Watek... paprykowy

14.08.09, 00:11
No dobra, niektorzy o ogorkach, to ja o papryce.
I jak mi tu pewien ktos bedzie piep... o nepotyzmie, zatrudnianiu
tylko tych z doswiadczeniem, a jak ktos nie ma, to... BO JAK MU
DOSOLE, to juz tylko kielbacha i leczo kompletne bedzie (krew ma
chyba czerwona, to zamiast pomidorow na sos ;)

No to wracamy do watku.
Czy tylko ja mam takie zludzenie, czy od paru lat coraz trudniej o
papryke zielona czy zolta, a najpopularniejsza jest papryka
czerwona? Ja sie przyzwyczailem, ze to zielona byla jak "zielsko", a
czerwona czy zolta droga, a tu ostatnio na odwrot.
I tylko nie wiem, czy w Gorzowie tak od zawsze, i ja, przyjezdny, z
opoznieniem zauwazam pewne trendy gorzowskie, czy to jednak cos sie
dzieje z hodowlami (zmiana klimatu? zmiana odmian na bardziej
oplacalne)?
    • marek_p Re: Watek... paprykowy 15.08.09, 23:48
      zetkaf napisał:
      > No dobra, niektorzy o ogorkach, to ja o papryce.

      www.papryfiutki.pl/
      Ja nie wiem, czy to odpowiednie forum na takie wątki (dzieci może to
      czytają).
      Czego to kapitalista nie wymyśli, wszystko po to, żeby zarobić.
      • Gość: ccc Re: Watek... paprykowy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.09, 01:56
        > www.papryfiutki.pl/

        i kto to ma kupować chyba tylko baby i pe**ły. Niech zrobią papryci**ki to
        będzie coś
        • marek_p Re: Watek... paprykowy 16.08.09, 11:19
          Gość portalu: ccc napisał(a):

          > i kto to ma kupować chyba tylko baby

          Kapitalista prawdopodobnie zrobił rozeznanie rynku i nie baby są
          klientem strategicznym, tylko ludzie frywolni, z poczuciem humoru.
          Z dalszą częścią nie dyskutuję, delikatne wyrazu współczucia wysyłam
          (między wierszami).

          Wracając do meritum - mój kuzyn kupił nasiona papryki o owocach
          dorastającej do 1,5 cm długości. Pieruńsko ostra, parapetowa brzytew.

          Nie wiem, czy oglądaliście w tivi, Cejlowski żabę z drzewa rosnącego
          w lasie deszczowym ściągał.
          Jadowita bestia. Biznesmeni z USA przyjeżdżają, żeby przeżyć rytuał
          zatrucia organizmu tym jadem. Po tym rytuale ponoć świat widzą dużo
          wyraźniej.

          Być może człowiek tą pieruńsko ostrą papryką męczy swój organizm w
          podobnym celu (?)
          • Gość: ccc Re: Watek... paprykowy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.09, 14:07
            to sobie jedz fjutki jak ci smakują!
          • pretty01 Re: Watek... paprykowy 16.08.09, 23:12
            marek_p napisał:


            mój kuzyn kupił nasiona papryki
            Pieruńsko ostra, parapetowa brzytew.
            Mam dwa krzaki na parapecie :) I w tym miejscu następuje historyczne połączenie
            dwóch wątków- dodaję tę papryczkę do słoja z ogórkami :)
            • danny_boy Re: Watek... paprykowy 17.08.09, 11:33
              Ja też mam krzaczki papryczek na parapecie i odpowiadając Zetkafowi:
              najpierw były zielone (i wściekle ostre, o to zresztą chodziło),
              sądziłem, ze tak pozostanie, jednak teraz zaczęły się robić czerwone (i
              boję się spróbować).
      • danny_boy Re: Watek... paprykowy 17.08.09, 11:29
        W świątecznej promocji…
        O które święto chodzi?
    • calama Re: Watek... paprykowy 17.08.09, 13:16
      papryki nie mam, ale gruszek duzo pod drzewem po urlopie się znalazło
      na drzewie trochę tylko zostało
      coś trzeba by zrobić
      gruszkówkę? ;)
      • zetkaf Re: Watek... paprykowy 17.08.09, 16:40
        > coś trzeba by zrobić
        > gruszkówkę? ;)

        No wlasnie, ja szukam w podobnych celach... dzikiej rozy ;) Ktos
        gdzies widzial w nadmiarze?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja