agis10
05.04.09, 18:20
Lubuskie od momentu powstania, targane jest kolejnymi sporami i
awanturami. Oczywiście, większość tych przepychanek dotyczy
konfliktów pomiędzy politykami obu „stolic” województwa o
lokalizację siedzib różnych instytucji lub o podział środków
pomocowych.
Spory te mają niszczący wpływ na funkcjonowanie lubuskiego, jego
postrzeganie i pozycję.
Niestety, w mojej ocenie owe konflikty są nieuniknione a ich źródłem
jest reforma administracyjna u podstaw której legła idea tworzenia
dużych regionalnych województw.
Osobiście uważam, że owa „reforma”, była całkowitym
nieporozumieniem, ale jeżeli już przyjęto taką koncepcję rozwoju
samorządów, to powstanie lubuskiego było błędem. Kłóciło się z ideą
województw regionalnych i stało się źródłem sporów pomiędzy Zieloną
Górą i Gorzowem w których to sporach, per saldo, Gorzów traci i
będzie tracił coraz szybciej.
Dlaczego tak uważam? Otóż lubuskie nie jest i nigdy nie będzie
regionem, a Gorzów i Zielona Góra są typowymi ośrodkami
subregionalnymi i nigdy nie będą w stanie oddziaływać na całość
województwa. Ośrodki subregionalne oddziałują w promieniu ok. 60 –
80 km i to daje się zauważyć w przypadku naszego miasta. Jest ono
centrum handlowym, usługowym, kulturalnym lub edukacyjnym dla
mieszkańców otaczających Gorzów powiatów, mniej więcej pokrywających
się z obszarem dawnego woj. Gorzowskiego. Z tego powodu reforma
administracyjna, odcinająca od Gorzowa powiaty choszczeński i
myśliborski, była dla nas na wskroś niekorzystna.
Podobna sytuacja dotyczy Zielonej Góry, która pomimo posiadania
silniej rozwiniętego szkolnictwa wyższego, oddziałuje na obszar
nawet mniejszy od subregionu gorzowskiego.
Popatrzmy, że typowe miasta regionalne, takie jak Poznań czy
Wrocław, wpływają na obszar w promieniu ok. 200 km i stanowią dla
niego istotne zaplecze kulturalne, handlowe i naukowe.
Lubuskie powstało jako zlepek paru subregionów ciążących w sposób
naturalny w kierunku Poznania, Wrocławia i w mniejszym stopniu
Szczecina. W tej sytuacji konflikty i sprzeczne interesy obu
subregionów, pomimo ich podobieństwa, są rzeczą naturalną i
nieuniknioną…
CDN...