pontifexmaximus
06.12.02, 12:33
W sądzie trwa rozprawa rozwodowa, a dokładniej sprawa o przyznanie opieki nad
dzieckiem.
Matka (jeszcze żona, juz nie kochanka;) wstała i jasno dała do zrozumienia
sędziemu, że dzieci należą się jej. To ona je urodziła, więc to są jej dzieci.
Sędzia zwrócił się do męża, co on ma do powiedzenia.
Mąż przez chwilę milczał, po czym powoli podniósł się z krzesła i rzekł:
- Panie sędzio, kiedy wkładam złotówkę do automatu ze słodyczami i wypada z
niego batonik, to czy batonik należy do mnie czy do automatu?