klin!
20.11.02, 15:47
PAP 20-11-2002, ostatnia aktualizacja 20-11-2002 12:12
Uważany za bożyszcze kobiet Roger Moore, odtwórca roli Jamesa Bonda w filmach
z serii "Agent 007", korzystał w scenach miłosnych z pomocy dublerów.
"Zawsze wtedy potrzebny był dubler" - powiedział Moore w wywiadzie dla
pisma "Tomorrow", o którym poinformowała w środę Niemiecka Agencja Prasowa
(dpa).
"Kiedy podczas sceny miłosnej podnosiłem wzrok, widziałem wokół siebie 60
techników, uczepionych jak muchy kamer i reflektorów. To zabijało wszelką
intymność" - wyjaśnił popularny aktor. - W takich warunkach miłość sprawia
przyjemność tylko ekshibicjonistom" - dodał.