aborys
05.05.03, 15:36
W Krakowie aferka - miejscowy Lewek proponował kontrakcik za pieniążki dla
lewicowego prezydenta.
Ponoć, bo oczywiście dowodów większych nie ma.
Do tego ciekawy komentarz Seweryna Blumsztajna. Pod gorzowską rozwagę.
"Jacek Majchrowski rozlicza w swoim sprawozdaniu kwotę 367 tys. zł. Tyle
miała kosztować jego kampania i dużo więcej, zgodnie z przepisami, nie wolno
mu było wydać. Ludzie, którzy organizowali już kampanie wyborcze w Krakowie,
oceniają wydatki komitetu wyborczego Jacka Majchrowskiego na ok. 4 mln zł
(podobnie zresztą wydatki komitetu Józefa Lassoty). Nawet jeśli te szacunki
są dwukrotnie zawyżone, to pozostała jeszcze do spłacenia spora suma. Tak
naprawdę obywatele Krakowa nie wiedzą, jakie i wobec kogo ma zobowiązania ich
prezydent, a przecież to oni będą musieli je spłacić."