Gość: |na IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.03, 10:50 uf... na szczescie bylam bezrobotna tylko jeden dzien... ja to mam szczescie! Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
bart.q Re: mam prace! 03.04.03, 10:57 Gość portalu: |na napisał(a): > ja to mam szczescie! Ale nie forumujesz ze służbowego kompa? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tyczek Re: mam prace! IP: *.arsenal.shaco.pl 03.04.03, 13:13 Serdecznie gratuluje! Odpowiedz Link Zgłoś
enki Re: mam prace! 03.04.03, 13:55 Gość portalu: |na napisał(a): > uf... na szczescie bylam bezrobotna tylko jeden dzien... > ja to mam szczescie! a jak długo szukałaś pracy? bezrobocie - bardzo wysokie czas oczekiwania na odpowiedź na zgłoszenie - miesiąc do dwóch rekrutacja - niekiedy kilka tygodni liczba ofert - średnio na jedno ogłoszenie przychodzi 500 odpowiedzi, ale jak poszukiwano do pracy w pewnej topowej firmie przyszło ich 10000 (dziesięć tysięcy) - oczywiście mam tu na myśli konkretne oferty, a nie pracę w sklepie mam szczęście..... i znajomości (przy obecnej sytuacji na rynku jest to usprawiedliwione) ale wyobraź sobie, że na forum mogą pojawiać się ludzie poszukujący bezskutecznie pracy przez długie miesiące - średnia dla ludzi z wyższym wykształceniem na rynku warszawskim - 10 (dziesięć) miesięcy; z wykształceniem średnim 24 (dwadzieścia cztery) miesiące - przy założeniu, że mamy do czynienia z konkretną pracą, nazwijmy ją perspektywiczną; informacja o szybkim znalezieniu pracy, przy wyraźnym podkreśleniu faktu JEDNODNIOWEGO bezrobocia może być frustrująca!!!!!! A'propos - moja dziewczyna skończyła historię (kierunek społeczno ekonomiczny), psychologię (zarządzanie zasobami ludzkimi) i podypolomową ekonomię - była przez rok czasu bezrobotna mimo wszystko gratuluję!!!! no i jeszcze jedno - według danych CBOS aż 52% respondentów, którzy znaleźli pracę w ostanich trzech latach zadeklarowało, iż była to oferta "po znajomości", w połowie lat 90tych było to zaledwie 28%. mam szczęście................. i znajomości Odpowiedz Link Zgłoś
pretty_ Re: mam prace! 03.04.03, 14:13 enki napisał: > mimo wszystko gratuluję!!!! Dziewczyna cieszy się, że dostała pracę, a tu: m i m o w s z y s t k o gratuluję?! Ciekawe podejście. Ech, kolego... Odpowiedz Link Zgłoś
i_n_a Re: mam prace! 03.04.03, 16:21 enki napisał: > a jak długo szukałaś pracy? 2 miesiące, będąc jeszcze w starym miejscu pracy, z którego musiałam odejść > bezrobocie - bardzo wysokie > czas oczekiwania na odpowiedź na zgłoszenie - miesiąc do dwóch > rekrutacja - niekiedy kilka tygodni > liczba ofert - średnio na jedno ogłoszenie przychodzi 500 odpowiedzi wiem, przeżyłam, rozumiem > mam szczęście..... i znajomości (przy obecnej sytuacji na rynku jest to > usprawiedliwione) no cóż... może Ciebie to zdziwi, ale moją pierwszą pracę dostałam z ogłoszenia (GW "Praca")... Teraz, masz rację - znajomości. Mój obecny pracodawca poznał mnie będąc moim klientem. Jak się dowiedział, że odchodzę, dostałam propozycję następnego dnia... > informacja o szybkim znalezieniu pracy, przy wyraźnym podkreśleniu faktu > JEDNODNIOWEGO bezrobocia może być frustrująca!!!!!! a może jednak budująca? że to też możliwe? w tym okropnym zagłębiu światowego bezrobocia?... > A'propos - moja dziewczyna > skończyła historię (kierunek społeczno ekonomiczny), psychologię (zarządzanie > zasobami ludzkimi) i podypolomową ekonomię - była przez rok czasu bezrobotna była. Więc jednak pracuje. 5 lat temu, to rzeczywiście biłaby na głowę wszystkich. Dzisiaj oprócz wykształcenia musisz mieć coś więcej: odporność na stres, doświadczenie, praktykę... Ja na swoich studiach tak na prawdę nie nauczyłam się wiele. > mimo wszystko gratuluję!!!! mimo wszystko dziękuję. > mam szczęście................. i znajomości to już za wiele. i nie tragizuj, bo praca jest. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
darth4 Re: mam prace! 03.04.03, 17:58 Serdecznie gratuluję. Nie tego że w ogóle dostałaś pracę, ale tego że ... zostałaś doceniona. Widocznie jesteś tego warta i to było decydujące a nie czas poszukiwania pracy. Niektórzy szukają 2 m-ce a inni 2 lata. Ale mało kto przyzna że : i_n_a napisała: > Ja na swoich studiach tak na prawdę nie nauczyłam się wiele. Więc gratuluję ... kwalifikacji :) Odpowiedz Link Zgłoś
enki Re: mam prace! 04.04.03, 05:24 i_n_a napisała: > > A'propos - moja dziewczyna > > skończyła historię (kierunek społeczno ekonomiczny), psychologię (zarządza > nie > > zasobami ludzkimi) i podypolomową ekonomię - była przez rok czasu bezrobot > na > > była. Więc jednak pracuje. > 5 lat temu, to rzeczywiście biłaby na głowę wszystkich. I BIJE, AWANSOWAŁA PO 6 MIESIĄCACH PRACY WYGRYWAJĄC Z TYMI DOŚWIADCZONYMI I ODPORNYMI NA STRES, DZIĘKI JEJ PRACY MOGĘ TERAZ GODNIE ŻYĆ, MAŁO TEGO ŻYĆ PONAD PRZECIĘTNĄ :) Dzisiaj oprócz > wykształcenia musisz mieć coś więcej: odporność na stres, doświadczenie, > praktykę... PROSZĘ NIE CYTUJ FRAZESÓW Z GW PRACA (ZRESZTĄ SPRAWDŹ SAMA CO LUDZIE MYŚLĄ NA TEN TEMAT - FORUM PRACA) > > mimo wszystko gratuluję!!!! > > mimo wszystko dziękuję. > > > mam szczęście................. i znajomości > > to już za wiele. > i nie tragizuj, bo praca jest - MUSISZ JESZCZE PRZEKONAĆ 3,5 MLN BEZROBOTNYCH DO TEGO, ŻE JEST PRACA, RÓWNIEŻ TAKA WIADOMOŚĆ PRZYDAŁBY SIĘ LUDZIOM Z FIRM HR - OD KILKUNASTU MIESIĘCY TWIERDZĄ, ZE PRACY NIE MA (OSZUKUJĄ?), W "PERSONEL" ZARZĄDZAJĄCY KADRAMI RADZĄ RÓWNIEŻ OD KILKNASTU MIESIĘCY JAK MOTYWOWAĆ W WARUNKACH BRAKU PRACY (TEŻ OSZUKUJĄ?) > > Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
i_n_a Re: mam prace! 04.04.03, 08:55 enki napisał: > > 5 lat temu, to rzeczywiście biłaby na głowę wszystkich. I BIJE, AWANSOWAŁA > PO > 6 MIESIĄCACH PRACY WYGRYWAJĄC Z TYMI DOŚWIADCZONYMI I ODPORNYMI NA STRES, > DZIĘKI JEJ PRACY MOGĘ TERAZ GODNIE ŻYĆ, MAŁO TEGO ŻYĆ PONAD PRZECIĘTNĄ :) czyli jednak wygrała i Ty dzięki niej też. > Dzisiaj oprócz > > wykształcenia musisz mieć coś więcej: odporność na stres, doświadczenie, > > praktykę... PROSZĘ NIE CYTUJ FRAZESÓW Z GW PRACA (ZRESZTĄ SPRAWDŹ SAMA CO > LUDZIE MYŚLĄ NA TEN TEMAT - FORUM PRACA) co ludzie myślą... przepraszam bardzo, ale czy moje doświadczenie nie może być inne od tych wszystkich doświadczeń "ludzi"? jest inne i o tym mówię. przepraszam, jeżeli ktoś poczuł się urażony moim małym sukcesem. > > i nie tragizuj, bo praca jest - MUSISZ JESZCZE PRZEKONAĆ 3,5 MLN BEZROBOTN > YCH > DO TEGO, ŻE JEST PRACA, RÓWNIEŻ TAKA WIADOMOŚĆ PRZYDAŁBY SIĘ LUDZIOM Z FIRM HR > - > OD KILKUNASTU MIESIĘCY TWIERDZĄ, ZE PRACY NIE MA (OSZUKUJĄ?), W "PERSONEL" > ZARZĄDZAJĄCY KADRAMI RADZĄ RÓWNIEŻ OD KILKNASTU MIESIĘCY JAK MOTYWOWAĆ W > WARUNKACH BRAKU PRACY (TEŻ OSZUKUJĄ?) nikt nie oszukuje. bezrobocie jest wielkie. widzę to na co dzień. mam znajomych, którzy szukają pracy dłużej, o wiele dłużej niż ja. ale praca jest. przykład: mam koleżankę, która od roku szuka pracy. dzięki pomocy znajomych (znów te znajomości...) co jakiś czas dostaje ofertę pracy np. w dużej firmie samochodowej, w oddziale jakiejś firmy niemieckiej, jako tłumacz... żadnej oferty nie przyjęła. dlaczego? a bo to nie wiadomo, czy to dobra firma, a nie wiadomo, czy będą płacić na czas, a w sumie to nie po to się uczyłam tyle czasu, żeby teraz odbierać telefony... przepraszam bardzo, ale skoro za odbieranie telefonów można otrzymać godziwe wynagrodzenie i stałą umowę o pracę, to dlaczego tego nie robić? i nie mów mi o frazesach, proszę. tak, miałam szczęście, dużo się nauczyłam, mam doświadczenie, jestem odporna na stres. To nie są frazesy. Zapewniam. Życzę trochę optymizmu i pozytywnego stosunku do innych. Odpowiedz Link Zgłoś
enki Re: mam prace! 04.04.03, 09:39 i_n_a napisała: > enki napisał: > przykład: mam koleżankę, która od roku szuka pracy. dzięki pomocy znajomych > (znów te znajomości...) co jakiś czas dostaje ofertę pracy np. w dużej firmie > samochodowej, w oddziale jakiejś firmy niemieckiej, jako tłumacz... żadnej > oferty nie przyjęła. dlaczego? a bo to nie wiadomo, czy to dobra firma, a nie > wiadomo, czy będą płacić na czas, a w sumie to nie po to się uczyłam tyle > czasu, żeby teraz odbierać telefony... > przepraszam bardzo, ale skoro za odbieranie telefonów można otrzymać godziwe > wynagrodzenie i stałą umowę o pracę, to dlaczego tego nie robić? Dla wielu osób wynagrodzenie znajduje się na najniższym poziomie spełniania potrzeb. Być może twoja koleznaka kładzie nacisk na tzw. samorealizację, a więc zgodziłaby się na pracę za niższe pieniądze jednak przy zachowaniu możliwości wewnętrznego spłenienia, rozwoju etc. Sam przeżywałem ten problem i suma summarum zrezygnowałem z posady sprzedawcy samochodów w Renault :) To nie był poziom adekwatny dla moich aspiracji, ale również umiejętności (chociaż dobrze płacili). Mój znajomy zrezygnował z pracy w agencji reklamowej. Zadowolił się pracą w administracji rządowej (a może tylko państwowej - sam nie wiem). Umotywował to chęcią zdobywania wiedzy, rozwijania swoich wszechstronnych zainteresowań. W agencji, mimo wysokich zarobków byłby "zmuszany" do pracy "nadgodzinowej". > i nie mów mi o frazesach, proszę. tak, miałam szczęście, dużo się nauczyłam, > mam doświadczenie, jestem odporna na stres. To nie są frazesy. Zapewniam. doświadczenie - krążą o tym dowcipy - zatrudnię osobę po studiach, na stanowisko kierownicze z ośmioletnim doświadczeniem ;D , to jakaś kwadratura koła, odporność na stres, ja w dalszym ciągu uważam to za frazes, nie wydaje mi się, by istnieli ludzie odporni na stres; owa odporność jest tylko i wyłącznie deklaratywna, można mówić o obniżonym lub podniesionym progu odporności, ale całkowita odporność nie jest możliwa :D Zbaczam z tematu, ale obserwując całą sytuację zastanawiam się, czy za kilka lat nie pojawi się pokolenie określane przez socjologów "sfrustrowanymi trzydziestolatkami". Im (nam) będzie bardzo trudno w pełni zaakceptować "zwycięstwo przemian 1989 r". > > Życzę trochę optymizmu i pozytywnego stosunku do innych. status bezrobotnego nie pozwala na zbytni optymizm, ratuję się podziwaniem mojej Pani oraz śmiechem :) Dzieki :) I raz jeszcze gratulacje ;D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jona zmienilam prace i mam satysfakcje IP: *.65-136-217.adsl.skynet.be 04.04.03, 09:48 Dawno mnie nie bylo-problemy z pisaniem na forum.A ja mam satysfakcje,ze zmiany pracy.Tutaj w Belgii tez jest bezrobocie i obcy prawie nie ma szans na dobra prace.Ja zawsze szlam pod wiatr i ja mialam,jednak czasem byly to zastepstwa-interime.Ostatnio mialam stala prace (pol etat w szkole,pol w ministerstwie)i wlasnie zlozylam dymisje-olbrzymia satysfacja jak moj szef i dyrektor szkoly kazali sie zastanowic nad moja decyzja.Udalo sie zmienilam na UE.Pozdrawiam wszystkich forumowiczow z Brukselii Odpowiedz Link Zgłoś
aborys Układy 04.04.03, 09:52 No właśnie. Wielu znajomych w Gorzowie skarży się (chwali se) układy. Układy (jeśli są) toczą gospodarkę nie mniej niż korupcja. To są w Gorzowie, czy ich nie ma? Z ulicy łatwo dostać pracę? Odpowiedz Link Zgłoś
pontifexmaximus Re: Układy 04.04.03, 11:02 aborys napisał: > No właśnie. Wielu znajomych w Gorzowie skarży się (chwali se) układy. > Układy (jeśli są) toczą gospodarkę nie mniej niż korupcja. > > To są w Gorzowie, czy ich nie ma? > Z ulicy łatwo dostać pracę? Łatwo o pracę z ulicy, tylko że są to posady z najniższej półki. Ja się nie dziwię absolwentom, którzy są zdegustowni całą sytuacją. Przecież jak rozpoczynali studia, a także w trakcie nauki wbijano im do głowy poczucie specyficznej elitarności. W podobnym tonie wypowiedział się na łamach Rzeczpospolitej Paweł Śpiewak "dramtem Polski jest to, że mamy najlepiej wykształcone pokolenie, dla którego nie ma miejsca na rynku". W 2001 r. byłem obecny na uroczystości absolutoryjnej AE w Poznaniu. Rektor "wypalił" coś w tym stylu - "idziecie w świat, jesteście dobrze wyedukowani, wkrótce zasilicie szeregi ludzi na odpowiedzialnych stanowiskach, będziecie mieć duży wpływ na kształtowanie życia gospodarczego.....blablabla" Układy są wszędzie. Co prawda w dużych miastach jest znacznie łatwiej o pracę "pozaukładową", natomiast w małych miastach zdobycie zatrudnienia jest w bardzo dużym stopniu determinowane posiadaniem "dobrych wejść". Jak konczyłem studia Mama zakomunikowała mi wprost - jeżeli nie uda ci się osiągnąć sukcesu poza Gorzowem, to dostaniesz pracę w Wyższej Szkole Zawodowej, ale na razie staraj się walczyć na rynku zewnętrznym, tu będziesz miał ograniczone możliwości rozwoju (fakt, mamusia mieszkanka nie kupi). Tutaj gdzie jestem mam przynajmniej świadomość tego, że walczę.....i mam szansę na zwycięstwo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: open Re: Układy IP: *.teleton.pl 04.04.03, 11:12 Jestem w łaśnie w trakcie czytania (dwa segregatory ) sprawy utraty i walki o powrót . facet dostaje kopa po 25 latach pracy ,pełnej zasług itd . Przypadkowo wykrywa ,że państwowi pracownicy wespół z prywatnym biznesem doją państwową kasę. Kop z dnia na dzień. Mijają trzy lata . Sąd pracy mówi nie w naszej gesti!, Wojewoda, któremu podlega firm, też nie posiada takie mocy sprawczej ,MSWiA mówi "kolega", Departament Korpusu Służby Cywilnej mówi: również " kolega". Dyrektor w warszawskiej centrali twierdzi to nie my. Sąd najwyższy twierdzi ,to co jasne jest od początku, Sąd Pracy . To jest w czytaniu jak kryminał inadaje sie na większy reportaż. Ta sytuacja trwa nie gdziś w Kazchstanie czy w innym egzotycznym kraju, a w naszym demokratycznym (skorumpowanym)państwie . Jak przebrnę przez tą literaturę to podam na forum ,jako ostrzeżenie, jak się ustrzec zwolnienia będąc pracownikiem państwowym mianowanym np. w urzędzie. Pułapek jest b.dużo, że pierwsza lepsza "papuga" będzie miała problem. Powracającym do pracy gratuluję. Zostało jeszcze 3.5 mln wyrażający taką chęć. Należałoby znaleźć sprawcę , wylegiwania się takiej ilości polaków. Zamiast pracować oglądają Tv do 3 ,a potem śpią do 10 i tak od 10-lat. Stanisław Tym(ten Z filmu MIŚ) twierdzi ,ze w naszym kraju pracy do wykonania jest na 200 lat. To o co w tym wszystkim chodzi. Czy tylko nieudolność czy też zamierzona akcja. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jona Re: Układy IP: *.65-136-217.adsl.skynet.be 04.04.03, 11:34 aborys napisał: > No właśnie. Wielu znajomych w Gorzowie skarży się (chwali se) układy. > Układy (jeśli są) toczą gospodarkę nie mniej niż korupcja. > > To są w Gorzowie, czy ich nie ma? > Z ulicy łatwo dostać pracę? Borys,gdzie ty zyjesz przeciez idziemy do Europy-tutaj mowi sie otwarcie,ze najpierw praca dla znajomych-tu w ministerstwie nie ma praktycznie zadnych naborow,a ciagle ktos nowy pojawia sie,bo do swoich ma sie zaufanie.Tak praca w UE jest chyba moja pierwsza bez ukladow,ale dzieki podobno jakiemus doswiadczeniu nabytemu dzieki ukladom-kolowrotek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: eire Re: mam prace! IP: 217.78.11.* 09.04.03, 22:54 Wlasnie mijaja mi 2 lata jak opuscilem Gorzow i PL. Na poczatku zalowalem, ze jestem daleko, ale, teraz...Tylko sie ciesze ze nie ma mnie w tym kotle i piekle. Pracuje w duzej znanej firmie, bez znajomosci te prace dostalem, ogloszenie bylo w GW, wyslalem emaila, nastepnego dnia zadzwonili, kazali sie spakowac i przyjechac...Dostalem domek i autko i machnalem na PL.. Bylem w szoku, na dziendobry dostalem od dyrektora to czego przecietny Polak przez cale zycie sie nie dorabia... Mam tu ant sat, ogladam polskie programy i coraz mniej Polski mi brakuje. Jedyne co mnie niepokoi to "bycie niepotrzebym w Polsce". To na cale zycie zostaje. Nie wyobrazam sobie teraz powrotu do Polski. Szans na prace nie mam zadnych, a nie wspomne o sile nabywczej dochodow... eireann. Odpowiedz Link Zgłoś