Dodaj do ulubionych

Opuszczam rodziców

15.03.06, 22:20
Nie jest tak, ze każde dziecko myśli o odejściu od rodziców,to nie tak.
Rodziłem się z miłości. Oni okazali sie z tych, ze do narodzin bardzo się
starali, po juz nie bardzo. Bo po co?
Bielizna
dla dziecka mogła byc brudna, nieładna, wygnieciona. Wspólne wyjścia do
żłobka,
na plac zabaw? Po co, jak można było posiedzieć w domu i oglądać w kółko TV.
Dziecko podrastało i niewiele się zmieniało. Z czasem zabawka raz w miesiącu
była nadużyciem z mojej strony, bo oni już wychowali i po co mi ta cała
reszta głupot.
Z miłych, wesołych rodziców stali się chamscy i głupi. Wciąż
trwałem, bo przysięgałem i chyba wciąż kochałem. Miarka się jednak przebrała.
Lata nadziei i śmiesznej z perspektywy 6 zmarnowanych lat potrzeby
przytulenia nie mają już żadnego sensu. Odchodzę od nich (duchowo zrobiłem to
juz jakiś czas temu). Pojawią się jacyś nowi.
Odmienię swoje zycie:)
Obserwuj wątek
    • Gość: ania Re: Opuszczam rodziców IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.06, 22:25
      Nie rozumiem o co ci chodzi?
      Jak to "pojawią się nowi"?
      Ile masz lat?
      • Gość: Bernard Re: Opuszczam rodziców IP: *.ed.shawcable.net 15.03.06, 22:34
        Hey aniu,
        Dokladnie to samo pytanie chcialem zadac...
        Z jednej strony "przedstawia sie" jako " dorosla ofiara zlego domu" a z drugiej
        takie dziecinne stwierdzenie...
        Chyba, ze w emocjach zapomnial dodac slowo "ludzie"...
        Jesli jest tak jak pisze...to naprawde smutna historia.
        Niestety zdarza sie ze ludzie ktorym "trafilo sie" miec dziecko chowali je (jak
        kotka) bardziej niz wychowywali jak czlowieka...
        Jesli to prawda, to musze wyznac, ze jest mi bardzo przykro (coz innego mozna
        powiedziec...) i zyczyc powodzenia.
        Nie radzilbym jednak calkowicie skreslac rodzicow z zycia...
        Nigdy nie jest za pozno na wybaczenia i poprawe...
        Chyba, ze jest za pozno...I wlasnie dlatego.
        :)
    • rob.in.hood Re: Opuszczam rodziców 15.03.06, 22:30
      No jak to ile? On ma 66 (jak w nicku). Pisze o szesciu latach straconych co
      oznacza że miał 60 jak stwierdzil ze rodzice juz nie moga go utrzymywac
      • Gość: hehe Re: Opuszczam rodziców IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.06, 22:32
        albo urodzil sie w 66, czyli ma 40 lat
      • e_werty Re: Opuszczam rodziców 15.03.06, 22:33
        "...On ma 66 (jak w nicku). "

        ... przesadza - mógł dociagnąć do 70... byłaby równa okazja...
    • e_werty Re: Opuszczam rodziców 15.03.06, 22:35
      E tam - to jaikis niedorobiony satanista - "siara" no i 66. brakuje jednej 6
      (widocznie sie maskuje)
      • beatach1 Re: Opuszczam rodziców 15.03.06, 22:37
        Moze potrzebuje zrozumienia. Nie mial tego od rodzicow i szuka tutaj (?)
        • e_werty Re: Opuszczam rodziców 15.03.06, 22:40
          Ja go rozumiem...
        • beatach1 Re: Opuszczam rodziców 15.03.06, 22:41
          albo chciales powiedziec, ze go rozszyfrowales?
          • e_werty Re: Opuszczam rodziców 15.03.06, 22:42
            powiedzialem to co chcialem powiedzieć....
    • Gość: hehe Re: Opuszczam rodziców IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.06, 22:49
      Dlaczego "trwałeś"? Prosili cię o to czy sam to trwanie wymyśliłeś?
    • siara66 Re: Opuszczam rodziców 15.03.06, 23:18
      nie dorośli do roli
      • Gość: hehe Re: Opuszczam rodziców IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.06, 23:47
        o jakiej "roli" mówisz?
        • Gość: Bernard Re: Opuszczam rodziców IP: *.ed.shawcable.net 16.03.06, 00:09
          Hey siara,
          Jestes bardzo ostry i bezkompromisowy w swoich wypowiedziach...
          Brzmisz jak zbuntowany gowniaz raczej niz skrzywdzone dziecko...
          Zaczynam dochodzic do wniosku ze nie wszystko jest tak jak piszesz...
          To sie jakos kupy nie trzyma...
          Wyjasnij...
          :)
    • landy Re: Opuszczam rodziców 16.03.06, 00:13
      siara to chyba falubaz tam jest taki sam watek pewnie gdzie indziej rowniez
      gazeta wyborcza zapewne czasem podrzuca takie chlamy aby ozywic forum
      i troche je odpolityzowac
      • Gość: hehe Re: Opuszczam rodziców IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.06, 00:15
        siara puszcza ten sam watek na roznych forach, moze ma naprawde problem wlasnie dzisiaj?
        • Gość: Bernard Re: Opuszczam rodziców IP: *.ed.shawcable.net 16.03.06, 01:16
          Hey he he he,
          Z ta siara to tak jak z nicelusem i jemu podobnym...
          Dac im pogadac...i sami sie skopia...
          Moze ma i problem ale z samym soba...
          :)
          • siara66 Re: Opuszczam rodziców 16.03.06, 09:28
            Co wy możecie wiedzieć, piszę o tym wszędzie żeby to z siebie wyrzucić. Nie
            musicie tego czytać.
            • Gość: Bernard Re: Opuszczam rodziców IP: *.ed.shawcable.net 16.03.06, 10:13
              Hey siara,
              Jesli juz chcesz sie wygadac to proponuje psychologa lub ksiedza..
              Na tym forum przedstawiles sie tak...jak przedstawiles...

              :)
            • Gość: adam Re: Opuszczam rodziców IP: *.aster.pl / *.aster.pl 16.03.06, 10:37
              Koleś, jak chcesz o sobie opowiedzieć to zrób to jaśniej. Argument z zabawkami
              czy bielizną jest dla mnie rozbawiający a nie smutny. W ogóle to o co ci
              chodzi? czego oczekujesz?
              • siara66 Re: Opuszczam rodziców 16.03.06, 10:40
                Nie wiem czego oczekiwać Nie wiem czy chcę więcej pisać Wiem że ich opuszczam
                • Gość: adam Re: Opuszczam rodziców IP: *.aster.pl / *.aster.pl 16.03.06, 10:46
                  Czego nie miałeś, zabawek? pieluch? Jak ty to możesz pamiętać? Do żłobka nie
                  chcieli cie puścić?
                • e_werty Re: Opuszczam rodziców 16.03.06, 11:02
                  To opuszczaj...
    • landsbergczyk Re: Opuszczam rodziców 16.03.06, 11:25
      Mm nadzieje ze ciebie to nie spotka od twoich dzieci
    • siara66 Łapiecie? Jak nie to trudno:/ 16.03.06, 22:17
      > Nie jest tak, ze kazde dziecko mysli o odejściu od rodziców,
      > to nie tak. Rodziłem się z miłości. Oni okazali sie z
      > tych, ze do narodzin bardzo się starali, po juz nie bardzo. Bo po co?
      > Bielizna
      > dla dziecka mogła byc brudna, nieładna, wygnieciona. Wspólne wyjścia do
      > żłobka,
      > na plac zabaw? Po co, jak można było posiedzieć w domu i oglądać w kółko TV.
      > Dziecko podrastało i niewiele się zmieniało. Z czasem zabawka raz w miesiącu
      > była
      > naduzyciem z mojej strony, bo oni już wychowali i po co mi ta cała reszta
      > głupot.
      > Z miłych, wesołych rodziców stali się chamscy i głupi. Wciąż
      > trwałem, bo przysięgałem i chyba wciąż kochałem. Miarka się jednak
      > przebrała.
      > > Lata nadziei i śmiesznej z perspektywy 6 zmarnowanych lat potrzeby
      > przytulenia nie mają już żadnego sensu. Odchodzę od nich (duchowo
      > > zrobiłem to juz jakiś czas temu). Pojawią się jacyś nowi. Odmienię swoje
      > zycie.



      nie sądzicie że brzmi to podobnie :


      Nie jest tak, ze kazdy facet mysli tylko o zdradzeniu zony (partnerki), ze
      jest zwyklym samce. To nie tak. Żeniłem się z miłości. Ona okazała sie z
      tych, ze do slubu bardzo się starała, po juz nie bardzo. Bo po co? Bielizna
      dla męża mogła byc brudna, nieładna, wygnieciona. Wspólne wyjścia do teatru,
      restauracji? Po co, jak można było posiedzieć w domu i oglądać w kółko TV.
      Dzieci podrastały i niewiele się zmieniało. Z czasem seks raz w miesiącu był
      naduzyciem z mojej strony, bo ona już urodziła i po co te głupoty jej.
      Z miłej, zgrabnej i wesołej dziewczyny stała się chamską, grubą babą. Wciąż
      trwałem, bo przysięgałem i chyba wciąż kochałem. Miarka się jednak przebrała.
      Lata abstynencji i śmiesznej z perspektywy zmarnowanych lat,wierności
      fizycznej żonie nie mają już żadnego sensu. Odchodzę od niej (duchowo
      zrobiłem to juz jakiś czas temu). Będzie ktoś nowy. Odmienię swoje zycie.




      zlustrujcie poznańskie forum


      • Gość: Ola Re: Łapiecie? Jak nie to trudno:/ IP: *.gorzow.mm.pl 16.03.06, 22:30
        Nie jest tak, ze kazda kobietka mysli tylko o zdradzeniu męża (partnera), ze
        jest zwyklą samicą. To nie tak. Żeniłam się, bo wszyscy tak mieli. On okazała
        sie z
        tych, ze do slubu trochę się starał, po juz nie bardzo. Bo po co? Bielizna
        męża mogła byc brudna, nieładna, wygnieciona. Wspólne wyjścia do teatru,
        restauracji? Po co, jak można było posiedzieć w domu i oglądać w kółko TV, z
        butelką piwa i śmierdzącymi stopami na ławie.
        Dzieci podrastały i niewiele się zmieniało. Z czasem seks raz w miesiącu był
        marzeniem z mojej strony, bo lata juz nie te, prostata i w ogóle.
        Z przystojnego(?), młodego chłopca stał się niemotą. Wciąż
        trwałam, bo przysięgałam i chyba wciąż kochałam. Miarka się jednak przebrała.
        Lata abstynencji i śmiesznej z perspektywy zmarnowanych lat,wierności
        fizycznej mężowi nie mają już żadnego sensu. Odchodzę od niego (duchowo
        zrobiłam to juz jakiś czas temu). Będzie ktoś nowy. Odmienię swoje zycie.
        • Gość: Bernard Re: Łapiecie? Jak nie to trudno:/ IP: *.ed.shawcable.net 16.03.06, 22:44
          Hey ola.
          Powodzenia...
    • siara66 Re: Opuszczam 16.03.06, 22:43
      Nie jest tak, ze każdy krecik myśli o samobójstwie, to nie tak.
      Rodziłem się z konieczności. Przyroda okazała się z tych, ze do narodzin bardzo
      się
      starała, po juz nie bardzo. Bo po co?
      Oczy
      dla kreta mogły byc brudne, ślepe, zaropiałe. Normalne kąpanie się w słońcu,
      śmiganie jak błyskawica po ziemii ? Po co, jak można było posiedzieć pod ziemią
      i kopać w kółko zasrane tunele. Krecik podrasta a tu się nic nie zmienia. Z
      czasem wychylenie główki raz w miesiącu
      była nadużyciem z mojej strony, bo Ona wie lepiej i po co mi ta cała
      reszta głupot.
      Z miłej, przyjazdnej i pachnącej stała się stara i głupia. Wciąż
      trwałem, bo przysięgałem i chyba wciąż kochałem. Miarka się jednak przebrała.
      Lata nadziei i śmiesznej z perspektywy kilku miesięcy potrzeby
      przejrzenia na oczy nie mają już żadnego sensu. Odchodzę od niej (duchowo
      zrobiłem to
      juz jakiś czas temu). Wychylę bezczelnie główkę i poczekam na jakiegoś psa, na
      pewno się jakiś pojawi.
      • Gość: aga Re:siara66 o co Ci chodzI?dlaczego opuszczasz?? IP: *.gorzow.mm.pl 18.03.06, 18:07
    • Gość: hehe to w końcu kogo "opuszczasz"? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.06, 09:24
      rodziców czy żonę? bo nie rozumiem
    • e_werty Re: Opuszczam rodziców 18.03.06, 18:11
      Jeszcze nie opusciłeś?
    • Gość: Spacerowicz Re: Opuszczam rodziców IP: *.gorzow.mm.pl 18.03.06, 22:44
      A ja sie pytam po co takie pierdoły piszesz?
      Jesteś jeszcze obszczygnat. Co kogo obchodzi to ze opuszczasz rodzinę.
      Dorosły sam załatwia takie problemy a Ty czekasz aż Cie ktos pogłaszcze po główce.
      A zapytałes sie sam siebie czy byłes na sto procent wporzadku w stosunku do nich?
      Pewno dali Ci za dużo swobody igdy skrócili łańcuszek obraziłes sie na nich mimo iż mieli racje.
      Moja rada siedż grzecznie na dupie u rodziców i ciesz sie że nie musisz z tymi gó..anymi problemami iść pod most.
      Smarkacz jesteś.
      • keram31 Re: Opuszczam rodziców 19.03.06, 01:31
        stary zgred wam powie o co w tym chodzi chłopak jest sfrustrowany szkołe
        skończył pracy niema, szans na mieszkanie też,popiło by się popaliło,dziewczynę
        do kina wzieło,na bilet niema ,kasy nie ma ,mama wyjdzie o piątej rano do pracy,
        wróci po dziewietnastej,ojciec na rencie chory w piłkę grać nie może, biegać też
        nie piniędzy dać nie chcą,a tu furą jakąś by się człowiek pochwalił a starzy
        wolą warunki mieszkaniowe poprawić i myślą jakiś domek postawić a dzidziuś
        wolałby poszaleć,po co mu dom , ważne tu i teraz a nie kiedyś tam, przynajmniej
        ja tak to widzę i mam wrażenie że mam rację.
        • Gość: Bernard Re: Opuszczam rodziców IP: *.ed.shawcable.net 20.03.06, 18:49
          Hey keram,
          Ogolnie to moze i masz racje...
          Tylko...
          Jesli on nie ma pracy do dlaczego wraca z niej o dziewietnastej??????
          Scenariusz skopany.
          Przepisac.
          :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka