Witam wszystkich!
Dziewczyny, jestem pod ogrooomnym wrazeniem Waszych zmagan, silnej woli,
pomyslowosci, wzajemnego wspierania sie, a przede wszystkim - wynikow!. Noi
oczywiscie - udzielilo sie i mnie. Od jutra zaczynam. Juz mam pogotowane
faszerowane papryczki, jarski bigos, leczo oraz caly zapas warzyw i owocow.
Nie tyle chce schudnac, co sie "przeczyscic". Chociaz ostatnio wychodowalam
sobie niezla oponke i milo by bylo sie jej pozbyc

Bede pisywac regularnie (choc pewnie nie codziennie), wszelkie dopiski i
komentarze - mile widziane. Super by bylo jakby sie ktos dolaczyl. W grupie
zawsze razniej

Mam zamiar wytrwac 8 tygodni (a co najmniej 6). Co do gimnastyki, to wiem na
pewno, ze nie bede wyciskac z siebie 7 - mych potow na silowni. Natomiast
pewnie pokrece hula - hopem, plus moja codzienna dawka marszu (wszedzie
chodze pieszo), plus od czasu do czasu jakis basen, noi gonienie za synkiem :-
) Powinno wystarczyc. Mam tez zamiar (nie wiem co z tego wyjdzie) robic sobie
masaz oraz "szczotkowac" cialo (podobno pomaga to w usuwaniu toksyn)
Teraz jeszcze ostatnia kawka, a sole juz stoja w kuchni (mam zamiar wypic
przed spaniem)
To chyba tyle. A wiec - zaczynam!