Dodaj do ulubionych

co kosztuje więcej?

04.02.03, 21:00
na bezpieczeńnstwo lotów h.....wydawali ok.3mld200tys -----rocznie
teraz wydadzą ok.-3mld 900 -rocznie
na wojnę z irakiem wydadzą ok 37 mld /dolarów/
prognozy ekonomistów amerykańskich-baryłka ropy-20 usd-po szybko zakończonej
wojnie..................
po użuciu sprzeciwu/broń chemiczna/-ok.80.......
Obserwuj wątek
    • ula_ Re: co kosztuje więcej? 05.02.03, 12:16
      hiro napisała:

      Ej Hiro, strasznie atakujesz Stany (wg mnie NATO).
      A gdyby sie zdarzyło, że na Polskę jakiś kraj (...) szykowałby atak, co my
      sami możemy (czyt. potrafimy)?
      Jesteśmu po to w NATO, żeby pomagać w razie potrzeby, ale i oczekiwać tejże
      właśnie, w razie w.
      • enki Re: co kosztuje więcej? 05.02.03, 12:39
        Kto nie popiera polityki USA (i naszego rządu) staje w jednym szeregu ze
        zwolennikami hitleryzmu i stalinizmu. Jest miłośnikiem Pol Pota, Ho Szi Mina i
        Kimów z domu Sen. Jednoczesnie jako zwolennika rewizjonizmu (komunistycznego)
        oraz Hupki powinien zostać wysłany do obozu celem odbycia przeszkolenia
        ideologicznego.
        Rękę podniesioną na US odrąbiemy.
        Krytyka tak, ale tylko przez nas uprawiana.
        Demokracja tak, ale tylko z nami u władzy.
        Niech żyje internacjonalistyczna krucjata pod gwiaździstym sztandarem.
        Precz z Husjanem i Szirakiem i Szroderem!!!!!!!!!!!!!!!
        • Gość: ula_ Re: co kosztuje więcej? IP: *.teleton.pl 05.02.03, 12:58
          enki napisał:

          > ...Precz z Husjanem i Szirakiem i Szroderem!!!!!!!!!!!!!!!
          Przeginasz, trzeba znać granice wszystkiego.
          Dobrego smaku również.
          • enki Re: co kosztuje więcej? 05.02.03, 13:12
            Gość portalu: ula_ napisał(a):

            > enki napisał:
            >
            > > ...Precz z Husjanem i Szirakiem i Szroderem!!!!!!!!!!!!!!!
            > Przeginasz, trzeba znać granice wszystkiego.
            > Dobrego smaku również.

            Uczę się od mistrza Gadomskiego, który zastosował taką o to figurę do ataku na
            osoby krytykujące funkcjonowanie kapitalizmu.

            cyt. Kapitalizm ma dziś mniej obrońców niż kiedykolwiek. Jego krytycy
            najwyraźniej są przekonani, że warto jeszcze raz podjąć eksperyment zbudowania
            utopii w imię najszczytniejszych haseł - równości, sprawiedliwości
            społecznej, "wyzwolenia pracy". Bowiem świat, który nas otacza, jest w podłej
            kondycji moralnej. Chciwość stała się głównym motywem w gospodarce,
            przedsiębiorcy nie respektują żadnych zasad, biedni stają się jeszcze
            biedniejsi, a bogaci - coraz bogatsi.

            Słucham tych argumentów z poczuciem jakiegoś koszmarnego déja vu. To samo
            pisali XIX-wieczni prorocy Karol Marks i Fryderyk Engels, którym los na
            szczęście nie dał władzy pozwalającej urzeczywistnić ich wizje. Dał ją,
            niestety, kolejnemu prorokowi, który hasłem "grab zagrabione" poderwał motłoch,
            zrewoltowany i zdemoralizowany po trzech latach okrutnej wojny. Rewolucja
            bolszewicka niszczyła dawne elity, grabiła i mordowała lepiej ubranych i
            wykształconych, by stworzyć miejsce dla nowych - gorzej wykształconych,
            głupszych, bardziej bezwzględnych i cynicznych. Przedrewolucyjna Rosja szybko
            się bogaciła, nadrabiając wiekowe zacofanie. W latach wojny domowej doświadczyć
            miała bezprzykładnego terroru, rekwizycji, kilku fal głodu, dewastacji dóbr
            kultury, pierwszych obozów koncentracyjnych. Wszystko to w imię równości i
            sprawiedliwości. Najwięcej ofiar było wśród chłopów - tej warstwy, która choć z
            oporami, poparła dekrety Lenina.

            Kilkanaście lat później swoją walkę wygrał kolejny prorok, tym razem w
            Niemczech. Doszedł do władzy, obiecując milionom robotników, że usunie ich
            ciemiężców - niemoralnych żydowskich plutokratów, którzy wymyślili kapitalizm
            na zgubę narodu niemieckiego. Naród go poparł i zapłacił za to największą cenę
            w swej historii.

            Wytaczam przeciw krytykom wolnego rynku ciężką artylerię - pamięć o
            komunistycznych i nazistowskich ofiarach - nie dlatego, by brakowało mi
            argumentów bardziej subtelnych. Po prostu zawsze warto pamiętać, jakie mogą być
            konsekwencje najbardziej wzniosłych idei.
            • Gość: ula_ Re: co kosztuje więcej? IP: *.teleton.pl 05.02.03, 13:38
              enki napisał:

              > Chciwość stała się głównym motywem w gospodarce,
              > przedsiębiorcy nie respektują żadnych zasad, biedni stają się jeszcze
              > biedniejsi, a bogaci - coraz bogatsi.
              Rynek zmusza przesiębiorców, by byli chciwi. Jeśli ja nie będę na tyle chciwy,
              by sie na tym rynku utrzymać - znajdą się dziesiątki innych na moje miejsce.
              To jest wolny rynek, niestety.
              O swoją pozycję trzeba walczyć.
              Co do biednych i biedniejszych - ich pozycję ustala rząd, sejm, senat. Nie
              przedsiębiorstwa, które walczą o to, by istnieć. One też mają rzucane kłody pod
              nogi przez wyżej wymieniony rząd, sejm, senat - w postaci chorych przepisów
              skarbowych i innych.

              • enki Re: co kosztuje więcej? 05.02.03, 13:49
                Gość portalu: ula_ napisał(a):

                > enki napisał:
                >
                > > Chciwość stała się głównym motywem w gospodarce,
                > > przedsiębiorcy nie respektują żadnych zasad, biedni stają się jeszcze
                > > biedniejsi, a bogaci - coraz bogatsi.
                > Rynek zmusza przesiębiorców, by byli chciwi. Jeśli ja nie będę na tyle
                chciwy,
                > by sie na tym rynku utrzymać - znajdą się dziesiątki innych na moje miejsce.
                > To jest wolny rynek, niestety.
                > O swoją pozycję trzeba walczyć.
                > Co do biednych i biedniejszych - ich pozycję ustala rząd, sejm, senat. Nie
                > przedsiębiorstwa, które walczą o to, by istnieć. One też mają rzucane kłody
                pod
                >
                > nogi przez wyżej wymieniony rząd, sejm, senat - w postaci chorych przepisów
                > skarbowych i innych.
                >
                Ula, my nie rozmawiamy o problemie kapitalizmu (sic!). Przedstawiłem jedynie
                pewien poziom argumentacji, który w moim przypadku został skrytykowany za
                nieadekwatność, ale wychodząc spod ręki "autorytetów" (ze sprecyzowanej grupy
                nacisku) przestaje być obciązony ową wadą.

                uwaga cyt. raz jeszcze - Wytaczam przeciw krytykom wolnego rynku ciężką
                artylerię - pamięć o
                komunistycznych i nazistowskich ofiarach - nie dlatego, by brakowało mi
                argumentów bardziej subtelnych. Po prostu zawsze warto pamiętać, jakie mogą być
                konsekwencje najbardziej wzniosłych idei.


                pyt. dlaczego jestem nieuprawniony do "wytaczania przeciw zwolennikom wojny w
                Zatoce ciężkiej artylerii"?

        • enki bez wazeliny 05.02.03, 12:58
          Wyjaśnia przeszłość, teraźniejszość, przyszłość. Jeżeli epoka
          piętrzy problemy, jeśli naszym myślom staje się ciemniej,
          Bush wie, kiedy zaświecić nam swą mądrością. Rozlega się
          wówczas jego głos, a jest tak prosty i mądry, że nazajutrz inaczej
          patrzymy na świat.




          Kto twardo w bitwie trwa upartej
          przeciw ciemnościom i bezprawiu,
          ten umie pokierować wiatrem,
          ten słońcu wymagania stawia.

          Kto strzegł jak oka rewolucji,
          kto do zwycięstwa wiódł narody,
          ten umie rzeki bieg odwrócić,
          ten prawa stwarza dla przyrody.

          To Bush lasy w pochód śle,
          rzekom w pustynie płynąć każe,
          Bush - towarzysz, Bush - wódz,
          Bush - inżynier naszych marzeń.
          • wp15 Re: bez wazeliny 05.02.03, 13:07
            Masz całkowitą rację. Rzeczywiście spektakl propagandowy zwolenników wojny
            przypomina najciemniejsze karty histrii ludzkości.
            pozdo
          • klin! Re: bez wazeliny 05.02.03, 13:10
            Enki żyje promienną przeszłością. Bez Wodza czuje się osierocony i zagubiony,
            stąd beznadziejne poszukiwania następcy Stalina. Na nic wykute na pamięć
            wierszyki, na nic płomienne słowa... Przykro.

            Enki, Bush się nie nadaje - ma za krótkie nazwisko i rytm wierszyków się łamie.
            Lepiej pasowałby Saddam.
            • j24 Gwiazdy na fladze USA 05.02.03, 14:40
              klin! napisał:

              > Enki żyje promienną przeszłością. Bez Wodza czuje się osierocony i zagubiony,
              > stąd beznadziejne poszukiwania następcy Stalina. Na nic wykute na pamięć
              > wierszyki, na nic płomienne słowa... Przykro.

              Klin myślałem, że stać Cię na większy obiektywizm :(
              Poważnie.

              > Enki, Bush się nie nadaje - ma za krótkie nazwisko i rytm wierszyków się
              > łamie.

              Busz zdecydowanie się nadaje na przywódcę "cywilizowanego" świata.
              Ja wolę być buszmenem niż podwładnym Busza.

              > Lepiej pasowałby Saddam.

              Saddam to ofiara.
              Dla Amerykanów to jednocześnie mąż opatrzności, dyktator na łatwym, odkrytym
              terenie, idealnym do przetestowania nowości na wyposażeniu armii.

              Poza tym ropa.
              Same plusy, więcej takich dyktatorów i świat będzie bardziej amerykański.
              Fladze przybędą gwiazdki, budżetowi wpływy.


              Jestem przeciw tej wojnie. To co prawda wojna złego ze złym, ale próbuje się
              naciągnąć na współudział kraje, które mają poszanowanie dla prawa
              międzynarodowego (Niemcy, Francję).

              Nie dziwię się polskim władzom, że grają jastrzębia. Wiadomo kupujemy samoloty
              i podobno na tym zarobimy...
              Co prawda jesteśmy raczej kanarkiem w klatce 100 metrów pod ziemią, pełniącym
              rolę miernika stężenia metanu.
              No cóż potrzeba nam się zasłużyć, musimy się wykazać, że jesteśmy godni być
              w NATO i przyjąć na siebie ciężar ataku desperatów w uciemiężonych narodów
              globalnej wioski pana Busza (celowo nie stosuję oryginalnej pisowni).

              Jestem przeciw tej wojnie, bo to nie wojna, a rzeź.
              Przeciwnik pozwolił inspektorom ONZ opracować mapę, gdzie warto wysłać jaki
              rodzaj pocisku.
              To ma być bitwa kryminalisty, który poddał się policji, z bandytą, który nie
              patrząc na pilicjanta chce wykonać egzekucję.

              To wstrętne i podłe. Dlatego Hiro nie masz za co przepraszać.
              Gdybym wierzył, że ze światowym bandytyzmem da się wygrać też bym mocniej
              napisał. Niestety są poza naszym zasięgiem. Może nawet kiedyś z mojego syna
              zrobią mordercę i nic na to nie będę w stanie poradzić...
              • klin! Re: Gwiazdy na fladze USA 05.02.03, 14:52
                j24 napisał:

                > Klin myślałem, że stać Cię na większy obiektywizm :(
                > Poważnie.

                W czym?
              • Gość: ula_ Re: Gwiazdy na fladze USA IP: *.teleton.pl 05.02.03, 15:09
                j24 napisał:

                > Busz zdecydowanie się nadaje na przywódcę "cywilizowanego" świata.
                > Ja wolę być buszmenem niż podwładnym Busza.
                Ja tam nie chcę być buszmenem...

                > Saddam to ofiara.
                No chyba żartujesz.
                Niezła ofiara z takim kapitałem i armią itp...
                On, prawdopodobnie (jako "ofiara") i tak może wyjść bez szwanku z całej
                sytuacji.
                Kto ucierpi?
                ślepo zapatrzony w niego naród. Naród, który oddaje każdy grosz, po to, żeby
                Saddam mógł budować kolejne pałace.

                > Dla Amerykanów to jednocześnie mąż opatrzności, dyktator na łatwym, odkrytym
                > terenie, idealnym do przetestowania nowości na wyposażeniu armii.
                Coś w tym jest, napewno.

                > Poza tym ropa.
                > Same plusy, więcej takich dyktatorów i świat będzie bardziej amerykański.
                > Fladze przybędą gwiazdki, budżetowi wpływy.
                Być może to jest główny powód zbliżającej się dużymi krokami wojny, ale my
                musimy wybierać (niestety), jesteśmy z, czy przeciw NATO i Bushowi.
                I jeśli mogę wybierać, to wybiorę w tej sytuacji Busha.

                > Jestem przeciw tej wojnie. To co prawda wojna złego ze złym, ale próbuje się
                > naciągnąć na współudział kraje, które mają poszanowanie dla prawa
                > międzynarodowego (Niemcy, Francję).
                Jak by nie było, co drugi dzień (czy co kilka dni) przybywa zwolenników wojny i
                Busha.

                > No cóż potrzeba nam się zasłużyć, musimy się wykazać, że jesteśmy godni być
                > w NATO ...
                Chyba tak, skoro od NATO, w trudnych sytuacjach również będziemy oczekiwali
                wsparcia. Tak to juz jest, coś za coś, nie ma nic za darmo. Twarde reguły, ale
                jakże rzeczywiste.

                > Jestem przeciw tej wojnie, bo to nie wojna, a rzeź.
                Ale nie musiała stać się rzezią. Saddam nawet nie probował udowodnić, że broni
                nie ma.

                > To wstrętne i podłe.
                A gdyby Saddam wysłał kilka bombek w świat, w tym w państwa będące w NATO, czy
                to nie będzię wstrętne i obrzydliwe? I śmiercionośne.

                > Dlatego Hiro nie masz za co przepraszać.
                Nie chcę, aby Hiro przepraszał, ale chcę aby uzasadnił swoją antyamerykańską
                postawę, bo takową widzę.
                Nie wiem, może nie czytałam wszystkich wątków zbyt dokładnie, może nie jestem
                na bieżąco z informacjami i dziennikami, ale jeśli mam wybierać pomiędzy Bushem
                a Saddamem, to mimo wszystko wybieram Busha (mniejsze zło, tak myślę).

                • pontifexmaximus Moje trzy grosze! 05.02.03, 15:22
                  Gość portalu: ula_ napisał(a):

                  > j24 napisał:
                  >
                  > > Busz zdecydowanie się nadaje na przywódcę "cywilizowanego" świata.
                  > > Ja wolę być buszmenem niż podwładnym Busza.
                  > Ja tam nie chcę być buszmenem...
                  >
                  > > Saddam to ofiara.
                  > No chyba żartujesz.
                  > Niezła ofiara z takim kapitałem i armią itp...
                  > On, prawdopodobnie (jako "ofiara") i tak może wyjść bez szwanku z całej
                  > sytuacji.
                  > Kto ucierpi?
                  > ślepo zapatrzony w niego naród. Naród, który oddaje każdy grosz, po to, żeby
                  > Saddam mógł budować kolejne pałace.
                  >
                  > > Dla Amerykanów to jednocześnie mąż opatrzności, dyktator na łatwym, odkryt
                  > ym
                  > > terenie, idealnym do przetestowania nowości na wyposażeniu armii.
                  > Coś w tym jest, napewno.
                  >
                  > > Poza tym ropa.
                  > > Same plusy, więcej takich dyktatorów i świat będzie bardziej amerykański.
                  > > Fladze przybędą gwiazdki, budżetowi wpływy.
                  > Być może to jest główny powód zbliżającej się dużymi krokami wojny, ale my
                  > musimy wybierać (niestety), jesteśmy z, czy przeciw NATO i Bushowi.
                  > I jeśli mogę wybierać, to wybiorę w tej sytuacji Busha.
                  >
                  > > Jestem przeciw tej wojnie. To co prawda wojna złego ze złym, ale próbuje s
                  > ię
                  > > naciągnąć na współudział kraje, które mają poszanowanie dla prawa
                  > > międzynarodowego (Niemcy, Francję).
                  > Jak by nie było, co drugi dzień (czy co kilka dni) przybywa zwolenników wojny
                  i
                  >
                  > Busha.
                  >
                  > > No cóż potrzeba nam się zasłużyć, musimy się wykazać, że jesteśmy godni by
                  > ć
                  > > w NATO ...
                  > Chyba tak, skoro od NATO, w trudnych sytuacjach również będziemy oczekiwali
                  > wsparcia. Tak to juz jest, coś za coś, nie ma nic za darmo. Twarde reguły,
                  ale
                  > jakże rzeczywiste.
                  >
                  > > Jestem przeciw tej wojnie, bo to nie wojna, a rzeź.
                  > Ale nie musiała stać się rzezią. Saddam nawet nie probował udowodnić, że
                  broni
                  > nie ma.
                  >
                  > > To wstrętne i podłe.
                  > A gdyby Saddam wysłał kilka bombek w świat, w tym w państwa będące w NATO,
                  czy
                  > to nie będzię wstrętne i obrzydliwe? I śmiercionośne.
                  >
                  > > Dlatego Hiro nie masz za co przepraszać.
                  > Nie chcę, aby Hiro przepraszał, ale chcę aby uzasadnił swoją antyamerykańską
                  > postawę, bo takową widzę.
                  > Nie wiem, może nie czytałam wszystkich wątków zbyt dokładnie, może nie jestem
                  > na bieżąco z informacjami i dziennikami, ale jeśli mam wybierać pomiędzy
                  Bushem
                  >
                  > a Saddamem, to mimo wszystko wybieram Busha (mniejsze zło, tak myślę).


                  WAR IS FANTASTIC!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Zwłaszcza, że zawsze giną źli chłopcy, a
                  dobro zwycięża :)
                  • klin! Re: Moje trzy grosze! 05.02.03, 15:44
                    pontifexmaximus napisał:

                    > ...

                    Nie mógłbyś ciąć niepotrzebnych cytatów?
                    • pontifexmaximus Re: Moje trzy grosze! 05.02.03, 15:48
                      klin! napisał:

                      > pontifexmaximus napisał:
                      >
                      > > ...
                      >
                      > Nie mógłbyś ciąć niepotrzebnych cytatów?


                      sorka
              • Gość: ula_ Re: Gwiazdy na fladze USA IP: *.teleton.pl 05.02.03, 15:20
                j24 napisał:

                > Busz zdecydowanie się nadaje na przywódcę "cywilizowanego" świata.
                > Ja wolę być buszmenem niż podwładnym Busza.
                Ja tam nie chcę być buszmenem...

                > Saddam to ofiara.
                No chyba żartujesz.
                Niezła ofiara z takim kapitałem i armią itp...
                On, prawdopodobnie (jako "ofiara") i tak może wyjść bez szwanku z całej
                sytuacji.
                Kto ucierpi?
                ślepo zapatrzony w niego naród. Naród, który oddaje każdy grosz, po to, żeby
                Saddam mógł budować kolejne pałace.

                > Dla Amerykanów to jednocześnie mąż opatrzności, dyktator na łatwym, odkrytym
                > terenie, idealnym do przetestowania nowości na wyposażeniu armii.
                Coś w tym jest, napewno.

                > Poza tym ropa.
                > Same plusy, więcej takich dyktatorów i świat będzie bardziej amerykański.
                > Fladze przybędą gwiazdki, budżetowi wpływy.
                Być może to jest główny powód zbliżającej się dużymi krokami wojny, ale my
                musimy wybierać (niestety), jesteśmy z, czy przeciw NATO i Bushowi.
                I jeśli mogę wybierać, to wybiorę w tej sytuacji Busha.

                > Jestem przeciw tej wojnie. To co prawda wojna złego ze złym, ale próbuje się
                > naciągnąć na współudział kraje, które mają poszanowanie dla prawa
                > międzynarodowego (Niemcy, Francję).
                Jak by nie było, co drugi dzień (czy co kilka dni) przybywa zwolenników wojny i
                Busha.

                > No cóż potrzeba nam się zasłużyć, musimy się wykazać, że jesteśmy godni być
                > w NATO ...
                Chyba tak, skoro od NATO, w trudnych sytuacjach również będziemy oczekiwali
                wsparcia. Tak to juz jest, coś za coś, nie ma nic za darmo. Twarde reguły, ale
                jakże rzeczywiste.

                > Jestem przeciw tej wojnie, bo to nie wojna, a rzeź.
                Ale nie musiała stać się rzezią. Saddam nawet nie probował udowodnić, że broni
                nie ma.

                > To wstrętne i podłe.
                A gdyby Saddam wysłał kilka bombek w świat, w tym w państwa będące w NATO, czy
                to nie będzię wstrętne i obrzydliwe? I śmiercionośne.

                > Dlatego Hiro nie masz za co przepraszać.
                Nie chcę, aby Hiro przepraszał, ale chcę aby uzasadnił swoją antyamerykańską
                postawę, bo takową widzę.
                Nie wiem, może nie czytałam wszystkich wątków zbyt dokładnie, może nie jestem
                na bieżąco z informacjami i dziennikami, ale jeśli mam wybierać pomiędzy Bushem
                a Saddamem, to mimo wszystko wybieram Busha (mniejsze zło, tak myślę).

              • bart.q Re: Gwiazdy na fladze USA 05.02.03, 17:05
                j24 napisał:

                > Gdybym wierzył, że ze światowym bandytyzmem da się wygrać też bym mocniej
                > napisał. Niestety są poza naszym zasięgiem.

                Mówisz o terrorystach religijnych?

                > Może nawet kiedyś z mojego syna
                > zrobią mordercę i nic na to nie będę w stanie poradzić...

                Generalnie rzecz biorąc, w krajach demokratycznych raczej rzadko robi się z
                ludzi morderców na siłę. Zazwyczaj jednak jest wybór...
                Chyba że znowu mówisz o terrorystach religjnych.
        • Gość: ula_ Re: co kosztuje więcej? IP: *.teleton.pl 05.02.03, 13:20
          enki napisał:

          > ...Demokracja tak...
          Może czegoś nie rozumiem. Gdzie u Saddama jest demokracja?
          Facet ma kilkadziesiąt pałaców oblepionych złotem i marmurami.
          Naród w ubóstwie.
          Facet zabija osoby z rodziny. Ma ileś tam schronów dla siebie i swojej świty.
          Dookoła jego portrety, plakaty, zdjęcia itd.
          Niech mi ktoś powie, że jest on zrównoważony psychicznie.
          I że nie ma broni nuklearnej, atomowej, biologicznej czy chemicznej.
          I że nikt nie powinien sie go obawiać, bo te wszystkie "gadżety wojenne" to on
          sobie zbiera, bo ma takie chore hobby.


          • enki Re: co kosztuje więcej? 05.02.03, 13:37
            Gość portalu: ula_ napisał(a):

            > enki napisał:
            >
            > > ...Demokracja tak...
            > Może czegoś nie rozumiem. Gdzie u Saddama jest demokracja?
            > Facet ma kilkadziesiąt pałaców oblepionych złotem i marmurami.
            > Naród w ubóstwie.
            > Facet zabija osoby z rodziny. Ma ileś tam schronów dla siebie i swojej świty.
            > Dookoła jego portrety, plakaty, zdjęcia itd.
            > Niech mi ktoś powie, że jest on zrównoważony psychicznie.
            > I że nie ma broni nuklearnej, atomowej, biologicznej czy chemicznej.
            > I że nikt nie powinien sie go obawiać, bo te wszystkie "gadżety wojenne" to
            on
            > sobie zbiera, bo ma takie chore hobby.
            >
            Stosowanie kryteriów demokratycznych nie stanowi żadnego argumentu
            usprawiedliwiajacego atak na Irak. Taka Arabia Saudyjska - sojusznik
            US...... ;p , pyt. kiedy nastąpi atak na królestwo Saudów?
            Pinoczet miał bardzo mało wspólnego z demokracją, "ale to był nasz tyran"
            (Kissinger).
            W Kolumbii zaapelowano o wejście partyzantów w życie demokratyczne. Naiwniacy
            uwierzyli i wystartowali w wyborach. Pech chciał, że większość działaczy w
            okresie przedwyborczym zginęła w niewyjaśnionych zamachach. Co w dalszym ciągu
            nie przeszkadza US w finasowaniu "demokratycznego" prezydenta.
            • enki Re: co kosztuje więcej? 05.02.03, 14:01
              I uwaga! Nie jestem przeciwnikiem Stanów Zjednoczonych Ameryki Północnej.
              Natomiast nie jestem zwolennikiem tworzenia tez w oparciu na "łopatologicznych"
              kontrastach białe/czarne.
              Kwadratura koła:
              Bush stwierdził, że Irak ukrywa broń, więc kłamie - casus beli
              Irak ujawnia broń, więc Bush stwierdza, że Irak kłamał (nie jest wiarygodny) -
              casus beli.
              Werdykt już zapadł.
              W ankiecie przeprowadzonej wśród Amerykanów przez "Time" większość respondentów
              uznała, że atak na NY był dziełem Saddama (potęga PR i podatność na manipulację
              przeciętnych Amerykanów). Na gruncie europejskim ten numer nie przeszedł
              (chociaż na samym początku administracja "Białego Domu" starała się powiązać
              Osamę z Saddamem).
              Ps.
              Wydaje mi się, że obecny rząd amerykański (hehe wybrany w sposób
              demokratyczny :) vide głosy elektorskie, a nie vox populi) stosuje
              metodę "pokażcie mi człowieka, a znajdzie się paragraf".
              • bart.q Re: co kosztuje więcej? 05.02.03, 17:09
                enki napisał:

                > W ankiecie przeprowadzonej wśród Amerykanów przez "Time" większość
                > respondentów uznała, że atak na NY był dziełem Saddama (potęga PR i
                > podatność na manipulację przeciętnych Amerykanów).

                Owa podatność jest dokładnie taka sama jak w każdym kraju. Posunąłbym się nawet
                do stwierdzenia, że mniejsza (na przykład od Polskiej).
                Różnice są tylko w propagandzie.
                SD, ciekawe jaką wiedzę wykazałaby podobna sonda w Polsce.
    • hiro Re: co kosztuje więcej? 07.02.03, 18:26
      część ostatnio użytych argumentów przed FORUM ŚWIATOWYM /użyta przez usa-jak
      orzeklli spece z GB -pochdzi sprzed 12 lat!!!!!!!!!!/
      • hiro Re: co kosztuje więcej? 07.02.03, 19:08
        12 lat -propnuję skojarzyć 12 lat
        i .....kto.......gdzie......kiedy ........był prezydentem!1/GB- skrót od great
        britain/
        • enki Re: co kosztuje więcej? 10.02.03, 11:41
          Podczas sesji ONZ przedstawiciel US stwierdził, że istnieją trzy państwa na
          których pomoc nie ma co liczyć Kuba, Libia (?)(a może Syria?) i Niemcy.
          Zapomniał dodać Watykan.

          Z osobistym listem od Jana Pawła II do Saddama
          Husajna do Bagdadu udaje się dziś francuski kardynał Roger
          Etchegaray.
          Przed odlotem kardynał Etchegaray powiedział, że
          papież jest zaniepokojony, ale nie zrezygnowany z powodu
          kryzysu irackiego.

          • aborys Re: co kosztuje więcej? 11.02.03, 08:20
            enki napisał:

            > Zapomniał dodać Watykan.
            > Z osobistym listem od Jana Pawła II do Saddama Husajna do Bagdadu udaje się
            dziś francuski kardynał Roger Etchegaray.
            Czytałeś ten list? Skąd wiesz, co w nim jest?
            • enki Re: co kosztuje więcej? 11.02.03, 08:31
              aborys napisał:

              > enki napisał:
              >
              > > Zapomniał dodać Watykan.
              > > Z osobistym listem od Jana Pawła II do Saddama Husajna do Bagdadu udaje s
              > ię
              > dziś francuski kardynał Roger Etchegaray.
              > Czytałeś ten list? Skąd wiesz, co w nim jest?
              Borys jesteś inteligentnym człowiekiem. Szanuj swoją inteligencję i nie zadawaj
              takich głupich pytań.
              • pontifexmaximus Re: co kosztuje więcej? 13.02.03, 09:17
                Tokio (PAP/Reuters) - Japonia mogłaby dokonać prewencyjnego uderzenia na
                terytorium Korei Północnej, jeśli uzyskałaby konkretne informacje, że kraj ten
                przygotowuje się do ataku rakietowego - ostrzegł w czwartek szef japońskiego
                resortu obrony Shigeru Ishiba.

                "Za późno jest na działanie, gdy rakieta leci już w kierunku Japonii" -
                powiedział minister.

                "Nasz kraj użyje siły zbrojnej jako środka samoobrony, jeśli (Korea Północna)
                zacznie sięgać po broń przeciwko Japonii" - oświadczył Ishiba, dodając, że
                Tokio może uznać za początek ataku moment, gdy Północni Koreańczycy zaczną
                napełniać paliwem swe pociski rakietowe.

                Ishiba, kierujący resortem obrony od września ubiegłego roku i uważany za
                głównego "jastrzębia" w japońskim rządzie, powiedział też, że Japonia powinna
                przyłączyć się do amerykańskich planów budowy "tarczy antyrakietowej", gdyż
                sama nie zdoła obronić się przed atakiem rakietowym ze strony Korei Północnej.

                W dalszej perspektywie - podkreślił - Japonia powinna zwiększyć wydatki na
                budowę własnych sił zbrojnych, tak by móc uniezależnić się od USA.

                Korea Północna kilkakrotnie dowiodła już, że jest w stanie razić rakietami
                terytorium Japonii. W 1993 roku jedna z północnokoreańskich rakiet spadła do
                Morza Japońskiego, a w 1998 roku inna przeleciała nad Hokkaido i zatonęła w
                wodach Pacyfiku.

                Korea Północna ostrzegła w czwartek, że jest w stanie dokonać "w samoobronie"
                ataku na "wszelkie cele amerykańskie na świecie". Zareagowała w ten sposób na
                środową decyzję Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej, która skierowała
                sprawę Korei Północnej do Rady Bezpieczeństwa ONZ, uznawszy, że Phenian
                naruszył zalecenia MAEA. Rada Bezpieczeństwa może teraz uchwalić sankcje wobec
                Północy.

                W Waszyngtonie szef CIA George Tenet ujawnił w środę, że Korea Północna
                posiada rakiety, które mogą bezpośrednio razić cele na terytorium USA. "Korea
                Północna ma też prawdopodobnie jedną lub dwie głowice z plutonem" - powiedział
                Tenet przed Komisją Sił Zbrojnych amerykańskiego Senatu, potwierdzając
                wcześniejsze oceny CIA.(PAP)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka