Dodaj do ulubionych

drogie bo polskie

08.11.02, 16:50
"Polityka rolna" dławi rozwój krajów trzeciego świata, zaś w wydaniu
lokalnym - polskim, dławi rozwój samej Polski.

Polityka podaje interesujący przykład. Być może "partie chłopskie" powinny
dostać zakaz działalności?...

"Nikt tak nie szkodzi chłopom jak ich nadgorliwi obrońcy. Poseł Zbigniew
Chrzanowski ze Stronnictwa Konserwatywno-Ludowego ma szansę przejść do
historii jako ten, któremu udało się zniszczyć eksport polskich słodyczy. To
duża sztuka. [...]

za poprawką posła Chrzanowskiego głosowała zarówno komisja rolnictwa, której
przewodzi Wojciech Mojzesowicz z Samoobrony, jak i sejmowa większość. [...]

– Niestety, wyszło na moje – ubolewa Stanisław Bohdziewicz, prezes zarządu
koncernu Pfeifer und Lange Polska [...] – Na głupotę nie ma lekarstwa –
konkluduje. [...]

Eksport słodyczy jest najbardziej opłacalną – bo niedotowaną – formą
sprzedaży za granicę polskiej żywności. [...]

Poprawką posła Chrzanowskiego niemile zaskoczony jest Jerzy Plewa,
wiceminister rolnictwa i negocjator z Brukselą w kwestiach rolnych. [...]

Chłopscy reprezentanci prowadzą politykę rolną w sposób skandaliczny, nie
kusząc się nawet o przewidywanie skutków swoich decyzji. [...]

na rynku cukru panuje kosmiczny bałagan.[...]

Chłopscy politycy wyciągają z tego tylko jeden wniosek: za bałagan, jaki
spowodowali, znów zapłacić muszą podatnicy.[...]"

polityka.onet.pl/162,1100322,1,0,artykul.html
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka