Dodaj do ulubionych

Czy gondolier znad Warty doczeka się pomnika?

10.04.06, 19:37
i koniecznie pomnik postawic irce
zbieraczce butelek podczas imprez sportowych
oraz prekursorce penetracji smietnikow
wyprzedzila swoja epoke o kilkadziesiat lat
ale zawsze wierzyla ze nadejda czasy
gdy zbierac bedzie sie nie tylko butelki
ale wszelakie inne surowce wtorne
irka na cokol
bylo nie bylo tez tworzyla KLIMAT naszego GRAJDOLA
Obserwuj wątek
    • landy Re: Czy gondolier znad Warty doczeka się pomnika? 10.04.06, 19:37
      • e_kloszard Re: Czy gondolier znad Warty doczeka się pomnika? 10.04.06, 20:24
        "Nawet jeśli niebo zmęczyło się błękitem, nie gaś nigdy światła nadziei."
        Bob Dylan


        wes to zgas!!! kawalek kulki
      • Gość: bod dylan Re: Czy gondolier znad Warty doczeka się pomnika? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.06, 17:17
        stare pokolenie zna gandoliera sory mlodziezy nie umie pisac .Gondolier
        zasluguje na pomnik
    • zamiarek05 Dlaczego postac znan 15 osobom? 10.04.06, 20:21
      Dalczego nie Papusza? - co prawda nie Noblistka ale znana nie tylko kilunastu
      gorzowianom - ale także w Polsce i na świecie.

      Chcecie z Gorzowa zrobić azyl - deliaktnie mówiąc - ludzi "dziwnych"...
    • zetkaf To gdzie wplacac? 10.04.06, 20:32
      A mnie sie podoba... ze Gorzow sobie zrobil wlasna odmiane lodzkich skrzatow.
      Tam - ludzie wielcy, slawni. Tu - ludzie charakterystyczni. Nie jakies tam
      wielkie slawy, ale zwykli-niezwykli ludzie. Ktorzy stali sie symbolami tego
      miasta. Ktorzy nie zmieniali wielkiego swiata, tylko zmieniali nas samych i
      Gorzow. Idea o tyle piekniejsza, ze jakze oryginalna...
      W Gorzowie jestem pare lat, a i sama idea przewoznika umarla w Gorzowie zanim
      umarlem. Ale na ten wlasnie pomnik bym wlasnie chetnie wplacil... i tylko niech
      stanie gdzies nad Warta... ale nie na moscie, gdzie bedzie takim "odleglym"
      pomnikiem, ktory wszyscy beda podziwiac z samochodu niczym pomnik. Moze lepiej
      gdzies na jednym czy drugim brzegu, by ludzie podchodzili do niego niczym
      do "czlowieka z tlumu" w trakcie spaceru? Taka mala atrakcja w trakcie spaceru
      po nadrzecznym bulwarze, ze spichrzem (lub arkadami, zaleznie po ktorej stronie
      rzeki stanie ;) w tle?
      Numerek konta poprosze... a wogole, to zalozyliby jakies takie, coby ten 1%
      podatku tez na ten cel mozna bylo wydac, oprocz innych wplat? W tym roku juz
      dla mnie za pozno, ale za rok?
      • e_kloszard Re: To gdzie wplacac? 10.04.06, 20:37
        Ja bym go nawet widział w łodzi na wodzie nie na brzegu. Możnaby wsiąść i
        zrobić sobie zdjęcie...

        P.S.

        Tylko formę pozyskania kasy bym zmienił - nie kasa miejska!!! Ludzie nie maja
        dachu nad głowa!!! Niech takie akcje beda "finasowo jednoznaczne" - czyli z
        kieszeni tych co chcieli i - co najważniejsze - mieli by dołozyć swoje 3
        grosze!!!
        • zetkaf Re: To gdzie wplacac? 10.04.06, 20:52
          > Ja bym go nawet widział w łodzi na wodzie nie na brzegu. Możnaby wsiąść i
          > zrobić sobie zdjęcie...
          Oj, mnie sie nie podoba. Stanie sie za bardzo "pomnikowy", za
          malo "czlowieczy". Ta forma - to dla Kolumba, ale ja tam jestem za forma dwoch
          poprzednich postaci*, ktore poza tym, ze staja sie atrakcja turystyczna, staja
          sie tez czescia tlumu. Tak, jakby zebrak z kolkiem nadal szedl (bo rzezba
          dobrze oddaje jakis ruch), ze zuzlowie tylko na chwile zrobil sobie przerwe w
          wyscigu, jakby oni wciaz zyli i byli czescia tlumu.
          Pomniki oddaja "to byl WIELKI CZLOWIEK", ale tez "to BYL wielki czlowiek", te
          nasze postaci "tuszuja" sama smierc, sprawiaja, ze ci ludzie nadal "zyja" wsrod
          nas...

          *juz chcialem napisac "pomnik", ale akurat zdecydowanie by mialo zly podtekst.

          > Tylko formę pozyskania kasy bym zmienił - nie kasa miejska!!! Ludzie nie maja
          > dachu nad głowa!!! Niech takie akcje beda "finasowo jednoznaczne" - czyli z
          > kieszeni tych co chcieli i - co najważniejsze - mieli by dołozyć swoje 3
          > grosze!!!
          Mysle, ze CZESCIOWE dofinansowanie, o ile miasto sie zgodzi - moze tak. Ale nie
          na zasadzie nagonki "prezydent nie dal kaski, prezydent jest be, glosujcie na
          innego"!!! Ale duzy udzial sponsorow, zarowno instytucjonalnych (a jak sie juz
          troche uzbiera, to moge poprosic moja firme, moze sie dorzuci, a przy okazji
          przypomne sobie, jak sie takie rzeczy negocjowalo ;), ale i prywatnych - ot tak
          jak ja, gdzie sam sie oferuje ze swoje (wiecej niz) 3 grosze dorzuce... no i
          mowie, zalozyc fundacje i polakomic sie na 1% podatku, bo sam nie mogac znalezc
          nic zgodnego z moja idea wydawania pieniedzy publicznych, wydalem na
          organizacje z drugiego konca Polski...
          • e_kloszard Re: To gdzie wplacac? 10.04.06, 21:07
            zetkaf napisał:

            > ...ale ja tam jestem za forma dwoch
            > poprzednich postaci*, ktore poza tym, ze staja sie atrakcja turystyczna,
            staja
            > sie tez czescia tlumu. Tak, jakby zebrak z kolkiem nadal szedl (bo rzezba
            > dobrze oddaje jakis ruch), ze zuzlowie tylko na chwile zrobil sobie przerwe w
            > wyscigu, jakby oni wciaz zyli i byli czescia tlumu.


            Ale pierniczysz - o ile Szymon "jest częścia tłumu" - to żuzlowiec na motorze w
            tłumie w centrum miasta!!!! Jakaś pomyłka.... ono powinie stanąć na Zawarciu -
            najlepiej kolo stadionu... tam gdzie jego zycie sie toczylo (nie pisze o zyciu
            rodzinnym...) Szymon był w tłumie... Jancarz nie... Podobnie Zacharek - spędzał
            zycie na wodzie a nie na brzegu - i tam jego postac sie komponuje (kąponuje ? :)


            A finasowanie, jak znam zycie zawsze się znajda niezadowoleni dlatego jak
            najmniej kasy z Kasy Miasta.


            P.S.

            Szymon Giety NIE BYŁ ŻEBRAKIEM!!!!!
        • Gość: Bernard Re: To gdzie wplacac? IP: *.ed.shawcable.net 10.04.06, 21:00
          Hey e_kloszard ,
          Zawsze budowane sa ze zbiorek spolecznych!!!
          :)
    • e_kloszard Czy ....... doczeka się pomnika? 10.04.06, 20:32
      Pomysl z pomnikami jest O.K. Jednak tendencje fundatorów do skrecania w
      kierunku miejskiej kasy sa naganne... juz pomnik Jancarza zostal dofinansowany
      przez UM. Teraz pewnie Zacharek zostanie odlany całkowicie za miejska kasę. To
      ja protestuje - w takim wypadku trzebaby uezadzić plebiscyt na kandydata na
      rpomnik!!! Bo to już nie bedzie kasa Synowca i ekipy.
      Tam będzie takze parę moich złotych - a ja o Zacharku - podobnie jak wiskszośc
      moich równolatków - usłyszalem przy okazji remontu mostu. Poprzednio ta postac
      odpłynęła w mrok dziejów.
      Może by tak popytać fundatorów - czyli mieszkańców Miasta Gorzowa - kogo by
      chcieli ogladac na codzień?

    • Gość: Bernard Re: Czy gondolier znad Warty doczeka się pomnika? IP: *.ed.shawcable.net 10.04.06, 20:58
      Hey Dariusz,
      Zacznijmy od konca...
      Zacharek w okresie lata (gdy na Warcie nie bylo lodu i kry) mieszkal w swojej
      bardze-domu. To mozesz na scianie zapisac.
      Nie wiem czy mial mieszkanie na Wale Okreznym, lecz przypuszczam ze tak -
      gdzies w koncu "zimowal"...
      Nie tylko mieszkal tam ze swa malzonka ale posiadal takze pare zabudowac
      (szopki...) w ktorym chowal kury i ine stworzonka..
      ZCala jego posiadlosc ogrodzona byla "drzewoplotem". Pamietam gdy zaznaczyl
      linie w podmoklej ziemi i wbijal pale w rownych odstepach... Na glupie
      pytanie "Co pan robi panie Zacharek, odpowiedzial nam (gowniarzom) - Las
      sadze...
      Mielismy, pamietam duzo ubawu i nabijania sie z kolegi ktory mial to
      nieszczescie zapytac...
      Okazalo sie, ze pan Zacharek nie calkiem zartowal..
      Wkrotce bowiem, wbite z podmokly teren kolki zaczely wypusczac pedziki i to co
      mialo byc jedynie plotem "przerobilo sie" w...kawalek "lasku" brzozowego...
      Wychowalem sie 50 metrow od jego "posiadlosci"... Czesto mozna bylo widziec
      odwiedzajacego go syna (Jacek?) jezdzacego motocyklem "Jawa" - czerwonym :)
      Bylem nie raz przez rodzicow wysylany do "pani Zacharkowej" po jajka..
      Bo swierze - mowila mi mama...
      Od wczesnej wiosny naprawial i modyfikowal dlugie kladki z poreczami prowadzace
      przez nadbrzezne mokradla do jego "przystani".
      Czasami (z nudow ?) pomagalismy mu potrzymac deske lub...cokolwiek i za to nas
      swoja "barka" po Warcie przewiozl...
      Barki do przewozenia ludzi mial dwie.. Jedna z cherakterystycznie "stukajacym"
      motorem ktora uzywal codziennie i oczywiscie druga ktora doczepial na specjalne
      okazje. Takimi okazjami oczywiscie byly mecze Stali Gorzow.. Mozna bylo widziec
      ogromne kolejki po obu stronach rzeki czekajace na przeprawe przed i po meczu...
      Ceny za pzreprawe? Jesli pamietam dobrze to 50 groszy w tygodniu i 1 zloty w
      niedziele...
      "Zabawne" (dzisiaj sie wydaja) byly "nocne" wolania przez rzeke: "Panie
      Zacharek!!!!!!" ludzi ktorzy spoznili sie na "ostatnia lodke"
      No i niezawodnie wkrotce mozna bylo usluszec stukanie silnika lodzi...


      Temat budowy pomnika Zacharka byl juz poruszany na tym forum. Chyba przy okazji
      budowy ktoregos z poprzednich...
      Pomysl oczywiscie swietny...
      Dostrzeglem nazwisko Mec. Synowca...
      To nieomal gwarantuje sukces przedsiewzieciu jesli zostanie podjete...
      Mec. Synowiec i jego paczka wydaja sie byc mistrzami w utrwalaniu wspolczesnej
      historii Gorzowa...
      Nie trzeba byc geniuszem by wiedziec komu powierzyloby sie zadanie stworzenia
      pomnika... Wspaniale pomniki Szymona i Edka mowia same za siebie....
      (Czy Szymon nie byl "ciut" wyzszy??? :)
      :)
      • budrys77 Re: Czy gondolier znad Warty doczeka się pomnika? 10.04.06, 21:05
        Pomysł mi się podoba. Bulwar nadwarciański zyskałby kolejną atrakcję. Mam tylko
        nadzieję, że fundatorzy nie oddadzą potem pomnika za długi jak było z
        Jancarzem:) Pomnik Jancarza, niby taki "społeczny", a w rzeczywistości powstał
        za kasę miasta. Wpierw niech uzbierają pieniądze, a potem stawiają pomniki.
        Pozdrawiam.
        • Gość: Bernard Re: Czy gondolier znad Warty doczeka się pomnika? IP: *.ed.shawcable.net 10.04.06, 21:08
          Hey budrys,
          Zgadzam sie, lecz nie widze takze nic zlego w partycypacji wladz w takich
          przedsiewzieciach...
          Moze ostatnia sytuacja bardziej zmobilizuje Gorzowian..
          :)
        • redcloud Re: Czy gondolier znad Warty doczeka się pomnika? 11.04.06, 11:02
          No rzeczywiscie budrysku do 60 czy tez nawet 70 tys. uzbieranych i wladowanych
          w rzezbe przez komietet budowy jancarza, miasto dorzucilo 8 tys. i postawilo
          pomnik. Błądzisz
          howgh
      • e_kloszard Re: Czy gondolier znad Warty doczeka się pomnika? 10.04.06, 21:14
        Wspomnienia O.K.

        Jednak ten wiernopoddańczy "pean" na końcu mnie "zniesmaczył"!!! To jakis Twój
        kumpel - Synowiec - Bernard? "... i jego paczka..." Ty rzeczywicie stary jesteś
        i pozostaly ci komunistyczne nawyki czapkowania wladzy...
        • Gość: Bernard Re: Czy gondolier znad Warty doczeka się pomnika? IP: *.ed.shawcable.net 10.04.06, 21:27
          Hey kloszard,
          Mecenas Synowiec - pacanie!
          I przykleknij.
          Znam tego Gorzowianina z jego dzialalnosci na rzecz miasta.. Musze z
          przykroscia stwierdzic, ze nie pamietam nazwisk czlonkow jego "paczki".
          Wspaniali ludzie, wspaniali Gorzowianie...
          Czekam na powod wyrazenia sie podobnie o tobie...
          :)
          PS. A wspomnien o panu Zacharku jest wiecej...
          W koncy z Zawarcia jestem pacanie
          Czy moze go ktos w ucho palnac ode mnie.. Chociaz raz...
          • zetkaf Re: Czy gondolier znad Warty doczeka się pomnika? 10.04.06, 22:04
            Tu nie chodzilo chyba o atak na konkretna osobe - chodzilo o sformulowanie "i
            jego paczka" - no coz, kojarzy sie z kumoterstwem, a nie czyms pozytywnym.
            Niestety, nasi politycy (nie, nie Mecenas - mam na mysli nasze ogolne rzady,
            afery SLD, Samoobrony, PiSu i calej reszty z paczki) sprawiaja, ze pewne rzeczy
            nabieraja nowych, negatywnych znaczen...
            • Gość: Ragnar Re: Czy gondolier znad Warty doczeka się pomnika? IP: *.gorzow.mm.pl 10.04.06, 22:15
              Pomysł dobry.
              Kasa powinna być jednak ze składek i darowizn społecznych.
              Miasto udostępni jedynie plac i ewentualnie zapłacić powinno za montaż zgodnie
              ze swoim życzeniem.
            • Gość: Bernard Re: Czy gondolier znad Warty doczeka się pomnika? IP: *.ed.shawcable.net 10.04.06, 22:28
              Hey zetkaf,
              Uzycie slowa "koles" i w takim kontekscie nie bylo komplementem...
              Mam zbyt wiele szacunku dla tych ludzi by nie zareagowac...
              Co zrobic jednak...Pacany to pacany...
              Najwazniejsze jednak, ze dotychczas poza paroma "dowcipnymi", wiekszosc
              odpowiedzi bardzo pozytywna...
              Teraz zeby te deklaracje i poparcie na zlotowki dalo sie przerobic...
              Sam Mec. Synowiec ( ze swa paczka :) :)) nie bedzie chyba musial znowu tego
              ciagnac...
              :)
              • e_werty Re: Czy gondolier znad Warty doczeka się pomnika? 10.04.06, 22:43
                "...Sam Mec. Synowiec ( ze swa paczka :) :)) nie bedzie chyba musial znowu tego
                ciagnac..."

                ... nie bądź taki skromny a raczej obłudny - "swoja paczka"!!!! - przeciez się
                do niej zaliczasz!!! Zakladałes im jakieś konta w Kanadzie przy okazji
                zbierania kasy na pomnik Szymona!!! Nie swiruj ze nie znasz reszty "paczki"
                Synowca!!! Fakt ukrywania tych znajmości takze jest "dziwny"... Bernard co
                ukrywasz?
                • Gość: Bernard Re: Czy gondolier znad Warty doczeka się pomnika? IP: *.ed.shawcable.net 10.04.06, 23:01
                  Hey werty,
                  Nie kombinuj,
                  Niczego w Kanadzie nie zakladalem.
                  Ta twoja pisowska mania przesladowcza zmusza cie szukania afer wszedzie...
                  Inicjatywty byly realizowane przez Gorzowian i wszyscy wiedza kogo..
                  Jesli chodzi o czlonkow "paczki Mec. Synowca to icj niestety osobiscie nie
                  znam..
                  Widzisz przyjacielu, do znajomosci ciebie moze bym sie nie przyznal, lecz wierz
                  mi znajomoscia Synowcca i innych z grupy na pewno bym sie chwalil...
                  • e_werty Re: Czy gondolier znad Warty doczeka się pomnika? 10.04.06, 23:10
                    "...znajomoscia Synowcca i innych z grupy na pewno bym sie chwalil..."

                    ...pozwol ze ci nie uwierzę. Brales czynny udzial w realizacji rzeźby Szymona
                    byłes na jej odslonięciu!!! i co? nie poznałes inicjatorów przedsiewziecia!!!
                    Zakladając im na prosbę Jedrzejczaka konto w Banku Kanadyjskim!!!! Przeciez
                    byla o tym mowa na forum a i takze GW!!!

                    Twoje wykrety prowkuja podejrzenia.

                    Coś kręcisz - dupku - nieudolnie!!!
                    Zaprzeczasz faktom - nawet prasa pisala o zasługch Bernarda Dobryniewskiego
                    przy realizacji rzeźby.
                    • Gość: Bernard Re: Czy gondolier znad Warty doczeka się pomnika? IP: *.ed.shawcable.net 10.04.06, 23:50
                      Hey werty,
                      Twoja interpretacja faktow Matke Terese w Hitlera by przeminila...
                      :)
                • zetkaf Moze koniec prywatnych niesnasek, zrobmy cos razem 10.04.06, 23:28
                  Panowie, prosze, moze zostawcie swoje porachunki na boku. Nie robcie najazdow
                  na jakas idee tylko dlatego, ze taka a nie inna osoba je wypowiada.
                  Prosze, polaczmy sie w osiaganiu idei, a nie wyciaganiu prywatnych brudow i
                  okazywaniu wzajemnego nielubienia sie.
                • Gość: widz Re: Czy gondolier znad Warty doczeka się pomnika? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.04.06, 18:57
                  Szymon znów będzie wśród nas


                  ARTUR BRYKNER (04-05-2003 16:14)

                  Zbudujemy Szymonowi Giętemu pomnik - rzeźbę, która upamiętni gorzowskiego
                  oryginała. Stanie się pamiątką dla przyszłych pokoleń i ozdobą miasta. "Gazeta
                  Wyborcza" zawiązuje Komitet Budowy Pomnika

                  Zbudujemy pomnik! Zawiązujemy Komitet Budowy Pomnika Szymona Giętego. Będziemy
                  namawiać do zbiórki, szukać sponosorów, zajmiemy się lokalizacją oraz projektem
                  i budową pomnika. Mamy poparcie prezydenta Tadeusza Jędrzejczaka. Swój akces do
                  komitetu złożyli już m.in. mecenas Jerzy Synowiec, przedsiębiorca Arkadiusz
                  Grzechociński oraz mieszkający w Kanadzie Bernard Dobryniewski. To dzięki
                  inicjatywie gorzowianina zza oceanu prezydent miasta zlecił założenie konta, na
                  które można wpłacać pieniądze na budowę pomnika. Liczy się każda złotówka.
                  Pomnik to zbyt wielkie słowo - chcemy postawić rzeźbę - postać Szymona, niech
                  siedzi na ławce lub spaceruje, niech rzeźba wpisze się w ulicę. Stanie się nie
                  tylko pamiątką po człowieku, ale również atrakcją dla nas i dla gości
                  odwiedzających Gorzów.



                  Gdy pięć lat temu zmarł słynny gorzowski kloszard, wspólnie z czytelnikami
                  ufundowaliśmy mu godny nagrobek na komunalnym cmentarzu. Już wtedy czytelnicy
                  proponowali - zbudujmy jakiś mały pomnik, rzeźbę tego najbardziej oryginalnego
                  z gorzowskich oryginałów, inne miasta w ten sposób honorują swoich znanych
                  mieszkańców... Bez dwóch zdań Szymon Gięty zapadł w pamięci nas wszystkich.
                  Teraz mamy szansę to udowodnić.
          • amb1 Re: Czy gondolier znad Warty doczeka się pomnika? 11.04.06, 20:27
            Gość portalu: Bernard napisał(a):
            > Hey kloszard,
            > Mecenas Synowiec - pacanie!
            > I przykleknij.
            > Znam tego Gorzowianina z jego dzialalnosci na rzecz miasta.. Musze z
            > przykroscia stwierdzic, ze nie pamietam nazwisk czlonkow jego "paczki".
            > Wspaniali ludzie, wspaniali Gorzowianie...
            > Czekam na powod wyrazenia sie podobnie o tobie...

            Bernard,

            wszystko Ci się pomieszało. Zacznij myśleć od początku. I wyjaśnij, proszę.

            Za co, tak naprawdę, godnym szacunku i przyklęknięcia "kloszrda" przed nim jest
            wspomniany mecenas i cała "złota kancelaria"?
            Zasłynęła przecież ze skuteczności w obronie ( przy stosowaniu, dalikatnie
            mówiąc, niekonwencjonalnych sposobów oddziaływania na przedstawicieli
            miejscowego środowiska wymiaru sprawiedliwości ) pospolitych przestępców,
            zdeklarowanych wrogów porządku prawnego. To taki tytuł do chwały?
            To tylko sprawny "papuga", który za odpowiednią "kasę" będzie bronił każdego wg.
            złotej zasady, że każdy ma prawo do obrony i obierając linię obrony będzie tylko
            "dokladał należytej staranności".

            Czy w szeroko pojętym poczuciu przyzwoitości i służebnosci swego zawodu podjął
            by się- nieodpłatnie - obrony biednego ( żyjącego jeszcze i proszącego o pomoc
            prawną ) pokrzywdzonego przez znieczulone społeczeństwo "kloszarda"?
            Budowę pomników nieżyjacym łatwo inicjować...

            I jak ( w szerszym wymiarze moralnym ) wypada on w zestawieniu go z postaciami
            większego wymiaru, jak np. też gorzowianin ( o którym mało kto wie ) ksiądz
            Mariusz Iliaszewicz, który na Białorusi buduje kościoły katolickie, inicjuje
            ruchy trzeżwiościowe, podnosi ludzi z kolan?

            Pozdrawiam.



            • Gość: Bernard Re: Czy gondolier znad Warty doczeka się pomnika? IP: *.ed.shawcable.net 12.04.06, 01:23
              Hey amb,
              Spraw zawodowych Mec. Synowca dyskutowac nie powinnismy.
              Zaden z nas prawnikiem nie jest...Guzik o tym wiemy...
              Jedno co wiem to fakt iz kazdy oskarzony ma prawo do obrony.
              Tego negwac chyba nie bedziesz.
              To, ze Mec. Synowiec dobrze wykonuje swoja prace nie powinno byc powodem atakow
              na niego...
              Osobiscie cenie fachowcow w kazdej dziedzinie

              To czy Mec. Synowiec pracuje za darmo czy "grube" pieniadze to jego a nie twoja
              sprawa...
              Mam nadzieje ze za "grube"....
              :)
              PS. zobacz. Ciagle znajduje czas by tyle, razem z kolegami, dla miasta
              zrobic...
              A ty????
              • e_werty Co sie za tym kryje...? 12.04.06, 01:37
                "Spraw zawodowych Mec. Synowca dyskutowac nie powinnismy."

                ... a niby dlaczego? Św. Krowa z Gorzowa?

                "...Zaden z nas prawnikiem nie jest...Guzik o tym wiemy..."
                ... mów o sobie... skad wiesz ilu prawników to czyta?

                "...Jedno co wiem to fakt iz kazdy oskarzony ma prawo do obrony."
                ... jakby co - to masz tego swiadoość...?

                "...To czy Mec. Synowiec pracuje za darmo czy "grube" pieniadze to jego a nie
                twoja sprawa... Mam nadzieje ze za "grube"...."

                ... ajaki w tym twoj wszay interes? Masz prowizję od dochowów Synowca?


                "...Ciagle znajduje czas by tyle, razem z kolegami..."

                ... juz nie z "paczką" czy też z "ekipa" - ale z "kolegami" - Bernard mam
                wrażenie że jestes advocatus diaboli... w tym procesie!!!!
              • amb1 Re: Czy gondolier znad Warty doczeka się pomnika? 12.04.06, 05:10
                Gość portalu: Bernard napisał(a):

                > To, ze Mec. Synowiec dobrze wykonuje swoja prace nie powinno byc powodem
                atakow na niego...

                Ja nikogo nie atakuję. Też cenię sprawność w kazdym zawodzie.
                Sprowadzam tylko Twoje uwielbienie do odpowiedniego wymiaru i pokazuję w
                szerszym kontekście. Sprowokowałeś tym "przeklękaniem".

                > PS. zobacz. Ciagle znajduje czas by tyle, razem z kolegami, dla miasta
                > zrobic...
                To mam propozycję. Namów, niech pomoże ( wraz z kolegami ) wybitnym fachowcom z
                firmy prawniczej obsługującej Miasto ( w imię solidarności zawodowej? ) wybrnąć
                np. z "kałabanii" z kupcami zza Warty...

                > A ty????
                A ja wiem, że dając bierze się w dwójnasób.
                Że budując pomniki nieżyjącym, buduje się za życia sobie.
                I, że cisi wejdą do królestwa niebieskiego...

                Pozdrawiam.
                • Gość: Bernard Re: Czy gondolier znad Warty doczeka się pomnika? IP: *.ed.shawcable.net 12.04.06, 07:37
                  Hey amb,
                  Ja nikogo nie "uwielbiam".
                  Cenie profesjonalistow dobrych w tym co robiaa...
                  Swoja reputacje Mec Synowiec nie wyrobil sobie posylajac ludzi do wiezienia a
                  przed wiezieniem ich chroniac... To jego profesja. Za to mu placa..
                  Z takiego samego powodu cenie Prezydenta Jedrzejczaka - fachowiec w Magistracie
                  wiedzacy jak rzadzic miastem w trudnych czasach...
                  I robi to swietnie. I za to mu placa
                  Szacunek dla tych ktorzy wykonuja swoja prace bardzo dobrze jest obecnie w
                  Polsce niemodny czy moze "politycznie niepoprawny"?
                  To, ze kultura cwaniactwa i kombinatorstwa ciagle kwitnie to przeciez wiadomo...

                  I na to ze leniwi, kombinatorzy i cwaniaki ( nawet te ciche) do Krolestwa
                  Niebieskiego wejda, radze nie liczyc...
                  Jesli dobrze pamietam, Jezus z ciesielskiej rodziny pochodzi i jakos jestem
                  przekonany ze dla pracy oraz dobrze pracujacych nie majacych szacunku, czasu
                  chyba nie znajdzie...
                  Poniewaz z natury sie nie myle, radze zaczac sie martwic...
                  :)
                  • e_werty Re: Czy gondolier znad Warty doczeka się pomnika? 13.04.06, 09:27
                    "...Swoja reputacje Mec Synowiec nie wyrobil sobie posylajac ludzi do wiezienia
                    a przed wiezieniem ich chroniac... To jego profesja. Za to mu placa..."

                    ... a ja cały czas mysląłem że ty wynosisz pod niebiosa "Mecenasa Synowca"
                    jako "Mecenasa Sztuki" a nie zwykłego "papugę" - jakich tysiące...
                    I tylko z tego tutułu mozesz "Mec." pisać z dużej litery!!!

                    Bo jest to po prostu mec. Synowiec - obrońca oskarzonych - za kasę będzie bronł
                    każdego. Trzeba mieć specyficzne cechy charakteru aby taką profesją się
                    zajmowac... I aby odreagować i dowartościować się został Mecenasem Sztuki w
                    Gorzowie...
    • e_kloszard Re: Czy gondolier znad Warty doczeka się pomnika? 10.04.06, 22:38
      Podejme temat który mi "umknął"
      ***Tak, jakby zebrak z kolkiem nadal szedl***

      - a więc Szymon nie był żebrakiem!!! A takie opinie słyszałem przy okazji
      odsloniecia Jego pomnika. Mial jakies swoje dochody - nigdy z reka pod kosciłem
      nie siedzial - a jezli gdzieś siedzial to zawsze mial cos do zaoferowania np.
      wrobla pomalowanego na żólto jako kanarka. Byl prekursorem obecnego "biznesu" i
      polityki!


      P.S.

      Choć polityka siedzi wyciagnieta łapa u Ojca Rydzyka!!!!
      • zetkaf Re: Czy gondolier znad Warty doczeka się pomnika? 10.04.06, 23:31
        > Podejme temat który mi "umknął"
        > ***Tak, jakby zebrak z kolkiem nadal szedl***
        >
        > - a więc Szymon nie był żebrakiem!!! A takie opinie słyszałem przy okazji
        > odsloniecia Jego pomnika. Mial jakies swoje dochody - nigdy z reka pod
        Przepraszam, jako przyjezdny nie do konca znam historie Gorzowa, a od kiedy tu
        przyjechalem, to chyba jakichs wiekszych osobowosci na miare Szymona czy
        Zacharka to raczej nie bylo? Czy moze cos przegapilem?
        • Gość: Bernard Re: Czy gondolier znad Warty doczeka się pomnika? IP: *.ed.shawcable.net 11.04.06, 00:10
          Przegapiles ponad 60 lat historii miasta w tworzeniu..
          Okres ktory jako jedynie godny upamietnienia przez niektorych radnych PiS-u
          niestety nie mozna zaliczyc do najbardziej tworczo stymulujacych...delikatnie
          mowiac...
          Wyjatki byly, lecz powiedzmy szczerze kulture do Gorzowa przywozili przez
          wladze zatwierdzona i tworzona przez artystow ktorzy przetrwali
          okresy "weryfikacji"...
          "Weryfikacja" to cos takiego co sie obecnie dzieje, wiec masz pewien wglad w
          Gorzowska przeszlosc..
          Za bardzo chwalic sie nie ma czym..
          Jednak Gorzow zyl swoim zyciem i "wyprodukowal" jednak soposobem naturalnego
          doboru lub niedoboru indywidualnosci dla miasta unikalne...
          Zauwaz, ze upamietniono juz tego ktory chodzil (Szymon), jezdzil (Edek) wiec
          naturalnie cos z wodas musi byc nastepne, albo ktos zacznie protestowac...he he
          he. Pan Zacharek...
          Poszukiwanie jakiegos pilota (nie musi byc astronauta, wystarczy by z Gorzowa)
          mialoby sens i daloby zajecie dla grupy Mec. Synowca na pare lat a tworce rzezb
          w milionera przerobilo. Na co oczywiscie slusznie zasluguje.

          :)
    • Gość: roman Re: Czy gondolier znad Warty doczeka się pomnika? IP: *.chello.pl 11.04.06, 08:02
      Pamietam dobrze Pana Zacharka i jego łódkę, choć mam "dopiero" 57. Pamietam te
      kolejki,
      które ustawiały sie w dniach meczy żużlowych i ta obawa, czy sie nie spóźnię.
      Jestem za tym aby Pan Zacharek miał jakies miejsce pamieci.
      PS> A co do gorzowskich noblistów; uważam, ze do Nobla powinien kandydowac Pan
      Premier Marcinkiewicz za wygłoszony pogląd, że " nasza młodzież to nasz
      największy potencjał.... tylko, ze dzieki m.inn. Panu Premierowi i Jego
      partyjnym Kolegom ten potencjał realizuje sie poza Krajem.
      • Gość: Jana Re: Czy gondolier znad Warty doczeka się pomnika? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.06, 12:35
        Bardzo dobrze pan odpowiedział Jak ktos kto siedział w pudle jeszcze piastuje
        stanowisko w Ratuszu .Tego to zupełnie nie moge pojac!!!
        • Gość: sak Re: Czy gondolier znad Warty doczeka się pomnika? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.06, 14:23
          Dla mnie są dwie osoby, które zasłużyły na pomnik w Gorzowie, który - z braku indywidualności godnych uwiecznienia - staje się skansenem pomników ludzi dziwnych albo stanowiacych zaledwie przyczynek do polskiego okresu dziejów miasta. Pierwszą z tych osób jest Papusza /Bronisława Wajs/ bo wybitną poetką cygańską była! Druga z tych osób to Ojciec Cyryl, franciszkanin, duszpasterz ludzi chorych, zapomniach, zepchnietych poza nawias życia /np. pacjentów szpitala na Walczaka/. To człowiek, który w srodku zimy potrafił oddać swoje buty choremu i chodzic w sandałach. Ktos, kto był uosobieniem dobra i zrozumienia dla ludzki. Stary, niepozorny mężczyzna jeżdżący tramwajami ze swoją posługą. Niewielu jest /lub było/ tego rodzaju cichych, heroicznych ludzi w mieście, w którym ton narzucają typy pokroju tow. Zysnarskiego czy aferzysty prezydenta J. Tym bardziej trzeba o nich pamietać.
          • e_werty Re: Czy gondolier znad Warty doczeka się pomnika? 11.04.06, 15:33
            Zgadzam się w całości...
          • e_kloszard Re: Czy gondolier znad Warty doczeka się pomnika? 11.04.06, 15:47
            O.K. Pamietam o. Cyryla jak z Białego Kościólka jeździł na Walczaka.
            Buty być może i oddał ale nie dlatego smigał w sandałach - reguła zokonu
            Kapucynów przewiduje takie obuwie jak sandały dla zakonników - a ludzi
            dorabiaja resztę histori.
            Ale to nie postać dla Synowca i ekipy. Mało śmieszny i uswiadamiający im ich
            byle jakie zycie. Na tle Szymona, Jancarza czy tego gondoliera... wydają sie
            sobie lapsi - gorzej z o. Cyrylem. Czy choćby z Papusza.
    • e_werty Re: Czy gondolier znad Warty doczeka się pomnika? 11.04.06, 18:20
      Jakoś krótko skwitowałes temat z postu:

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=58&w=40078204&a=40092075
      istnieje "dziennikarstow sledcze" więc pobawię się w "forumostwo sledcze"...
      :)

      Kłamiesz Bernard jak wynajęty!... pytanie przez kogo? I dlaczego?

      • Gość: Bernard Re: Czy gondolier znad Warty doczeka się pomnika? IP: *.ed.shawcable.net 11.04.06, 19:39
        Hey werty,
        Twoje "sledztwo" to fabryka plotek...
        Powiedz mi pacanie, dlaczego mialbym nie "przyznac sie" gdybym bral w tym taki
        udzial o jaki mnie "posadzasz"...
        Sa moze ludzie ktorzy chca "sie przykleic" do kazdej inicjatywy przez innych
        realizowanej...
        Moj udzial w omawianym projekcie byl minimalny i uznanie nalezy sie tym o
        ktorych wspomnialem: Mec. Synowiec i jego grupa...
        To wszystko..
        Nie krec...
        :)
        PS. Oczywiscie ze bylem na odslonieciu...Dlaczego nie... Wielu Gorzowian bylo -
        wuidzialem...Ich sie nie czepiasz...
        • e_werty Re: Czy gondolier znad Warty doczeka się pomnika? 11.04.06, 20:21
          "...Oczywiscie ze bylem na odslonieciu...Dlaczego nie.."

          Cytat z GW z tamtego okresu:
          "...Zbudujemy pomnik! Zawiązujemy Komitet Budowy Pomnika Szymona Giętego.
          Będziemy namawiać do zbiórki, szukać sponosorów, zajmiemy się lokalizacją oraz
          projektem i budową pomnika. Mamy poparcie prezydenta Tadeusza Jędrzejczaka.
          Swój akces do komitetu złożyli już m.in. mecenas Jerzy Synowiec, przedsiębiorca
          Arkadiusz Grzechociński oraz mieszkający w Kanadzie Bernard Dobryniewski. To
          dzięki inicjatywie gorzowianina zza oceanu prezydent miasta zlecił założenie
          konta, na które można wpłacać pieniądze na budowę pomnika...."

          I nie miałes okazji poznać Synowca???? Jędrzejczaka!!!! Knecia!!!! Przecież to
          byłby najnormalniejszy odruch. Dlatego twoje zaprzeczanie budzi moje
          zdziwienie!!!!


          P.S.

          Z Kneciem jesteście per "Rysio"!!!!
          • Gość: Bernard Afera!!! Nie z tej ziemi... IP: *.ed.shawcable.net 12.04.06, 03:31
            Hey detektyw werty,
            Odruchami kolego to ty sie kierujesz....nie ja...
            :)
            PS.
            Z Tadziem i Rysiem to my w golfa regularnie gramy...
            Przylatuja tu na weekenmdy...nie wiedziales???
            Narty rano (wiesz jak Rysiu to lubi) a po lunch w doliny na golfa...
            Brykner czasami dolaczy... Uwielbia gory wiec lazi po nich...(mamy spokoj...he
            he he, bo woli sam...)
            Czasami spotkamy sie gdzies w Europie.. Wieden, Rzym, Londyn...
            Tak na drinka i pogadac...Nowe pomniki poplanowac...he he he
            Mowie ci, paczka nie z tej ziemi...
            he he he
            PROKURATOR !!!!!!!
            ale jaja...
    • Gość: e-detektyw Re: Czy gondolier znad Warty doczeka się pomnika? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.04.06, 08:05
      Werty, nie ośmieszaj się :)))
      • e_werty Re: Czy gondolier znad Warty doczeka się pomnika? 13.04.06, 09:38
        "...Werty, nie ośmieszaj się :)))"

        ... dlaczego nie? Śmiech to zdrowie a tego nigdy nie za wiele. A w tej historii
        moje zdziwienie budzi postawa Bernarda. I tylko to skomentowałem - podteksty to
        już wyczytał Bernard.
        Powtórzę jeszcze raz co wzbudziło moje zdiwienie:
        - facet jest jednym z inicjatorów pomysłu, prowadzi obfitą korespondencję z
        Prezydentem Jędrzejczakiem - nawet na łamach prasy! Przylatuje do Gorzowa na
        odsłoniecie pomnika!!! I stojąc obok reszty członków tej grupy "fundatorów" nie
        przyznaje się kim jest??? Nie ma ochoty poznać reszty z tej "paczki cudownych
        ludzi"!!!

        Ciekawa postawa, i raczej nienormalna.
    • Gość: Bernard No to jak, jakies konkretne deklaracje??? IP: *.ed.shawcable.net 13.04.06, 00:10
      • Gość: Bernard Re: No to jak, jakies konkretne deklaracje??? IP: *.ed.shawcable.net 13.04.06, 00:13
        Do Mec. Synowca,
        Jesli projekt dojdzie do fazy realizowania deklaruje kwote $100.00.
        Tak na dobry poczatek...
        W koncu Pan Zacharek byl sasiadem i lodka po warcie powozil...
        Pieniadze wplace podczas wakacji.. (konto, miejsce??)
        :)
        PS. Kto nastepny?
        • zetkaf Re: No to jak, jakies konkretne deklaracje??? 13.04.06, 17:25
          Kwoty nie deklaruje, ale jakas wplata bedzie. Nooo, nie taka jak Bernarda, ale
          Zacharka nie znalem, a raczej nie zarabiam tyle co Bernard ;)
          Natomiast jesli by ktos znal namiary na mec. Synowca - prosze o podeslanie...
          • Gość: poczta Re: No to jak, jakies konkretne deklaracje??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.04.06, 18:03
            www.adwokaci.profit.pl/
        • e_werty No to jak - kabotytni ? 13.04.06, 18:57
          "...Kto nastepny?..."

          ... na pewno nie ja!!! Reki ani kasy nie dołoże do kabotyńskich (tak Benek!!! -
          "kabotyńskich" - "kabotyn człowiek lubujący się w tanich efektach, posługujący
          się nimi w celu wzbudzenia zainteresowania; komediant") inicjatyw stada
          papug... jak to papugom przystoi.
          • asobnap Co podmiotem.... 13.04.06, 19:35
            O co chodzi: o pomnik Zacharka ,czy Synowca.
            Dawno mnie nie było ale widzę, że tematy jak zwykle na bok i tylko pieprzenie...
            ...werty widzę że złamałes zasade krótkich ostrych ripost, a wdajesz sie w
            poj... dyskusje... Obniżasz loty. Niedawno na takie posty nie odpowiadałeś ...
            Starzejesz sie??
            • e_werty Re: Co podmiotem.... 13.04.06, 19:41
              "...Starzejesz sie??.."

              ... niestety - tak jak wszycy - ty równiez!!!

              :)
          • amb1 Re: No to jak - kabotytni ? 13.04.06, 19:38
            spokojnie e-werty,
            odsapnij, pomyśl jeszcze raz i wyjdż ponad emocje.
            Pomysł sam w sobie jest przedni. Zacharek to była postać,
            która na trwale zapisała się w powojenną historię
            Gorzowa nad Wartą.
            W odniesieniu do budowanwgo na nowo starego mostu
            ten pomysł "siedzi" i będzie krokiem w dobrym
            kierunku dla podkreślenia Naszego Tutaj.
            Rozumiem Twoje anse i dlatego proponuję:
            dogadajmy się z Bożygarem Bibrowiczem z reaktywowanego
            Towarzystwa Upiększania Miasta i niech ono prowadzi tą
            inicjatywę.
            Wtedy i ja wpłacę kwotę, na którą będzie mnie stać.
            A tak nawiasem - dlaczego by nie namówić Szefa firmy
            Interbud-West,Pana Komarnickiego,( wykonawcy przebudowy bulwaru ),
            żeby to jego firma ufundowała i postawiła na bulwarze Zacharkowi
            i Miastu ( swojemu wielokrotnemu zleceniowacy ) w podzięce pomnik?
            To by się wszystko nawet cudownie z jego wielokrotnie deklarowanym
            umiłowanie miasta komponowało...
            A lepszej okazji do odwdzięczenia się tym władzom Miasta
            i jej mieszkańcom ( bo to oni de facto płacą ) już nie będzie...

            co myślisz o tym e-werty?

            Pozdrawiam.
            • e_werty O.K. 13.04.06, 19:46
              Masz rację - w takim wypadku dołoże i swoje... "3 grosze" - byle nie podpisywał
              sie pod tym "Mec. Synowiec i Paczka"... a tym bardziej dupek "Bernard-kłamliwy"


              P.S.

              Przepraszam Jurka Paczkę że go niechcący mieszam w aferę - jednak nie ja mu
              wybierałem nazwisko :)
              • amb1 Re: Twoje P.S. 13.04.06, 20:23
                e-werty,
                wiem, że wiesz, ale tak sobie i Tobie przypominam.
                "Stary" Paczka - to była postać i nazwisko w Gorzowie.
                To on mnie nauczył ( własnym przykładem )przed Bylekim nie schylać głowy...
                Tak... to był Ktoś.

                P.S.
                My tutaj fanzolimy o tym jak by tutaj ( i kto ) zebrać pieniądze na malutką
                statuetkę, może pomnik Zacharka.
                A czy to nie powinno być tak, że Wykonawca tak ważnej inwestycji jak przebudowa
                bulwaru, powinien być ( w kontrakcie ! ) zobowiązany do wykonania, lub
                sfinansowanie chociaż, dla Miasta takiego "bonusa"?
                Czy nie po to też powołano na nowo Biuro Promocji i Rozwoju Miast, żeby
                siedziało przy takiej okazji Wykonawcy na ogonie i urywało z jego zysków coś
                "dobrowolnie" oddanego Miastu i Światu?
                Dlaczego u nas nie ma takiego myślenia?

                Pozdrawiam.
                • e_werty Re: Twoje P.S. 13.04.06, 20:32
                  "..."Stary" Paczka - to była postać i nazwisko w Gorzowie."

                  ...zaniepokoiłes mnie!!! Jak to "był"???? co z nim się dzieje? "Jerry" Paczka
                  nie mieszka w Gorzowie???
                  • amb1 Re: Twoje P.S. 13.04.06, 22:01
                    e-werty,
                    ja wspomniałem "Starego" Paczkę. O ile dobrze kojarzę ojca Jerzego?
                    Jerzego nie znam, wiem o nim tylko tyle, że był ( chyba ) szefem Radia.
                    Natomiast "Stary" Paczka to rocznik ( tak w przybliżeniu ) około 1920...
                    Wspaniały, zawsze młody duchem, w dobrym stylu "luzacki".
                    Był dla nas bardzo młodych wtedy ( 1970-75 ) guru, wzorem jak się z biegiem lat
                    i z plecakiem ciężkich, życiowych doświadczeń nie dać przygiąć do ziemi.
                    I opowiadając o trudnych do przeżycia, wojennych latach upodlenia zawsze znalazł
                    w tych koszmarnych, przeżytych sytuacjach coś, co ( rozjaśnione jego wrodzonym
                    optymizmem i witalnością ) uczłowieczało nieludzkie.
                    Taki był ( jest?) "Stary" Paczka.
                    Jeżeli "młody" ma z niego tylko niewiele, to i tak ma bardzo dużo.

                    Pozdrawiam.
                    • e_werty Re: Twoje P.S. 13.04.06, 22:17
                      "...ja wspomniałem "Starego" Paczkę."

                      no i qui pro quo - ja znam w takim razie "młodego" (hłe, hłe, hłe!!!) Paczke...
                      ojca nie znałem. A w takim razie załuje. Teraz wiem po kim Jerry odziedziczyl
                      ten "filling".

                      ".... Był dla nas bardzo młodych wtedy ( 1970-75 ) guru..."
                      no to ja mialem w Poznaniu kilku guru... np. Lechu Raczak... (i statystowanie w
                      8 dniu!!)

                      Ale to bylo dawno.... :)
            • Gość: Bernard Dziecinada... IP: *.ed.shawcable.net 13.04.06, 20:06
              Hey amb,
              O ile twoje uwagi sa bardzo sluszne o tyle realizacja projektu ma szanse
              jedynie gdy zajmuja sie nia ludzie ktorzy udowodnili wielokrotnie (dowody stoja
              w miescie)iz potrafia to zrobic.
              Organizacje takie jak Towarzystwa Upiększania Miasta powstaja i nikna i znow
              reaktywuja...
              Cieszyc moze ze ktos sie "stara" lecz "kradzenie" istniejacego juz pomyslu
              opublikowanego zreszta w "Gazecie" zakrawa na dziecinade....
              Jesli TUM chce sie do ISTNIEJACEJ inicjatywy dolaczyc to nic tylko
              przyklasnac...
              Proby upolityczniania politycznie neutralnej inicjatywy wprowadza jedynie
              zamieszanie o ktore wyraznie komus chodzi..
              Gazeta podala wiadomosc, zasygnalizowala o ludziach zaangazowanych i na nich
              stawiam.
              Nie badz dzieciak.
              Wyglada na to ze chcesz komus zaszkodzic a nie pomoc...
              Ja czekam na poblikacje w Gazecie informacji dotyczacych konta.. Brykner lubi
              sie krecic w takich miejscach wiec na pewno cos bedzie...
              Przy najblizszej okazji wplace datek.
              Reszta bedzie w dobrych rekach...
              :)
              • e_werty Re: Dziecinada... 13.04.06, 20:11
                "...Przy najblizszej okazji wplace datek.
                Reszta bedzie w dobrych rekach..."

                .. jaka reszta? Oczekujesz że ci wydadza resztę z tej stówy!!!??? Ile? 99&?....
                tak i myślałem - teraz znam cel twoich wizyt z okazji odsłonięcia pomników -
                odbierasz "resztę" z dobrych rąk?
                • Gość: Bernard Re: Dziecinada... IP: *.ed.shawcable.net 13.04.06, 20:18
                  Hey werty,
                  W Gorzowie jestem czesciej niz terminarz odsloniec pomnikow by zakladal...
                  Musze jednak przyznac ze biore te okazje pod uwage planujac urlopy...
                  Teraz mam Most na liscie i bulwar...
                  Mam nadzieje byc tam gdy beda otwierac..
                  Zycia nie znasz wiec nie wiesz...
                  Powiem ci tylko ze zgrac wszystkiego naprawde sie nie da..
                  Trzeba jednak probowac...
                  :)
                  • e_werty Re: Dziecinada... 13.04.06, 20:22
                    "...Powiem ci tylko ze zgrac wszystkiego naprawde sie nie da.. Trzeba jednak
                    probowac..."

                    ... to nieźle odbierasz z tych "dobrych rąk" - jast za co pograć? I to tyle że
                    się nie da wszystkiego zgrać? eee!!! chyba przesadzasz...

                    No ale próbuj - ufundujesz pomnik Papuszy!!!
                  • andrzejusa Re: Dziecinada... 13.04.06, 20:34
                    czesc chopaki , dajcie spokoj ,nie kluccie sie!
                    kazda inicjatywa obywatelska ,jest o`key,
                    "i tu uklon w strone dam",
                    tak sobie tylko napisalem.

                    przeciez w gorzowie zyje jeszcze najwierniejszy kibic stilonu ,
                    sam go czasami widze ,
                    glos mu sie poglebil , i to nie ta liga ,
                    ale to historia gorzowa!
                    ze jeszcze zyje?
                    historia zna takie przypadki , ze za zycia sie , ludziom ,
                    pomniki stawialo!
                    stalin i kir im sen sa dobrymi przykladami ,
                    wiec dlaczego nie jemu?

                    no albo tej irce , co butelki zbierala.

                    niech noc nie gasi swego swiatla ,
                    bo brak nadziei na poranek!

                    to tylko tak landy , niestety glosu nie mam i na gitarze tez nie gram.

                    pozdrowienia landy ,
                    nie zapominaj o twoim fanie.
              • amb1 Re: Dziecinada... taki wstyd... 14.04.06, 08:57
                Bernard,

                wstyd się przyznać, ale dopiero teraz przeczytałem artykuł, będący kanwą tej
                polemiki...

                I moje "złote myśli" nie są warte funta kłaków.

                Bo już przed moim:

                >A czy to nie powinno być tak, że Wykonawca tak ważnej inwestycji jak przebudowa
                >bulwaru, powinien być ( w kontrakcie ! ) zobowiązany do wykonania, lub
                >sfinansowanie chociaż, dla Miasta takiego "bonusa"?
                >Czy nie po to też powołano na nowo Biuro Promocji i Rozwoju Miasta, żeby
                >siedziało przy takiej okazji Wykonawcy na ogonie i urywało z jego zysków coś
                >"dobrowolnie" oddanego Miastu i Światu?
                >Dlaczego u nas nie ma takiego myślenia?

                Mec. Synowiec powiedział GW:


                -Jest realizowana duża inwestycja, więc może warto przeznaczyć jakąś kwotę
                właśnie na taki cel. Myślę, że dotychczasowa forma społecznej zbiórki się w tym
                wypadku nie sprawdzi, bo Zacharek mimo wszystko był znany tylko tym trochę
                starszym gorzowianom. Zresztą bulwar już powstaje, a zbiórka trwałaby długo . -
                mówi mecenas Jerzy Synowiec, jeden członków komitetu, który postawił rzeźby
                Jancarza i Szymona Giętego. Okazją do upamiętnienia Pawła Zacharka jest właśnie
                budowa bulwaru nadwarciańskiego między starym mostem a Wildomem. To idealne
                miejsce na tego rodzaju pomnik: bulwar spacerowy nad rzeką, z którą postać
                Zacharka jest ściśle związana. Taka bowiem idea przyświecała stawianiu
                poprzednich "rzeźb ulicznych", aby bohaterowie nie wchodzili na cokoły, ale
                wtopili się krajobraz, wmieszali w strumień przechodniów, po prostu powrócili po
                latach na ulice miasta, przypominali minione czasy ale też tworzyli jego
                dzisiejszy klimat (...) - sugeruje mec. Synowiec.

                Trochę sie wprawdzie różnimy, bo mec. Synowiec chce,
                by Miasto ufundowało pomnik przy okazji przebudowy bulwaru.
                Ja sugeruję inicjowanie "nowej świeckiej tradycji",
                by Miasto ( w jakiejś akceptowalnej formie nacisku )
                ufundowanie czegoś ponadczasowego Wykonawcy dużych
                przedsięwzięć inwestycyjnych (od początku) sugerowało.

                Jak zwał, tak zwał. Ważne, żeby pomnik stanął.

                Pozdrawiam.
                • Gość: Bernard Po prostu....nie porozumienie... IP: *.ed.shawcable.net 14.04.06, 09:17
                  Hey amb,
                  Twoja wypowiedz (ta poprzednia) bardzo mnie zdziwila. To musze przyznac.
                  Jestes rozsadniejszym "dyskutantem" niz wielu ktorzy takie wlasnie taktyki
                  stosuja.
                  Napisalem ci co mysle o "awanturnictwie i politykowaniu" i podtrzymuje, wiedzac
                  teraz, ze wyniklo to wszystko z...nieporozumienia...\
                  Ciesze sie ze sprawa wyjjasniona.
                  Miasto potrzebuje takich spolecznikow jak Mec. Synowiec i reszta..
                  Mysle, ze minimum ktore mozemy zaoferowac to...nie oprzeszkadzac..
                  :)
                  • e_werty Re: Po prostu....nie porozumienie... 14.04.06, 15:17
                    "...spolecznikow jak Mec. Synowiec i reszta..."

                    ... no popatrzcie Synowiec zgubił "paczkę" a znalazł "resztę"!!!



                    P.S.

                    Czy o tę resztę chodzi???

                    ("...Przy najblizszej okazji wplace datek.
                    Reszta bedzie w dobrych rekach...")
        • redcloud puste deklaracje 14.04.06, 11:46
          Gość portalu: Bernard napisał(a):
          > Do Mec. Synowca,
          > Jesli projekt dojdzie do fazy realizowania deklaruje kwote $100.00.
          > Tak na dobry poczatek...
          > W koncu Pan Zacharek byl sasiadem i lodka po warcie powozil...
          > Pieniadze wplace podczas wakacji.. (konto, miejsce??)
          > :)
          > PS. Kto nastepny?

          BERNARD KLAMCZUSZEK! juz raz deklarowal i g-no z tego wyszlo. Miej troche
          pokory chlopie!

          • Wyzwanie: Dodam $20.00 do kazdego datku na Pomnik IP: 5.5D* /
          *.ed.shawcable.net
          Przeczytaj komentowany artykuł »
          Gość: Bernard 17.02.04, 10:26 zarchiwizowany
          Dodam $20.00 do kazdego wplaconego przez Gorzowiaka datku na pomnik Szymona
          Gietego...
          Pani Rzecznik, prosze liczyc...
          Pozdrawiam

          WPLAT GORZOWIAKOW WEDLUG OFICJALNEGO RAPORTU KOMITETU BUDOWY POMNIKA SZYMONA
          OPUBLIKOWANEGO W WYBORCZEJ BYLO GRUBO PONAD SETKA. 2 TYS $ BERNARD NIE DAL.
          howgh
          • Gość: bem Re: puste deklaracje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.04.06, 16:44
            Mam inny pomysł. W ramach stawiania pomników róznym osobliwościom proponuję postawić pomnik Bernardowi - chociażby za afirmację komuny z perspektywy imperialistycznej Kanady. Byłoby co malować czerwoną olejną farbą w dzień ogłoszenia manifestu PKWN albo stanu wojennego. Obok powinien stanąc pomnik prezydenta-aferzysty Jędrzejczyka, wiernego druha-towarzysza Bernarda /sylwetka naturalnej wielkości w okratowanej klatce/. Wpłacę 101 dol. /kanadyjskich/.
          • Gość: Bernard Re: puste deklaracje IP: *.ed.shawcable.net 14.04.06, 21:48
            Hey redcloud,
            Zawsze dotrzymuje slowa.
            Nikt nie podchwycil mojej inicjatywy. Skapi gadacze forumowi...
            Zawsze tak bylo...
            Wyznaczylem termin ktorego specjalnie nie podajesz, biedny manipulatorze...
            Z mmoich obietnic wywiazalem sie. Z nawiazka..
            :)
            • e_werty Re: puste deklaracje 14.04.06, 23:27
              "...Z mmoich obietnic wywiazalem sie. Z nawiazka.."

              ... naprawde???? I to z "resztą"?
            • redcloud Re: puste deklaracje 17.04.06, 11:23
              Nie podales zadnego terminu. po prostu łżesz
              howgh
              • Gość: Bernard Re: puste deklaracje IP: *.ed.shawcable.net 17.04.06, 19:09
                Hey redcloud,
                Popros forumowego detektywa werty o sprawdzenie...
                On wie jak szukac...
                :)
                PSD. Podalem dokladny termin w ramach ktorego "wyzwalem" forumowiczow...
                Miestety. Forumowicze w wiekszosci to tanie papugi - dlatego tak im "tania
                Polska do gustu przypadla)...
                Nic nie robic tylko gadac..
                Od Warszawy po forum Gazety... he he he
                ale jaja
                • e_werty Re: puste deklaracje 17.04.06, 19:14
                  Nie ma czego szukać...

                  "Miestety. Forumowicze w wiekszosci to tanie papugi - dlatego tak im "tania
                  > Polska do gustu przypadla)...
                  "
                  no i nie ma po co... twoja pogarda dla tych co nie wybrali żebractwa na
                  obczyźnie jest widoczna... cwaniaczku.
                  • Gość: Bernard Re: puste deklaracje IP: *.ed.shawcable.net 18.04.06, 02:04
                    Hey werty,
                    Nie ma to nic wspolmnego z miejscem zamieszkania.
                    Jak zawsze na forum jest mase deklaracji a jak przyjdzie co do czego....to nie
                    ma.
                    Tak bylo z budowa pomnika Szymona, Tak bylo z budowa pomnika Jancarza, Tak jest
                    z budowa gorki narciarskiej..
                    Wielkie gadanie ... A jak miasto dolozy z powodu ich skerostwa to wielki wrzask.
                    :)
                    :)
    • Gość: Ha ha Re: Czy gondolier znad Warty doczeka się pomnika? IP: *.gorzow.mm.pl 15.04.06, 20:32
      Niesamowite!
      Pana Zacharka z jego łódką?
      I to gdzie na lądzie?
      Pan mecenas ma pomysły! Jak na prawnika to mało logiczne.
      Jak juz z łódką to na środku głównego nurtu Warty jako "latarenkę morską".
      A jak się znajdzie jakiś pancerniak z pod Studzianek?
      To "cołzek 102" mu postawić przy wejśćiu do Katedry?
      Wystarczy Jancarz. A motorek też był sławny? Wystarczy Chopin w warszawskich łazienkach ze swym instrumentem.
      Znana osoba owszem ale jeszcze sprzęty. Ludzie Eliasza z Baru Mostowego z laczkami które sprzedawał na gorzołe. Też postac barwna lecz zapomniana.
      A prezydenta za kratami to był by pomnik.
      Niedajcie sie ogłupić!
    • Gość: wioslarz Re: Czy gondolier znad Warty doczeka się pomnika? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.04.06, 21:26
      ...a po Warcie kajaki pływaja...
      ...bezrobotni bez pracy spiewaja...

    • Gość: jacu Re: Czy gondolier znad Warty doczeka się pomnika? IP: *.zgora.dialog.net.pl 19.08.06, 21:31
      bla bla
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka