Witam,
od najmlodszych lat mam problem z nadwagą. Piersza walke z kilogramami
przeprowadzilam w wieku 14 lat - z powodzeniem! Nie stosowanlam diety, tylko
cwiczylam 50 min dziennie i po 8 miesiacacj 11 kg mniej. Waga utrzymywala sie
przez 11 lat! 2 starcie - dieta niskokaloryczna, mialam do zbicia 4kg w
krotkim czasie. Zrzucilam je w ciagu miesiaca. Efekt byl, ale pozniej
gigantyczny efekt jojo i umiejscowienie sie tluszczu na biodrach i na udach.
Od tego momentu zaczely sie rowniez problemy z waga, bo jeszcze nie nadwaga!
Pozniej byly diety jakas 13 dniowa, ktorej glownym skladnikiem byla kawa i
jajka - efekt 2 kg mniej, ale z glodu "gryzlam sciany". Pozniej byla
eliminacja slodyczy, ziemniakow i innych tuczacych produktow - wlasciwie brak
efektow. Od 2 tygodni znow jestem na diecie, bo po urodzniu dziecka jest juz
nadwaga: jem regularnie, male porcje, ograniczylam slodyczne etc. Uwazam, ze
eliminacja portaw, ktore sie lubi w pozniejszym czasie przyniesie 100% efekt
jojo. Dlatego wole np 1 w tygodniu jesc cos slodkiego, niz po drastycznej
diecie rzucic sie na slodycze lub inne "normalne portawy". Obecnie odchudzam
sie kompeksowo: dieta, cwiczenia, kremy i spalacz tluszczu. I musze przyznac,
ze efekty rowniez nie sa zadawalajace

Dochodze do wniosku, ze najlepszym
odchudzaczem sa po prostu cwiczenia i zadne wspomagacze, nawet najdrozsze nic
nie pomoga bez regularnych cwiczen - co najmniej 60 min dziennie.