nowaprawica
04.09.07, 16:41
W cieniu ewentualnych wyborów w gorzowskim PiS-ie trwa dyskusja i
konflikt na temat kandydatów do Sejmu. Sugestie władz regionalnych,
mocno wspierane przez Przemysława Gosiewskiego są takie:
1. MAREK AST
2. WITOLD CZARNECKI
3. PIOTR STYCZEŃ
4. MAREK SURMACZ
5. ...
Gorzowianie walczą o inny kształt listy:
1. MAREK AST
2. MAREK SURMACZ
3. ELŻBIETA RAFALSKA
4. WITOLD CZARNECKI
5. ELŻBIETA PŁONKA
...
8. PIOTR STYCZEŃ.
Efekt będzie i tak taki, że Surmacz będzie poza 4-um miejscem, a
mocne wsparcie władz PiS-u otrzyma PIOTR STYCZEŃ.
Konflikt jest niemiłosierny. Surmacz nie chce odpuścić P.Styczniowi
i ima się nawet chwytów poniżej pasa, sięgając do jakiś starych
spraw małżeńskich Stycznia i problemów z córką. Dwie odwieczne
przyjaciółki: E. PŁONKAi E. RAFALSKA biorą się za łby. Płonkowa nie
ma ochoty ponieść porażki ze szpitalem, a Rafalska wciąż powtarza,
że: "Jak Ziobro nie popchnie, to JĘDRZEJCZAK będzie rządził jeszcze
z dwie kadencje". Z boku czai się IREK MADEJ, ale wszyscy wiedzą, że
jest słaby i jego szanse są raczej mizerne. Zęby oszczy sobie
natomiast JACEK GUZIKOWSKI, który po cichu szykuje nawet małą woltę
przeciwko SURMACZOWI i jest szansa, że mu się uda.