Dodaj do ulubionych

Maleje liczba urodzin

IP: *.gorzow.mm.pl 28.05.03, 21:32
Nic dziwnego, że tak się dzieje!!! Jakie młodzież ma
perspektywy, jaki start życiowy zapewnia nam państwo?! ŻADEN !
Kogo stać na własne choćby jednopokojowe mieszkanie, kto z
odpowiedzilanych ludzi założy rodzinę zarabiając 1000 zł (a to w
większości przypadków i tak dużo)miesięcznie, jeżeli w ogóle
ktoś w ogóle ma prace, a jak już ją ma to jaką ma pewność ile
jeszcze popracuje! Gdyby miasto budowało mieszknia i
przydzielałby je nowożeńcą (oczywiście nie na własność, ale jako
mieszkania komunalne), a tu w tym gorzówku pałace to sobie
stawiają prezydenci i inni przemytnicy i handlarze !!!
Prezydencik nic nie robi w tym kierunku - poprostu młodzież ma
się za NIC - tylko ciekawe kto za kilka lat będzie pracował na
wasze emeytury. Jestem pewien że jeżeli powstał by jakiś program
dla nowożeńców to:
1. Młodzież mając perspektywy na własne zamieszkanie wiązałaby
się na stałe ze swoimi partnerami, anie tylko na kocią łapę
2. Ruszyłoby budownictwo to wszystko by zaczęło się kręcić -
mając już "własny" kąt inwestowalibyśmy w sprzęt AGD, wzrosłaby
sprzedaż, to i produkcja, a jak produkcja to i więcej stanowisk
pracy. A przede wszystkim powstały by nowe stanowiska pracy
dla "robotników" z którego słynie nasz region. Ale najlepiej
panie Jędrzejczak to jest budować Słowianki, pola golfowe i inne
pierdoły - ruszyłby pan w końcu czaszką i coć wymyślił bo za
kilka lat to pan i pana "kolesie" będą korzystać z tych
dobrodziejstw którymi pan mydli oczy mieszkańcą naszego
miasta!!!
Obserwuj wątek
    • bart.q Re: Maleje liczba urodzin 28.05.03, 22:52
      Gość portalu: xyz napisał(a):

      > pałace to sobie
      > stawiają prezydenci i inni przemytnicy i handlarze !!!

      I masoni, nie zapominajmy o masonach.

      > Prezydencik nic nie robi w tym kierunku - poprostu młodzież ma
      > się za NIC

      Z pustego i Balcerowicz nie naleje.
      Ale i tak musi odejść.
    • j24 Gorzów i Zieląka - ile nas 29.05.03, 08:15
      Gazeta napisali:

      "W Gorzowie zameldowanych jest 123 243 mieszkańców i według
      Wydziału Spraw Obywatelskich od wielu lat jest to liczba stała.
      W Zielonej Górze mieszka 114 181 obywateli i jest to liczba
      ustabilizowana. W Gorzowie zameldowanych na stałe jest o 9062
      mieszkańców więcej."


      Tak na marginesie, ponoć po wejściu do Mumii EU wielu młodych
      Polaków wyjedzie za chlebem i z dala od nepotyzmu i beznadziei.

      Przyjdzie nam chyba importować murzyniątka, żeby pracowały na
      naszą składkę emerytalną.
      "Polska Africa, Africa Polska", kocie łapki, dzieki w ciapki
      albo paski (jak zebry) - ukolorowi nam się świat...
      Ciekawe gdzie w Gorzowie powstanie osiedle, na którym będzie
      napis "białym wstęp wzbroniony".

      A może by tak wziąć się do roboty ? To w końcu dość przyjemne
      zajęcie :), i może więcej wpisów do wątku "Dzień jak codzień"
      Martha Czwarta by się doczekała.
      Borys mówi, że ojcostwo to super sprawa (z taką dumą o swojej
      Kozie pisze, że ho-ho).
      • aborys Re: Gorzów i Zieląka - ile nas 29.05.03, 09:40
        j24 napisał:

        > Tak na marginesie, ponoć po wejściu do Mumii EU wielu młodych
        A na wieść o przyłączeniu Gorzowa do Lubuskiego Borys wyjechał do Krakowa.
        Od przewagi gorzowskiej nad Zieląką w temacie ludności należy odjąć
        niezameldowanych w Zielące studentów UZielu i zameldowanych w Gorzowie
        wyjechanych, jak ja.

        > Borys mówi, że ojcostwo to super sprawa (z taką dumą o swojej
        > Kozie pisze, że ho-ho).
        Ojcostwo Super-Kozy jest super. Nie wiem, jak u innych.
        • Gość: 0-700 prognozy IP: *.zg.szczecin.pl 29.05.03, 10:25
          Wyliczyłem w excelu że średni roczny ilościowy spadek urodzin to 28,66. Czyli w
          2002 roku powinnobyło się urodzić około 1041 dzieci, w 2003-1014 dzieci, idąc
          dalej i zakładając że sytuacja się nie wyrówna na jakimś poziomie, w 2040
          powinno się urodzić 15 dzieci. Gdybym wiedział jaka jest umieralność w Gorzowie
          możnaby prognozować ile ludzi będzie posiadał Gorzów w 2040 roku.
          • aborys Excel kłamie!!! 29.05.03, 11:17
            Uwzględnij niże i wyże demograficzne, oraz to, że wejdziemy do Unii i przyjdą
            Niemce.
            Ludności może być 2 razy więcej (ludność zamieszkała w przedwojennym
            budownictwie będzie się musiała posunąć celem zagęszczenia osobostanu w
            mieszkaniach, bo wrócą Landsberczycy).
            • Gość: 0-700 spokojnie, to tylko teoria IP: *.zg.szczecin.pl 29.05.03, 12:17
              aborys napisał:

              > Uwzględnij niże i wyże demograficzne, oraz to, że wejdziemy do Unii i przyjdą
              > Niemce.
              > Ludności może być 2 razy więcej (ludność zamieszkała w przedwojennym
              > budownictwie będzie się musiała posunąć celem zagęszczenia osobostanu w
              > mieszkaniach, bo wrócą Landsberczycy).

              Podane liczby są czysto teoretyczne. Podejrzewam że ilość ludzi w Gorzowie
              ustabilizuje sie na jakimś poziomie, tylko na jakim? Trudno też w excelu
              uwzględnić rzeczy nieprzewidywalne jak np. uderzenie meteorytu czy rakiety
              niszczącej całe miasto. Szybciej uwierzę we wzrost ludności w Gorzowie dzięki
              przyjmowaniu ludzi z krajów trzeciego świata po wejściu do UE.
              Landsberczycy w większości już gryzą ziemię. ich dzieci może mają jakieś
              sentymenty, takie jak my możemy miec do podola, wileńszczyzny czy wołynia. Moi
              dziadkowie pochodzą z kresów. Ale nawet gdyby Ukraina i Białoruś wstąpiła do
              UE, do głowy by mi nie przyszło wracać na ziemie z ktorymi nie mam nic
              wspólnego.
              • pontifexmaximus Re: spokojnie, to tylko teoria 30.05.03, 08:46
                Spadek liczby urodzeń jest charakterystyczny dla wszystkich państw
                rozwiniętych. Obecnie trwają próby zdiagnozowania tego zjawiska. Socjologowie
                mówią o tzw. wygodnictwie narodów postindustrialnych. Posiadanie dzieci wiąże
                się z wyrzeczeniami. Niestety nowe pokolenia są kształtowane według ideologii
                egoizmu.
                Na Zachodzie, w ciągu ostanich 50 lat nastąpiło przesunięcie wieku "pierwszego
                macieżyństwa". I tak średnia unijna wynosi 28,5. U nas do niedawna (1997? 98?)
                bylo to 23 lata, ale dane z 2002 mówią już o przesunięciu do 27 roku życia.
                We Francji średnia dzietności wynosi bodajże 1,8 per kobieta, ale w
                mniejszościach etnicznych jest to już 8 kids per samica.
                Ciekawym przypadkiem jest Szwecja. Tam mamy do czynienia z rozwiniętym pakietem
                socjalnym, a liczba urodzin spada. Tak więc teza, iż lubimy wygodnictwo tylko w
                części jest prawdziwa. U nas z pewnością spada z powodu biedy (w Rosji spadek
                jest znacznie wyższy).
                Apropos domów dla tzw. elit. Według danych GUS dodatni wzrost w budownictwie
                jest możliwy jedynie dzięki inwestycjom indywidulanym (domki jednorodzinne). A
                więc z pewnością mamy do czynienia z populacją ludzi zamoznych.
                Dynamiczny spadek zanotowały spółdzielnnie - a więc budownictwo adresowane dla
                mniej zamoznych. Podobnie jest z developerami.
                Ponadto (znowu GUS) większość nowych mieszkań są to tzw. drugie i trzecie
                mieszkania - budują je ludzie posiadjaący własne lokum - taka lokata kapitału.
                Kredyty mieszkaniowe są adresowane dla ludzi zamoznych (vide oprocentowanie -
                KOSMOS, brak odpowiednika w Europie, przy inflacji 2-3% oprocentowanie wynosi
                średnio około 10-11%, i niech nikt się nie nabiera na fajne reklamy np. WBK)
                I taka ciekawostka. W Polsce systematycznie rosnie metraż. Powinno być
                logiczne, że wzrost powinien dotyczyć również liczby izb przypadających na
                jedno mieszkanie. Tymczasem od dłuższego czasu jest to średnio 2 pokoje per
                mieszkanie.
                Wydaje mi się, że za średnie wynagrodzenie w Polsce można kupić 0,2 - 0,3 m
                mieszkania, w UE chyba od 2,3 do 4,5. Ale tam też nie jest tak łatwo. Dlatego
                bardzo popularne są czynszówki.
                W Warszawie średnia cena metra wynosi 3800 :(, ale i zarobki są wieksze
                (średnia dla stycznia 2003 - 2700, chociaż niektóre dane mówią o 3200 - tu
                miałbym wątpliwości).
                A w ogóle problem mieszkaniowy to wku..a rzecz. Ten kto dostał mieszkanie od
                rodziców tego nie zrozumie. Ja od kilku lat płace rocznie ponad 10 tys. za
                wynajm - horror. U tu mała złośliwość w kierunku papierowych liberałów. Kto z
                was kupił mieszkanie (jak na prawdziwego liberała przystało)? Był dzielny,
                zarabiał, nie bał się wyzwań etc.? Dostać mieszkanie, przecież to takie
                socjalistyczne :)
                pozdro
                • klin Re: spokojnie, to tylko teoria 30.05.03, 09:51
                  pontifexmaximus napisał:

                  > A w ogóle problem mieszkaniowy to wku..a rzecz. Ten kto dostał mieszkanie od
                  > rodziców tego nie zrozumie. Ja od kilku lat płace rocznie ponad 10 tys. za
                  > wynajm - horror. U tu mała złośliwość w kierunku papierowych liberałów. Kto z
                  > was kupił mieszkanie (jak na prawdziwego liberała przystało)? Był dzielny,
                  > zarabiał, nie bał się wyzwań etc.? Dostać mieszkanie, przecież to takie
                  > socjalistyczne :)

                  No jasne. Liberałowie (tym bardziej papierowi) powinni mieszkania kupować,
                  socjaliści - dostawać. Najlepiej od państwa. Jeśli mnie miałeś na myśli, muszę
                  Cię zmartwić. Mam duży dom, który wybudowałem tymi ręcami. Poza tym pisze
                  się "wynajem".
                  • pontifexmaximus Re: spokojnie, to tylko teoria 30.05.03, 11:00
                    klin napisał:

                    > pontifexmaximus napisał:
                    >
                    > > A w ogóle problem mieszkaniowy to wku..a rzecz. Ten kto dostał mieszkanie
                    > od
                    > > rodziców tego nie zrozumie. Ja od kilku lat płace rocznie ponad 10 tys. za
                    >
                    > > wynajm - horror. U tu mała złośliwość w kierunku papierowych liberałów. Kt
                    > o z
                    > > was kupił mieszkanie (jak na prawdziwego liberała przystało)? Był dzielny,
                    >
                    > > zarabiał, nie bał się wyzwań etc.? Dostać mieszkanie, przecież to takie
                    > > socjalistyczne :)
                    >
                    > No jasne. Liberałowie (tym bardziej papierowi) powinni mieszkania kupować,
                    > socjaliści - dostawać. Najlepiej od państwa. Jeśli mnie miałeś na myśli,
                    muszę
                    > Cię zmartwić. Mam duży dom, który wybudowałem tymi ręcami. Poza tym pisze
                    > się "wynajem".


                    Ach, nie było to ad personam. Broń panie Boże. To taka konstatacja na poziomie
                    ogólnym. Ale przyznam się, że mam wśród znajomych wiele osób, które bredzą o
                    pracy, mozliwościach, wyższość systemu X nad systemem Y. Nazywają się ludźmi
                    sukcesu. Tylko, że 90% z nich nie ma zielonego pojęcia o prawdziwej pracy, o
                    prawdziwym wyzwaniu, jakim niewątpliwie jest SAMODZIELNE USAMODZIELNIANIE ;)

                    Cóż jak ładnie to określiłeś - papierowni liberałowie, teoretycy fantaści.
                    To trochę jak z opowieścią o pewnym milionerze.
                    "Za 10 dolarów kupił ziemniaki i sprzedał frytki - za 20$,
                    po roku kupił za 15$ i sprzedał za 30$,
                    i tak przez 5 lat,
                    po pieciu latach Ojciec dał mu milion dolarów" :)
                    pozdro
                    • martha4 Re: spokojnie, to tylko teoria 30.05.03, 11:45
                      pontifexmaximus napisał:


                      > Dostać mieszkanie, przecież to takie
                      > socjalistyczne :)

                      > To trochę jak z opowieścią o pewnym milionerze.
                      > po pieciu latach Ojciec dał mu milion dolarów" :)


                      Coś mi tu nie pasuje, to jest myślenie Kalego.
                      Dostać mieszkanie, ale od państwa, zgadzam się, to socjalistyczne.
                      Ale dostać mieszaknie/dom w spadku po rodzicach, przejąć po nich dobrze
                      prosperujące przedsiębiorstwo, i konto z żywą gotówką - nie sprawia że "90% z
                      nich nie ma zielonego pojęcia o prawdziwej pracy, o
                      prawdziwym wyzwaniu, jakim niewątpliwie jest SAMODZIELNE USAMODZIELNIANIE"

                      Mają po prostu lepszy start. Taki start będę starała się zapewnić mojemu
                      synowi. I nie oznacza to, że z chwilą odziedziczenia po mnie majątku będzie go
                      można nazywać niesamodzielnym.
                      • pontifexmaximus Re: spokojnie, to tylko teoria 30.05.03, 12:24
                        martha4 napisała:

                        > pontifexmaximus napisał:
                        >
                        >
                        > > Dostać mieszkanie, przecież to takie
                        > > socjalistyczne :)
                        >
                        > > To trochę jak z opowieścią o pewnym milionerze.
                        > > po pieciu latach Ojciec dał mu milion dolarów" :)
                        >
                        >
                        > Coś mi tu nie pasuje, to jest myślenie Kalego.
                        > Dostać mieszkanie, ale od państwa, zgadzam się, to socjalistyczne.
                        > Ale dostać mieszaknie/dom w spadku po rodzicach, przejąć po nich dobrze
                        > prosperujące przedsiębiorstwo, i konto z żywą gotówką - nie sprawia że "90% z
                        > nich nie ma zielonego pojęcia o prawdziwej pracy, o
                        > prawdziwym wyzwaniu, jakim niewątpliwie jest SAMODZIELNE USAMODZIELNIANIE"
                        >
                        > Mają po prostu lepszy start. Taki start będę starała się zapewnić mojemu
                        > synowi. I nie oznacza to, że z chwilą odziedziczenia po mnie majątku będzie
                        go
                        > można nazywać niesamodzielnym.


                        będzie po caps locku
                        W MOJEJ WYPOWIEDZI NIE NEGUJĘ SPADKOBRANIA, PREZENTÓW OD RODZICÓW ETC. TAKIE
                        DZIALANIE JEST JAK NAJBARDZIEJ RACJONALNE I TRUDNO MIEĆ PRETENSE "DO GARBATEGO,
                        ŻE MA PROSTE DZIECI". OPIEKA NAD DZIECMI NIE PODLEGA KRYTYCE I WYPOMINANIE
                        FAKTU OTRZYMANIA LOKUM BYŁABY ABERACJĄ.
                        ALE JEDNOCZESNIE SPOTKAM SIĘ Z BRAKIEM POKORY U OSÓB, KTÓRE SKORZYSTAŁY Z TEGO
                        DARU. INACZEJ - TE OSOBY, CZĘSTOKROĆ OŚMIELAJĄ SIĘ DAWAĆ MI RADY DOTYCZACE
                        MOICH ZACHOWAŃ, ZAPOMINAJĄC, ŻE TO JA SAM ZARABIAM NA WLASNE MIESZKANIE I MOJA
                        PERSPEKTYWA (DOŚWIADCZENIE) W ZNACZNY SPOSÓB ODBIEGA OD ICH STANDARDÓW
                        MYŚLOWYCH.
                        WRACAJĄC DO TEMATU - NISKA ROZRODCZOŚĆ JEST WYPADKOWĄ
                        - TRUDNOŚCI Z DOSTĘPEM DO WŁASNEGO LOKUM - NISKIE WYNAGRODZENIA (VIDE SYTUACJA
                        W POLSCE)
                        - WYGODNICTWO SPOŁECZEŃSTW ZACHODU (VIDE WSKAŹNIKI DEMOGRAFICZNE W UE)
                        - ROSNĄCE KOSZTY UTRZYMANIA DZIECKA (VIDE POLSKA, ALE RÓWNIEŻ UE - WIĄŻE SIĘ TO
                        Z WYGODNICTWEM)
                        - PIGŁUŁKA ANTYKONCEPCYJNA (VIDE SWOBODA W KSZTAŁTOWANIU ZACHOWAŃ SEKSULANYCH
                        KOBIET, BO PRZECIEŻ W PRZESZŁOŚCI UTRZYMANIE DZIECI BYŁO RÓWNIEŻ KOSZTOWNE),
                        - NIEPRZYJAZNY RYNEK PRACY (VIDE POLITYKA KADROWA W WIELU FIRMACH, LĘK PRZED
                        ZATRUDNIANIEM MŁODYCH KOBIET, NIE JEST TO POWSZECHNE, ALE NIEWĄTPLIWIE
                        WYSTĘPUJE, W WYWIADACH PRACODAWCA CZĘSTO PYTA O PLANOWANIE RODZINY),
                        - EMANCYPACJA KOBIET (VIDE STAŁY WZROST LICZBY KOBIET WŚRÓD ZATRUDNIONYCH,
                        DZIECKO = KONIEC KARIERY)
                        - II WOJNA ŚWIATOWA (TAK, TAK) - NASTĄPIŁA FEMINIZACJA GOSPODARKI
                        KRAJE BIEDNE MAJĄ BARDZO WYSOKI WSKAŹNIK DZIETNOŚCI - BRAK POWSZECHNEJ
                        DOSTĘPNOŚCI ŚRODKÓW ANTYKONCEPCYJNYCH, SPETRYFIKOWANY MODEL RODZINY, RODZINA W
                        UJĘCIU ARCHETYPICZNYM; PONADTO ELEMENT EKONOMICZNY - TAM DZIECI IDĄ WCZESNIEJ
                        DO PRACY
                        NO I BACK DO MIESZKAŃ, CÓŻ PRZYZNAM SIĘ, ŻE CZASAMI CZUJĘ SIĘ BARDZO ZMĘCZONY
                        BRAKIEM STABILIZACJI, JESTEM NOMADEM I CORAZ CZĘŚCIEJ TAKI MODEL ZYCIA
                        PRZESTAJE MI ODPOWIDAĆ, JEDNOCZESNIE WSZELKIE STUDIA PODYPLOMOWE, KURSY
                        JĘZYKOWE, UTRZYMANIE SAMOCHODU, CZY TEŻ OGÓLNIE POJMOWANEGO GOSPODARSTWA
                        DOMOWEGO PRZYCHODZI MI Z WIĘKSZYM TRUDEM; WYBACZCIE NIE CHCIAŁEM NIKOGO URAZIĆ
                        POZDRO
                        • klin Re: spokojnie, to tylko teoria 30.05.03, 12:40
                          pontifexmaximus napisał:

                          > WYBACZCIE NIE CHCIAŁEM NIKOGO URAZIĆ

                          Ani mi przez myśl nie przeszło, aby czuć się urażonym. Tylko nie używaj więcej
                          samych wielkich liter. Proszę.
                        • martha4 Re: spokojnie, to tylko teoria 30.05.03, 16:05
                          Nie uraziłeś nikogo. Mnie bynajmniej nie:)
                          Nie lubię tylko, gdy ktoś "podnosi głos" caps lockiem:)
                          I bez tego Twoja wypowiedź jest wyczerpująca i zrozumiała.

                          Pozdrawiam
                    • klin Re: spokojnie, to tylko teoria 30.05.03, 12:07
                      pontifexmaximus napisał:

                      > To trochę jak z opowieścią o pewnym milionerze.
                      > "Za 10 dolarów kupił ziemniaki i sprzedał frytki - za 20$,
                      > po roku kupił za 15$ i sprzedał za 30$,
                      > i tak przez 5 lat,
                      > po pieciu latach Ojciec dał mu milion dolarów" :)

                      Pogratulować ojcu. Facet, który przez pięć lat musiał smażyć frytki zamiast
                      leżeć bykiem na Bahamach, coś o pieniądzach wie. Kasa trafi w dobre ręce.
                • bart.q Re: spokojnie, to tylko teoria 30.05.03, 11:20
                  Dzień dobry Maksiu. :)

                  pontifexmaximus napisał:

                  > U nas do niedawna (1997? 98?)
                  > bylo to 23 lata, ale dane z 2002 mówią już o przesunięciu do 27 roku życia.

                  To jest właśnie magia statystyk.
                  Ciekawe jak to wygląda w rzeczywistości. Pewnie trzydzieści heros-emerytek
                  zawyżyło dane. :)

                  > Tak więc teza, iż lubimy wygodnictwo tylko w
                  > części jest prawdziwa. U nas z pewnością spada z powodu biedy (w Rosji spadek
                  > jest znacznie wyższy).

                  Tylko, że na tej zasadzie np. w Indiach dzietność powinna być jeszcze mniejsza.
                  Podkreśliłbym jednak mocniej uwarunkowania kulturowe.
                  Chiny też są ciekawą mozaiką w tej kwestii.

                  > Wydaje mi się, że za średnie wynagrodzenie w Polsce można kupić 0,2 - 0,3 m
                  > mieszkania

                  Biorąc pod uwagę cenę mieszkania w Gorzowie to byłoby to jednak bliżej 1 m za
                  jedną pensję.
                  Mam wrażenie, że przekłada się to w miarę płynnie na ceny i pensje w innych
                  miastach.
                  Chyba, że odliczasz koszty comiesięcznego utrzymania supłanego z własnej
                  pensji. Tylko w takiej sytuacji w rzeczonym Gorzowie można kupić 0 m. :)

                  > A w ogóle problem mieszkaniowy to wku..a rzecz.

                  Prawda.

                  > Ten kto dostał mieszkanie od rodziców tego nie zrozumie.

                  Prawda.

                  > Ja od kilku lat płace rocznie ponad 10 tys. za wynajm - horror.

                  Uou! Wynajmujesz na Jerozolimskich? :)

                  > Dostać mieszkanie, przecież to takie socjalistyczne :)

                  Bardzo. Nie dostałem mieszkania.
                  • aborys Re: spokojnie, to tylko teoria 30.05.03, 12:57
                    bart.q napisał:

                    > > Ja od kilku lat płace rocznie ponad 10 tys. za wynajm - horror.
                    Misiu Puszysty!
                    Za tak drobne pieniążki to tylko drewutnia gdzieś w Białołęce...
                    • pontifexmaximus Re: spokojnie, to tylko teoria 30.05.03, 13:03
                      aborys napisał:

                      > bart.q napisał:
                      >
                      > > > Ja od kilku lat płace rocznie ponad 10 tys. za wynajm - horror.
                      > Misiu Puszysty!
                      > Za tak drobne pieniążki to tylko drewutnia gdzieś w Białołęce...

                      Bez przesady. Mamy kryzys, na rynku warszawskim spadły ceny i to bardzo
                      wyraźnie. Dwupokojowe mieszkanie (nawet w nowym budownictwie, na osiedlu
                      strzeżonym) można mieć nawet za 800 złotych. Koleżanka wynajmuje kawalerkę na
                      Mokotowie za 800 zł (z czynszem) ;)
    • aborys Re: Maleje liczba urodzin 30.05.03, 12:50
      Zamiast nudzić o spadkach i frytkach, lepiej do roboty byście się wzięli...
      • bart.q Re: Maleje liczba urodzin 30.05.03, 15:01
        aborys napisał:

        > Zamiast nudzić o spadkach i frytkach, lepiej do roboty byście się wzięli...

        Zgadza się. Do roboty, zarobić na mieszkanie. Żeby sobie samemu pomieszkać. :)
      • Gość: Feniks Re: Maleje liczba urodzin IP: eodw3prx* 01.06.03, 06:30
        aborys napisał:

        > Zamiast nudzić o spadkach i frytkach, lepiej do roboty byście się wzięli...
        Ja juz popracowalem. Jednak musialem wyjechac, a ze "pracowitym JEZDEM" ;-),
        to i po wyjezdzie pracowalem i mam i ja swoje Kozy i dumny z nich jestem.
        Niestety nie poprawia to Gorzowa na niwie demograficznym. A szkoda, bo i wciaz
        ciagnie do tego Gorzowka. ;-)
        Pozostaje mi trzymac kciuki za obecnych mieszkancow. Do "dziela" panie i
        panowie.
        Z pozdrowieniami dla wszystkich
        Feniks

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka