Gość: Jonasz
IP: *.zgora.dialog.net.pl
26.05.03, 09:09
Odnoszę wrażenie, że ludziom z Gorzowa się w głowach poprzewracało. Węszycie
wszędzie podstęp ze strony Zielonej Góry.
Każda z zielonogórskich instytucji o statucie wojewódzkim
wydaję się Wam czymś strasznym, bo wyrwanym Gorzowowi.
Czy Zielona Góra nie zasługuje na żadną z nich? Czyżbyście w ten sposób
usiłowali za wszelką cenę zemścić się realizując hasło TKM, by w ten sposób
zrekompensować sobie rzekomy wyzysk Gorzowa do roku 1975 (zapominając
zupełnie, że pieniądze na podniesienie z ruin Waszego miasta po II wojnie
światowej wędrowały z Zielonej Góry, w ogóle wówczas niezniszczonej)?
Zróbmy najlepiej rekonesans i sprawdźmy ile tych instytucji jest u Was,
a ile u nas.
Zauważmy przy tym, jaka korzyść dla miasta wynika z usytuowania w nim
poszczególnych placówek. Spójrzmy, jak często
przy różnych relacjach z naszego województwa (np. telewizyjnych) wymienia się
te instytucje wraz z nazwą siedziby.
Macie np. wojewodę (niektóre mapy fakt ten uznają za
jedyne krytetium wojewódzkości, uznając Zieloną Górę za miasto zaledwie
powiatowe), macie KW policji (jej rzecznik zabiera głos nawet wówczas, gdy
coś się dzieje w Pypciach Dolnych), podobnie jest ze strażakami, i podobnie
będzie z IPN, sądem wojewódzkim, WSA! Czy tego Wam jeszcze mało?!
Pozdrawiam i zapraszam do dyskusji.