Dodaj do ulubionych

Kwiaciarki zajęły pas drogowy. i co teraz?

19.05.09, 22:41
Juz "w tym temacie" pisałem dotyczy ten problem nie tylko kwiaciarek
równiez ogródków piwnych .
Znikaja bo własciciele barów w Gorzowie muszą płacić za zajęcie pasa
drogowego z góry za całe lato.Około 40 gr za metr kwadratowy
dziennie .
Ogródek duzy to i dużo kasy ,i wysokie ceny np piwa .dowiedziałem
sie ,że często pas drogowy to tylko teren okrślony na mapie, a nie
asfalt uliczny.
Tak sobie urzednicy z dróg publicznych wymyslili, a radni jak
bezradni nic w tym temacie nie wiedzą i nie staja po stronie
mieszkanców czyli swoich wyborców
Obserwuj wątek
    • andrzejusa Re: Kwiaciarki zajęły pas drogowy. i co teraz? 19.05.09, 22:55
      szczerze do tych ludzi nic nie mam
      ale to przeciez zadne kwiaciarki:(((
      ogorki swojskie kiszone tam sprzedaja, salatke ogorkowa wilenska,
      grzyby suszone , gruszki , grzyby swierze z lasu,
      jakies kwiatki pierdatki,
      moze to i jakos tak wilensko-zabugosko wyglada,
      ale brac od ludzi po 4 zlote co dzien,
      (toz te ze strazy miejskiej codziennie chodza),
      a nie im tam po 4 stowy na raz przysuwac:((((((

      ogolnie bzdura i powinno sie mostek na klodawce po 4 zlocisze kasowac
      ale za to tych "handlarzy" ryb obok pasji,
      tych sie powinno wywalic z pejzarzu gorzowa na zawsze!!!!
      gdzie jest do jasnej ciasnej sanepid??????????????
      babc i dziadkow sie czepiaja,
      a pijanych sprzedawco "swierzej" ryby na sloncu , bez lodu,
      brudnymi lapami obok restauracji ...
      kto i dlaczego na to pozwala??!!!
    • Gość: Bernard Uliczne fiolki... IP: 139.142.19.* 19.05.09, 23:03
      Hey,
      Gdyby nie te panie z peczkami fijolkow w misce z woda nigdy by moja
      milosc sie do mnie nie usmiechnela......
      Zostawic te panie w spokoju...
      Jesli lamia prawo to dlatego ze durne...
      Uliczni sprzedawcy to nie jakis super dochodowy biznes...
      Nakladanie stalych i rocznych oplat nie ma sensu bowiem jak same
      slusznie wyjasniaja...nie sprzedaja codziennie...
      Pogoda i inne czynniki powoduja ze ten ich skromny dochod jest
      bardzo nieregularny...
      Oplaty to normalna rzecz i nie sadze by panie mialy jakikolwiek
      problem by "poswieciec" bukiecik na ich pokrycie...
      Walesa sie od cholery specow od parkingow platnych...
      Niech pobieraja oplaty dajac "pozwolenie" na dany dzien...
      Ludziom w Gorzowie trzeba pomagac a nie durnymi przepisami straszyc
      i uniemozliwiac dorobek do i tak skromnych budzetow...
      Drogie pania, za fijolki i inne szczypiorki dziekuje...
      Takze wnuczek...
      Macie "cos" z tym wspolnego...
      he he he he he
      PS. Jedrzejczak to dobry i uczciwy Prezydent
    • e_werty Re: Kwiaciarki zajęły pas drogowy. i co teraz? 19.05.09, 23:08
      Ogródek duzy to i dużo kasy

      ... do kieszeni wlasciciela! Co to za porownanie z babciami?

      Pisalem juz ze likwidowanie handlu w miejscaxh "wydeptanych" przez
      ludzi jest bez sensu. Miasto mogloby wyznaczyc miejsca handlu w
      ścisłym centrum Miasta. "Jak nie mozesz wygrac z przeciwnikiem -
      zaprzyjaxnij sie z nim" - babc jest niewiele i niewielki handel
      uprawiaja.

      Moze wiek będzie kwalifkowal "babcie do handlu z koszyka"?
    • zetkaf Re: Kwiaciarki zajęły pas drogowy. i co teraz? 19.05.09, 23:37
      Przeciez to chore... jeszcze rozumiem, ze sie za handel ogorkami czy
      czosnkiem wzieli, ale te kwiaciarki... az mi ich zal, zwlaszcza, ze
      czasem tez za symboliczne pare zlotych kupie jakas wiache, zeby w
      domu ladniej bylo, a nie musze calego profesjonalnego bukietu za
      20zl i wiecej kupowac (choc od szczecinskich kwiaciarek by sie
      poduczyc mogly, bo czasem na sile barachulo wciskaja, a potem trzeba
      wyrzucac ;).
      Po pierwsze, podatek powinien byc JEDEN - jak go zwal, tak zwal, czy
      za zajecie pasa, czy za handel, ale nie moze byc tak, ze zaplaci sie
      jeden, do drugiego tez juz sie przyzwyczaimy, a tu sie okaze, ze
      kolejny... za miesiac kolejny... i dziwic sie, ze nikt nie chce
      dzialalnosci w takim burdelu prawnym prowadzic... Zwlaszcza
      400zlotych platne z gory, to przegiecie dla emerytek.
      NO I CO TO ZA "PAS DROGOWY", na ktorym jest totalny zakaz jazdy
      samochodem? (np. mostek nad Klodawka?)??? Kolejna paranoja polskiego
      prawa?

      No i na koniec kwiatek:
      "- Ale kwiaciarki łamią prawo, podobnie jak osoby handlujące na ul.
      Hawelańskiej."
      To sie glaby wezcie za te barchanowe gacie na Hawelanskiej, ktorych
      ugryzc nie mozecie, a ktore psuja caly krajobraz, a nie kwiaciarek
      czepiacie. Jeszcze rozumiem, jak sie w slusznej sprawie na sile
      wyciaga jakies durne przepisy - za gacie nie mozemy sie czepic, to
      dowalimy "za zajecie pasa drogowego", ale czepianie sie kwiaciarek,
      to juz czepianie sie zeby sie czepic i wykazac, ze maja skutecznosc
      w sciganiu "przestepcow"...
      • e_werty Re: Kwiaciarki zajęły pas drogowy. i co teraz? 20.05.09, 02:50
        NO I CO TO ZA "PAS DROGOWY", na ktorym jest totalny zakaz jazdy
        samochodem?


        ... a slowo "pieszy" - mowi to panu cos?

        Droga przemieszczaja sie rownież piesi
        • Gość: Bernard Re: Kwiaciarki zajęły pas drogowy. i co teraz? IP: 139.142.19.* 20.05.09, 03:54
          Hey werty,
          Uzycie slowa "chodnik" ( to od "chodzenia", gdybys nie wiedzial...)
          uczyniloby problem mniej problematycznym...
          A tak wyglada ze kwiatki i szczypiorki na jezdni sie sprzedaje...
          he he he
          Ech te gorzowskie pisarczyki...
          :)
        • zetkaf Re: Kwiaciarki zajęły pas drogowy. i co teraz? 20.05.09, 07:32
          > NO I CO TO ZA "PAS DROGOWY", na ktorym jest totalny zakaz jazdy
          > samochodem?

          > ... a slowo "pieszy" - mowi to panu cos?
          > Droga przemieszczaja sie rownież piesi
          Piesi, to sie tam zmieszcza w ilosciach o wiele wiekszych, niz ich
          tam chodzi, a z tego co mnie uczyli na kursie na prawko, "droga"
          sklada sie z jezdni oraz pobocza (chodnik jest szczegolnym rodzajem
          pobocza).
          Tak przy okazji, z samego zrodla, czyli Kodeksu Ruchu Drogowego
          pas ruchu - każdy z podłużnych pasów jezdni wystarczający do ruchu
          jednego rzędu pojazdów wielośladowych, oznaczony lub nieoznaczony
          znakami drogowymi; - a skoro jest zakaz ruchu pojazdow kolowych (w
          tym wielosladowych), to z zalozenia nie jest to "pas ruchu" ;)
          Kolejne "przy okazji": na jakiej podstawie panowie straznicy
          nelagaja na oplate za zajecie "pasa ruchu"? Bo jesli na podstawie
          KRD lub Ustawy o drogach publicznych, to cos mnie sie zdaje, ze most
          na Klodawce NIE JEST droga publiczna? A wtedy zadna z ustaw nie
          obowiazuje ;) A nawet jesli sa droga publiczna - to pewnie decyzja
          radnych mozna zmienic ja na nie-droge i pozbawic statusu drogi
          gminnej (tym samym "odpublicznic" ja ;)
          • Gość: Bernard Re: Kwiaciarki zajęły pas drogowy. i co teraz? IP: 139.142.19.* 20.05.09, 08:04
            Hey zetkaf,
            Jesli cos sie "odpubliczni" to znaczy ze sie "uprywatni...
            Mysle ze ostatnia rzecza ktorej Gorzow potrzebuje to prywatne ulice
            lub iuch czesci...
            A przeciez chodzi tylko o pieniadze i sposob ich pobierania...
            :):)
            PS. Jedrzejczak to dobry i uczciwy Prezydent
            • zetkaf Re: Kwiaciarki zajęły pas drogowy. i co teraz? 20.05.09, 08:08
              > Jesli cos sie "odpubliczni" to znaczy ze sie "uprywatni...
              Widzisz, okazuje sie, ze takie np. podworko w bramie, prywatne nie
              jest, ale tez nie jest "droga publiczna". Wiec mowiac
              o "odpublicznieniu" mialem na mysli "odebranie statusu drogi
              publicznej", co szczegolowiej rozwinalem w poprzedniej czesci swojej
              wypowiedzi.
              • Gość: thebird Re: Kwiaciarki zajęły pas drogowy. i co teraz? IP: *.gorzow.mm.pl 20.05.09, 11:23
                Ogródek duzy to i dużo kasy ,i wysokie ceny np piwa .
                W prosty sposób kasuje się chętnych na otwieranie ogródków.
                Drogi publiczne mają wytyczne do pobierania jednorazowej opłaty
                przed uruchomieniem ogródka w wysokosci 0.40gr za m2 dziennie.
                Kwiaciarkom liczą nie w groszach ale w złotówkach.

                Ogródek 100m2 to jest 40 zł dziennie x (maj-wrzesień) =6000zł .
                Płatne jednorazowo w kwietniu lub naliczają odsetki.
                Płatne za miesiac nie istnieje!
                W dwóch barach pytałem dlaczego w tym roku brak ogródka lub okrojony
                do minimum . Za drogo! Ceny musieliby podnieść.Z pogoda tez bywa
                róznie.
                Teraz jak siadam w ogródku i zaśpiewają cene piwa 7-8zł to mi sprawę
                wyjaśnia .
                Osobnym rozdziałem jest pobieranie kasy za muzyczkę, która gra w
                ogródku .
                Dowiem sie ssczegółow to opiszę .
                Nie ulega watpliwości , miasto to szczyt pazerności.
                Nieuruchomione ogródki ,czyli place są nie użytkowane czyli miasto
                zamiast zarabiac traci .
                Piwosze chleją na ławeczkach i skwerach .
                Pies ogrodnika...
                Obwiniam radnych ,że nie uchwalą o rozłożeniu płatności na raty i za
                miesiąc .
                Urzedasom zależy na wycięciu działalności ulicznej i stanie sie jak
                za komuny .
                Ogródek przy letniej jeden na cały Gorzów . Miałem nadzieję ,że
                dinozaury komuny wymarły i kretynskie ustawy wraz z nimi .
                Jestem za babciami z kwiatkami
                • Gość: Bernard Re: Kwiaciarki zajęły pas drogowy. i co teraz? IP: 139.142.19.* 20.05.09, 18:39
                  Hey thebird,
                  Kwiaciarki na chodnikach to zupelnie co innego niz komercyjne
                  pijalnie piwa uroczo "ogrodkami" nazywane...
                  Tu gdzie mieszkam za drobna sprzedaz na ulicy sie nie placi
                  praktycznie...Oczywiscie za pare dolarow mozna dostac pozwolenie z
                  tutejszego magistratu..To wszystko..
                  Byly propozycje by "doic" tych ulicznych sprzedawcow lecz szybko
                  upadly... Koszty kontroli adminiostracyjnej i finansowej przerastaly
                  jakiekolwiek dochody.. Miasto wiec ogranicza sie do kontroli gdzie i
                  jak wielu..
                  Pamietac trzeba ze dla wielu z tych osob te pare zlotych ktore na
                  pietruszce i tulipankach zarobia stanowi powazny dodatek do
                  budzetu... Ci ludzie nie maja za wiele i proby odbierania im
                  (drakonskie przepisy finansowe) mozliwosci uzupelnienia dochodu sa i
                  glupie i...nieludzkie...
                  Przypominam...wielu stracilo prace...Kazdy grosz sie dla nich
                  liczy...
                  Niech sobie...
                  Tylko niech po "godzinach biznesu" porzadek zostawia...Wiem ze tak
                  zawsze nie jest..
                  :):):)
                  PS. Jedrzejczak to dobry i uczciwy Prezydent
                  A Gorzow to miasto przyjazne....( tak pisza...)
                  • zetkaf Re: Kwiaciarki zajęły pas drogowy. i co teraz? 21.05.09, 09:43
                    > Kwiaciarki na chodnikach to zupelnie co innego niz komercyjne
                    > pijalnie piwa uroczo "ogrodkami" nazywane...
                    A czemu "inna"? I jedno, i drugie, to dzialalnosc zarobkowa.
                    Przeciez te kwiaciarki to sprzedaja komercyjnie, a nie
                    charytatywnie, czyz nie?
                    Aaaa, bo alkohol? A co w nim gorszego, wszak to towar powszechnego
                    uzytku dozwolony do sprzedazy, podobnie jak kwiatki i szczypiorek...

                    > Pamietac trzeba ze dla wielu z tych osob te pare zlotych ktore na
                    > pietruszce i tulipankach zarobia stanowi powazny dodatek do
                    > budzetu... Ci ludzie nie maja za wiele i proby odbierania im
                    Pamietaj, miasto jest miasto i o wizerunek dbac musi. Jak kwiaciarki
                    jeszcze sprzyjaja wizerunkowi miasta, tak pomidory, pietruszka i
                    czosnek sprzedawane na Hawelanskiej (ktora jako jedna z nielicznych
                    moglaby w obecnym nawet stanie byc "deptakiem turystycznym")
                    splendor raczej odbiera, niz dodaje...
                    • Gość: Bernard Re: Kwiaciarki zajęły pas drogowy. i co teraz? IP: 139.142.19.* 21.05.09, 18:40
                      Hey zetkaf,
                      Zgadzam sie...
                      Dlatego wlasnie madre zaplanowanie umozliwi obrone "splendoru"
                      miasta i umozliwi mieszkancom prowadzenie kwiaciarsko-
                      szczypiorkowych aktywnosci...
                      Zarzadzanie w systemie kapitalistycznym to przede wszystkim
                      elastycznosc..
                      Wszelkiego rodzaju "sztywne ramki" i "szufladki" to zwyrodniala
                      pisowska wesja socjalizmu...
                      Mozna miec ladne miasto...Mozna mied pietruszkowe panie na ulicach i
                      dochod do kasy miasta...
                      Tylko myslec trzeba..
                      Przede wszystkim o ludziach, bowiem Gorzow jest najpierw dla ludzi a
                      dopiero potem dla politykjow..a juz wcale dla idiotow.
                      :):):)
                  • thebird1 Re: Kwiaciarki zajęły pas drogowy. i co teraz? 28.05.09, 22:18
                    PS. Jedrzejczak to dobry i uczciwy Prezydent
                    A Gorzow to miasto przyjazne....( tak pisza...)

                    Benek! Ja mam aktualnie zajady więc mnie nie rozśmieszaj . hehehe
    • e_werty Gorzow bez pasa! 20.05.09, 20:01
      I co teraz? Bez pasa spodnie spadna i ukaze sie gołe dupsko
      pazerności Magistratu!!!
      • Gość: jona Re: Gorzow bez pasa! IP: *.access.telenet.be 20.05.09, 22:33
        Ja tez dodam swoje 3 grosze.....Zawsze jak jestem w Gorzowie to
        lubie spacerek Chrobrego (czy cos zmienilo sie przez ostatnie 2 mies
        czy dalej sklepowe pustostany????)Od lat te same twarze osob tam
        stojacych (bo chyba o wielkim zarobku nie moze byc mowy)Zawsze
        kupuje w zaleznosci od okazji i pory roku cos na stol
        (galazki,kwiatki,bazie)Tak ,w marcu mialam kupic jeden peczek bazi,a
        kupilam 3,bo po rozmowie ze sprzedajaca wiedzialam,ze jest jej
        bardzo ciezko,i te bazie do dzis stoja u mnie w pracy i "trzymaja
        sie" fantastycznie.Juz wielokrotnie pytano czy sa sztuczne.A wiec
        jest to juz wpisane w nasz pejzaz i niech tak juz pozostanie
        • danny_boy Re: Gorzow bez pasa! 23.05.09, 01:32
          > lubie spacerek Chrobrego (czy cos zmienilo sie przez ostatnie 2
          > mies czy dalej sklepowe pustostany????)
          Generalnie tak, chociaż jeden lokal wynajęli od miasta Chińczycy (na
          rogu 30 Stycznia) płacąc horrendalny czynsz 5000 zł/mies. Jeszcze
          żeby tam porządną restaurację zrobili, ale tam są tylko ciuchy.
      • Gość: Bernard Re: Gorzow bez pasa! IP: 139.142.19.* 21.05.09, 09:14
        Hey werty,
        Nie ma nic zlego w pobieraniu oplat za tego typu dzialalnosc w
        miejscach publicznych...Jest to normalna forma zasilania budzetu
        miasta..
        Dziwi mnie idiotyczny przepis zmuszajacy te panie do jednorazowej
        zaplaty za rok w wtsokosci 400 zlotych...

        Przepisy nalezy zmienic i dopasowac do sytuacji...
        Zamiast zmuszac ludzi do lamania prawa mozna to
        prawo "uielastycznic"...
        :):):)
        PS. Proponuje dodac 100 zlotych do oplat za pijalnie piwa i odpuscic
        sprzedawcom kwiatkow i szczypiorkow...
        • zetkaf Re: Gorzow bez pasa! 21.05.09, 09:40
          > Przepisy nalezy zmienic i dopasowac do sytuacji...
          A moze wystarczy uznac, ze to NIE JEST droga publiczna? ;)
          Bo z tymi "pasami ruchu" to jest parodia...

          > PS. Proponuje dodac 100 zlotych do oplat za pijalnie piwa i
          > odpuscic sprzedawcom kwiatkow i szczypiorkow...
          Tak mnie natchnales do pewnego przemyslenia...
          Najpierw panstwo bierze duze pieniadze od konsumentow alkoholu i
          wydaje je m.in. na prewencje i nauczanie pijakow, ze "alkohol NIE
          JEST lekiem na cale zlo". Jednak swoja polityka fiskalna rzad daje
          wyraznie do zrozumienia, ze "Alkohol JEST lekiem na cale zlo
          (finansowe).
          • Gość: roll Re: Gorzow bez pasa! IP: *.centertel.pl 21.05.09, 14:36
            Zadziwiająca jest aktywność straży miejskiej wobec babć-kwiaciarek.Od lat
            obserwuję dziki,obskurny uliczno-chodnikowy handel skrzynkowo-kartonowy w samym
            centrum wojewódzkiego miasta na rogu ulic Chrobrego i Sikorskiego i dziwnie nie
            zauważa tego straż miejska ani żadne inne służby prezydenta,Sanepidu i US!W
            majestacie prawa (a raczej bezprawia!) wprost z chodnika w podcieniu budynku d.
            Mody Polskiej, zarządzanego przez ZGM sprzedaje się tu towary spożywcze (import
            z Niemiec). W którejś z gazet wyczytałem kuriozalne wyjaśnienie na ten temat
            komendanta straży,że wszystko jest ok, bo to teren prywatny i straży nic do
            tego.A prawda jest zgoła inna!Po pierwsze:Miejsca wyznaczone do sprzedaży
            ulicznej określa uchwała RM i konia z rzędem temu, kto znajdzie w niej,że w tym
            miejscu handel jest dozwolony.Za handel w miejscu niedozwolonym grozi kilkuset
            złotowa kara.Po drugie:za handel uliczny pobierana jest opłata targowa, której
            -sądząc po wypowiedzi komendanta- nikt tu nie pobiera.Z opłaty targowej
            zwolnione są tylko te osoby, które prowadzą handel w miejscu za które osobiście
            płacą podatek od nieruchomości.Będzie to właściciel,zarządca nieruchomości,bądź
            dzierżawca.Charakter tego miejsca -de facto publiczny chodnik w podcieniu
            budynku przy magistralnej ulicy- świadczy,że osoba prowadząca na nim handel
            obwoźny z pewnością nie jest jego właścicielem ani dzierżawcą.A zatem, pomijając
            fakt,że zgodnie z prawem miejscowym (w/w uchwałą RM) nie ma prawa tam handlować,
            nie ma też jakiegokolwiek tytułu do zwolnienia z podatku w postaci opłaty
            targowej.Czy więc tłumaczyć przymykanie oka na ten nielegalny handel niemal w
            sąsiedztwie magistratu, który ma obowiązek egzekwować przepisy prawa, a w
            szczególności te , które ustanawia Rada Miasta?Zgodnie z kodeksem karnym celowe
            zaniechanie egzekwowania prawa, obowiązkowych opłat lub świadczeń jest
            działaniem korupcyjnym! W tym przypadku jest to zaniechanie poboru kar
            porządkowych lub choćby opłat targowych(za każdy dzień handlu.A ponadto takie
            wybiórcze egzekwowanie prawa (ubogie kwiaciarki gonimy,a dobrze kwitnący
            handelek nie ruszamy)jest naruszeniem podstawowej zasady konstytucyjnej -
            równości obywateli wobec prawa!!!
            • zetkaf Re: Gorzow bez pasa! 21.05.09, 23:57
              > z Niemiec). W którejś z gazet wyczytałem kuriozalne wyjaśnienie na
              > ten temat komendanta straży,że wszystko jest ok, bo to teren
              > prywatny i straży nic do tego.
              Straz Miejska jest ograniczona do terenow miejskich, a nie
              prywatnych...
              Co innego sanepid, ktory sprawdzilby przestrzeganie haccpa ;)

              > Po pierwsze:Miejsca wyznaczone do sprzedaży
              > ulicznej określa uchwała RM i
              Na terenach nalezacych do miasta. Teren prywatny to co innego, tutaj
              miasto moze cokolwiek zrobic jedynie poprzez plan zagospodarowania.
              Btw, cos mi to podejrzanie wyglada, bo sie zaraz okaze, ze jak ktos
              ten prywatny teren sobie ogrodzi (do czego przeciez ma prawo), to
              tam przejscia nie bedzie? ;)

              > złotowa kara.Po drugie:za handel uliczny pobierana jest opłata
              na terenie nalezacych DO MIASTA...

              > Będzie to właściciel,zarządca nieruchomości,bądź
              > dzierżawca.
              Lub osoby przez nich upowaznione ;) PS. Jesli zaplaca raz na rok
              zlotowke wlascicielowi, to tez forma dzierzawy ;)

              > Charakter tego miejsca -de facto publiczny chodnik w podcieniu
              > budynku przy magistralnej ulicy- świadczy,że osoba prowadząca na
              > nim handel obwoźny z pewnością nie jest jego właścicielem
              Wlasciciel moze zglosic naruszenie wlasnosci...

              > fakt,że zgodnie z prawem miejscowym (w/w uchwałą RM) nie ma prawa
              Konstytucja stoi ponad prawem miejscowym ;)

              Ale masz racje, tempy te dzikie czekolady (naturalne truskawki jako
              sprzedaz sezonowa bym zostawil ;), pozostawmy kwiaciarki w spokoju...
              • Gość: roll Re: Gorzow bez pasa! IP: *.centertel.pl 23.05.09, 14:56
                Szanowny zetkaf chyba nie do końca zrozumiałeś moje wywody i trochę pomieszałeś
                w swoich "wyjaśnieniach.To na pewno nie jest teren prywatny,a niezależnie straż
                miejska ma też uprawnienia do kontrolowania przestrzegania prawa przez
                właścicieli prywatnych nieruchomości! Sam fakt dzierżawy (za złotówkę czy za
                jakąkolwiek cenę)nie zwalnia od opłaty targowej.Zwolnienie przysługuje osobie ,
                która osobiście płaci podatek od tej nieruchomości i ta sama osoba prowadzi na
                niej działalność handlową.Chodzi o to, że te dwie opłaty lokalne nie mogą się
                dublować (podwójne opodatkowanie!).Właścicielem jest miasto (w jego imieniu
                zarządza terenem ZGM) i skoro nikogo ( z magistratu , z ZGM) nie interesuje,że
                tam handel kwitnie, to widocznie odbywa się to za przyzwoleniem, więc chcącemu
                nie dzieje się krzywda i nie ma naruszenia własności, bo z takim roszczeniem
                może występować pokrzywdzony.To,że Konstytucja RP jest ustawa zasadniczą i
                nadrzędnym aktem prawnym to oczywiste na tyle,że nie musiałeś tego
                artykułować!Ale prawo lokalne (zgodne z ustawami) jest też obowiązującym
                prawem!A tak poza tym chyba się zgadzamy!
    • Gość: nicelus niedopuszczalne w XXI wieku! IP: *.dip.t-dialin.net 21.05.09, 15:11
      plastikowe wiaderka powinny być fioletowe.

      • Gość: Bernard A panie sprzedawczynie w mini spodniczkach... IP: 139.142.19.* 21.05.09, 18:42
        Hey nicelus,
        I o dwa rozmiary za maluch bluzeczkach...
        Bedzie dobrze z kwiatkami i szczypiorkiem wygladac...
        :):):)
        • zetkaf Re: A panie sprzedawczynie w mini spodniczkach... 21.05.09, 23:58
          > I o dwa rozmiary za maluch bluzeczkach...
          > Bedzie dobrze z kwiatkami i szczypiorkiem wygladac...
          Moze lepiej nie... czy widziales, w jakim wieku sa te panie? ;)
    • Gość: thebird Kwiaciarki zajęły pas drogowy. i co teraz? IP: *.gorzow.mm.pl 22.05.09, 13:16
      >>Proponuje dodac 100 zlotych do oplat za pijalnie piwa i
      odpuscic
      sprzedawcom kwiatkow i szczypiorkow...

      Za piwo to i tak niezrozumiale duzo płacimy bo nie tylko za metry
      ogródka ale za personel zatrudniony w Pubie za muzyke lecącą z
      głosników i mecze z telewizorów .
      Do tych ostatnich ma prawo pobierania opłat az cztery firmy
      m .im.STOART, ZAIKS .
      Benek- ile podatków obciazających cene piwa płacą PUby w Kanadzie ?
      Właściciele płacą również za koncesje sprzedazy alkoholu ponawianą
      kazdego roku wynosząca dla np. wódki 2100zł.
      W Kanadzie jest jedna opłata koncesyjna czy równiez dojenie pubów
      rokrocznie ?
      Zobacz jsk sie ma sprawa w Nie,czech Francji Włoszech .
      Wszedzie ogródki wszędzie muzyka i TV . Jak jest tylko wolne
      miejsce przed barem to zaraz ogródek ,niekoniecznie piwny, bo kawę
      tez w nich pijam.
      W gorzowie mozna zobaczyc ile miejsc w których takie kolorowe
      ogródki mozna postawić i ile miejsc ,w których ogrodki znikneły w
      wyniku jak wyszło z idiotycnych podatków UM i nagorliwych
      urzedników "uczciwego prezydenta"
      • thebird1 Re: Kwiaciarki zajęły pas drogowy. i co teraz? 28.05.09, 10:41
        Spozywając znakomite piwo Black porter toczyłem rozmowy z
        włascicielami o gorzowskich podatkach, które wpływają na wysokość
        ceny , a które nam zwykłym spożywaczom nie są znane.
        Za komuny istaniał podatek od luksusu, którym nazywano ogrodzenie z
        cegły klinier , schodów marmurowych płotów i bram z prętów
        metalowych i metaloplastyki itp.
        Myslałem ,ze komuna wpadła , wymarli pomysłodawcy idiotycznych
        ustaw . Nic z tych rzeczy nowe pokolenie kontynuuje stare tradycje .
        Płacony jest podatek nie tylko od kwiaciarek i ogródków zajmujących
        pas drogowy ale rownież od markiz przyczepionych nad sklepami
        i kioskami.
        Przypuszcazalnie znikające markizy nad sklepami są wynikiem
        działalności Dróg Publicznych UM .
        To nic ,że wygląd zklepu traci na atrakcyjności ale Urząd Miejski ma
        kasę .
        Płacą (właściciele) za progi przed wejsciem do lokalu-sklepu za
        m2.!

        Nie sa to duże kwoty ale zawsze uzbiera się kilka setek ,które mozna
        przekazać -na kolanach- gorzowskiemu ubogiemu klerowi .

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka