Dodaj do ulubionych

Cos strasznego

25.10.06, 17:41
wiadomosci.onet.pl/1423639,11,1,0,120,686,item.html
Obserwuj wątek
    • Gość: aga Re: Cos strasznego IP: *.gorzow.mm.pl 25.10.06, 18:10
      rozwydrzona do granic gó..ażerka,poraz kolejny daje popis.

      co do jednego Giertych ma racje,poubierac szczeniaki w mundurki a najbardziej
      rozwydrzonych wysłać do szkół specjalnych,szkola musi być szkołą a nie pokazem
      mody i chuligańskich wybryków.

      • zetkaf Re: Cos strasznego 25.10.06, 19:06
        > rozwydrzona do granic gó..ażerka,poraz kolejny daje popis.
        > co do jednego Giertych ma racje,poubierac szczeniaki w mundurki a
        najbardziej
        > rozwydrzonych wysłać do szkół specjalnych,szkola musi być szkołą a nie

        Tak, wlasnie Giertychem chcialem skomentowac - ale ostra ironia. Bo nic nie
        pomoze dalsza izolacja - tu wlasnie zabraklo kontaktu z innymi, brak
        przelamania strachu. Czyz nie od tego sa nauczyciele, psycholog szkolny? I co,
        jak zamkna taka za kratami wiezienia... tfu, tfu, znaczy internatu, to cos da?
        Czy nie byloby lepsze, gdyby dyrektor szkoly (albo jeszcze lepiej Ministerstwo
        odgornie) ustalil, komu mozna zglaszasc przypadki przemocy, agresji? Gdyby
        kazdy wiedzial, gdzie moze pojsc i powiedziec, co go boli i kto uderzyl? Czy
        moze lepiej zeby dziecko zamknelo sie w sobie, bo przeciez "nikt mu nie pomoze"?
        I co da izolowanie "trudnej mlodziezy", jak uczniowie nie beda wiedzieli, komu
        zglaszac przypadki "trudnej mlodziezy"? Skonczy sie na tym, ze jak bede mowil
        nie po mysli nauczyciela (bo dla Witkacy wiekszym wieszczem niz Mickiewicz byl
        i basta) to bede "trudna mlodzieza", ale jak sterroryzuje szkole tak, ze kazdy
        bedzie sie bal podkablowac - to juz nie?
        Giertych - najskuteczniej udowadnia, ze w teorii ewolucji cos jest nie tak ;)
        (a kto umie czytac miedzy wierszami wie, o co chodzi ;)
        • Gość: aga Re: Cos strasznego IP: *.gorzow.mm.pl 25.10.06, 19:35
          pewnie,lepiej głaskać rozbrykanych gó..arzy po główce a pióra niech im dalej
          rosną.

          śrube przykręcić smarkaczom,do nauki zagnać, a jak się któremu w szkole nie
          podoba to do OHP,po co ma się męczyć ,fizole też są potrzebni.
          • zetkaf Re: Cos strasznego 25.10.06, 23:39
            > pewnie,lepiej głaskać rozbrykanych gó..arzy po główce a pióra niech im dalej
            > rosną.
            Zboczencow, winnych tragedii - ostro za morde, choc nie byle internacikiem. O
            wiezieniach sie mowi ze sa "uniwerkiem" dla przestepcow. Czy internat ma byc
            podstawowka lub liceum dla nich?
            Poza tym, czy uwazasz, ze doskonaly system to taki, gdzie przestepce
            zgloszonego nalezy ukarac, ale jak obywatel nie bedzie mial komu zglosic - to
            nie ma problemu? Poprawianie statystyk przestepczosci poprzez negowanie tego,
            co niewygodne?

            A ja dalej uwazam, ze to co sie stalo dziewczynce, to jedno. To co sie stalo
            pozniej i to, ze nikt nic nie zauwazyl, nie pomogl - to juz wada systemu
            edukacji. Ktory po reformach Giertycha jeszcze bardziej odsunie sie od takich
            dziewczynek. A gowniazeria jeszcze skuteczniej bedzie w nim
            terroryzowac "normalnych" uczniow, zastraszajac ich przed
            zglaszaniem "przestepstw", nabijajac sie z nowego systemu.
            Moze zanim zaczniemy na papierze zwiekszac kary, nauczmy sie pierw korzystac z
            narzedzi, ktore juz mamy? Poprawmy wykrywalnosc, bezwzglednie skorzystajmy z
            tego co mamy... bo co z tego, ze zwiekszamy kary, gdy "zli uczniowie" beda sie
            nabijac z nowych kar, bo i tak nikt nie bedzie potrafil im nic zrobic? A karac
            bedziemy spokojnych, wrazliwych uczniow, bo wola Ferdydurke niz Mickiewicza?


            > śrube przykręcić smarkaczom,do nauki zagnać, a jak się któremu w szkole nie
            > podoba to do OHP,po co ma się męczyć ,fizole też są potrzebni.
            Chcialbym przypomniec, ze skonczenie podstawowki jest w tym kraju OBOWIAZKOWE -
            bez niego nie mozna do OHP zagnac (bo by od nauki odciagalo). Cos sie pomysly
            juz w zalozeniach sypia...
    • e_werty Re: Cos strasznego 25.10.06, 19:38
      kastracja...
    • pablos05 Re: Cos strasznego 25.10.06, 23:56
      Nie uwazam,ze reformy Giertycha pogorsza sytuacje...Bedzie tak samo jak jest
      teraz.Mysle,ze cala wina za zaistniala sytuacje lezy w reformie
      szkolnictwa,kiedy to wprowadzono gimnazja...To byl wielki blad-przede wszystkim
      dlatego,iz te dzieci sa jeszcze za mlode na tego typu szkole...Po prostu,idac do
      nowej szkoly, w innym budynku (nieraz w innej czesci miasta) wydaje im sie,ze to
      jakis nowy etap w ich zyciu-czuja sie jak w liceum,gdzie czlowiek tak naprawde
      dopiero ksztaltuje swoja doroslosc...Przez gimnazjum oni czuja,ze moga juz
      duzo,bo to przeciez "prawie liceum"-wydaje im sie,ze sa juz dorosli i moga tyle
      co licealisci.Problem w tym,ze licealisci maja po 16-19 lat,a to juz wiek,kiedy
      sie dojrzewa i mysli o bardziej powaznych sprawach,a nie tylko wyglupach...Majac
      13-15 lat ma sie jeszcze zachwiany odbior rzeczywistosci,wielu spraw nie rozumie
      sie,ale gimnazjum sprawia,ze tym dzieciom wydaje sie,iz sa juz dorosle...
      • login_tymczasowy Re: Cos strasznego 26.10.06, 08:19
        System gimnazjalny funkcjonuje w wielu krajach swiata - m.in. w UK.
        Tu tez czeste sa przypadki przemocy w szkolach, ale nie jest tio chyba zwiazane
        z faktem przebywania w gimnazjum - przemoc obecna jest takze w podstawowce.
        Przypadek gdanski jest oczywiscie straszny, ale "za moich czasow" bandytyzm pod
        koniec podstawowki tez istnial - nie obmacywano tak dziewczyn, robiono to
        inaczej, za sala gimnastyczna i z mniejsza doza przemocy.
        Nie bylo kultury przemocy rozpowszechnionej w TV.
        Dziewczyna z mojej podstawowki zaszla w ciaze.
    • g_chochlik Re: Coś strasznego ..dlaczego dziwimy się..!!! 26.10.06, 09:43
      Tak, tylko zastanówmy się dlaczego tak sie stało, bez emocji. Dawniej w szkole
      nauczyciele mieli autorytet (!) wymuszony może ale mieli. Mogli uczniowi dać
      w "pysk" za ...pysk. Nikt nie odważyłsie w domu pooiskarzyć bo od ojca czy
      matki mógł dostać poprawke. Było takie zdanie rodziców " jak dostałeś to
      widocznie było za co" i ..."ja nie będę świecić oczami na wywiadówkach za
      ciebie". Tak było(!?) Rodzice w domach nie dyskutowali w stylu ...nauczyciel
      twój to idiota, nauczycielka to durna baba itd. A dziś???!!! Nie piprzmy
      bzdur,ze TV z dzieci robi bandytów, to po prostu nam nie chce sie być RODZICAMI
      oczywiście nie generalizuję tego ale dzieci wymieniają między sobą opinie na
      temat "starych". to tak w skrócie.
      A poza tym, kto z Was jadąc tramwajem, czy autobusem czy w jakimś innym
      publicznym miejscu zwrócił uwagę zachowującemu się po chamsku małolatowi(???),
      Kto z Was _wspomógł_ osobę zwracajacą uwagę???
      A teraz na naszym "forumowym podwórku" ...każdy z nas jest tu anonimem,
      i "przyjrzyjmy" się samym sobie.
      Młodzież(???!!!) używa takich chamskich "definicji"???
      Pamiętam dawno czytaną wypowiedż jednej z wielkich osób( chyba ok 200-300 lat
      temu żyjacej), nie bedzie to dosłowny cytat ale sens ważny...takie będą narody
      jak ich młodzieży wychowanie.
      I tak przy okazji. Jestem wierzącym i "praktykującym", mam wiele zastrzeżeń do
      działań Kościoła jako instytucji ale jak czytam niektóre chamskie wypowiedzi to
      tak myślę, że Darwin niewiele sie pomylił. Nawet za komuchów nie "rzygało się"
      na katolików, a tylko "pluło".
      Dziwimy sie , jesteśmy zaskoczeni, zwalamy wszystko na TV, poornusy, itd.itd....
      tak jest najwygodniej.
      Każemy szkole wychowywać....!!!!! do szkoły dziecko idzie w wieku 7 lat, często
      już bandyta na małą skalę. W domu słucha rodziców ...od 1 roku ... i analizuje
      (!!!) co sie mówi. Mówicie bzdura? ... no właśnie (!!)... a dziecko tego słucha
      i zapamiętuje.
      I tak się to właśnie zaczyna.....

      Pozdrawiam, niestety smutno
      g_chochlik
      • login_tymczasowy Re: Coś strasznego ..dlaczego dziwimy się..!!! 26.10.06, 20:35
        Autorytet nauczyciela o ktorym piszesz to moze za Wiktora Gomulickiego byl.
        Naleze do pokolenia rodzicow owej dziewczynki.
        Dostalem raz w lape linijka od nauczycielki biologii i ojciec poszedl na drugi
        dzien do szkoly zrobic afere.

        Bydlo na forum nie podlega dyskusji. Wypowiedzi sa anonimowe, swietosc jednego
        kazdy moze wytarzac w ekskrementach. I z tego korzysta. Nie wspomne o chamskich
        najazdach na Zielona Gore.
        Mysle, ze odrzuca to od forum ludzi, ktorzy tu zagladaja i wychodza nie
        zabierajac glosu, nie chcac sie pobrudzic tym szambem.
        Ale takie juz sa prawa postepu - za Gomulickiego nie bylo internetu i tv.
        Nie bylo tez praw czlowieka i demokracji. A swoich praw szczegolnie sa swiadomi
        bandyci jezdzacy pociagami i terroryzujacy otoczenie.

        Przed kazdym pokoleniem historia stwarza nowe problemy ktorych rozwiazanie jest
        unikalnie, nie stosowane wczesniej. Taka gra komputerowa z milionami poziomow.
        Pokolenie Gomulickiego walczylo by nie umrzec z glodu, nastepne - by nie zginac
        na wojnie. Nie przejmowano sie prawem dzieci do opieki czy szacunku i
        integralnosci cielesnej.
        Moja babcia (pewnie w wieku wnukow Gomulickiego) miala 9 dzieci i z opowiesci
        matki wnosze, ze nie przejmowala sie tym, co dzieci robily po lekcjach.
        Jak dowiedziala sie czegos zlego od sasiadow - walila sciera w pysk.

        Oczywiscie, zajmijmy sie dziecmi.
        Oczywiscie, uczmy chlopcow szacunku do kobiet i starszych (wywalajmy ich z
        siedzen w tramwajach).

        Pozdrawiam.
        • login_tymczasowy Re: Coś strasznego ..dlaczego dziwimy się..!!! 26.10.06, 20:36
          Oczywiscie: Wiktor Gomulicki, autor "Wspomnienia niebieskiego mundurka".
        • e_werty Re: Coś strasznego ..dlaczego dziwimy się..!!! 26.10.06, 23:56
          "...(wywalajmy ich z siedzen w tramwajach)...."

          ... jebs!!!... przez okno (zamkniete!)
    • login_tymczasowy Re: Cos strasznego 27.10.06, 23:28
      Ponoc Roman w Sejmie zapowiedzial przymiarki do likwidacji gimnazjow i powrot
      osmioklasowych podstawowek.
      • pablos05 Re: Cos strasznego 28.10.06, 18:00
        I bardzo dobrze...Statystyki mowia same przez siebie-60% aktow przemocy w
        szkolach odbywa sie wlasnie w gimnazjach...
        • login_tymczasowy Re: Cos strasznego 28.10.06, 20:12
          No i stalo sie: wszyscy chca zaostrzyc kary - Kaczory od zawsze, Tusk (!) i
          Lepper (!!!) tyz.
          A Roman w ciagu TYGODNIA przygotuje program, jak zwalczac przestepczosc o
          przemoc w szkolach.
          Na Romana mozna liczyc: w ciagu tygodnia rozwiaze problemy 50 lat.
          • g_chochlik Re: Cos strasznego 28.10.06, 20:16
            login_tymczasowy napisał:

            > No i stalo sie: wszyscy chca zaostrzyc kary - Kaczory od zawsze, Tusk (!) i
            > Lepper (!!!) tyz.
            > A Roman w ciagu TYGODNIA przygotuje program, jak zwalczac przestepczosc o
            > przemoc w szkolach.
            > Na Romana mozna liczyc: w ciagu tygodnia rozwiaze problemy 50 lat.]

            To proste. Wieczorówka dla rodziców i to pod przymusem. Jedyny przedmiot:
            wychowywanie własnych dzieci. Tylko skąd wziąć nauczycieli tego przedmiotu. Nie
            od Rydzyka ani Jankowskiego bo to spece od nienawiści
            >
          • e_werty Re: Cos strasznego 28.10.06, 20:24
            "...Na Romana mozna liczyc..."

            ... podwiazanie nasieniowodów do osiagniecia wieku 21 lat...
            • g_chochlik Re: Cos strasznego 28.10.06, 21:18
              e_werty napisał:

              > "...Na Romana mozna liczyc..."
              >
              > ... podwiazanie nasieniowodów do osiagniecia wieku 21 lat...
              >
              Nazwałeś mnie dewiantem, a jak siebie nazwiesz ...bezmózgowcem?
              Twoje wypowiedzi wyraźnie wskazują na absoluny zanik szarych komórek.
              Czyżbyś był naprawdę ostatnim okazem teorii Darwina?
              Właściwie to nie. Małpa potrafi myśleć, a nie kpić. Jednak jesteś cham i debil.
              Ciekawe gdyby to stało się w Twojej rodzinie ...komu podwiązał byś przedtem
              nasieniowód?
              • login_tymczasowy Re: Cos strasznego 28.10.06, 21:28
                Ales Ty cierpki, Chochlik...
    • zetkaf Re: Cos strasznego 30.10.06, 20:16
      A teraz pare cytatow:
      Giertych: Tego typu chuligani powinni zostac wyizolowani
      Dyrektor szkoly: Nie sprawiali wiekszych problemow wychowawczych.
      Wiceprezydent Gdanska ds Oswiaty: Ta sprawe trzeba wyciszyc.
      Uczennica: Laski napisały w zeszycie żalów, że chłopani Anię prześladują. I
      nic. Musiała zapłacić życiem, żeby się nami wreszcie zainteresowali.

      Czy na pewno wyzsze kary pomoga? Po coz puste kary, jesli nikt nie bedzie
      scigal mlodocianych przestepcow?
      Duza wina była szkoły. Nie, że nie wychowała, ale że nie upilnowała. Ale czy
      winy nie należy szukać tu:
      Wypowiedzi rodziców gwałcicieli:
      Chłopak jest słabego zdrowia, a traktują go jak przestępcę
      Morderców z dzieci robicie! A mój syn tylko tę dziewczynę podszczypywał. Takie
      rzeczy są u dzieciaków normalne. (ciekawe, która dorosła kobieta uzna
      wpakowanie ręki między nogi przez kogos obcego za "podszczypywanie", a
      pamiętajmy, że z wiekiem pewne rzeczy staja się mniej wstydliwe niż w wieku 15
      lat)

      A Kosciol jak zwykle na wysokosci zadania:
      Arcybiskup: Wspólwinne są media...
      Nauczyciel religii: Są występki przeciw ciału, ale najcięższe są grzechy
      przeciw życiu. Także życiu nienarodzonemu (a tu jaki związek?)
      Tak więc, najbardziej winną okazuje się... Ania? A Kosciół umywa ręce niczym
      Piłat krzyżujący Jezusa, przy okazji znajdując świetną okazję do umoralniania.
      • e_werty Cos ku.rew.skiego!!!! 30.10.06, 20:25
        Zgadzam sie z zetkafem... katolicka obłuda i zakłamanie...
        Sku.rwysyny... "katolickie" rodziny...
      • Gość: _tymczasowy Re: Cos strasznego IP: *.server.ntli.net 30.10.06, 20:30
        To bylo na lekcji religii?
        • e_werty Cos strasznego 30.10.06, 20:34
          "...To bylo na lekcji religii?"

          ... taaa - muzułmańskiej....
          • login_tymczasowy Re: Cos strasznego 30.10.06, 20:48
            A co mial powiedziec Kosciol Katolicki?
            Wywalacie go, w wiekszosci tej spolecznosci forumowej, z Sejmu, szkoly, mediow,
            nawet z gorzowskiej bylej katedry.
            A teraz oczekujecie czego?
            Dziewczyne molestowali chlopcy, ale nie byli oni w zaden widomy sposob zwiazani
            z Kosciolem.

            Spodziewaliscie sie, ze biskup wejdzie na ambone i powie: "zabic sku..synow,
            ktorzy w sposob nieczysty dotykaja innych"?

            Czegosciesie, matoly, spodziewali?
            • zetkaf Re: Cos strasznego 30.10.06, 21:09
              To, ze Kosciol nie dociera do mlodziezy ze swoimi naukami - to nie tylko wina
              Szatana, to takze wina Kosciola, ktory nie potrafi dotrzec do mlodziezy. No, a
              jak juz dotrze, to doglebnie, "wejsciem od tylu" :(
              I tu Kosciol od siebie odstraszyl - pokazujac, ze Ania jest wieksza
              jawnogrzesznica, niz gwalciciele. Gorsza, niz te kobiety co stoja przy
              Szczecinskiej. To Kosciol mogl byc instytucja, ktora w odroznieniu od
              bezdunszej giertychowskiej szkoly pomoze zrozumiec, pokaze, ze dobrze mysla, ze
              gwalciciele zrobili zle, pokaze, ze biedna Anie czeka cos, co wynagrodzi jej
              bole zycia doczesnego. Zamiast Boga Milosciwego, Kosciol pokazal Boga Msciwego,
              wedlug ktorego Ania byla przejawem mocy Szatana, wobec ktorego wystepek
              gwalcicieli byl niczym. A po coz byly slowa "takze zyciu nienarodzonemu"?
              A dzieciom pokazal, ze gwalt byl niczym drobne wykroczenie, a nie ogromny
              grzech. Czyz dzieci nie moga sie czuc oszukane przez Kosciol, czy Kosciol
              zamiast pozyskac zaufanie, nie stracil go?


              Na religii mowili mi, ze "nie zabijaj" to nie tylko doslowne wbijanie komus
              noza w plecy, otruwanie, to takze znecanie sie nad nim, ktore doprowadza do
              upadku wiary w siebie, a w konsekwencji do mysli samobojczych. Czy gwalt na
              dziewczynce nie byl spowodowaniem smierci?
              Dopuscilbym w Kosciele tylko jeden aspekt umoralniajaco-karzacy. Choc i ten
              nalezaloby podac bardzo delikatnie, aby nie zaslonil reszty.
              Zgrzeszylem mysla, mowa, uczynkiem i ZANIEDBANIEM...
              kazdy z nich mogl pojsc po nauczycielke. i tyle. Ale winni sa ci, co gwalcili.


              PS. Lekko offtopicujac: Kosciol nie ma wiernych wsrod mlodych. M.in. dlatego,
              ze sposob pozyskiwania wiernych skierowany jest na starych ludzi, ktorych
              straszy sie pieklem po bliskiej smierci, a za posluszenstwo obiecujac wizje
              raju. A gdzie metody dla mlodziezy? Bylem na koncercie muzyki. Typowo religijna
              tematyka, "Bog jest mym Panem", tylko lepiej powiedziane, mniej nijako niz mi
              to wyszlo. Koncert, po ktorym niejeden mlody fan rocka dalby sie namowic do
              pojscia do Kosciola. Polowa ksiezy w Polsce uznalaby ten koncert za dzielo
              Szatana - bo przeciez to muzyka rockowa, przejaw zepsucia moralnego i
              seksualnego. Jestem pewien, ze w znalezliby sie ksieza,ktorzy w zyciu popelnili
              wiecej grzechow, niz ten "szatanski" spiewak...
              • e_werty Re: Cos strasznego 30.10.06, 21:14
                Hmmmm! poczatek oczytalem... i mnie "zemgliło"... tak więc reszty nie
                strawiłem... pisz jasno i jednoznacznie...!!!!!!!!!!!!!!!!!
              • login_tymczasowy Re: Cos strasznego 30.10.06, 21:41
                zetkaf napisał:

                Duzo napisal.

                Prawdopodobnie cos mnie omija, nie ogladam polskiej TV i nie rozumiem:

                Kiedy Kosciol powiedzial, ze Ania jest jawnogrzesznica?

                Czemu szkola jest "giertychowska"? Czy zmienil sie wyraznie program nauczania?
                czy w ciagu tego roku sylwetka polskiej szkoly doznala przeobrazen o ktorych
                nie wiem?

                Kiedy "Kosciol pokazal Boga Msciwego, wedlug ktorego Ania byla przejawem mocy
                Szatana, wobec ktorego wystepek gwalcicieli byl niczym"?
                W zadnym serwisie tego nie znalazlem...

                i wiele innych...

                Zetka, czy naprawde czujesz sie na silach pouczac Kosciol jednoczesnie stojac
                poza nim?
                Ja sie czuje czlonkiem Kosciola. Znam i czasami rozumiem jego slabosci.
                Ale wciaganie w odpowiedzialnosc za tragedie gdanska Kosciola to cos, czego nie
                rozumiem w ogole.
                • zetkaf Re: Cos strasznego 31.10.06, 23:13
                  > Prawdopodobnie cos mnie omija, nie ogladam polskiej TV i nie rozumiem:
                  Cytaty za GW, Duzy Format.

                  > Kiedy Kosciol powiedzial, ze Ania jest jawnogrzesznica?
                  Gdy na lekcji religii ksiadz powiedzial, ze zgrzeszyla samobojstwem. Co jest
                  wiekszym grzechem, niz gwalt dokonany na niej.

                  > Czemu szkola jest "giertychowska"?
                  A czy ja pisze, ze szkola jest "giertychowska"? Cos na oczy padlo?

                  > Kiedy "Kosciol pokazal Boga Msciwego, wedlug ktorego Ania byla przejawem mocy
                  > Szatana, wobec ktorego wystepek gwalcicieli byl niczym"?
                  Cytat z GW zostal przytoczony. Chodzi o wspomniane slowa ksiedza religii, ktory
                  stwierdzil, ze grzech Ani byl wiekszy, niz grzech gwaltu.

                  > Zetka, czy naprawde czujesz sie na silach pouczac Kosciol jednoczesnie
                  > stojac poza nim?
                  Mialem okazje poznac Biblie. Mialem tez okazje poznac Kosciol, niestety wraz z
                  jego ciemna i zaklamana strona. Znalazlem zbyt wiele roznic, i dlatego
                  odwrocilem sie od Kosciola. I wszedzie okazuje swoja opinie na ten temat.
                  Czy uwazasz, ze Kosciol jest nieomylny? Gdy wysylal ludzi na "swiete" krucjaty,
                  gdy "Swieta" Inkwizycja szalala - wtedy tez byl nieomylny? Czy twierdzenie o
                  nieomylnosci Kosciola nie jest wogole bluznierstwem przeciw Bogu?


                  > Ja sie czuje czlonkiem Kosciola. Znam i czasami rozumiem jego slabosci.
                  > Ale wciaganie w odpowiedzialnosc za tragedie gdanska Kosciola to cos, czego
                  > rozumiem w ogole.
                  Wina Kosciola jest w samej tragedii stosunkowo niska. Ot, jako jeden z trzech
                  czynnikow wychowawczych w Polsce (rodzina, szkola, kosciol), moglby lepiej
                  wchowac mlodziez, ale mu sie nie udalo. Najwieksza jego wina, ze nie potrafi
                  dotrzec do mlodziezy. Ale tu wieksza wine trzeba zwalic na rodziny, ze
                  wychowaly w domu gwalcicieli, na szkole, ktora ma wieksze szanse wplywu na
                  mlodziez, na szkole, ze nie upilnowala, na szkole, ze nie potrafila pomoc
                  dziewczynce w ciezkich chwilach. Nie szukam winnych.
                  Ja jedynie komentuje durnowate reakcje wielu srodowisk PO tym, co sie stalo.
                  Jak kazdy na sile wykorzystuje ta tragedie, aby pokazac wyzszosc swoich racji.
                  Jak by kazdemu bylo na reke, ze zdarzylo sie to co sie zdarzylo - kazdy dostal
                  szanse aby pokazac, ze nalezy go popierac...
                  A kto z tych osob okazal wspolczucie? Ksiadz, ktory ja potepil, czy dyrektor,
                  ktory nie pozwala postawic znicza przed szkola, bo "tragedia zdarzyla sie w
                  domu"? Specjalistka od edukacji, ktora twierdzi ze sprawe trzeba wyciszyc (czy
                  w ten PiS chce "obnizyc" statystyki przestepczosci?)
                  A jesli chodzi o wiare, Boga, itp. Prawdziwie zgodnie z religia, wiara w Boga,
                  Biblia, ... zachowali sie rodzice Anii.
                  "Ja matkom tych chłopców z serca współczuję i przebaczam"
                  Taki jest Bog, taki powinien byc Kosciol. Czemu jest inaczej?

                  PS. Moje "negatywne" wypowiedzi pewnie polegaja na tym, ze w przyszlych
                  giertychowskich szkolach bylbym jednym ze skazanych na internat. Za to, ze
                  mialem swoje zdanie o lekturach (czasem inne, niz nauczyciela), za to, ze
                  ksiadz mnie wyprosil z lekcji religii za to, ze znalem Biblie a on nie. Nikogo
                  nie pobilem, nie zgwalcilem - i dlatego tym bardziej dostalbym latke "trudnej
                  mlodziezy". Dobrze, ze u mnie nauczyciele byli inteligentni...

                  >
                  • login_tymczasowy Re: Cos strasznego 31.10.06, 23:54
                    Przepraszam, nie mam nastroju na przekomarzanie sie w tym temacie.
                    Pewnie po czesci skutkiem Twojego zdania:
                    > kazdy na sile wykorzystuje ta tragedie, aby pokazac wyzszosc swoich racji.
                    :)

                    Jedno tylko drobne:

                    zetkaf napisał:

                    > A czy ja pisze, ze szkola jest "giertychowska"? Cos na oczy padlo?

                    zetkaf 30.10.06, 21:09
                    (...)To Kosciol mogl byc instytucja, ktora w odroznieniu od
                    bezdunszej giertychowskiej szkoly pomoze zrozumiec (...)

                    pozdrawiam
      • zetkaf Re: Cos strasznego 30.10.06, 21:12
        > Giertych: Tego typu chuligani powinni zostac wyizolowani
        > Dyrektor szkoly: Nie sprawiali wiekszych problemow wychowawczych.
        > Wiceprezydent Gdanska ds Oswiaty: Ta sprawe trzeba wyciszyc.
        > Uczennica: Laski napisały w zeszycie żalów, że chłopani Anię prześladują. I
        > nic. Musiała zapłacić życiem, żeby się nami wreszcie zainteresowali.
        To moze zejdzmy z offtopicowego tematu religii, a podejdzmy do podejscia
        Giertycha, szkoly, pani od oswiaty?
    • login_tymczasowy Re: Cos strasznego 31.10.06, 21:47

      miasta.gazeta.pl/krakow/1,44425,3712533.html
      Wycofuje, co pisalem wczesniej, ze podobne historie bywaly i w moich czasach.
      Takich rzeczy chyba nie bylo...
      • pablos05 Re: Cos strasznego 02.11.06, 15:02
        login_tymczasowy napisał:

        >
        > miasta.gazeta.pl/krakow/1,44425,3712533.html
        > Wycofuje, co pisalem wczesniej, ze podobne historie bywaly i w moich czasach.
        > Takich rzeczy chyba nie bylo...

        Chyba??Na pewno nie bylo...Czasami zdaje mi sie,ze nie wiesz o czym piszesz...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka