mkblat
04.01.06, 08:49
Fakty z życia BPH są takie, iż wisi nad nim połączenie z PEKAO SA i raczej
(mimo polskich marzeń) nie będzie tam stroną wiodącą. Próbowano więc wzmocnić
swoją pozycję lepszym wynikiem za rok 2005 poprzez wprowadzenie rocznych
opłat zamiast miesięcznych. Przy jednorazowej wpłacie i tak dużej liczbie
klientów zysk "cyfrowy" był niezły (szacuję na ok.200-300 milionów złotych) i
można było ogłosić w prasie, że BPH po raz pierwszy przekroczyło 1 mld zł
zysku. Jednak pod koniec grudnia zostały ujawnione zarobki członków Rady
Nadzorczej (drobne 400 tys zl miesięcznie) i już następnego dnia opłaty
roczne, pobrane bez zgody właścicieli z ich kont, na nie wróciły. Tylko jakoś
bez odsetek, przeprosin, zwrotów innych kosztów poniesionych przez
właścicieli kont. Słusznie sie Pan minister bał praktyk monopolistycznych
banków. Te same banki (a także inne firmy, np. sieci handlowe, duże
korporacje) na swoich rodzimych rynkach (czytaj: na zachodzie Europy) nie
mogą stosować takich praktyk gdyż zaufanie do nich momentalnie spada. Tam
muszą walczyć o klienta ..