Od pewnego czasu mieszkam w Moskwie. Nie pracuję. Zajmuję się synem. Wiadomo
dużo czasu spędzamy na spacerach. W Moskwie strasznie mnie zdziwiło (nie tylko
to) że jest bardzo duża liczba kobiet bardzo szczupłych z bardzo wyraźnie
zarysowaną talią. A jak widziałam mamy małych dzieci np.: 4 miesięcznych które
mają około 60 cm w talii zaczęłam się zastanawiać jak to możliwe. Zajżałam na
forumy internetowe (no mąż tłumaczył

i okazało się że nasze rosyjskie
koleżanki ćwiczą. Kręcą hula-hop. Niby nic ,ale w Moskwie nie znalazłam
żadnych plastikowych hula hop a jedynie metalowe - naprawdę ciężkie. Okazało
się że -dodatkowo- do środka wsypują piasek, aby było jeszcze cięższe, albo
doklejają fasolę (nie wiem w jaki sposób) od wewnętrznej strony (taki masaż).
Te hula-hop które są sprzedawane w sklepie (byłam w Auchan) są naprawdę
ciężkie a jeżeli dołożyć dodatkowe obciążenie to już nie wiem. Ja kupiłam
sobie takie pół na pół metalowo-aluminiowe. Może wytrwam i będę mogła się
pochwalić wynikiem... Ja jestem trochę przerażona tymi obciążeniami i fasolą.
Może kiedyś spróbuję. Co o tym myślicie? Tu się sprzedaje jeszcze hula-hop
ważące 3 kg, można je pompować i jest ono elastyczne...(można wykonywać nim
jeszcze inne ćwiczenia) No a poza tym nadal szukam mam które mieszkają w Moskwie.
Pozdrawiam serdecznie aga_i_oli.