brown_sugar85
09.12.06, 19:16
ponad dwa lata temu poznalam na necie chlopaka z mojego miasta,
spotkalismy sie i kilka dni pozniej poszlismy do lozka,
nie chce roztrzasac tego co zrobilam bo nie o to chodzi w tym watku.
w tamtym czasie on mial juz 5 lat dziewczyne..a ja sie w nim zakochalam.
niedlugo potem zostawil dziewczyne i bylismy para... bylismy para kilka
miesiecy. bylo cudownie bo chlopak byl i jest niesamowity i inteligentny.
jednak po kilku miesiacach okazalo sie,ze ja nie dam rady z nim byc. wszystko
bylo ok ale ja ciagle czulam, ze on kocha tamta dziewczyne i nie
wytrzymywalam tego... chodzilo jeszcze o wiele innych czynnikow ale o tym nie
bede pisac. w kazdym badz razie rozstalismy sie w przyjaznej atmosferze i do
dzisiaj jestesmy przyjaciolmi...
16 miesiecy temu poznalam wspanialego chlopaka z wawy, z ktorym jestem do
dzis...
natomiast chlopak z neta wrocil do tamtej dziewczyny i w lipcu tego roku
wzieli slub.
z jego zona nie mam kontaktu, zawsze widujemy sie sami..
wczoraj odwiedzilam go w pracy, gdzie dostalam propozycje, o ktorej czesto
myslalam, a ktora teraz wydala mi sie calkiem niedopowiednia.
jego zona wyjezdza na szkolenie,
do domu bedzie wracac tylko w soboty i niedziele
wiec ON zaproponowal zebym przyjechala /przyjezdzala/ do niego na noc...
wrecz mnie o to prosil,
dobrze wiem, ze chodzi o seks
i nie wiem co mam zrobic
kocham swojego chlopaka ale moj byly naprawde mnie pociaga
a fakt, ze jest zonaty przeraza i pociaga podwojnie..
ech nie wiem co mam zrobic .