Dodaj do ulubionych

Czytajcie Michalkiewicza!

28.01.06, 09:28


















Półgęski ideowe w oparach absurdu

Czegóż to nie robi z ludźmi propaganda? Weźmy np. takiego Hitlera i jego
NSDAP. Hitler uważał się za narodowego socjalistę i był przywódcą Narodowo
Socjalistycznej Niemieckiej Partii Robotniczej, ale mimo to jednak wielu ludzi
całkiem serio myśli, że był przedstawicielem "prawicy" i to w dodatku
"skrajnej". Dlaczego? Bo jako narodowy socjalista, zwalczał najbardziej doń
ideowo zbliżonych komunistów. Tymczasem komunistom ze względów propagandowych
było wygodniej mówić, że skoro ktoś z nimi wojuje, to musi być "reakcjonistą",
czyli "prawicowcem".

Nawiasem mówiąc, hitlerowcy też narzekali na "reakcję"; w bojowej pieśni S.A.
"Horst Wessel Lied" śpiewali m.in. o "towarzyszach zastrzelonych przez reakcję
i Rotfront". Teraz jednak te piosenki są zakazane, więc mało kto je zna,
dzięki czemu łatwiej ludziom wmawiać, że Hitler był przedstawicielem "skrajnej
prawicy".
Wspominam o tym m.in. dlatego, że niektórzy Czytelnicy chyba szczerze uważają,
że jeśli publikuję w Radio Maryja, to nie mogę być wiarygodny. Mniej więcej
tak samo myślał niejaki Nataniel wspomniany w Ewangelii św. Jana. Kiedy
powołany właśnie przez Jezusa apostoł Filip powiedział mu, że znaleźli
Mesjasza w osobie Jezusa, syna Józefa z Nazaretu, Nataniel lekceważąco odparł:
"Czyż może być co dobrego z Nazaretu?" Jasne, że nie może! Coś dobrego może
być tylko z jakichś miejsc zatwierdzonych.

Bez rozkazu też można

Tymczasem zasady gospodarki wolnorynkowej pozostają cały czas takie same, bez
względu na to, na jakiej antenie się je propaguje. Np. jesienią ub. roku
przebywali w Polsce dwaj wybitni przedstawiciele amerykańskich wolnorynkowców:
ks. Robert Sirico, dyrektor Instytutu Lorda Actona i prof. Aleksander Chaufen,
autor m.in. książki "Chrześcijanie za wolnością", w której przedstawia dorobek
scholastyków z uniwersytetu w Salamance, którzy w XV i XVI wieku położyli
teoretyczne fundamenty nowoczesnej gospodarki rynkowej. Mimo, iż osobiście
próbowałem zainteresować nimi przedstawicieli dużych mediów, nikt nie zadał
sobie trudu przeprowadzenia z nimi jakiejś rozmowy. Tylko Radio Maryja i TV
Trwam przeprowadziły wielogodzinne audycje z ich udziałem, dzięki czemu polska
publiczność mogła zapoznać się z ich działalnością i poglądami, a skądinąd
wiem, że na tym się nie skończy, bo Instytut Lorda Actona właśnie przygotowuje
kilkadziesiąt godzin radiowych i telewizyjnych programów edukacji
ekonomicznej. Jak Pan Bóg dopuści, to i z kija wypuści, a cóż dopiero - z anteny?

Szaleństwo metodyczne

W czerwcu 1967 roku, podczas wojny sześciodniowej, członek Rady Państwa PRL i
zarazem literat Józef Ozga-Michalski powiedział, że "w dymach bijących z wojny
izraelsko-arabskiej niektórzy próbują uwędzić swoje półgęski ideowe". Teraz
żadnej wojny oczywiście już nie ma; zaostrza się tylko walka o pokój, przy
której dymu jest niewiele. Na szczęście nie brakuje oparów absurdu, w których
od biedy też to i owo można uwędzić, toteż wszyscy próbują. W rezultacie, po
"becikowym" mamy propozycję "senioralnego", tj. zasiłku dla emerytów,
następnie - "stypendialnego", tj. zasiłku dla uczącej się młodzieży, za którym
idzie "rolniczy", w postaci subwencji do paliwa "rolniczego", a całość wieńczy
"godnościowy" - czyli zasiłek dla tych, co to "nie ze swojej winy" nie mogą
znaleźć pracy.

Jak widać, pomysłowość partii politycznych jest bogata, ale w tej
różnorodności jest i wspólny mianownik. Partie oferują te prezenty obywatelom
nie ze swoich, partyjnych pieniędzy, tylko z pieniędzy publicznych. Pieniądze
publiczne zaś tworzą się z podatków, wcześniej tymże obywatelom odebranych.
Krótko mówiąc, partie robią obywatelom prezenty na ich koszt.

Jest to oczywiście pewien postęp, bo przecież mogłyby wszystko rozkraść same,
ale czy to nie nazbyt skomplikowany sposób? Przecież znacznie prościej byłoby
nie odbierać tyle obywatelom w podatkach, dzięki czemu nie trzeba by później
oddawać im części tego w postaci zasiłków.

Na przykład, zamiast "becikowego", które w końcu jednak spodobało się nawet
Platformie Obywatelskiej, można by obniżyć stawkę VAT na artykuły dla dzieci z
22 proc. np. do trzech, albo nawet - do zera? Zamiast "senioralnego" - znieść
podatek dochodowy od emerytów i rencistów? Zamiast "rolniczego" - obniżyć,
albo w ogóle znieść akcyzę na paliwa, czy wreszcie - zamiast "godnościowego" -
zredukować obciążenia nakładane na wynagrodzenia, dzięki czemu obniżyłyby się
koszty pracy i wielu bezrobotnych znalazłoby zatrudnienie? Teoretycznie można
by to zrobić, ale - po co? Wszystkie te operacje mają charakter jednorazowy;
jeśli znosi się np. podatek dochodowy od emerytów, to raz na zawsze. Tymczasem
dzisiaj "senioralne" może wynosić 500 zł, ale po podwyżce podatku dochodowego
od emerytów można będzie go corocznie indeksować, dajmy na to, o 1 procent,
zaskarbiając sobie wdzięczność emerytów, no i oczywiście - ich głosy. Widać
jak na dłoni konflikt między interesem partyjnym a interesem państwowym, w
którym oczywiście wygrywa interes partyjny, bo niby jakże inaczej?

Opozycja, czy zasady?

Na tym tle warto ze szczególnym uznaniem odnotować inicjatywę pani wicepremier
Zyty Gilowskiej, która zapowiedziała zniesienie podatku od darowizn. Szkoda,
że tylko od darowizn, a nie również od spadków, bo obydwa podatki mają tę samą
nieusuwalną wadę: są niemoralne. Podatek od spadków i podatek od darowizn
pobierane są od dochodów (albo od majątków utworzonych z dochodów) już raz
opodatkowanych. Jedynym powodem pobierania podatku spadkowego jest
okoliczność, że umarł ktoś z rodziny, zaś jedynym powodem pobierania podatku
od darowizn jest okoliczność, że jeden człowiek drugiemu człowiekowi okazał
bezinteresowną życzliwość. W pierwszym przypadku władza publiczna zachowuje
się jak hiena, w drugim - daje do zrozumienia, że bezinteresowna życzliwość
jest źle widziana. Byłoby nam więc przyjemniej, gdyby pani wicepremier
Gilowska za jednym zamachem zlikwidowała również podatek od spadków, ale widać
nie ma rzeczy doskonałych, więc, jak to mówią, dobra psu i mucha.

Zresztą między zapowiedzią, a realizacją odległość jest jeszcze większa, niż
między ustami, a brzegiem pucharu. Nie tylko dlatego, że jak partia mówi, że
zniesie podatek - to mówi. Jestem przekonany, że pani wicepremier Gilowska
naprawdę ma taką intencję; zresztą jest akurat bezpartyjna, więc może sobie
pozwolić na pewne demonstracje. Bardziej prawdopodobne, że pomysł ten napotka
na zdecydowany opór naszych elit politycznych w parlamencie, które mogą
potraktować go jako zamach na własne prawa nabyte: "Gdy kradniesz gwóźdź lub
drutu szpulę, uszczuplasz przez to całą pulę. A pula nie jest do kradzieży!
Pula się cała nam należy!" - tłumaczył Towarzysz Szmaciak. Dlatego też, jeśli
w ogóle dojdzie do debaty nad tym projektem w Sejmie, będę ogromnie ciekaw
reakcji zwłaszcza Platformy Obywatelskiej; czy opowie się za likwidacją
podatku od darowizn, czy i w tej sprawie będzie nieugięcie trwała w "twardej
opozycji".

Stanisław Michalkiewicz, Interia.pl
Obserwuj wątek
    • Gość: scott1 Re: Czytajcie Michalkiewicza! IP: *.gorzow.mm.pl 28.01.06, 09:38
      Nie bede czytal, za dlugie.
      • Gość: Bernard Re: Czytajcie Michalkiewicza! IP: *.ed.shawcable.net 28.01.06, 10:21
        Hey scott,
        Zmusilem sie i przeczytalem..
        Zaluje..
        jeszcze jeden (ten sam) co to by lepiej zrobil...
        Pozdrawiam
        PS. Ze on tak moze juz od samego rana..
        To bedzie "dlugi dzien" na forum...:(
        • Gość: scott1 Re: Czytajcie Michalkiewicza! IP: *.gorzow.mm.pl 28.01.06, 10:28
          Niestety musze isc jeszcze do pracy. Wiesz, kapitalizm. Na siebie pracuje sie
          rowniez w sobote. Na dworze pieknie ,slonecznie ale bardzo zimno. Wychodzic sie
          nie chce. Pozdrawiam.
          • Gość: resorak Re: Czytajcie Michalkiewicza! IP: *.ztpnet.pl 28.01.06, 11:01
            Może to wina tej zapadki co nie tak sie zapadła i...jest jak jest.
          • Gość: Bernard Re: Czytajcie Michalkiewicza! IP: *.ed.shawcable.net 28.01.06, 11:05
            Hey scott,
            Zobaczymy co wymyslisz jak wrocisz,
            Zycze dobrego dnia
      • Gość: listek Re: Czytajcie Michalkiewicza! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.06, 13:57
        Schizofreniczny Bełkot!
    • asobnap Re: Czytajcie ...manipulacje?????? 28.01.06, 13:09
      rafal_zapadka napisał:

      >
      > Półgęski ideowe w oparach absurdu
      >
      > Czegóż to nie robi ...SIĘ DLA PIENIĘDZY? Weźmy np...... tylko z jakichś
      miejsc zatwierdzonych.
      > Bez rozkazu (O.DYREKTORA ??)też można(????)
      >
      > Tymczasem zasady gospodarki wolnorynkowej pozostają cały czas takie same, bez
      > względu na to, na jakiej antenie się je propaguje.(AHA, ROZUMIEM).
      > NA PRZYKŁAD w Polsce dwaj wybitni przedstawiciele amerykańskich.. B-SMENÓW
      SPONSORÓW... wolnorynkowców:
      > ks. Robert Sirico, dyrektor Instytutu Lorda Actona i prof. Aleksander Chaufen,
      > autor m.in. książki "Chrześcijanie za wolnością", w której przedstawia dorobek
      > scholastyków z uniwersytetu w Salamance, którzy w XV i XVI wieku położyli
      > teoretyczne fundamenty nowoczesnej gospodarki rynkowej,..(PAN H. WZIĄŁ
      PRZYŁAD Z TEJ LEKTURY I POSTAWIŁ D-LAND NA NÓŻKI ......, nikt nie zadał
      > sobie trudu przeprowadzenia z nimi jakiejś rozmowy. Tylko Radio Maryja i TV
      > Trwam (!!!!!!!!!)przeprowadziły wielogodzinne audycje z ich udziałem,
      (SPONSOROWANE Z KAPITAŁU "ODESSY"??, CZY ZA PIENIADZE WIERNYCH???) dzięki czemu
      polska
      > publiczność mogła ((A CHCIAŁA??) zapoznać się z ich działalnością i poglądami
      {!!!!!), a skądinąd wiem, że na tym się nie skończy, bo Instytut Lorda Actona
      właśnie przygotowuje kilkadziesiąt godzin radiowych i telewizyjnych programów
      edukacji
      > ekonomicznej. Jak Pan Bóg dopuści, to i z kija wypuści, a cóż dopiero - z
      anteny?
      >
      > Szaleństwo metodyczne( OJ, ŚWIĘTA PRAWDA,... A SĄ TRZY PRAWDY)
      >

      Tyle na razie....
    • e_werty Re: Czytajcie Michalkiewicza! 28.01.06, 14:24
      O kurna!!!

      Już teraz wiadomo co było powodem tak długiego milczenia Zapadki!!! On
      pisał!!!! Ten długi wstęp - pisany białym wierszem to czas gdy szukał w
      annałach...
      No a potem zaczą od "Półgęsków..." wiadomo zgłodniał...

      no i zaczął z własciwa sobie werwa ślimaka ktory szuka swej chaty...

      .........

      nie - nie czytam... kolejna "papka ideolo"












      To było białym wierszem na temat papki...
    • oporny Re: Czytajcie Michalkiewicza! 28.01.06, 15:21
      "...Wspominam o tym m.in. dlatego, że niektórzy Czytelnicy chyba szczerze
      uważają, że jeśli publikuję w Radio Maryja,..."



      I tu sie kryje powód tego przydługiego spiczu Rafala... Chce poinformować
      forumowiczów gdzie go możmna usłyszeć (?)... no bo przeciez nie wszyscy
      słuchają Radiyja M. i mogli przeoczyć...


      Drugim powodem jest pokazanie swojej bibiljnej erudycjii:


      "...Mniej więcej tak samo myślał niejaki Nataniel wspomniany w Ewangelii św.
      Jana. Kiedy powołany właśnie przez Jezusa apostoł Filip powiedział mu, że
      znaleźli Mesjasza w osobie Jezusa, syna Józefa z Nazaretu, Nataniel lekceważąco
      odparł:
      "Czyż może być co dobrego z Nazaretu?"

      oraz sarkazmu godnego greków starożyntnych:


      Jasne, że nie może! Coś dobrego możebyć tylko z jakichś miejsc zatwierdzonych."


      P.S.

      Wszak Radio Maryja to "miejsce zatwierdzone" dla pewnych racji? Tak więc
      sarkazm nie trafiony

      - półgęsek zaszkodził - wszak to koszerna potrawa!!!
      • Gość: scott1 Re: Czytajcie Michalkiewicza! IP: *.gorzow.mm.pl 28.01.06, 15:33
        Hej, Oporny. Ty sobie publikuj gdzie zechcesz i co zechcesz. Problem w tym
        tylko , kto Cie zechce czytac. Tutaj wieje nuda.
    • e_werty Re: Czytajcie Michalkiewicza! 28.01.06, 16:15
      EEEE!!!

      to jest podpisane przez Michałkiewicza...

      To dlaczego Zapadka cytując - nie zanacza źródła? Nie sa mu obce dobre
      redakcyjne zwyczaje - że źródło "cytaty" sie podaje...

      P.S.

      Przejrzałem dosier Michałkiewicza - refleksja taka - facet który pisal na
      próżno... nic z jego projektów nie znalazło uznania - nie licząc Zapadki...


      "...Stanisław Michalkiewicz kandydował z ramienia UPR do Sejmu w kampaniach
      parlamentarnych w latach 1991, 1993 i 1997, jednak bez powodzenia.

      W roku 1992 uzyskał z rąk Marszałka Sejmu nominację na sędziego Trybunału
      Stanu, którym był aż do rozwiązania Sejmu w roku 1993.

      W roku 1991 Michalkiewicz opracował projekt "małej konstytucji", wydatnie
      zwiększający uprawnienia prezydenta i próbował, acz bez większego powodzenia,
      zainteresować nim ówczesnego Prezydenta RP Lecha Wałęsę.

      W roku 1992 opracował projekt konstytucji (Konstytucja Prawicy), przewidujący
      system prezydencki. Projekt ten nie uzyskał niezbędnego poparcia ówczesnych
      parlamentarzystów m.in. z powodu postulatu ograniczenia liczebności Sejmu do
      120 posłów.

      Michalkiewicz był także autorem kilku innych projektów ustaw, m.in. projektu
      ordynacji wyborczej (1992 r.), przewidującej wybory wg zasad większościowych.
      Projekt ten został jednak głosami posłów centroprawicowych i posłów SLD
      zdecydowanie odrzucony przez Nadzwyczajną Komisję ds. Ordynacji Wyborczej.

      Żonaty, troje dzieci...."


      Mam nadzieję że żona i dzieci mu sie udały...

      bo nawet z nominacja na sędziego mial pecha - był nim niecaly rok...

      • Gość: scott1 Re: Czytajcie Michalkiewicza! IP: *.gorzow.mm.pl 28.01.06, 16:20
        Mam nadzieje , ze zona jego piekniejsza jest od prezydentowej Kaczynskiej.W
        koncu zle jemu nie zycze.
        • e_werty Re: Czytajcie Michalkiewicza! 28.01.06, 16:41
          "...piekniejsza jest od prezydentowej Kaczynskiej..."

          jakaś trauma cie dopadła? Bo widzę juz na kolejnym wątku nie możesz wyjść z
          szoku....
          • Gość: scott1 Re: Czytajcie Michalkiewicza! IP: *.gorzow.mm.pl 28.01.06, 18:27
            Oczarowaly mnie te czarne ciuchy na spotkaniu z papiezem.
            • e_werty Re: Czytajcie Michalkiewicza! 28.01.06, 19:26
              "... Oczarowaly mnie te czarne ciuchy na spotkaniu z papiezem..."

              nie widzialem... wyrzuciłem telewizor kilka lat temu... radze zrobic to samo -
              nic nie tracisz (TV możesz sprzedać - nie musisz dosłownie wyrzucać :) a
              zyskujesz spokój... a wiadomości - jak pracujesz w sieci i tak cie znajda...
              ale mozesz wybierac które chcesz widzieć...
              • Gość: scott1 Re: Czytajcie Michalkiewicza! IP: *.gorzow.mm.pl 28.01.06, 23:16
                Mowisz tak jak moj sasiad. On od pieciu lat nie placi abonamentu.
                • e_werty Re: Czytajcie Michalkiewicza! 28.01.06, 23:19
                  "...On od pieciu lat nie placi abonamentu"

                  ... ja nigdy nie płaciłem - nawet jak miałem odbiornik TV...
                  • Gość: Bernard Zlodziej!! IP: *.ed.shawcable.net 29.01.06, 00:20
                    Hey werty,
                    Oczywiscie ty zwiazku widziec nie mozesz...
                    pomoge ci pacanie..
                    Nie masz bo ci odcieli za nieplacenie..
                    Zlodziejaszek jestes i cwaniak..
                    Bez telewizora..
                    Pozdrawiam
                    Ps. Miozesz bajki opowiadac jak to "sam" zrezygnowales...
                    Co za przegraniec...
                    • e_werty Re: Zlodziej!! 29.01.06, 00:41
                      hehehehehehe!!!!

                      a ten jak filip z ..kanady wyskoczył!!!!

                      co mi mieli odciąć? Od ponad 25 lat mieszkam w wynajmowanych mieszkaniach... I
                      jeżeli komuś coś odcięli to tobie neronowe połączenia w twoim układzie
                      nerwowym. Nabawiłes sie mani przesladowczej - wszędzie złodzi widzisz? Lodówkę
                      także zamykasz na kłódkę? A pisząc na komuterze - zbedne zanki wycinasz do
                      schowka? Bo ci ukradną?...

                      Lecz sie człowieczku małej wiary - wierzysz tylko we własną "nieomylnośc i
                      uczciwość"...??? Reszta to motłoch i zlodzieje. Jak zakładasz nowe buty to
                      wołasz ochroniarzy? albo policję gdy nowe opony w samochodzie założysz? albo
                      jak do pełna zatankujesz?...

                      współczuję... musi to byc męczące - ale tak charkterystyczne dla emigracji -
                      wszak pełni on misję narodowa Polski - jako Chrystusa Narodów - nacji jedynie
                      sprawiedliwej...
                      • Gość: Bernard Werty, uwielbuiam gdy sie wsciekasz.... IP: *.ed.shawcable.net 29.01.06, 05:53
                        Hey werty,
                        Spokojnie...
                        Zawalu dostaniesz i bede musial z nicelusem sam sie meczyc...he he he
                        Pozdrawiam pacanie
                        he he he he
    • Gość: nicelus na przykład: IP: *.dip.t-dialin.net 29.01.06, 10:57
      "Na przykład, zamiast "becikowego", ... , można by obniżyć stawkę VAT na
      artykuły dla dzieci z 22 proc. np. do trzech, albo nawet - do zera?"

      pomińmy fakt, że to demagogia, gdyż nie do zera, a po dokładnym wyliczeniu
      mogłoby się okazać, że też nie do 3 proc. a np. do 21,5 proc.

      doceńmy odkrycie pana michałkiewicza. "można by". ma całkowitą rację. wszystko
      można, oczywiście jak się ma większość w sejmie. trzeba tylko jasno powiedzieć,
      że vat i becikowe to nie te same instrumenty.

      becikowe trafia w równym wymiarze i dokładnie do każdej rodziny decydującej się
      na dziecko. natomiast vat na artykuły dla dzieci ociąża bardziej rodziny
      zamożne kupujące więcej i droższych rzeczy. ponadto obciąża inne osoby kupujące
      np: na prezent, na handel, i.t.d.

      naród wybrał rząd partii pis, a pis wybrał becikowe. jeżeli naród wybrałby rząd
      partii po, to po wybrałaby obniżenie vatu, oraz podatek liniowy od dochodów,
      aby bogaci szybciej się bogacili, a biedni szybciej biednieli. nieprawdaż?

      po w kooperacji z panem michałkiewiczem ma duże szanse w następnych wyborach.
      musi tylko przekonać większość wyborców do tego, że zaliczają się oni do ludzi
      bogatych. wyborcy już sami sobie wyliczą, że przy polityce rządu po staną się
      jeszcze bogatsi. proste jak sprężyna.
      :D
      • rafal_zapadka Re: na przykład: 29.01.06, 12:50
        Co jest lepsze: wysokie podatki i liczne zasiłki czy też niskie podatki i
        żadnych zasiłków? Wolność umacniają niskie podatki, a ona się odpłaca wzrostem i
        rozwojem. „Solidarne państwo” wymaga przymusu, wysokich podatków i systemu
        jamużny czyli zasiłków. Tak rozumiane solidarne państwo, to recepta na zastój i
        gnicie w bezrobociu. Jak Polacy chcieli wolności, która prowadzi do dobrobytu,
        to wyjeżdżali do USA, a dzisiaj do Irlandii i Londynu. Za chlebem wyjeżdża się
        do wolności podatków, a nie do „solidarnych państw” (warto z tego wyciągnąć
        wnioski). Nawet trutnie wolą brać socjal w Kanadzie, a nie w Polsce.
        Twierdzenie, że podatki bardziej obciążają bogatych niż biednych jest nonsensem.
        W Polsce najwięcej jest podatników (ok. 95%) płacących najniższy PIT, a więc
        relatywnie najbiedniejszych. I to oni płacą VAT za wszystko, z wyjątkiem
        lexusów, wycieczek na Karaiby i usług doradców finansowych. Niestety płacą też
        prawie cały VAT 22% za ubranka dziecięce. Tylko bielmo na oczach pozwala tego
        nie widzieć.
        Dla dociekliwych: porównajcie komentarze do tego artykułu na tym forum, z
        komentarzami - biznes.interia.pl/news?inf=710718
        Czy są jakieś wnioski?
        Rafał Zapadka
        • e_werty Re: na przykład: 29.01.06, 13:06
          "...Czy są jakieś wnioski?..."

          są - patrząc na sukcesy p. Michalkiewicza mysle że jego niepowodzenia nie są
          skutkiem przypadku czy niechęci jakichś "sił tajemnych" - tak jak od wielu lat
          ocenaiją go politycy i wyborcy...

          I sadzę że więszośc ma racje... - jak to w demokracji bywa...

          P.S.

          A te wszystkie wyliczanki Vatowo-Pitowo-podatkowe zależą od tego kto je liczy i
          co chce udowodnić - nimi można do woli manipulować - mnie przekonjue fakt że
          teorie głoszone przez Korwina-Mike i "okolice" są akceptowane jedynie przez
          grupke frustratów politycznych...
          • rafal_zapadka Re: na przykład: 29.01.06, 15:31
            Frustratów w Polsce, którzy są za wolnością i tym wszystkim o czym pisze
            Michalkiewicz jest 1,5%. Efekt: 41 miejsce w rankingu wolności gospodarczej.
            Najwięcej frustratów jest w Hong Kongu - 1 miejsce, w Irlandii - 3 miejsce, a
            nawet w Estonii - 7 miejsce.
            Rafał Zapadka
            • e_werty Re: na przykład: 29.01.06, 17:41
              Dobra - przyłączam sie - wydam taki polski "samizdat" z Opus Omnia
              Michałkiewicza... Może wreszcie zyska uznanie...

              P.S.
              A jak nie to zawsze będzie zabawnie... Jak to u Korwina...

              zastanawia mnie czy zajmując się dzialnością wydawnicza - (Silva Rerum) -
              wydałeś choć jedno jego "dzieło"?
        • Gość: nicelus Re: na przykład: IP: *.dip.t-dialin.net 30.01.06, 11:56
          > Co jest lepsze: wysokie podatki i liczne zasiłki czy też niskie podatki i
          żadnych zasiłków? <

          zależy kogo pan zapyta? tego króry płaci wysokie podatki, czy tego który może
          przeżyć tylko dzięki zasiłkom?

          > Tak rozumiane solidarne państwo, to recepta na zastój i gnicie w bezrobociu. <

          ale można różnie rozumować. np. erhard miał receptę na socjalną gospodarkę
          rynkową, dzięki której, nie zapominając o najbiedniejszych, gospodarka
          niemiecka z gruzów wydźwignęła się na pierwsze miejsce w europie. oczywiście
          dużo łatwiej jest dyrdymały opowiadać, niż mieć taką receptę.

          > Za chlebem wyjeżdża się do wolności podatków, a nie do „solidarnych państw”
          (warto z tego wyciągnąć wnioski). <

          wniosek: likwidacja socjalnego państwa prowadzi nie tylko do wyrzucenia
          milionów socjalnie słabych rodzin na bruk i mróz, ale pozwola mieć nadzieje, że
          gdy wymarzną, to w ich miejsce napłynie do polski wielomilionowa fala
          emigrantów z trzeciego świata.
          • Gość: Bernard Wolnosc slowa to cholerstwo!!! IP: *.ed.shawcable.net 30.01.06, 12:07
            Hey nicelus,
            Dzien dobry...
            Kiedy przygladam sie waszej dyskusji dochodze do wniosku, ze ...wolnosc slowa
            to cholerstwo...
            To powinno byc nielegalne...
            Pozdrawiamn
            • Gość: nicelus Re: Wolnosc slowa to cholerstwo!!! IP: *.dip.t-dialin.net 30.01.06, 13:01
              ja jestem za zmniejszaniem podatków i oszczędnym państwem, ale jak czytam takie
              rady i mądrości, jakie publikuje tygodnik "najwyższy czas", to mało na palmę
              nie wejdę.
              • Gość: Bernard Re: Wolnosc slowa to cholerstwo!!! IP: *.ed.shawcable.net 30.01.06, 13:04
                Hey nicelus,
                Kiedys sie mowilo ze "kazdy sie zna na medycynie"....
                Dzisiaj "ekonomistow" namnozylo sie jak komarow...
                I taki sam z nich pozytek...
                Pozdrawiam
                • e_werty Re: Wolnosc slowa to cholerstwo!!! 30.01.06, 15:50
                  "...I taki sam z nich pozytek..."

                  o drugi...!!! z tej samej palmy...!!!
              • e_werty Re: Wolnosc slowa to cholerstwo!!! 30.01.06, 15:49
                "... to mało na palmę nie wejdę."

                a ty w ogóle z niej zszedłeś?

                :)
                • Gość: Bernard Re: Wolnosc slowa to cholerstwo!!! IP: *.ed.shawcable.net 30.01.06, 22:13
                  Hey werty,
                  W tundrze palmy nie rosna pacanie...
                  Pozdrawiam ignoranta
                  • e_werty Re: Wolnosc slowa to cholerstwo!!! 30.01.06, 22:26
                    "...W tundrze palmy nie rosna pacanie..."

                    no to masz pecha - jajca se podrapiesz i igliwie...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka