od tych, którzy mają prawo stanowić i pilnować jego
        przestrzegania
        > .oj stary nie czytasz co się dzieje w polskich szkołach!=-albo bijesz albo
        jesteś bity!-instrukkcja nauczycielki-matki ucznia z gorzowskich
        szkół!/nazwisko znane red./
        > Forum wznowi wtedy swą działalność za lat kilka gdy przyjdzie otrzeźwienie,
        > gdy odbudujemy na tyle kraj.
        > Smutne to co się dzieje. Polak znów głupi.-polak nową przypowiść sobie
        kupi,że i przed szkodą i po szkodzie GŁUPI!


    • Gość: ? SLD musi wypić piwo, które sobie samo nawarzyło IP: 217:* / *.teleton.pl 17.10.02, 19:40
      Straszenie, czarnowidztwo SLD pozwoliło zasiąść w Sejmie oszołomom.
      To SLD wybrało Leppera na wicemarszałka.
      Kołodko to granda i swołocz. Kierowanie przez prezydenta ustawy abolicyjnej i
      deklaracji do Trybuału świadczy o tym, że minister już nie wie co czyni.
      Nawet chleba nie potrafi pokroić.
      80% respondentów OBOP twierdzi, iż Miller nie spełnił obietnic.
      Kaczmarek nawet nie potrafi normalnie przeprowadzić prywatyzacji.
      Leki za złotówkę śmiechu warte.
      Tak dalej panowie. Holandia ma rację.
      BIERZCIE SIĘ TAM DO ROBOTY. I ZAMIAST ROZDAWAĆ ZASIŁKI, ZMNIEJSZCIE W KOŃCU
      WYDATKI I PODATKI.
      • Gość: hiro Re: SLD musi wypić piwo, które sobie samo nawarzy IP: proxy / *.gorzow.mm.pl 17.10.02, 19:45
        Gość portalu: ? napisał(a):

        > Straszenie, czarnowidztwo SLD pozwoliło zasiąść w Sejmie oszołomom.
        > To SLD wybrało Leppera na wicemarszałka.
        > Kołodko to granda i swołocz. Kierowanie przez prezydenta ustawy abolicyjnej i
        > deklaracji do Trybuału świadczy o tym, że minister już nie wie co czyni.
        > Nawet chleba nie potrafi pokroić.
        porafią i to bardzo dobrze tylko nikt \NIKT oprócz nich tego nie zobaczy!!
        ta kurwa zarobi na siebie zawsze!!!w paszczu cena spadnie!





        > 80% respondentów OBOP twierdzi, iż Miller nie spełnił obietnic.
        > Kaczmarek nawet nie potrafi normalnie przeprowadzić prywatyzacji.
        > Leki za złotówkę śmiechu warte.
        > Tak dalej panowie. Holandia ma rację.
        > BIERZCIE SIĘ TAM DO ROBOTY. I ZAMIAST ROZDAWAĆ ZASIŁKI, ZMNIEJSZCIE W KOŃCU
        > WYDATKI I PODATKI.
        • pontifexmaximus a co na to prezydent, Aleksander magisterski? 18.10.02, 08:29
          IAR 1 krn 248
          kt Kwaśniewski ewentualność wcześniejszych wyborów
          kt Kwaśniewski ewentualność wcześniejszych wyborów kt Kwaśniewski ewentualność
          wcześniejszych wyborów

          Prezydent Aleksander Kwaśniewski nie
          wykluczył, że rozwiąże obecny Sejm, jeśli skłócona izba
          nie uchwali w terminie budżetu. W wywiadzie dla radiowych
          Sygnałów Dnia prezydent wyraził też nadzieję, że jeśli
          okaże się, że Sejm nie jest w stanie wykonywać swych
          obowiązków, to większość parlamentarna zaproponuje
          wcześniejsze wybory.

          Kwasniewski ewent.wczesniejszych wyborów 45 sek



          ps. prezydent... os. zasadami

          Prezydent uważa, że to co działo się wczoraj i
          przedwczoraj w Sejmie jest przykre i co gorsze -
          niebezpieczne. Gość Polskiego Radia powiedział, że to
          widowisko było przykre, gdyż okazało się, że
          parlamentarzyści, którzy stanowią prawo, sami przestrzegać
          go nie chcą. Jest to też niebezpieczne, bowiem grozi
          anarchizacją i paraliżem prac parlamentu, jednej z
          najważniejszych instytucji państwa demokratycznego.
          Aleksander Kwaśniewski wyraził ubolewanie, że niektórzy
          posłowie Ligi Polskich Rodzin oraz Samoobrony przed
          obiektywami kamer starali się zdobyć tani poklask przed
          wyborami samorządowymi, łamiąc prawo i ryzykując kryzysem
          parlamentarnym. Prezydent dał wyraz zdziwieniu
          wypowiedziami tych polityków, którzy bagatelizują to
          wydarzenie i dodał, że mówi tu o Platformie Obywatelskiej
          oraz. Prawie i Sprawiedliwości. W takim momencie siły
          demokratyczne - nie bacząc na różnice plityczne - muszą
          być razem i zdecydowanie powiedzieć, że dla takich
          zachowań, dla łamania regulaminu, miejsca być nie może -
          podkreśłił prezydent.

          syg/iar/pul

          08:25 18/10/2002
          • gtk Re: a co na to prezydent, Aleksander magisterski? 18.10.02, 08:45
            Aleksander wykazał się klasą.
            • pontifexmaximus oddajemy głos premierowi 18.10.02, 08:56
              Premier Leszek Miller w wywiadzie dla radiowej
              Trójki oświadczył, że ze smutkiem podpisuje się pod
              opinią, iż to, co działo się wczoraj w Sejmie jest
              warcholstwem. Szef rządu jest zdania, że słuszna decyzja
              marszałka o przerwaniu posiedzenia przekreśliła nadzieje
              tych, którzy liczyli na przedłużenie tych gorszących scen
              i prowadzenie własnej kampanii wyborczej.
              Zdaniem premiera prawdziwe przyczyny tego, co
              działo się w Sejmie były dwie - wybory samorządowe oraz
              zbliżająca się integracja Polski z Unią Europejską. W
              opinii gościa Trójki, po pierwsze ugrupowania, które nie
              mogą liczyć na dobre wyniki w wyborach do samorządów
              postanowiły za wszelką cenę zaistnieć medialnie. Po
              drugie referendum unijne, które jutro odbędzie się w
              Irlandii, de facto - jak to ujął premier - zaczęło się
              wczoraj w polskim Sejmie.
              Leszek Miller argumentował, że przekazał opinii
              europejskiej bardzo niepokojące sygnały. Po pierwsze -
              wyliczał premier - sygnał, że Polska jest przeciwna
              prywatyzacji, po drugie jest przeciwko napływowi kapitału
              zagranicznego, po trzecie że rząd zerwie umowę w sprawie
              prywatyzacji warszawskiego STOEN-u i po czwarte, że ojciec
              Rydzyk jest dla polityków - katolików większym
              autorytetem, niż papież Jan Paweł II.


              iar/smogo/pul



              08:49 18/10/2002
              • pontifexmaximus PiS 24.10.02, 08:44
                Kaczyński: PiS poprze odwołanie Borowskiego

                17.10.Warszawa (PAP) - Według Jarosława Kaczyńskiego, PiS poprze odwołanie
                Marka Borowskiego z funkcji marszałka Sejmu. Zastrzegł jednak, że w tej sprawie
                będzie jeszcze dyskutował klub Prawa i Sprawiedliwości.

                Borowski zapowiedział, że podczas obrad Konwentu Seniorów zaproponuje
                rozszerzenie obrad obecnego posiedzenia Sejmu o rozpatrzenie projektu uchwały o
                jego odwołanie złożonego przez LPR.

                "My poprzemy ten wniosek, tak przynajmniej można sądzić, bo jesteśmy przed
                posiedzeniem klubu" - powiedział w czwartek dziennikarzom Kaczyński.

                "Poprzemy go dlatego, że od dawna uważamy, że marszałek Borowski nie jest w
                stanie wywiązać się ze swoich obowiązków i to nie jest kwestia wydarzeń
                wczorajszego i dzisiejszego dnia, ale to jest kwestia szersza" - dodał.

                Zdaniem lidera PiS, "marszałek Sejmu powinien potrafić wypełnić pewną misję,
                musi być ona wypełniana w dystansie, oderwaniu od jego powiązań
                partyjnych". "Marszałek Borowski tego najwyraźniej nie umie, albo nie chce
                zrobić" - uważa Kaczyński.

                Jego zdaniem, skład prezydium Sejmu jest całkowicie nieprawidłowy, nie oddaje
                składu Sejmu. "To była decyzja SLD, decyzja w której ta partia kierowała się
                jakimiś sobie znanymi względami, niechęciami, czy obawami. To dotknęło przede
                wszystkim PiS i oczywiście to też jest przesłanka naszej postawy" - powiedział
                Kaczyński.(PAP)

                kg/ rad/ zet/
                • pontifexmaximus Samoobrona 24.10.02, 08:45
                  Lepper: Samoobrona poprze odwołanie Borowskiego

                  17.10.Warszawa (PAP) - Samoobrona poprze odwołanie Marka Borowskiego z funkcji
                  marszałka Sejmu, bo "stracił on kontrolę nad Sejmem" - zapowiada Andrzej
                  Lepper. Potrzebna jest zmiana marszałka Sejmu, chociażby dlatego, żeby uspokoić
                  Sejm - mówi.

                  Borowski zapowiedział, że podczas obrad Konwentu Seniorów zaproponuje
                  rozszerzenie obrad obecnego posiedzenia Sejmu o rozpatrzenie projektu uchwały o
                  jego odwołanie złożonego przez LPR.

                  "Marszałek stracił kontrolę nad Sejmem, teraz każdy poseł będzie mógł robić to
                  co chce. (...) Zdecydowanie jest złym marszałkiem, to co się stało w czwartek
                  nad ranem - przekracza wszelkie normy, jeżeli już chciał to zrobić, to mógł
                  wczoraj, przy kurtynie otwartej, a nie w nocy, jeszcze o takiej porze, która
                  naprawdę świadczy o złym obyczaju, który tutaj wraca - powiedział Lepper w
                  czwartek PAP. - Po tym co się stało to już marszałkiem być nie powinien".

                  W czwartek nad ranem Gabriel Janowski (LPR), który w środę rano został
                  wykluczony z obrad Sejmu, został usunięty przez Straż Marszałkowską z sali
                  obrad.

                  Lepper wymienił też inne powody dla których Samoobrona będzie za odwołaniem
                  Borowskiego: "To jest cały ciąg wszystkiego - odwołanie mnie z funkcji
                  wicemarszałka; wykluczenie mnie z obrad przez marszałka Tuska - reakcji
                  Borowskiego nie było; to są nasze pisma kierowane do marszałka, na które
                  odpowiedzi nie mamy do dzisiaj - pokażemy te pisma, niech on nie myśli, że my
                  nie mamy tego; to są nasze projekty ustaw, które odsyła - do biura analiz itd.,
                  żeby upokorzyć Samoobronę, pokazać, że projekty są niedobrze przygotowane, jego
                  obowiązkiem jest zawołać mnie i powiedzieć: coś tu jest nie tak, przygotujcie
                  to inaczej". (PAP)

                  son/ rad/ zet/
                  • pontifexmaximus Platforma 24.10.02, 08:45
                    W Platformie dyscyplina za odwołaniem Borowskiego (krótka)

                    17.10.Warszawa (PAP) - Platforma Obywatelska będzie głosowała za odwołaniem
                    marszałka Sejmu Marka Borowskiego, w klubie zarządzono dyscyplinę w tej
                    sprawie - poinformował w czwartek szef PO Maciej Płażyński.(PAP)
                    • pontifexmaximus Re: Platforma 24.10.02, 08:47
                      .10.Warszawa (PAP) - Platforma Obywatelska będzie głosowała za odwołaniem
                      marszałka Sejmu Marka Borowskiego, w klubie zarządzono dyscyplinę w tej
                      sprawie - poinformował w czwartek szef PO Maciej Płażyński.

                      W czwartek w południe klub Platformy dyskutował nad tym, czy poprzeć wniosek
                      LPR o odwołanie Borowskiego.

                      "Będziemy głosować za odwołaniem marszałka, ale z innych powodów niż podaję
                      wnioskodawcy. My uważamy, że marszałek utracił zaufanie części parlamentu, a
                      bez tego zaufania nie da się skutecznie prowadzić Sejmu" - powiedział
                      Płażyński, Dodał, że marszałek nie może być "marszałkiem SLD, czy większości".

                      Zdaniem szefa Platformy, marszałek Sejmu musi mieć też jakieś podstawowe
                      zaufanie ze strony opozycji. "Ten skład Sejmu jest bardzo trudny, ale nie da
                      się skutecznie prowadzić Sejmu bez podstawowej akceptacji" - ocenił.

                      "Z tego państwowego punktu widzenia będziemy głosowali za odwołaniem marszałka
                      Borowskiego - zapowiedział Płażyński - Nie dlatego, że aprobujemy postawę posła
                      Janowskiego".

                      Dodał, że z obserwacji tego co się dzieje, "marszałek Borowski będzie miał
                      kolosalny kłopot, aby uporządkować pracę Sejmu"

                      Lider PO powiedział też, że obecnie prezydium Sejmu jest
                      niekompletne. "Niewątpliwie PiS jest ważnym klubem, a wyłączenie
                      przedstawiciela PiS z prezydium miało charakter polityczny, a nie
                      organizacyjny" - dodał.(PAP)

                      kg/ rad/ zet/

                      • pontifexmaximus Inni 24.10.02, 08:48
                        Parlamentarzyści poprzednich kadencji popierają Borowskiego

                        18.10.Warszawa (PAP) - Grupa parlamentarzystów poprzednich kadencji i
                        działaczy "Solidarności" z lat 1980-1989 poparła działania marszałka Sejmu
                        Marka Borowskiego zmierzające do przywrócenia godności i powagi parlamentu.

                        Pod pismem do Borowskiego przekazanym w piątek PAP podpisali się Czesław
                        Bielecki (poseł AWS III kadencji Sejmu), Zbigniew Bujak (poseł UP I i II
                        kadencji), Wiesław Chrzanowski (senator AWS IV kadencji Senatu), Krzysztof
                        Dołowy (poseł UW II kadencji), Władysław Frasyniuk (poseł UW III kadencji),
                        Aleksander Hall (poseł AWS III kadencji), Jan Lityński (poseł UW III kadencji),
                        Stefan Niesiołowski (poseł AWS III kadencji) i Henryk Wujec (poseł UW III
                        kadencji).

                        Autorzy pisma wezwali jednocześnie ugrupowania opozycyjne do "obrony polskiego
                        parlamentu" i udzielenia pomocy marszałkowi Sejmu w jego wysiłkach.

                        "My parlamentarzyści dawnych kadencji i działacze ruchu +Solidarność+ lat 1980-
                        1989 całkowicie popieramy pana próby przywrócenia godności i powagi polskiemu
                        parlamentowi. Zachowania posłów nie dopuszczających do sejmowej debaty, są
                        zamachem na polską demokrację i polską rację stanu" - głosi pismo.

                        Jednocześnie grupa byłych parlamentarzystów zwróciła uwagę,
                        że "odpowiedzialność za tę sytuację spada również na tych, którzy
                        demagogicznymi atakami obniżali powagę władz Rzeczpospolitej w poprzedniej
                        kadencji Sejmu i tych, którzy tolerowali skandaliczne zachowania na trybunie
                        sejmowej".

                        Odpowiedzialność ta spada także, w opinii autorów pisma, na SLD - ugrupowanie
                        Borowskiego - które, według nich, "często atakowało osiągnięcia niepodległej
                        Rzeczypospolitej".

                        W środę obrady Sejmu zablokował poseł LPR Gabriel Janowski, który mimo
                        wykluczenia go z obrad przez marszałka Sejmu, nie opuścił sali sejmowej.
                        Janowski domagał się wycofania rządu z umowy sprzedaży firmy Stoen niemieckiemu
                        przedsiębiorstwu i tylko pod takim warunkiem zgadzał się opuścić dobrowolnie
                        salę. Decyzją Borowskiego został z niej po kilkunastu godzinach wyprowadzony
                        przez Straż Marszałkowską.

                        W czwartek, podczas wystąpienia ministra skarbu Wiesława Kaczmarka, trybunę
                        sejmową zablokowała grupa posłów Samoobrony z jej szefem Andrzejem Lepperem.
                        Upomnienia ze strony prowadzącego obrady wicemarszałka Tomasza Nałęcza (UP) i
                        wezwania do umożliwienia kontynuowania obrad nie poskutkowały. Nałęcz wykluczył
                        posłów Samoobrony z posiedzenia Sejmu.

                        Następnie Marszałek Sejmu zdecydował o zamknięciu posiedzenia. Kolejne obrady
                        Sejmu mają się rozpocząć 28 października - dzień po wyborach samorządowych.
                        (PAP)

                        mok/ lop/ ls/

                        • pontifexmaximus PSL 24.10.02, 08:49
                          Od decyzji PSL w sprawie Borowskiego zależy przyszłość koalicji (synteza)

                          18.10.Warszawa (PAP) - NKW PSL zobowiązał klub PSL do głosowania przeciw
                          wnioskowi o odwołanie marszałka Sejmu Marka Borowskiego. W klubie ludowców
                          pojawiają się jednak różne opinie i decyzja posłów PSL ma zapaść na początku
                          kolejnego posiedzenie Sejmu.

                          Przedstawiciele SLD uważają, że od decyzji PSL w sprawie wniosku o odwołanie
                          Borowskiego zależy to, czy PSL pozostanie w koalicji rządzącej.

                          Naczelny Komitet Wykonawczy zobowiązał klub PSL do głosowania za odrzuceniem
                          wniosku LPR o odwołanie Borowskiego z funkcji marszałka Sejmu i podkreślił, że
                          niezastosowanie się do tej decyzji "będzie oznaczało rażące naruszenie
                          regulaminu klubu i statutu PSL, co spowoduje daleko idące konsekwencje
                          dyscyplinarne".

                          Klub PSL ma zebrać się rano pierwszego dnia kolejnego posiedzenia Sejmu - 28
                          października.

                          "Polskie Stronnictwo Ludowe i klub parlamentarny, realizując uchwałę NKW, nie
                          przyłoży ręki do wniosku Ligi Polskich Rodzin o odwołanie marszałka
                          Borowskiego" - powiedział PAP wiceszef PSL Eugeniusz Kłopotek.

                          "Bo tutaj nie ma co ukrywać. Jeżeli my mielibyśmy przyłożyć rękę do odwołania
                          marszałka, który chciał stać na straży praw i godności Sejmu, to rzeczywiście
                          nasi pozostali partnerzy mogliby mieć prawo do ogromnych pretensji do takiego
                          partnera koalicyjnego" - uważa Kłopotek.

                          Według premiera Leszka Millera, to, jak PSL zachowa się podczas głosowania nad
                          tym wnioskiem o odwołanie Borowskiego, "będzie zasadniczym probierzem intencji
                          kolegów z PSL.

                          "Trudno mi sobie wyobrazić, że klub może być w koalicji, jeśli jednocześnie
                          będzie głosował przeciwko Markowi Borowskiemu. Ale to wewnętrzna sprawa kolegów
                          z PSL, z którą oni muszą się uporać" - podkreślił Miller.

                          Również szef klubu SLD Jerzy Jaskiernia na pytanie, co będzie jeśli PSL
                          zagłosuje za odwołaniem Borowskiego, odparł: "To znaczy, że nie będzie
                          koalicji, a skoro nie będzie koalicji, to jest alternatywa rządu
                          mniejszościowego lub szukanie innego układu koalicyjnego, albo też - gdyby
                          doszło do nieuchwalenia budżetu - rozwiązanie parlamentu".

                          Wyraził nadzieję, że "te trzy scenariusze będą realizowane w
                          ostateczności". "Koalicja jest jak małżeństwo - rano się kłóci, wieczorem się
                          godzi. I tak będzie również w tej koalicji. My wierzymy w to, że w PSL zwycięży
                          polska racja stanu" - mówił Jaskiernia.

                          Prezydent Aleksander Kwaśniewski na pytanie, czy jego zdaniem koalicja
                          rzeczywiście jeszcze istnieje, odpowiedział: "Oczywiście istnieje".

                          Kwaśniewski uważa, że czas do przyszłego posiedzenia Sejmu, to "swoisty moment
                          do namysłu". I - jak dodaje - "po 2 tygodniach spotkamy się, żeby już nie
                          dyskutować, komu się opłaca obalenie marszałka Borowskiego lub co można na tym
                          uzyskać, wytargować - bo czasami mam takie wrażenie, że partner koalicyjny
                          chciałby coś tutaj wytargować - tylko czy naprawdę walczymy o zasady
                          demokratycznego państwa prawnego, czy gramy tymi zasadami" - mówił w piątek
                          prezydent w publicznym radiu.

                          Jego zdaniem, "jeżeli będziemy grali tymi zasadami, to doprowadzimy nie tylko
                          do wcześniejszych wyborów, ale do kryzysu parlamentarnego w Polsce".

                          Szef PSL i wicepremier Jarosław Kalinowski przyznał, że w koalicji
                          rządowej "są różnice i były różnice w ocenie wielu zdarzeń, sytuacji i
                          decyzji". "Ale jeżeli będziemy realizować porozumienie koalicyjne, to ja nie
                          widzę niebezpieczeństwa" - powiedział zapytany, czy przyszłość koalicji jest
                          zagrożona.

                          Według niego, stawianie "jakichś warunków przez przedstawicieli SLD jest nie
                          na miejscu". "Oni muszą przeczytać naszą uchwałę i patrzeć szerzej na tą
                          sprawę, przede wszystkim mając na uwadze przyszłość Polski" - powiedział
                          Kalinowski.

                          Głosowanie za odwołaniem Borowskiego zapowiedział poseł PSL Bogdan Pęk. "Będę
                          głosował za odwołaniem Borowskiego i nic tej decyzji nie zmieni" - powiedział.
                          Uważa on, że prawdopodobnie nie będzie jedynym posłem PSL, który opowie się za
                          odwołaniem marszałka.


                          Szef klubu PSL, Zbigniew Kuźmiuk, który spotkał się w piątek z Borowskim,
                          powiedział, że jego klub nie ma jeszcze stanowiska i będzie o całej sprawie
                          jeszcze dyskutować.

                          "Stanowisko NKW jest jednoznaczne i klub PSL podczas debaty musi je wziąć pod
                          uwagę. Natomiast klub składa się z 41 indywidualnych osób i dyskusja,
                          podejrzewam, nawet przy braniu tego stanowiska pod uwagę, będzie bardzo ostra" -
                          powiedział Kuźmiuk.

                          Zastrzegł, że posłowie PSL nie dyskutowali dotychczas, "kto za, kto przeciw"
                          Borowskiemu. Jak powiedział, była dyskusja merytoryczna i większość posłów PSL
                          wypowiadała się w tym duchu, że "w Sejmie coś się stało, coś pękło i że pan
                          marszałek najprawdopodobniej będzie miał olbrzymie kłopoty z prowadzeniem
                          Sejmu". (PAP)

                          mok/ hes/
                          • pontifexmaximus zmiana optyki 24.10.02, 08:52
                            Platforma nie poprze wniosku o odwołanie Borowskiego (krótka)

                            23.10.Warszawa (PAP) - Platforma Obywatelska wycofała w środę swoje poparcie
                            dla wniosku LPR o odwołanie Marka Borowskiego z funkcji marszałka Sejmu.

                            "W obecnej sytuacji, w ocenie Platformy Obywatelskiej, odwołanie marszałka
                            Sejmu może pogłębić anarchizację Sejmu. Taką ocenę podziela wielu Polaków,
                            także naszych wyborców, dlatego prezydium PO wycofuje dla takiego wniosku swoje
                            poparcie" - czytamy w oświadczeniu szefa Platformy Macieja Płażyńskiego po
                            środowym posiedzeniu prezydium klubu PO. (PAP)

                            par/ rad/ woj/
                          • pontifexmaximus zmiana optyki 24.10.02, 08:54
                            Platforma nie poprze wniosku o odwołanie Borowskiego (opis)

                            23.10.Warszawa (PAP) - Platforma Obywatelska wycofała w środę swoje poparcie
                            dla wniosku LPR o odwołanie Marka Borowskiego z funkcji marszałka Sejmu.

                            "W obecnej sytuacji, w ocenie Platformy Obywatelskiej, odwołanie marszałka
                            Sejmu może pogłębić anarchizację Sejmu. Taką ocenę podziela wielu Polaków,
                            także naszych wyborców, dlatego prezydium PO wycofuje dla takiego wniosku swoje
                            poparcie" - czytamy w oświadczeniu szefa Platformy Macieja Płażyńskiego po
                            środowym posiedzeniu prezydium klubu PO.

                            "Nic nie usprawiedliwia skandalicznego postępowania posłów Samoobrony i posła
                            Gabriela Janowskiego, nasza ocena jest jednoznaczna i bardzo ostra" -
                            powiedział Płażyński w środę dziennikarzom.

                            Podkreślił, że PO deklaruje poparcie dla wszystkich działań, które mają na
                            celu przywrócenie godności i sprawności działania Sejmu.

                            "Deklarujemy poparcie dla działań mających przywrócić godność polskiego
                            Parlamentu i sprawne jego funkcjonowanie. Oczekujemy od większości
                            parlamentarnej poprawy działania Sejmu, zgody na zmiany regulaminowe oraz
                            poszerzenie Prezydium Sejmu o przedstawiciela Klubu Parlamentarnego Prawo i
                            Sprawiedliwość" - napisał Płażyński w oświadczeniu.

                            "Od liderów SLD, w tym Marka Borowskiego - oczekujemy jasnej deklaracji o
                            braku porozumień politycznych z Samoobroną zarówno w parlamencie, jak i po
                            wyborach w samorządzie" - napisał lider Platformy".

                            W zeszły czwartek, po zgłoszeniu przez LPR wniosku o odwołanie Borowskiego z
                            funkcji marszałka Sejmu, swoje poparcie dla propozycji Ligi zapowiedziały
                            wszystkie kluby opozycyjne.(PAP)

                            par/ rad/ zet/

                            • pontifexmaximus Pęk 24.10.02, 09:00
                              Pęk wystąpił z PSL i chce budować nową formację (opis)

                              23.10.Warszawa (PAP) - Bogdan Pęk zrezygnował z członkostwa w partii i klubie
                              PSL. Wraz z - jak powiedział - grupą politycznych przyjaciół chce utworzyć
                              nową "ludowo - narodowo- chrześcijańską" formację polityczną. Władze PSL nie są
                              zdziwione decyzją Pęka.

                              Pęk poinformował o opuszczeniu PSL na środowej konferencji prasowej.
                              Podkreślił, że podjął tę decyzję z "rozdartym sercem" ponieważ połowę swego
                              dorosłego życia poświęcił na budowę PSL.

                              Swoje postanowienie uzasadniał m.in. brakiem zdecydowanego sprzeciwu PSL wobec
                              prywatyzacji w sektorze energetycznym oraz uzależnieniem kierownictwa partii od
                              SLD.

                              Pęk ocenił, że ostatnie wypadki w Sejmie spowodowane zostały "całkowicie
                              błędną decyzją" prywatyzacji Stoenu i zgodą "na prywatyzację pakietami
                              większościowymi grupy energetycznej G-8", które - jak powiedział - "niestety
                              Stronnictwo zaakceptowało".

                              Według niego, jest to "rabunkowa prywatyzacja i sprzedaż rynku, która
                              spowoduje nieodwracalne skutki". "Z wielką przykrością muszę stwierdzić, że
                              PSL, choć jest w klubie PSL wielu uczciwych posłów, nie stanęło zdecydowanie w
                              sprzeciwie wobec tej koncepcji i myślę, że jest to bardzo poważny błąd" - uznał
                              Pęk.

                              "Mamy taką sytuację, że nawet czołgając się na kolanach nie mamy gwarancji, że
                              wejdziemy do UE w 2004 r. Straciliśmy już banki, szereg strategicznych dziedzin
                              gospodarki. Jeżeli oddamy jeszcze rynek energetyczny będziemy państwem
                              kikutowym, będziemy mieli kikutową klasę polityczną i rządy kikutowe, które
                              będą całkowicie skazane za dyktat zewnętrznych czynników" - uważa Pęk.

                              Powiedział też, że odnosi wrażenie, iż aktualne kierownictwo PSL -
                              a jak dodał - obserwował ich już wiele, "prowadzi partię na manowce
                              polityczne". "To jest kierownictwo całkowicie zależne od grymasów Sojuszu
                              Lewicy Demokratycznej" - ocenił Pęk. Dodał, że boi się "takiego losu dla PSL,
                              że niedługo nie będzie mogło inaczej działać jak tylko na listach SLD".

                              Podkreślił, że Zjednoczone Stronnictwo Ludowe "było formacją zależną, ale
                              miało przydział polityczny", natomiast PSL "dzisiaj nie ma przydziału
                              politycznego, musi wywalczać swoje wpływy w wyborach powszechnych".

                              Zdaniem Pęka, Polska potrzebuje obecnie "prawdy i stworzenia formacji, która
                              będzie między młotem nacisków zewnętrznych a harybdą głupoty wewnętrznej,
                              budować opinie o świecie i klasie politycznej jako tej, która potrafi pomiędzy
                              tymi rafami zapewnić godną przyszłość narodowi".

                              Dlatego - jak powiedział - "z grupą politycznych przyjaciół" zamierza budować
                              nową formację polityczną "ludowo - narodowo - chrześcijańską". Ale - jak
                              podkreślił - "nie będzie to formacja skrajna. Nie chciał jednak wyraźnie
                              powiedzieć kto jest w tej grupie "politycznych przyjaciół".

                              Zapytany, czy ktoś z PSL do niego dołączy odpowiedział, że "ludzie rozsądni
                              będą musieli niedługo decyzje podejmować". "Jesteśmy dzisiaj przed uchwaleniem
                              budżetu, przed decyzjami związanymi z wejściem do UE. To co się tam szykuje, po
                              tamtej stronie, nie będzie do zaakceptowanie przez PSL" - uważa Pęk.

                              Zapytany, z kim chce budować nową formację powiedział, że w ciągu 2-3
                              tygodni "a może i szybciej" będzie mógł przekazać informacje na ten temat. Jego
                              zdaniem "w tym parlamencie jest bardzo wielu posłów którzy mogliby akceptować
                              taką linię". "Nie chcę uprzedzać faktów ale rozmowy są prowadzone" - dodał.

                              Pęk podkreślił, że nie mógł dłużej czekać z decyzją opuszczenia PSL ponieważ -
                              jak powiedział - wystąpienia niektórych członków kierownictwa PSL - "jakby
                              poseł Pęk nie miał żadnego znaczenia i opowieści o tym, że można go wyrzucić z
                              klubu" - przekraczają granice jego przyzwolenia i godności osobistej.

                              Natomiast w stanowisku PSL podpisanym przez sekretarza Naczelnego Komitetu
                              Wykonawczego PSL Jana Burego napisano, że ludowcy nie są zaskoczeni decyzją
                              Pęka.

                              "Decyzja posła Pęka nie zaskoczyła nas w Polskim Stronnictwie Ludowym. Bogdan
                              Pęk od dawna już bojkotował pracę w PSL. Odczuwaliśmy to dotkliwie, gdy nie
                              można było na niego liczyć w realizacji żadnej z naszych inicjatyw" - głosi
                              stanowisko.

                              "Na szczęście nie był w stanie nam zaszkodzić, ani gdy wywalczyliśmy w rządzie
                              18 proc. wzrost nakładów na rolnictwo, ani gdy prezes PSL Jarosław Kalinowski
                              wynegocjował w Brukseli najdłuższe w historii rozszerzenia okresy przejściowe
                              na zakup ziemi przez cudzoziemców - nigdy w żadnej sytuacji nie osłabił
                              skuteczności naszego działania" - napisano w stanowisku PSL.

                              Można w nim też znaleźć opinie, że "demokratyczne stosunki panujące w PSL i
                              tolerancja dla odmiennych punktów widzenia" pozwoliły Pękowi "tak długo"
                              funkcjonować w strukturach PSL i działać przeciw ludowcom.

                              Szef klubu PSL Zbigniew Kuźmiuk powiedział, że dzień, w którym klub traci
                              posła nie jest "dniem radosnym". "Szkoda, że kolega Pęk zaatakował nasze
                              osiągnięcia w tej koalicji. Moim zdaniem są to oskarżenia nieprawdziwe" -
                              powiedział Kuźmiuk.

                              Zapytany, czy za Pękiem pójdą inni posłowie PSL odpowiedział, że "nie grozi
                              nam rozłam. "To jest decyzja kolegi Bogdana Pęka. Każdy parlamentarzysta ma do
                              tego prawo, jeżeli uznaje, że jego misja w PSL i w jego klubie dobiegła końca.
                              Szkoda, że przy okazji dyskredytuje niewątpliwe osiągnięcia PSL w tej
                              koalicji" - ocenił szef klubu PSL.

                              Dodał jednak, że jest jednym z posłów PSL i trudno mu "w gorącej chwili"
                              wypowiadać się za wszystkich pozostałych.

                              Powiedział też, że PSL ma też "bardzo poważne wątpliwości" co do niektórych
                              procesów prywatyzacyjnych w tym prywatyzacji Stoen-u i G-8. "Na temat
                              prywatyzacji sektora energetycznego będziemy rozmawiali z ministrem
                              Kaczmarkiem. Oczekujemy że resort skarbu przedstawi program restrukturyzacji
                              tej branży i dopiero na tle tego programu przedstawi pomysły prywatyzacyjne" -
                              powiedział szef klubu PSL.

                              Podkreślił, że PSL nie sprzeciwia się prywatyzacji sektora energetycznego,
                              ale "takiej która w dalszym ciągu daje nadzór państwa nad tą strategiczną
                              dziedziną gospodarki". "Myślę że z taką formą prywatyzacji zgodziłby się także
                              pan poseł Pęk" - ocenił Kuźmiuk.

                              "Nie obrażamy się. Mam nadzieję, że kolega Bogdan Pęk nie będzie nas obrażał.
                              Różnimy, się wygląda na to, merytorycznie, dobrze by było, żebyśmy się różnili
                              pięknie" - dodał. (PAP)

                              mok/ rad/ ls/
                              • pontifexmaximus Premier 24.10.02, 09:03
                                Premier: odejście Pęka dobrym sygnałem dla PSL

                                23.10.Warszawa (PAP) - Według premiera Leszka Millera odejście z PSL posła
                                Bogdana Pęka "jest dobrym sygnałem dla PSL".

                                "Gdybym powiedział, że uważam iż dla dobra PSL jest to zła decyzja państwo
                                byście mi nie uwierzyli. I słusznie" - powiedział premier w środę dziennikarzom.

                                "Odejście pana posła Pęka jest dobrym sygnałem dla PSL" - dodał.

                                Pytany dlaczego, stwierdził: "Odnoszę wrażenie, że program pana posła Pęka w
                                dość istotny sposób różni się od programu PSL i od programu naszej koalicji".

                                Bogdan Pęk poinformował w środę, że wystąpił z PSL i klubu parlamentarnego tej
                                partii.

                                Pęk powiedział, że jest to decyzja nieodwołalna i ostateczna. Dodał, że "z
                                grupą politycznych przyjaciół zamierza budować nową formację polityczną +ludowo-
                                narodowo-chrześcijańską+".

                                Poseł powiedział, że odnosi wrażenie, iż "aktualne kierownictwo PSL prowadzi
                                partię na manowce polityczne i zależy od grymasów SLD". (PAP)

                                par/ ada/ rad/ ls/

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka