Dodaj do ulubionych

Komendant policji zlitował się nad Tekanem

09.04.07, 21:30
Jak juz powiedziano funkcjonariusza sie nie licytuje . Licytację odwołać,
afunkcjonariusza (psa ) odprawić na zasłużona emeryturę do Wolsztyna.
Proste !
Czy ciągle musimy sobie wymyślać jakieś utrudnienia i problemy .
Czy to równiez prawo unijne tego wymaga ?
Obserwuj wątek
    • Gość: anonim Re: Panie Biernat IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.07, 22:24
      Bierz Pan tego zwierzaka na swoja posesje. Dyscyplinarnie ukarac tego kto
      wystawil to zwierze na licytacje. Argument iz wyszkolenie tego psa kosztowalo
      wlasnie tyle nie trafia nam do przekonania, gdyz wokol mojej posesji ja nie
      potrafie wykorzystac jego umiejetnosci i zdolnosci. Licytacji wogole nie
      powinno byc. Wstydzcie sie Panowie.
      • Gość: nicelus Re: Panie Biernat IP: *.dip.t-dialin.net 09.04.07, 23:04
        > Bierz Pan tego zwierzaka na swoja posesje. Dyscyplinarnie ukarac tego kto
        > wystawil to zwierze na licytacje. Argument iz wyszkolenie tego psa kosztowalo
        > wlasnie tyle nie trafia nam do przekonania, gdyz wokol mojej posesji ja nie
        > potrafie wykorzystac jego umiejetnosci i zdolnosci. Licytacji wogole nie
        > powinno byc. Wstydzcie sie Panowie.

        całkowicie popieram! nareszcie rozsądny głos w sprawie.
    • Gość: Monika Komendant policji zlitował się nad Tekanem IP: 213.25.83.* 10.04.07, 11:07
      Pies to nie rzecz! Pracował jako policjant, więc należy mu się godna opieka po
      wypadku, taka jakby renta czy emerytura. Czekanie, aż ktoś się nad Tekanem
      zlituje, jest żenujące. W ogóle cała sytuacja jest chora!!! PS. Gdyby nie taka
      cena za psa, sama bym go do siebie wzięła, mam dom z ogrodem i biegające w nim
      3 szczęśliwe psy.
    • zetkaf Re: Komendant policji zlitował się nad Tekanem 10.04.07, 18:24
      thebird1 napisał:

      > Jak juz powiedziano funkcjonariusza sie nie licytuje . Licytację odwołać,
      > afunkcjonariusza (psa ) odprawić na zasłużona emeryturę do Wolsztyna.
      A jak sie psa kupuje od hodowcy, to co, juz rzecz? Ale pies-funkcjonariusz juz
      nie pies?
      Sam pomysl licytacji lub innej sprzedazy jak najbardziej na miejscu, ale sposob
      ustalenia ceny - bzdurny. Jak juz ktos powiedzial - co komu z tego, ze pies
      zostal wyuczony do znajdowania narkotykow? Skoro wydano pieniadze - czy nie
      nalezy policzyc ich amortyzacji? I uwzglednic, ze Tekan, jesli juz by go
      ordynarnie potraktowac jak rzecz, jest "produktem" wybrakowanym?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka