Dodaj do ulubionych

Zaczniemy od nowa

12.01.07, 21:59
Słubice bez Bazaru to jak Paryż bez swojej wieży.
Obserwuj wątek
    • Gość: MiKo Re: Zaczniemy od nowa IP: *.gorzow.mm.pl 13.01.07, 09:36
      Prowadzenie działalności gospodarczej tj.praca na własne ryzyko.Każdy prowadzący
      taką działalność ma jakieś problemy.I co społeczeństwo ma każdemu poagać.Tam w
      Słubicach są Polscy "kapitalisci"i im należy pomagać?Jeżeli było szkoda zapłacić
      ubezpieczenie i inne składki na rzecz bezpiecznej pracy to tereaz tak jest.Jetem
      przeciwny każdej pomocy finansowej tym "kapitalistą".Chyba,że Państwo obejmie
      opiką wszystkich przedsiębiorców i zwolni z podatków i innych świadzczeń.I tym
      sposobem będą urzędnicy pracowali za tzw."fricko" ha,ha,.
      • Gość: thebird1 Re: Zaczniemy od nowa IP: *.gorzow.mm.pl 13.01.07, 09:44
        Miko -pieprzysz jak potrzaskany nie znajac w swoim zyciu co to jest tragedia
        wynikajaca z niefrasobliwości polskiej klasy robotniczej . Sami sie spalili ????
        Ktoś tu juz wspomniał na forum ,że Polak martwi się ,że Kowalskiemu ocieliła
        sie krowa , a bardzo sie cieszy jak ta krowa zdechnie . Bazar to była ich
        przysłowiowa krowa .
        A po katolicku ( to taka religia)ludziom trzeba pomóc .Tak jak to robi Caritas
        pierwszy na starcie do kasy owieczek
        • Gość: MiKo Re: Zaczniemy od nowa IP: *.gorzow.mm.pl 13.01.07, 09:58
          thebird.Zle mnie zrozumiałeś.Jeżeli chcesz im poagać to bardzo proszę.Kazdy ma
          swój problem.Jak jesteś tak dobrotliwy to zpłać za wszystkich.Ja natomist nie
          zgadzam się z tym,że państwo na im pomóc.Jeżeli pomoże to mnie też,ja się nie
          spaliłem ale mam inne problemy.Mnie to państwo olewa i ja też tak będę czynił od
          jutra.
          • Gość: szlugi Re: Zaczniemy od nowa IP: 82.160.208.* 13.01.07, 12:10
            ja tez chce pomocy stracilem prace (firme zamkneli) mam 2 dzieci i kredyt na
            mieszkanie i nikt mi nie chce pomuc ani zrozumiec (bank) , a na bazarze biedota
            nie chandlowala , wiekszosc pobudowala sie na obrzezach słubic i mniezłymi
            furami bryka...oni nie stracili tam dorobku całego życia jak to jedni mówia
            tylko dorobek kilku dni chandlowych...
            • Gość: konicka Zaczniemy od nowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.07, 12:30
              szlugi. kup sobie slownik ortograficzny! pisze sie "Handlować"... ech, rece i
              majtki opadaja jak sie widzi takie byki ortograficzne...
              • Gość: MiKo Re: Zaczniemy od nowa IP: *.gorzow.mm.pl 13.01.07, 12:51
                hej konicka a ty to jestes mgr od jezyka polskiego?Pewnie zarabiasz bardzo duzo
                i jeszcze wieksze masz wydatki np.literature.Problemu nie widzisz i pewnie jest
                Ci to obojetne czy na naprawe "bazaru"i tych bud wydane zostana nasze
                pieniadze.Wole aby kazdy grosz zostal wydany na służbę zdrowia.
              • Gość: m@teo Re: Zaczniemy od nowa IP: *.toya.net.pl 13.01.07, 14:48
                konicka a Ty u siebie w klawiaturze nie masz polskich znaków:
                slownik, sie, rece, opadaja,
                słownik, się, ręce, opadają tak jest dobrze
      • Gość: m@teo Re: Zaczniemy od nowa IP: *.toya.net.pl 13.01.07, 14:45
        MiKo popieram w całęj rozciągłości. Trzeba odróżnić kiedy ktoś traci przez
        własną pazerność ( brak polisy ubezpieczeniowej ). Trzeba się spytać tej
        kobiety czy ci pracownicy co spowodowali pożar mieli kwalifikacje do takich
        prac. Czy poprostu byli tani.
        • zetkaf Re: Zaczniemy od nowa 13.01.07, 15:05
          Nie problemu zleceniodawcy, czy mieli kwalifikacje. Problem zleceniobiorcy.
          Jezeli biore nawet tania firme, a maja spawac - to juz problem firmy, zeby za
          te pieniadze zatrudnic kogos, kto uprawnienia spawalnicze ma. A jesli cos
          podpali - to firma bierze odpowiedzialnosc, a nie ten, co wybral kogos za tanie
          pieniadze.
          Gorzej moze byc przy umowie zleceniu - wtedy juz nie jestem pewien...
          • Gość: m@teo Re: Zaczniemy od nowa IP: *.toya.net.pl 13.01.07, 15:29
            zetkaf czytałem Twoje wypowiedzi na forum na ten temat i jestem zdania, że
            prawisz słusznie, ale nie miałem na myśli pociągania do odpowiedzialności
            zleceniodawcy tylko chodziło mi o to, że zlecenie nie wykwalifikowanym
            robotnikom np. sąsiadowi, który jest tańszy (czyt. spawaczom) pociąga za sobą
            takie skutki. Jeśli najmujesz do domu hydraulika, który jest amatorem to
            powinieneś się liczyć z konsekwencjami i pretensje mieć tylko do siebie bo on
            pewnie nie ma ubezpieczenia na szkody jakie może wyrządzić. Jeśli jednak chodzi
            o ten konkretny przypadek to prawdziwy fachowiec pewnie zdaje sobie sprawę co
            mogą iskry i zabezpiecza miejsce pracy , aby zapobiec wypadkom tj. pożar.
            • zetkaf Re: Zaczniemy od nowa 13.01.07, 15:57
              > takie skutki. Jeśli najmujesz do domu hydraulika, który jest amatorem to
              > powinieneś się liczyć z konsekwencjami i pretensje mieć tylko do siebie bo on
              > pewnie nie ma ubezpieczenia na szkody jakie może wyrządzić.
              Brak ubezpieczenia od odpowiedzialnosci cywilnej nie oznacza braku
              odpowiedzialnosci. Tyle, ze z sasiada bez ubezpieczenia trudniej sciagnac, a i
              trudniej mu tez udowodnic, ze on za cos wzial pieniadze.

              > o ten konkretny przypadek to prawdziwy fachowiec pewnie zdaje sobie sprawę co
              > mogą iskry i zabezpiecza miejsce pracy , aby zapobiec wypadkom tj. pożar.
              ROTFL!!!! Moja byla firma zatrudniala wcale nie taka tania firme, i niby sami
              fachowcy z uprawnieniami, co sie okazalo? Ze zabezpieczyli podloge od iskier.
              Zeby nie bylo czarnych sladow. Szczegol, ze zabezpieczyli kartonem, czyli
              materiałem łatwopalnym. A jak im się zwróciło uwagę, to jeszcze się okazało, że
              ktoś się czepia. Dopiero jak się powiedziało: Panowie, albo robicie to po
              naszemu (czyt. zgodnie z przepisami) albo wyp... z obiektu - podzialaly.
    • Gość: Enola Gay Zaczniemy od nowa juz nawet jutro IP: 195.212.0.* 13.01.07, 15:26
      Smieszy mnie ta akcja pomocy milionerom.Oni maja tyle kasy,ze do konca zycia nie musza
      pracowac.Ciekawe,jak te piec baniek rozdysponuja wsrod ludzi,ktorzy od lat sa krezusami.Od slubickich
      strazakow domagali sie,aby ratowac ich towar-niewazne,ze wejscie w ogien oznacza smierc lub
      kalectwo.Frankfurckim strazakom bili brawo,bo to przeciez klienci i przyjda kupic.
    • Gość: uczciwy Zaczniemy od nowa IP: *.tktelekom.pl 13.01.07, 17:51
      Moje szczere współczucie dla ludzi tej tragedi. Ale ludzie którzy posiadając
      taki wklad w towar np.150 tys.wlozone np. w papierosy uważam za glupote i
      nieodpowiedzialność to jest liczenie na ludzi dobrych serc którzy oddają zawsze
      jakiś grosz dla ludzi tragedi Z tego co wiem niektórzy mogli się ubezpieczyć.
      Ale to jest myślenie polaka który wie ze reszta się na niego złoży
    • Gość: kac na dzien dobry Re: Zaczniemy od nowa IP: *.server.ntli.net 14.01.07, 12:05
      nie widze zadnego powodu aby panstwo mialo pomagac kupcom.Ich problem, szkoda
      bylo paru groszy na ubezpieczenie, to niech sie teraz naucza na wlasnych
      bledach.Pazerny traci podwojnie.Jak ja rozwale auto i nie bede mial AC to prosze
      mi powiedziec czy to zostanie pokryte z panstwowych pieniazkow?? NIE nawet
      jezeli powiem ze to auto bylo mi potrzebne zeby wyzywic 4 dzieci.Wiec "biedni
      kupcy ktorzy stracili majatek swojego zycia" niech zaczna szukac dobrej firmy
      ubezpieczeniowej.A jak sie nie podoba to wypad za granice..
      • Gość: ubezpieczony Re: Zaczniemy od nowa IP: *.gorzow.mm.pl 14.01.07, 18:16
        Zgadzam się ze wsztskimi, którzy są przeciwni pomocy państwa, gminy czy miasta.
        Po pamiętnej powodzi płakali ci, których zalało. Po niedawnej suszy płakali
        rolnicy bo im nic nie urosło. Ale żaden nie pójdzie do firmy ubezpieczeniowej i
        nie zapłaci kilkudziesięciu czy kilkuset złotych i nie ubezpieczy się. A jak
        zdarzy się tragedia to wszyscy wyciągają ręce. Kilka lat temu mojej siostrze,
        nie z jej winy, spaliło sie mieszkanie. Nikt jej nie pomógł. Miasto dało
        socjalny lokal zastępczy, ale meble i resztę musiała sobie kupić. Ja co roku
        ubezpieczam mieszkanie i naprawdę nie są to jakieś wielkie pieniądze.
        Ubezpieczam też samochód, bo choc nie jest moim narzędziem parcy, ale w pracy
        jest mi potrzebny. A ci ludzie, w tym wielu spoza Słubic czy nawet województwa
        to przecież osoby prowadzące działalność gospodarczą i na tym bazarze nie
        mieszkają a zarabiają.
        • Gość: Danny Re: Zaczniemy od nowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.07, 23:09
          Gość portalu: ubezpieczony napisał(a):
          >Ale żaden nie pójdzie do firmy ubezpieczeniowej
          ubezpieczony, czy ty masz wszystkich tam handlujących za debili? Może jakiś
          procent takich tam był, ale bez przesady. Większość z nich chciała ubezpieczyć
          te budy, ale żadna (słownie: żadna) firma ubezpieczeniowa nie chciała tego
          zrobić. Jedynie kilku, w tym właściciel baru, miało ubezpieczenie, bo były to
          odrębne lokale, w miarę dobrze zamknięte. Tzw. szczęki wg ubezpieczycieli nie
          nadają się do ubezpieczania ani od kradzieży, ani od żywiołów.
    • Gość: Podatnik Zaczniemy od nowa IP: *.ncl.ac.uk 15.01.07, 10:34
      A dlaczego to pomoc ma byc ze srodkow publicznych? Jesli prowadzenie tego
      bazaru to taki dochodowy biznes to kupcy powinni na tyle sie dorobic zeby stac
      ich bylo na odbudowe!!! Albo sie po prostu ubezpieczyc, albo podac do sadu
      sprawcow!!! A tak to my podatnicy zaplacimy kupcom i miastu zeby sie dalej
      mogly dorabiac!!! No i Niemcom zeby mieli gdzie kupowac. Ja sie nie zgadzam
      zeby moje podatki trafialy do kiszeni kupcow i ich klientow!!!
      • Gość: Poalk Re: Zaczniemy od nowa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.01.07, 16:30
        ... i wielu inncy naciagaczy. Naprawde rozumiem dramat tych ludzi, w koncu
        spalilo im sie miejsce pracy, ale na pewno w bloku na 30 metrach nie mieszkaja.
        Czy panstwo martwilo sie o mnie, jak przy zerowych dochodach (wakacje,
        beznadziejny czas dla mojej firmy) musialem placic ZUS, skarbowke itp. czy to
        jakiegos urzedasa interesowalo, ze placilem, zostawiajac sobie minimum na
        zycie? Wiec sobie nie zycze, zeby z moich ciezko zarabianych pieniedze, ktos
        mial teraz robione prezenty. Po prostu nie.
      • zetkaf Re: Zaczniemy od nowa 15.01.07, 18:53
        > A dlaczego to pomoc ma byc ze srodkow publicznych? Jesli prowadzenie tego
        > bazaru to taki dochodowy biznes to kupcy powinni na tyle sie dorobic zeby
        stac
        > ich bylo na odbudowe!!!
        Wlascicielem bazaru jest miasto. Zazwyczaj takie bazary naleza do miasta. I ono
        pobiera oplaty za wystawienie stoisk. Dlatego sama infrastuktura bazaru powinna
        być odbudowana za pieniądze miasta. I to MIASTO powinno wogole ubezpieczyc sam
        bazar jako konstrukcje, ziemie, toalety (o ile byly?), itp.
        Do kupcow naleza budy, towar na nich - i to oni powinni go ubezpieczyc. Ale nie
        dach, plot, itp.

        > sprawcow!!! A tak to my podatnicy zaplacimy kupcom i miastu zeby sie dalej
        > mogly dorabiac!!!
        No to normalne, ze miasto oplaca swoje koszty z podatkow. M.in. po to, zeby
        potem zarabiac. Od kiedy to wydatki miasta nie sa choc czesciowo pokrywane z
        podatkow?

        > zeby moje podatki trafialy do kiszeni kupcow i ich klientow!!!
        No nie, zaraz sie dowiem, ze klientom sie doplaca, zeby kupowali? ;)
        • Gość: Studek Re: Zaczniemy od nowa IP: *.icpnet.pl 15.01.07, 21:22
          dzieki zetkaf za troche glosu rozsądku, bo jak to wszystko czytam to mi rece
          trzesą... chcialem wszystkim powiedziec,ze straganów nie można bylo po prostu
          ubezpieczyc. po powodzi wiele osób chcialo to zrobic ale przepisy mówią ,ze na
          targowisku nie może być murowanych straganów a tylko takieobiekty można
          ubezpieczyć( te kilka ubezpieczonych stoisk to byla gastronomia na obrzeżach
          bazaru). koniec tego tematu. nie są winni kupcy tylko durne polskie przepisy!
          druga sprawa - na bazarze nie ma milionerów - te czasy bardzo dawno mineły. w
          ciągu ostatnich 7 lat kilka razy próbowano zamknąc bazar z powodu
          nierentowności, ludzie rezygnowali, znikały całe alejki - ale bazar przetrwal.
          te tysiące zainwestowany w różny towar (tez fajki - i co z tego!) byly
          najczesciej z kredytów, wielu inwestowalo krocie aby zacząć od nowego roku.
          wyobrążcie sobie jak oni sie teraz czują , jeśli umiecie...ci ludzie to nie
          zawsze zwyrodniali kapitaliści -materialiści( choc sa i tacy jak wszedzie)
          tylko zwykli ludzie , którzy chcą sobie w życiu radzić, gdy w lubuskiem
          bezrobocie wynosi ok. 20% a robote można dostać w fabryce kabelków za 800zł
          brutto.troche wyrozumialości dla ludzi, którzy naprawde zarabiali z dnia na
          dzien(wiekszość!)a gdy stracili wszystko w jedną noc- lądowali na oddzialach
          ina psychotropach...
          bazar byl magnesem dla Niemców, którzy zostawiali kase nie tylko tam ,ale na
          stacjach benzynowych i ogólnie na całym pograniczu. nie rozumiem zawiści
          ludzi, kt€rzy nie kumają ,ze te euro szły do wspólnej kasy! Ale nakłatwiej
          powiedziec- niech cale miasto sobie leży i kwiczy - tak jakby ci ludzie sie o
          to prosili. A zawiniło dwóch pijanych(prawdopodobnie)debili.
          Możecie sie ze mną nie zgadzać -spoko, ale nie wylewajcie swojej zółci i
          zawiści na tych ludzi, którzy ostro harowali latami na najgorszych mrozach, bez
          wolnych weekendów itd. bo to nie jest fair. czy to samo byście pisali gdyby
          pożar wybuchł w dzzień i zgineloby pewnie setki osób????!!!!!
          zastanówcie sie nad sobą bo to nie tylko kwestia Waszych POdatków, ale chyba
          tez człowieczenstwa
        • Gość: Podatnik Re: Zaczniemy od nowa IP: *.ncl.ac.uk 16.01.07, 15:36
          zetkaf, ale ty chyba nieuwaznie przeczytales artykul!
          Nikt tu nie protestuje przeciwko dobrowolnej pomocy, np. Caritasu. Ale w
          artykule jest miedzy innymi mowa o nastepujacych rzeczach:
          1. "Do Słubic przyjechał wojewoda lubuski Wojciech Perczak. Po spotkaniu z
          władzami postanowił przekazać 5 mln zł na doraźną pomoc poszkodowanym kupcom."
          To nie jest nawet pomoc panstwa dla poszkodowanych tylko zwyczajna propaganda
          paryjna za nasze pieniadze. Jakby sie spalil jeden stragan to wlasciciel
          niczego by nie dostal, a bylby tak samo poszkodowany jak w przypadku wielkiego
          pozaru! Albo sie ma reguly pomocy dla wszystkich albo dla nikogo, a takie
          uznaniowe rozdawanie naszych podatkow zeby pan wojewoda zablyszczal w mediach
          to ostatnie swinstwo!
          2. "wojewoda Perczak zadeklarował, że zaraz po otrzymaniu od biegłych oceny i
          wysokości start, które spowodował pożar, wyśle wniosek do premiera o
          uruchomienie pomocy finansowej z rezerwy celowej, jaką rząd ma pomoc ofiarom
          katastrof. Część z tych pieniędzy mogłaby trafić na odbudowę bazaru."
          Tutaj tez nie mam mowy o tym ze miasto cos wylozy tylko o podatkach placonych
          akurat na inne rzeczy niz bazar w Slubicach i sciaganych w calym kraju.
          Poza tym nie uwazam ze "to normalne" ze miasto inwestuje w bazar a potem an nim
          zarabia, to jest dzialalnosc gospodarcza i miasto nie powinno ryzykowac
          pieniedzy publicznych w tego typu przedsiewziecia! Wlasciciele straganow tez
          chca odbudowac bazar sami wiec po co im wpychac miasto i pieniadze podatnikow???
          Studek ("którzy ostro harowali latami na najgorszych mrozach, bez
          wolnych weekendów itd.") To sa dorosli ludzie i sami decyduja co robic. Jak
          chca pracowac zima zeby troche zarobic to ich sprawa i nie ma co z nich robic
          meczennikow!!! Ja im wspolchuje ze stracili wszystko, to pewnie szok, ale to
          nie znaczy ze teraz cale spoleczenstwo musi sie na nich zrzucic. Jak sie nie
          moga ubezbieczyc to ja na ich miejscu oszczedzalbym troche pieniedzy na wypadek
          takich wydarzen!
          Poza tym uwazam ze to sa porzadni ludzie, prace sobie wybrali jaka im pasowala
          i byli swiadomi ryzyka. teraz czesc majatku stracicli ale z tym mogli sie
          liczyc, i nie ma co z nich robic kalek i niedorajd potrzebujacych publicznej
          pomocy! Z opisu debaty nie wynika ze chcieli naszej kasy tylko zeby miasto i
          inni im nie przeszkadzli w odbudowaniu buznesu za ich wlasne pieniadze. Wiec
          niech burmistrz i wojewoda nie obsypuja ich naszymi podatkami tylko pozwola
          wziac sie do roboty, to tych ludzi najbardziej uszczesliwi. A ci z nas ktorzy
          chca pomoc moga to zrobic ale nie powinni byc do tego zmuszani!!!
          • zetkaf Re: Zaczniemy od nowa 16.01.07, 22:47
            > Nikt tu nie protestuje przeciwko dobrowolnej pomocy, np. Caritasu. Ale w
            > artykule jest miedzy innymi mowa o nastepujacych rzeczach:
            > 1. "Do Słubic przyjechał wojewoda lubuski Wojciech Perczak. Po spotkaniu z
            > władzami postanowił przekazać 5 mln zł na doraźną pomoc poszkodowanym kupcom."
            > To nie jest nawet pomoc panstwa dla poszkodowanych tylko zwyczajna propaganda
            > paryjna za nasze pieniadze.
            Podobnie jak akcja caritasu to tez bardziej chyba propaganda, niz szczera chec
            serca. Ale ja tez uwazam, ze to powyzej jest to kupowanie sobie glosow
            wyborczych na koszt ... kupowanych.

            > Jakby sie spalil jeden stragan to wlasciciel
            > niczego by nie dostal,
            no cos ty, jak by to potem sprzedali w telewizji? Nie daloby sie...

            > 2. "wojewoda Perczak zadeklarował, że zaraz po otrzymaniu od biegłych oceny i
            > wysokości start, które spowodował pożar, wyśle wniosek do premiera o
            > uruchomienie pomocy finansowej z rezerwy celowej, jaką rząd ma pomoc ofiarom
            > katastrof. Część z tych pieniędzy mogłaby trafić na odbudowę bazaru."
            > Tutaj tez nie mam mowy o tym ze miasto cos wylozy tylko o podatkach placonych
            > akurat na inne rzeczy niz bazar w Slubicach i sciaganych w calym kraju.
            W tym i w Slubicach. I uwazam, ze skoro pewnie z tego funduszu byly wyplacane
            pomoce powodziowe, i po czarnej fali wybuchow gazowych, itp. - to tu akurat tez
            mozna je wydac.

            > Poza tym nie uwazam ze "to normalne" ze miasto inwestuje w bazar a potem an
            > zarabia, to jest dzialalnosc gospodarcza i miasto nie powinno ryzykowac
            > pieniedzy publicznych w tego typu przedsiewziecia!
            W KAZDYM MIESCIE miasto zapewnia np. :
            - uzbrojenie terenu w media,
            - place bazarowe z jakąś tam infrastrukturą
            Za każdym razem takie miasta ponoszą koszty przystosowania terenu do danego
            zadania, i zawsze ponoszą ryzyko, że nie będzie chętnych. Skoro tak jest w
            innych miastach, czemu w Slubicach mialoby byc gorzej? Dlatego, ze sie cos
            spalilo? ROWNOUPRAWNIENIE - to nie tylko nie uprzywilejowanie pewnych grup
            spolecznych. To takze NIE ODCINANIE ICH OD OGOLNODOSTEPNYCH PRZYWILEJOW.
            > Wlasciciele straganow tez
            > chca odbudowac bazar sami wiec po co im wpychac miasto i pieniadze
            > podatnikow??
            Po to, zeby pobierac potem oplaty targowiskowe?
            Uwazam, ze teraz opcje powinny byc dwie:
            - miasto odbudowuje bazar i udostepnia (za oplata) miejsca na stragany,
            - kupcy organizuja wspolnote, ktorej miasto SPRZEDAJE teren (ze wzgledu na
            ciezka sytuacje z odroczeniem platnosci o rok/dwa), a na nim wspolnota SAMA, ZA
            WLASNE PIENIADZE buduje nowy bazar. Miasto ze swojej strony upraszcza procedury
            (pozwolenie na budowe, itp.) , ale nie zapominajac o bezpieczenstwie. Bylbym
            przeciwny przekazaniu gruntu za darmo.

            > Studek ("którzy ostro harowali latami na najgorszych mrozach, bez
            > wolnych weekendów itd.") To sa dorosli ludzie i sami decyduja co robic. Jak
            > chca pracowac zima
            A wezmy takich, co sprzedaja znicze pod cmentarzem? Oni swiat nie maja, w
            przeciwienstwie do bazaru zarobek maja nie PRZED, ale w trakcie swiat, wiec
            ciezko wczesniej swieta przygotowac. Swieta spedzaja w pracy. Kto ma gorzej?
            PS. A stragany czesto pracuja w soboty i niedziele, ale stoja zamkniete pon-
            pia. Tez mi ciezka praca, 2 dni w tygodniu...
    • Gość: n. Ubezpieczenie a bazar IP: 213.199.238.* 16.01.07, 22:16
      Czytam komentarze ludzi i czasem opadaja mi rece. Ludzie, ktorzy mowia ze
      bazarowicze sa sami sobie wini nie maja serca i zielonego pojecia o zyciu na
      bazarze. Sugeruja sie tylko plotkami, ktore poslyszeli od sasiadek.Pewnie nigdy
      nie byliscie na tym bazarze skoro tak mowicie. W mojej rodzinie jest osoba,
      ktora miala tam stoisko i towaru na ponad 100tys zlotych,sama tam
      pracowalam.Jak napewno sie domyslaslacie byly to papierosy. Ale chcialaym Wam
      wyjasnic pewna sprawe. Papierosy sa bardzo drogim towarem a zarobek na jednej
      sztandze wynosi okolo 1,5 zl(przy koszcie zakupu sztangi ok.55zl) wiec wyobraz
      sobie ile osoba musi nastac sie i nasprzedawac sie tych sztang aby cokolwiek z
      tego miec. Pozatym wiem, ze osoby tam pracujace staraly sie o ubezpieczenie,
      ale zadna firma nie ubezpieczy Ci towaru zamknietego w skrzyniach badz tez pod
      plandeka. A co niektorych genialne pomysly zakupu pawilonu sa nierealne,
      poniewaz np powierzchnia straganu, na ktorym ja pracowalam wynosila 2m x 5m .
      Takze radze Wam najpierw cos przemyslcie nim napiszecie, bo ranicie w ten
      sposób wiele ludzi. Z pozdrowieniami ... n.
      • zetkaf Re: Ubezpieczenie a bazar 16.01.07, 22:36
        Zysk zalezy od kosztow zakupu i ceny sprzedazy. DOBRY kupiec umie to wywazyc.
        Marza na poziomie 2,7% jest podejrzanie niska jak na handel. 7-10% to chyba
        norma dla sklepikow osiedlowych. I zle swiadczy o handlowcu. Chyba ze
        faktycznie papierosy to juz taka masowka, ze nawet 2,7% pomnozone przez obroty
        robi dobry zysk. Wiec nie ma co plakac - albo jest na tym dobry zysk, albo ktos
        nie umie sprzedawac. A wtedy niech nie pcha sie do interesu. Zreszta widac sie
        oplaca, skoro tylu kupcow jest?
        Jesli chodzi o to, ze nikt nie chcial ubezpieczyc - mowimy o wszelkich
        ubezpieczeniach? Czy moze tylko od kradziezy? Bo jezeli tylko od kradziezy to
        sie nie dziwie, towar nie zabezpieczony. Ale od pozaru, jesli buda byla
        zamknieta i spelnione byly warunki ppoz? A nawet jesli - wiedzac o tym, ktos
        podjal ryzyko i sie pchal do interesu. Nikt nie kazal...
        Winni - to przede wszystkim ci, co zaproszyli ogien. Dopiero potem bazarowicze,
        ze sie na cos takiego nie ubezpieczyli.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka