block-buster
26.09.06, 10:22
Na bezrybiu i rak ryba.
Konflikt w radio w moim ukochanym Gorzowie jest poklosiem zawlaszczania
panstwa i jego instytucji przez zorganizowana grupe,budujaca ktoras z
kolei "nowe panstwo".To panstwo ma byc panstwem strachu,ograniczonych
mozliwosci,najwiekszego bezrobocia w Europie,minimalizacji szans na
mieszkanie,na rozwoj,na zycie po prostu.
Krupa,ktorego - zaluje bardzo - znam,juz wyczerpal swoj potencjal tworczy i
teraz jedynie broni raz zdobytej pozycji/wedlug kanonu prezesa polskiej
pilki/.Sadze,ze bedzie odwolany.Lecz nastepny prezes,ktokolwiek to bedzie,nie
zmieni zasad.Maja pracowac mierni,bierni,ale bardzo wierni.Jedzacy panu z
reki.Nie kazdy reporter potrafi pracowac na kolanach.Ja akurat nie.Dlatego
kiedys wyjechalem - na zawsze - w swiat.I dobrze.Tu,gdzie pracuje/obecnie dla
BBC/ nikt nie ingeruje w moja prace dopoki daje dobre materialy,dopoki jezdze
wszedzie tam,gdzie mnie wysla,dopoty publikuja wszystko.co im wysylam.Tego
komfortu nie ma zaden reporter ani z Zielonej Gory,ani z Gorzowa.
Tylko,ze u nas,na Wyspach,szefami nie sa ludzie umoczeni w polityke.