Dodaj do ulubionych

800 podpisów w obronie oddziału kardiologii

08.03.07, 09:21
Oddział - TAK , dotychczasowi lekarze - NIE !!! Od wielu lat korzystam z
usług kardiologów. Ostatnio , blisko 4 miesiące czekałem na wyznaczony termin
wizyty w Poradni Kardiologicznej na ul.Dekerta. Miałem nadzieję , że w tej
trudnej sytuacji , choćby jeden z lekarzy będzie w poradni przyjmował
pacjentów. Tak się jednak nie stało ! Teraz ponownie czekać muszę w kolejce
do kardiologa , ale już w prywatnym gabinecie. Bywa , że czuję się tak źle ,
że mam ochotę wezwać Pogotowie. Ale czy to cokolwiek zmieni , skoro żaden z
kardiologów nie udzieli mi pełnej pomocy ??? Czy zatem postępowanie
kardiologów nie powinno być należycie "osądzone"? Jeśli nawet nie przez
odpowiednie służby - to w szczególności przez pacjentów !!! Powinniśmy
zbojkotować przyjęcia w prywatnych gabinetach u tych pseudolekarzy , którzy
wbrew przysiędze Hipokratesa - odwrócili się od pacjentów , nie stając w
obronie ich zdrowia i życia. Dyrekcji Szpitala polecam rozwiązanie
najprostsze z możliwych : zatrudnijcie prawdziwych medyków , choćby zza
wschodniej granicy. Nie są nam bowiem potrzebni lekarze ze znanymi tylko
lokalnie nazwiskami (nie zawsze , mimo posiadanej wiedzy - posiadający
jednocześnie umiejętność leczenia). Trzeba nam takich fachowców , którzy będą
mieli choćby chęć niesienia pomocy pacjentowi , bez stawiania na pierwszym
miejscu wartości materialnych. Będą szanować pacjenta z szacunku dla samego
siebie. Jednocześnie jestem za właściwym i zdrowym systemem wynagradzania
lekarzy , eliminującym korupcjogenne zachowania oraz inne niedwuznaczne
praktyki. Karygodne jest bowiem dotychczasowe korzytanie przez lekarzy
świadczących prywatne praktyki : ze szpitalnych gabinetów , ze szpiatalnego
specjalistycznego sprzętu - nawet jeśli płacą za to jakieś symboliczne
pieniądze. A gdzie jest amortyzacja tego sprzętu , gdzie są opłaty np. za
jego naprawę , za wykorzystaną w tym czasie energię elektryczną ? Czy nie
przyzwyczajono tym lekarzy do łatwego zdobywania klientów i pieniędzy ? Jak
zatem możemy oczekiwać , aby wykazali minimum dobrej woli , wyłącznie dla
dobra pacjenta ? A gdzie jest odpowiedzialność osób zarządzających
placówkami medycznymi ? Wszakże nikt ich nie zmuszał do "dyrektorowania" ,
robili to dla zaspokojenia własnych ambicjii. Zatem i oni powinni
odpowiedzieć (szczególnie materialnie) za doprowadzenie do finansowej
niewydolności Szpitala. I nie powinno być miejsca na ulgowe traktowanie także
tych osób , które nawet jeśli podejmowały działania zmierzające do poprawy
sytuacji finansowej - to do takiej nie doprowadziły. Nie ma bowiem
usprawiedliwienia dla indolencji tych , którzy mienili się być niemal
Cudotwórcami , a tak naprawdę brali tylko co miesiąc wysokie apanaże !
Obserwuj wątek
    • Gość: gość Re: 800 podpisów w obronie oddziału kardiologii IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.03.07, 09:41
      Przeraża mnie ta cyniczna manipulacja. Czy znajdzie się ktoś w tym kraju, kto
      odmówi podpisania protestu, gdy lekarz prosi? I to - moim zdaniem - najgorzej
      świadczy o służbie zdrowia. Lekarz ma władzę absolutną, pacjent jest
      zastraszony - przynajmniej w powszechnym mniemaniu. Mam nadzieję, że przaraża
      to samych lekarzy. Uważam, że znaczna część z nich to ludzie poważni i
      rozsądni. Zapewne teraz czują się fatalnie widząc, że pacjenci postrzegają ich
      jako mściwych i nieprofesjonalnych. Boją się wyrazić swoją opinię głośno. To
      wyraźny i niezwykle niepokojących sygnał o niezdrowych relacjach pacjent -
      lekarz.
      • Gość: hektor Re: 800 podpisów w obronie oddziału kardiologii IP: *.gorzow.mm.pl 08.03.07, 09:53
        Każdemu wolno walczyć o lepsze wynagrodzenie!
        Ale w tym wwszystkim ważny jest sposób!!!!!!
        Sposobem kardiologów nie powstydziłby się ALLCAPONE!
    • lis4289 Re: 800 podpisów w obronie oddziału kardiologii 08.03.07, 11:58
      synku
      epoka niewolnictwa i sluzby skonczyla sie w dniu wejscia do Europy

      jakos to jeszcze nie dotarlo do rzadzacych i rzadzonych

      a lekarz to wolny zawod nie niwolnik

      a takie cuda jak przysiega Hipokratesa to teraz medyk nie sklada
      tylko slubowanie

      tam tez nie ma nic ze bedzie sluzyl

      a jaki pan tak sluzba
      obie strony sie rowno traktuja nienawidza

      zdrowka zycze
      bo na inne juz za pozno
    • Gość: :))))) Re: 800 podpisów w obronie oddziału kardiologii IP: 82.160.15.* 08.03.07, 14:26
      Ja już mam dość głupków w Polsce. 800 osób wypowiedziało sie Oddział TAK,
      Kardiolodzy (dotychczasowi ) NIE

      ha ha ha A gdzie Ty znajdziesz kardiologów. Mija 3 tydzień i głucho !!! Z za
      wschodniej granicy? Poczytaj wątek o lekarzach emigrantach. Dowiesz się gdzie
      jadą pracować lekarze z za wschodniej granicy.

      Ja mam jeszcze kilka takich haseł

      Zarabiać TAK, pracować NIE
      Pić TAK, mieć kaca NIE

      zbieramy podpisy ?
      • Gość: gość Re: 800 podpisów w obronie oddziału kardiologii IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.03.07, 10:40
        800 osób powiedziało tak, bo nie mogło inaczej. Odmówiłbyś lekarzowi? To zwykła
        mnipulacja.
        • Gość: Bernard Re: 800 podpisów w obronie oddziału kardiologii IP: *.ed.shawcable.net 10.03.07, 18:32
          Hey gosc,
          Dlaczego ktokolwiek ze zdrowym rozsadkiem mialby byc przeciwko wydzialowi
          kardiologii???
          Komus zalezalo na tym by czytajacy utozsamial "kardziologie" z lekarzami...
          Oczywiscie ze szyscy sa za kardiologia - nie tylko te 800 osob...
          Rownie wszyscy sa przeciwko zatrudnianiu w szpitalu ludzi bez zadnych zasad
          moralnych czy etycznych..
          To ze pacan ma dyplom nie robi z niego dobrego czlowieka...
          A dobrych ludzi - lekarzy trzeba w szpitalach...
          Takich dla ktorych pacjent to osoba "swieta"...
          I tym mozna placic...
          Reszta....niech strajkuje..
          :)
          • Gość: :))))) Re: 800 podpisów w obronie oddziału kardiologii IP: 82.160.15.* 10.03.07, 23:58
            Bernadr, ale kardiologie my ciągle mamy. Jest oddział, jest sprzęt, tylko
            kardiologów nie ma . Już 4 tydzień Martula nie może znaleźć :)
            Bernard, wsiadaj w samolot i przylatuj działać. W końcu kardiolodzy są
            nieważni. Ważne , że mamy oddział.
            • Gość: Bernard Sprawa honoru i reputacji szpitala.. IP: *.ed.shawcable.net 11.03.07, 02:17
              Hey :))))) .
              Od poczatku pisalem, ze do przewidywanej "potyczki" z lekarzami dyrekcja
              powinna byc przygotowana...
              Kiedy pacany okreslane jako "kardiolodzy" przygotowywali sie do porzucenia
              pracy, dyrekcja powinna zabezpieczac kadry...
              Przypominalem o tym... Wyrazalem nadzieje...
              Widocznie tego nie zrobila..
              To niedobrze...
              Oczywiscie kardziolodzy ktorzy zniewazyli swoja profesje i zdradzili pacjentow
              wrocic nie powinni...
              To sprawa honoru i reputacji szpitala...
              Dyrekcja jednak musi stanac na uszach by jak najszybciej zabezpieczyc kadry na
              wydziale..
              Zaplacic nowym lekarzom i zaplacic dobrze...
              Jedna zasada i podstawa zatrudnienia:
              Nigdy, niezaleznie od tego jak beda niezadowoleni,, jakiekolwiek problemy by
              nie powstaly.... nie porzuca pacjentow!!!
              Jesli pacjent nie ma poczucia bezpieczenstwa...to nie ma nic!!!
              Moze szpital i w klopotach...
              Musi jednak swoja reputacje bronic...
              :)
              PS. Ja kardiologi nie moge przejac niestety...
              Przepraszam, nie mam czasu...
              Zajety...
              Snieg topnieje, a mam 54 metry drive-way do odsniezenia...
              Bloto sie robi...
              Zona "nagle zajeta" i psy pouciekaly...
              Wiosna....
              :)

    • Gość: Łasica Analogia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.03.07, 21:03
      Cytat z tow. Wiesława Gomułki: "Wiecie, towarzysze, gdybyśmy mieli blachę,
      zarzucilibyśmy Zachód konserwami. Ale nie mamy mięsa".

      Myśl pana wojewody: "Gdybyśmy mieli oddział Kardiologii, województwo by nie
      musiało zbankrutować. Ale nie mamy pieniędzy na lekarzy".

      • Gość: gość Re: Analogia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.03.07, 10:39
        Pieniądze mamy, ale nie takie, jakich chcieliby lekarze. Co zaspokoi ich
        apetyty? Płaca jak w Anglii, mieszkanie w Polsce? I to płaca z budżetu!
        • Gość: Konował Re: Analogia IP: *.kam.pl 10.03.07, 19:37
          Płace nie są z budżetu tylko z zaniżonych składek ubezpieczeniowych. Do czasu aż
          nioe wejdzie koszyk świadczeń, współpłacenie i składka na zwykłym
          środkowoeuropejskim poziomie 13% będzie to samo - brak lekarzy.
    • Gość: Observer Re: 800 podpisów w obronie oddziału kardiologii IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.03.07, 21:59
      Lekarze za wschodniej granicy??? Oni wolą pojechać dalej na zachód. Jeżeli
      lekarze strajkują to źle jeżeli sie zwalniają z pracy też żle - to co mają
      pracować za nie satysfakcjonujące ich zarobki? Zadziałał bardzo prosty i
      uczciwy mechanizm - nie podobają mi się warunki pracy i płacy to odchodzę. Nie
      rozumie dlaczego mają za darmo przyjmować w przyszpitalnej poradni?. Tam już
      nie pracują więc przyjmują w gabinetach prywatnych. I jeszcze jedno skoro 3-ci
      tydzień nie można znaleźć chętnych na ich miejsce to znaczy, że są fachowcami o
      dość rzadkich umiejętnościach a za takie trzeba godziwie zapłacić.
      Broker twój sposób myslenia to niestety w dużej mierze homo sovieticus.
      • Gość: Bernard Re: 800 podpisów w obronie oddziału kardiologii IP: *.ed.shawcable.net 09.03.07, 04:47
        Hey Broiker,
        Zgadzam sie z toba...
        Nie przyjac do pracy tych ktorzy porzucili gorzowskich pacjentow!!!
        Zaytudnic inych...
        Tym ludziom nie mozna ufac!!
        To nie lekarze ktorym powierzylbym opieke nad Gorzowiakiem...
        :)
        • broker2002 Re: 800 podpisów w obronie oddziału kardiologii 09.03.07, 07:36
          Faktycznie wychowałem się w innym , niż obecny , systemie. Ale też i w dobie
          innych - chyba bardziej "ludzkich" (nie tylko materialnych)wartości. Dla
          większości teraz liczy się matematyka , pogoń za pieniądzem. Nikt nie robi nic
          z poszanowania życia , szacunku dla drugiego człowieka. Dla marnych kilku
          złotych człowiek zabija człowieka. Na ulicy , w domu , gdziekolwiek ... A tutaj
          dobrze sytuowany lekarz , dla takich samych korzyści pozostawia ciężko chorych
          bez właściwej opieki - także tworząc rozmyślnie stan zagrożenia życia. Skutek
          może być taki sam , mimo , że metody inne !!! Czy mamy się z tym zgodzić ? Wy
          wszyscy , którzy mówicie teraz przede wszystkim o pieniądzach - obyście nigdy
          nie znaleźli się w sytuacji zagrożenia zdrowia lub życia. Bo może się okazać ,
          że za żadne pieniądze zdrowia nie kupicie ! Po waszych wypowiedziach widać
          zresztą wyraźnie , że nigdy nie znależliście się w sytuacji trudnej dla
          pacjenta. I tego również wam nie życzę. Bo wam już nawet zdrowia życzyć nie
          wypada. Dzięki Bernardzie !!!
          • Gość: Bernard Re: 800 podpisów w obronie oddziału kardiologii IP: *.ed.shawcable.net 09.03.07, 09:38
            Hey broker,
            Zyjemy w "matreialnym" swiecie w ktorym wartosc wszystkiego [rzedstawia sie w
            pieniadzach...
            Najlepszy malarz jest "nikim" jesli nie moze pochwalic sie sprzedawaniem swych
            dziel za pieniadze...
            Zaden rezyser nie moze powiedziec ze robi "dobre" filmy jesli nie
            potrafi "udowodnic" tego milionami sprzedanych bileypw...
            Zaden lekarz nie bedzie uznawany za dobregoo jesli przed jego pieknym domem nie
            stoi jeszcze piekniejscy i rownie drogi samochod..
            Pieniadz jest miara wartosci..
            Czy to zle? Niekoniecznie
            Problemy powstaja wowczas gdy JEDYNYM celem wykonywania profesji jest robienie
            pieniedzy. Wszelkie wartosci moralne czy etyczne staja sie "przeszkodami" w
            osiaganiu celu... Kazdy chce natychmiastowej gratyfikacji...
            Kiedys to byla specjalnosc zwierzat a dzisiaj...ludzi...
            Hydraulicy odwlaja fuchy zawyzajac jednovczesnie ceny, Mechanicy "naporawiaja"
            samochody wymieniajac zupelnie dobre czesci, politycy klamia w imie "prawdy" a
            lekarze uzywaja chorych i bezsilnych pacjentow jako zakladnikow w walce o
            podwyzki...
            To wszystko jest oczywiscie zle..
            Jednak gorszym jest to, ze kazda z tych osob szczerze wierzy ze nic zlego nie
            robi.. Za tak dzialac powinna...by swoje materialne potrzeby zaspokajac
            Jest to dla nich "normalny" sposob bycia zycia...
            :)
          • Gość: Jan Re: Do Brokera IP: 217.96.65.* 10.03.07, 18:19
            Broker, to nie lekarze odpowiadają za zabezpieczenie opieki lekarskiej naszego
            społeczeństwa, tylko NFZ. Nie rozumiem więc czemu winicie lekarzy. To są
            pracownicy najemni i mogą negocjować swoje pobory. Czyli sprzedawać swoją
            wiedzę lub nie.NFZ chce oczywiście wszystko mieć za darmochę, bo powołanie itp.
            Ale przecież szpitale mają działać jak przedsiębiorstwa, spółki, czyli mają być
            rentowne ale nie tak jak obecnie zmuszając lekarzy i pieklęgniarki do
            niewolniczej pracy.
    • Gość: Paranoja 800 podpisów w obronie oddziału kardiologii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.07, 07:37
      Oddział Musi Istnieć.ciekawe kto za tym stoi.Może ktoś to wie?
    • Gość: hej Re: 800 podpisów w obronie oddziału kardiologii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.07, 10:10
      Broker

      a czy nie moze pomoc Tobie rodzinny lekarz,to tez lekarz..i nie wezmie od Ciebie
      kasy.Nie jestes na pustyni,olej kardiologow i zbojkotuj ich prywtne gabinety.
      Jedz na konsultacje na Bialorus.
      • Gość: gość Re: 800 podpisów w obronie oddziału kardiologii IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.03.07, 10:15
        A dlaczego ma to robić? Płaci podatki. Lekarzom wydaje się, że dostaja pensję z
        jakiejś abstrakcyjnej puli. O nie, nie, moi drodzy. To ci pogardzani przez was
        pacjenci (podatnicy) utrzymują was. Więc nie wyganiaj chorego człowieka na
        Białoruś pyskaty lekarzu. Więcej szacunku dla innych.
        • Gość: prywaciarz Nadeszła Unia! IP: *.gorzow.mm.pl 09.03.07, 14:37
          Nie masz racji. Podatki płaci się PAŃSTWU, które zobowiązało się dbać o zdrowie
          obywateli. Państwo z obowiązku wywiązuje się jak widać nędznie.
          A lekarzom z kardiologii przestało się podobać pracować za pensje płacone z
          naszych podatków. Wolą pracować prywatnie, na swoim, za ustaloną w relacjach
          lekarz-pacjent (klient) opłatę. Albo pracować za pobory płacone przez podatników
          Jej Królewskiej Mości w dalekim Albionie. Albo w Niemczech. Albo w Irlandii.
          Albo w Szwecji. Nie tylko kafelkarze i kierowcy autobusów wyjeżdżają. Lekarze i
          ( może nawet przede wszystkim) pielęgniarki też. Trzeba się z tym pogodzić i
          przygotować, że będzie gorzej ( DUŻO DROŻEJ!!!).To, że w mojej branży zarobki
          wzrosły przez 2 lata o 50% również zawdzięczam wejściu do Unii.
          • Gość: Hej do Goscia Pomysl IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.07, 17:04
            Posluchaj nie jestem pyskatym lekarzem,jestem licealista ale dziekuje za awans.

            Chetnie poslucham takze Twojego pomyslu na zagonienie tych kardiologow do pracy.

            Masz pomysl?
            • Gość: Bernard Re: Pomysl IP: *.ed.shawcable.net 09.03.07, 17:10
              Hey Hej do Goscia,
              Skutecznym moze byc glodzenie przeplatane lekcjami wychowania obywatelskiego...
              Polecam uslugi Gietrycha w przygotowaniu projektu...
              he he he
              :)
              • Gość: as Re: Pomysl IP: *.gorzow.mm.pl 09.03.07, 19:47
                Zal mi was znajdźcie sposób na naprawę waszych chorych umysłów. Zacznijcie się
                leczyć i to u znachorów, bo do normalnych lekarzy nie powinniście (tak wynika z
                waszych przekonań)chodzić. Mimo wszystko = dużo zdrowia
                • Gość: Bernard Re: Pomysl IP: *.ed.shawcable.net 10.03.07, 05:54
                  Hey as,
                  Ale musisz przyznac ze jak na cholote to sobie calkiem niezle radzimy..
                  :):):)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka